Kapsel Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 A o miodzie pitnym ( flaszencji) żeby tak ładnie leśnie brzmiało, to nic Mireczka nie wspomniała :evil_lol: żałuje, tylko o płocie pisze :evil_lol: Quote
ageralion Posted April 25, 2010 Author Posted April 25, 2010 Kapsel napisał(a):A o miodzie pitnym ( flaszencji) żeby tak ładnie leśnie brzmiało, to nic Mireczka nie wspomniała :evil_lol: żałuje, tylko o płocie pisze :evil_lol: To ja juz wiem czemu ta kurtka byla taka rozpieta :evil_lol: a juz chcialam od zboczuchow tutaj kogos wyzywac za ostentacyjne eksponowanie biustu :evil_lol: Quote
Kapsel Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 ageralion napisał(a):To ja juz wiem czemu ta kurtka byla taka rozpieta :evil_lol: a juz chcialam od zboczuchow tutaj kogos wyzywac za ostentacyjne eksponowanie biustu :evil_lol: Jakbyś zobaczyła mój biust to jeszcze bardziej za Tobą by się kurzyło :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ageralion Posted April 25, 2010 Author Posted April 25, 2010 Kapsel napisał(a):Jakbyś zobaczyła mój biust to jeszcze bardziej za Tobą by się kurzyło :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
mira_c Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 ageralion napisał(a):To ja juz wiem czemu ta kurtka byla taka rozpieta :evil_lol: a juz chcialam od zboczuchow tutaj kogos wyzywac za ostentacyjne eksponowanie biustu :evil_lol: Ustawa o pprzeciwdziałaniu alkoholizmowi zabrania reklam napitków :evil_lol: a poza tym weź tu napisz, że będą to pół Polski się zleci i mniej dla nas będzie :lol: O jakiej kurtce Ty Alinko piszesz rozpiętej - przecież Ty byś kurtki zapomniała :lol: A płot sama pomaluję, bo lubię :lol: tylko marzy mi się jaka muzyka przy tym zajęciu, a nie mam tak długiego przedłużacza żeby sobie jakie cudo grające zatargać ;) A jak byście trochę mniodku łyknęły to byłybyście lepsze od Whitney Houston :evil_lol: Quote
mira_c Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Kapsel napisał(a):Jakbyś zobaczyła mój biust to jeszcze bardziej za Tobą by się kurzyło :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jak taka chętna jesteś na pokazywanie to koniecznie przyjeżdżaj !!! Ja muszę pilnie koniecznie, w trybie natychmiastowym powiedziałabym schudnąć ok. 20 kg, a brak mi mobilizacji do jakiegokolwiek ruchu poza tym niezbędnym :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Kapsel Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 mira_c napisał(a):Jak taka chętna jesteś na pokazywanie to koniecznie przyjeżdżaj !!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chyba żarty sobie stroisz ja odwrotnie, chętna na chowanie jestem :lol: Quote
mira_c Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Ale Ty Alinko jesteś - Marcie chciałaś pokazać co by szybciej z wózkiem biegła :evil_lol: A dziś dotarła do mnie kosteczka dla Lakiego. Ale Laki mało zainteresowany na razie nową zabawką. Quote
ageralion Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 mira_c napisał(a):Ale Ty Alinko jesteś - Marcie chciałaś pokazać co by szybciej z wózkiem biegła :evil_lol: A dziś dotarła do mnie kosteczka dla Lakiego. Ale Laki mało zainteresowany na razie nową zabawką. W przeciwienstwie do mojej Mamaby, ktora lata po domu, piszczy, gada i zakopuje kostke w fotelu ze szkoda dla fotela (teraz jest pod kanapa i boje sie spojrzec co tam niszczy) :shake: Kapselku jak ja Cie kiedys dorwe :mad: i ta mina mojego listonosza jak mowil "Ale pani dzisiaj cos wyjatkowo smierdzacego przyslali" :roflt: Quote
Kapsel Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 mira_c napisał(a):Ale Ty Alinko jesteś - Marcie chciałaś pokazać co by szybciej z wózkiem biegła :evil_lol: A dziś dotarła do mnie kosteczka dla Lakiego. Ale Laki mało zainteresowany na razie nową zabawką. Jak to nie zainteresowany???? :shake: Trzeba go zachęcić do zabawy, popiszczeć, pokazać, schować pod pazuchę lub pod kołdrę, wyeksponować i zachęcić psiak do zabawy a nie tylko paczkę odpakować :evil_lol: Quote
mira_c Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Kapsel napisał(a):Jak to nie zainteresowany???? :shake: Trzeba go zachęcić do zabawy, popiszczeć, pokazać, schować pod pazuchę lub pod kołdrę, wyeksponować i zachęcić psiak do zabawy a nie tylko paczkę odpakować :evil_lol: Guma za twarda dla chłopaka :( ALe namoczyłam we wrzątku, może będzie bardziej miękka ?:) Chłopak ma ulubione dwie kości gumowe. Przez miesiąc nie zrobił im żadnej krzywdy, nie poddał utylizacji, bo zęby ma w kiepskim stanie. A i z szarpaniem trzeba uważać, bo łatwo dziąsła mu zranić (ma nadziąślaki). Ale zabawek u mnie dość, więc chłopak czy panienka nie powinny narzekać jak nową zabawką "zaopiekuje" się Madzia :) Ech Alinko jak Ty o mnie możesz tak myśleć, że odpakowałam paczkę i na tym skończyła się próba zachęcenia psiaków do zabawy? Quote
Kapsel Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 mira_c napisał(a):Guma za twarda dla chłopaka :( ALe namoczyłam we wrzątku, może będzie bardziej miękka ?:) Chłopak ma ulubione dwie kości gumowe. Przez miesiąc nie zrobił im żadnej krzywdy, nie poddał utylizacji, bo zęby ma w kiepskim stanie. A i z szarpaniem trzeba uważać, bo łatwo dziąsła mu zranić (ma nadziąślaki). Ale zabawek u mnie dość, więc chłopak czy panienka nie powinny narzekać jak nową zabawką "zaopiekuje" się Madzia :) Ech Alinko jak Ty o mnie możesz tak myśleć, że odpakowałam paczkę i na tym skończyła się próba zachęcenia psiaków do zabawy? A ja dzisiaj paczuszkę dostałam i nie mogłam odpakować, bo Kapsel aż trzęsawki dostał, gdy wyczuł zabaweczkę. Fakt trochę twarda ale jest tak przeszczęśliwy, ze na popołudnie mam go z głowy. :multi::lol: Mierczko ja doskonale wiem, że jak odpakowałaś zabawkę to chodziłaś na czworakach i nosiłaś ją w zębach, aby tylko Lakuś się nią zainteresował :evil_lol: Quote
Soema Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 [quote name='Kapsel']A ja dzisiaj paczuszkę dostałam i nie mogłam odpakować, bo Kapsel aż trzęsawki dostał, gdy wyczuł zabaweczkę. Fakt trochę twarda ale jest tak przeszczęśliwy, ze na popołudnie mam go z głowy. :multi::lol: Mierczko ja doskonale wiem, że jak odpakowałaś zabawkę to chodziłaś na czworakach i nosiłaś ją w zębach, aby tylko Lakuś się nią zainteresował :evil_lol:[/QUOTE] Kapsel :mdleje: Quote
mira_c Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Soema napisał(a):[quote name='Kapsel']A ja dzisiaj paczuszkę dostałam i nie mogłam odpakować, bo Kapsel aż trzęsawki dostał, gdy wyczuł zabaweczkę. Fakt trochę twarda ale jest tak przeszczęśliwy, ze na popołudnie mam go z głowy. :multi::lol: Mierczko ja doskonale wiem, że jak odpakowałaś zabawkę to chodziłaś na czworakach i nosiłaś ją w zębach, aby tylko Lakuś się nią zainteresował :evil_lol:[/QUOTE] Kapsel :mdleje: Alinka - padłam i się już nie podniosę :-) Jakby ten mój nadmiar kg padł na podłogę na czworakach to do piwnicy byśmy wpadali :) No i musiałabym mieć dużą wadę zgryzu (a nie mam) i dziwną budowę twarzy (też raczej nie mam :) ), by tak wielką kostkę z zębach nosić :) A tak na serio : kostką zainteresowała się Laila :) Przesuwa sobie ją noskiem i jest cała dumna z siebie. A jak kosteczkę rzuciłam to Laila pokazała, że umie fruwać. Z przytupem :) I idealnie trafić łapkami obok kostki. I wcale jej nie przeszkadza, że kostka jest twarda. Tylko piszczałkę musiałam zutylizować, znaczy wyciszyć (żeby nie było, że popsułam zabawkę), bo Laila nie lubi piszczących. Quote
mira_c Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Przed nami długi weekend, więc i będzie dodatkowy czas na zabawy na dworzu (mam nadzieję, że pogoda dopisze). Laki czuje się dobrze, sprawia wrażenie zadowolonego. Przestrzeń do biegania, zabaawki i gotowane jedzonko to to czego Laki potrzebował najbardziej. Z Lailą i SOngiem się dogaduje, z dziećmi i z nami również. Czego chcieć więcej?:lol: Pozdrowionka serdeczne. Quote
ageralion Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 mira_c napisał(a):Czego chcieć więcej?:lol: Ja poprosze troche wiecej snu, tak chociaz 6h bez przerwy bo od 6 miesiecy nie dane jest mi spac :eviltong: A tak serio, to ucalowania dla calej gromadki dzieciaco psiarskie i... mezusia :cool3: Ciesze sie, ze tak fajnie dogaduje sie cale stadko :loveu: Quote
Kapsel Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 mira_c napisał(a):Przed nami długi weekend, więc i będzie dodatkowy czas na zabawy na dworzu (mam nadzieję, że pogoda dopisze). Laki czuje się dobrze, sprawia wrażenie zadowolonego. Przestrzeń do biegania, zabaawki i gotowane jedzonko to to czego Laki potrzebował najbardziej. Z Lailą i SOngiem się dogaduje, z dziećmi i z nami również. Czego chcieć więcej?:lol: Pozdrowionka serdeczne. i dużo fotek prosimy, może to ukoi moje serducho... Quote
mira_c Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Kapsel napisał(a):i dużo fotek prosimy, może to ukoi moje serducho... Fotki dostałaś na @ :) I przytulamy Cię strasznie mocno. Marto - ja po 1.5 roku po raz pierwszy przespałam całą nockę. Choć też nie, bo na początku budziłam się, bo przecież Magda za chwilę się obudzi. Laila dalej bez ataku !!! Miesiąc minął, wiecie? I nic na nią nie działa :) nawet hałasu odpalonej piły się nie boi ! A na początku pojawienie się gościa powodowało stres. No i minęło pięć miesięcy jak stała się kolejnym domownikiem. Laki wiecznie przy człowieku. Każdego musi obszczekać, a potem przywitać jak na kulturalnego psiaka przystało. Zaczyna być widać mięśnie u chłopaka. I łapki się nie trzęsą. I sztywnienie ustało i sam wskakuje do samochodu, bez pomocy. Chłopak potrzebował mięska i ruchu żeby lepiej funkcjonować :) Znaczną część dnia spędzamy z czworonogami na dworzu. Słoneczko świeci, a na naszym podwórzu zawsze jest co robić. Muszę pochwalić moje / nasze boksiki - nie taranują zasianych roślinek czy posadzonych kwiatków, czego nie mogę powiedzieć o Songu (jak tylko wyczuje świeżo skopaną ziemię biegnie by przekopywać dalej). No i wiernie mi kibicują przy grabieniu :) Napiszę o czymś, co jest dla mnie ważne, choć niekoniecznie smaczne. Laki jest nauczony załatwiania potrzeb fizjologicznych poza podwórzem, nie zdarza mu się zostawić "niespodzianki" na trawce, biegnie do lasu* między drzewka. A Laila ma swoje stałe miejsce, które jest sprzątane. * las mam w koło podwórka :) Jak to dobrze, że przegadałam kiedyś Markowi, że chłopak jeszcze zostanie u nas i spróbujemy mu pomóc zrozumieć panujące u nas zasady. Teraz mamy jedną wielką radość, bo chłopak jest przekochany :) Jak ten czas szybko leci, 28 marca Laki zamieszkał z nami. W ogóle ten 28 to dla nas jakiś szczególny dzień; 28 listopada zamieszkała z nami Laila, 28 stycznia Porciak, 28 marca Laki. Po wolnym muszę jechać z psiakami (głównie Lakim) do weta. Nie, nie, nic się nie dzieje złego. Dwa dni temu zadzwoniła do mnie Marta i przekazała nowe informacje o chłopaku. Według słów właściciela, który się pojawił Laki miał (?) / ma (?) raka i trzeba sprawdzić tą informację i porobić chłopakowi szczegółowe badania. Może to być trudne ze względu na wieeelką antypatię jaką Laki żywi do weterynarzy, ale coś wymyślimy, by dla chłopaka było to jak najmniej stresujące. Quote
ageralion Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 mira_c napisał(a):Marto - ja po 1.5 roku po raz pierwszy przespałam całą nockę. Choć też nie, bo na początku budziłam się, bo przecież Magda za chwilę się obudzi. :mdleje: mira_c napisał(a):Laila dalej bez ataku !!! Miesiąc minął, wiecie? I nic na nią nie działa :) nawet hałasu odpalonej piły się nie boi ! A na początku pojawienie się gościa powodowało stres. No i minęło pięć miesięcy jak stała się kolejnym domownikiem. Ciekawe czy Laki maczal w tym swoje lapki :eviltong: mira_c napisał(a):Laki wiecznie przy człowieku. Każdego musi obszczekać, a potem przywitać jak na kulturalnego psiaka przystało. Zaczyna być widać mięśnie u chłopaka. I łapki się nie trzęsą. I sztywnienie ustało i sam wskakuje do samochodu, bez pomocy. Chłopak potrzebował mięska i ruchu żeby lepiej funkcjonować :) Cudowne wiadomosci. On nie mial za duzo ruchu, co widac bylo po cudziutkiej dupce. Boksery zazwyczaj maja piekne miesnie, a u niego...kaplica. Kondyca i psychika jak u mlodzika :evil_lol: PS podobno Laki ma 9 lat ale ile w tym prawdy?? mira_c napisał(a):Napiszę o czymś, co jest dla mnie ważne, choć niekoniecznie smaczne. Laki jest nauczony załatwiania potrzeb fizjologicznych poza podwórzem, nie zdarza mu się zostawić "niespodzianki" na trawce, biegnie do lasu* między drzewka. A Laila ma swoje stałe miejsce, które jest sprzątane. * las mam w koło podwórka :) Postawcie mu budke z serduszkiem :evil_lol: mira_c napisał(a):Jak to dobrze, że przegadałam kiedyś Markowi, że chłopak jeszcze zostanie u nas i spróbujemy mu pomóc zrozumieć panujące u nas zasady. Teraz mamy jedną wielką radość, bo chłopak jest przekochany :) Jak ten czas szybko leci, 28 marca Laki zamieszkał z nami. W ogóle ten 28 to dla nas jakiś szczególny dzień; 28 listopada zamieszkała z nami Laila, 28 stycznia Porciak, 28 marca Laki. No bo on mial u Was mieszkac i tyle. Juz Ci mowilam przez telefon, ze jestes mala ale wariat :evil_lol: mira_c napisał(a):Po wolnym muszę jechać z psiakami (głównie Lakim) do weta. Nie, nie, nic się nie dzieje złego. Dwa dni temu zadzwoniła do mnie Marta i przekazała nowe informacje o chłopaku. Według słów właściciela, który się pojawił Laki miał (?) / ma (?) raka i trzeba sprawdzić tą informację i porobić chłopakowi szczegółowe badania. Może to być trudne ze względu na wieeelką antypatię jaką Laki żywi do weterynarzy, ale coś wymyślimy, by dla chłopaka było to jak najmniej stresujące. No niestety to mnie tez lekko zestresowalo. W skrocie byly wlasciciel Lakiego juz spowrotem w domu i truje sasiadce, ze chce psa spowrotem. Ze on go tak kocha i ze 4 lata temu go wyciagnal ze schroniska (mial wtedy 5 lat), pies mial nowotwor i sporo wydal pieniedzy na operacje. Mam nadzieje, ze to tylko lzawa historyjka, zeby Lakiego odzyskac... Poprosilam ta sasiadke, zeby porozmawiala z sasiadem i jesli tak bardzo kocha psa, niech opowie dokladniej co to bylo i gdzie, a najlepiej niec odda jego ksiazeczke zdrowia. Oczywiscie o zadnym oddawaniu Lakiego nie ma mowy, pies jest prawnie przekazany innemu wlascicelowi i kropka... Quote
Kapsel Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Mireczko dziękuję za wszystko, Ty wiesz.... i za zdjęcia Lakusia. Wiesz, dziwne to.... ale zawsze mi trochę żal byłych właścicieli.... jak nadal walczą o psa to znaczy że jednak w jakiś sposób go kochają choć pewnie nie w taki sposób jaki my oczekujemy, ale coś w tym jednak jest. Quote
ageralion Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 [quote name='Kapsel']Mireczko dziękuję za wszystko, Ty wiesz.... i za zdjęcia Lakusia. Wiesz, dziwne to.... ale zawsze mi trochę żal byłych właścicieli.... jak nadal walczą o psa to znaczy że jednak w jakiś sposób go kochają choć pewnie nie w taki sposób jaki my oczekujemy, ale coś w tym jednak jest.[/QUOTE] Niestety jest cos takiego jak chora milosc... bo jak kocha ktos, kto uwaza, ze pies moze jesc raz w tygodniu? Quote
Kapsel Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 [quote name='ageralion']Niestety jest cos takiego jak chora milosc... bo jak kocha ktos, kto uwaza, ze pies moze jesc raz w tygodniu?[/QUOTE] Tytuł tego wątku dokładnie odzwierciedla to co Lakuś przeszedł złego czyli od patologii do dobrego ciepłego normalnego domu.... ale chorych psychicznie ludzi zawsze trochę mi żal, choć na to trochę żalu zdecydowanie nie zasługują. Maciek bokser pod opieką SOS też dostawał raz w tygodniu wodę do picia bo dużo sikał :shake::angryy: Quote
ageralion Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 [quote name='Kapsel']Mireczko, Laila jest w kalendarzu na maj![/QUOTE] Az polecialam przewrocic kartke kalendarza i faktycznie... Laila z kwiatuchem :multi: Quote
mira_c Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 [quote name='Kapsel']Mireczko, Laila jest w kalendarzu na maj![/QUOTE] Ależ ja to wiem odkąd kupiłam kalendarz :) I 4 maja Laila kończy 2 lata !!! Aluś - mi też szkoda byłch właścicieli, nawet jeśli darzą swe czworonogi chorą miłością - pewnie nie zdają sobie sprawy z tego, że krzywdzą tą istotę. Jak wiesz/wiecie mam syna z problemami natury neuro-psychicznej i naprawdę mam w sobie niezwykłą ilość empatii dla ludzi pokrzywdzonych w ten sposób przez los, życie... Wiem, że Lakiego nie oddamy NIKOMU!!! To jest jeden z naszych domowników i tyle! Ma takie same prawa do bycia szczęśliwym jak każde moje dziecko,jak Marek, jak ja; ma zapewnione domowe ciepło, pełną miskę i nasze serca. I nie wyobrażam sobie,by zniknął z naszego domu; jest jednym z "elementów" (tak jak i my) nadających właściwy "kształt" naszemu domowi.Nie mam na myśli wystroju, ale "klimat domu",tego na co zwracają uwagę osoby odwiedzające nas. Ja z M. mogę się pokłócić, posprzeczać, ale czuć tą więź, która jest między nami, między nami a psami, między dziećmi a psami. I masza 2.5 letnia córka jest nauczona szacunku dla każdego stworzenia.Bo jak nie wpoimy jej podstawowych zasad teraz, to kiedy ją naprawimy? Nie mamy dvd, super nowoczesnych mebli, nie spędzamy wczasów w Egipcie, ale mamy SIEBIE (rodzina z psami) i to jest najważniejsze. Wszyscy domownicy mają takie same prawa i obowiązki,czyli dbanie o innych,nie krzywdzenie i posłuszeństwo.Ani to dużo, ani mało. Nic więcej nie oczekujemy.I pewnie dlatego jesteśmy z sobą szczęśliwi, uzupełniamy się nawzajem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.