Enigma79 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Nie potrafie znalezc slow uznania dla takich osob jak mira_c... anioly miedzy ludzmi... cudowna wiadomosc za samego rana. Jak znajde meza z domkiem w lesie lub chociaz ogrodem, tez obiecuje DT dla psin z dogo ;) Na razie trzeba harowac po te 8 godz dziennie. Quote
Kapsel Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 [quote name='mira_c']Z chęcią, tylko ciekawe ile byś wytrzymała. Mieszkam w cudownym miejscu; pod warunkiem, że ktoś nie potrzebuje sklepu "pod nosem" ( 10 km), wypady do kina / teatru / restauracji zostawia na "wielkie okazje", potrafi zasnąć jak nie przejeżdżają mu pod oknem samochody, gdy kołysze do snu szum drzew. I net działa kiedy chce buuu...bo często zasięgu brak. "Mieszczuchy" (PRZEPRASZAM) po trzech dniach czują się jak w klatce :-( Zapraszam w odwiedziny do Laili i Lakiego jak już dojedzie. Trochę zaśmiecam wątek Lakiego, ale chciałabym żebyście Cioteczki wiedziały do jakiego domu trafi Wasz pupil. Jak zdecydowaliśmy się na adopcję Laili od każdego z kim się kontaktowaliśmy słyszeliśmy, że "nie jest typowym boksiem", prócz padaczki jest zamknięta w sobie i trzeba mnóstwo pracy włożyć, by się otworzyła. Po pięciu tygodniach mieliśmy odwiedziny wolontariuszki SOS, która stwierdziła, że Laila jest normalnym, zdrowym psem (pomijając epi oczywiście). Panienka wybiegła żeby nas przywitać, zachęcała do zabawy psa wolontariuszki,by w końcu zalegnąć na sofie. Jedyne czym różni się od innych boksików - nie rozdaje buziaków i nie skacze całym ciałem na człowieka - to akurat wskazane, bo najmłodsze dziecię ma prawie 2.5 roku. I się wtula całą sobą, i nadstawia doopkę do drapania, i pychola do głaskania... 28 stycznia trafił do nas Porto. Po około dwóch tygodniach był na tyle zadomowiony, że wyprowadzany był bez smyczy - mój niewybaczalny błąd. Z tego powodu po trzech tygodniach odszedł za TM. W zderzeniu z samochodem nie miał szans :-((( Teraz naszym domownikiem zostanie Laki ;-))) Zapewnimy mu takie same warunki jak Laili, otoczymy go miłością. Tak samo jak ona będzie chodził na smyczy na spacerki, a biegać będzie na lince treningowej (czemu ja wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego jest ??? ).Dopóki nie stanie ogrodzenie w koło podwórza, czyli już niedługo. Chciałabym PODZIĘKOWAĆ SOS za danie nam szansy, za wiarę w nas, za to, że jesteście. A na mojej wsi wczoraj prąd wyłączyli i nie mogłam odpisać! :cool3: Lakuś trafił w dziesiątkę!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Takiego domku to mu tylko zazdrościć! Lailowy domku, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo DZIĘKUJEMY :modla::modla::modla::modla::modla: Mam nadzieję, że jak Laki juz do Was przyjedzie to raporciki będą codziennie:lol: Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Dzień dobry . Mam pytanko: co Laki je? Trzeba szybko kupić mu jedzonko (jeśli jest to sucha karma) lub zaopatrzyć się w inne produkty.Bo niedziela / poniedziałek już za chwilę. Legowisko, kocyk, zabawki i miski czekają.Tylko jedzonka brak. No i czy chłopak może jeść smaczki? Ma ulubione ? Laila je tylko RC Renal + denta stix (jako smaczki,w małych kawałkach), niczego innego nie może, bo nie metabolizuje amoniaku. Songo je gotowane + karmę + puszki, czyli wszystko. W domu wyczuwalne napięcie. Dziś miał do nas przyjechać Falco.Chłopaki nie mogą się doczekać przyjazdu psa.Dopiero dziś im pokazałam jaki chłopak do nas trafi. Wczoraj, w ferworze telefonów i ustaleń nie było czasu. Chłopaków dziadków suczka też wabi się Laki :) W ogóle muszę Wam powiedzieć, że to błyskawiczna akcja. Wczoraj o 17.53 zadzwoniła Germaine z propozycją.Oczywiście musiałam pochwalić się Asi i Alince. Do pierwszej zadzwoniłam i automatycznie dostałam propozycję, że połowę trasy bierze na siebie. O 19.40 trasa była obgadana, szczegóły ustalone. Byłoby super gdyby wszystkie potrzebujące psiaki w takim tempie znajdowały swoje domki. Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Enigma79 napisał(a):Nie potrafie znalezc slow uznania dla takich osob jak mira_c... anioly miedzy ludzmi... cudowna wiadomosc za samego rana. Jak znajde meza z domkiem w lesie lub chociaz ogrodem, tez obiecuje DT dla psin z dogo ;) Na razie trzeba harowac po te 8 godz dziennie. Ja mam ten komfort, że nie pracuję. Nie wiem jak długo jeszcze, ale przez najbliższy rok pewnie nic się w tej kwestii nie zmieni. Żebyście sobie nie pomyślały, że brzydzę się pracą - nie mogę podjąć pracy, bo mam w domu dziecko " szczęśliwe w szczególny sposób" i potrzebujące stałej opieki. Nie trzeba być aniołem, by postępować podobnie.Wystarczy być człowiekiem, który potrafi patrzeć dalej niż na koniec własnego nosa. To nie wymaga wysiłku. Quote
ageralion Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 Ja wczoraj padlam... :) mira_c napisał(a):Z chęcią, tylko ciekawe ile byś wytrzymała. Mieszkam w cudownym miejscu; pod warunkiem, że ktoś nie potrzebuje sklepu "pod nosem" ( 10 km), wypady do kina / teatru / restauracji zostawia na "wielkie okazje", potrafi zasnąć jak nie przejeżdżają mu pod oknem samochody, gdy kołysze do snu szum drzew. I net działa kiedy chce buuu...bo często zasięgu brak. "Mieszczuchy" (PRZEPRASZAM) po trzech dniach czują się jak w klatce :-( Zapraszam w odwiedziny do Laili i Lakiego jak już dojedzie. Ja mieszczuchem nie jestem, chociaz od urodzenia mieszkalam w centrum Szczecina, wiec oprocz braku neta, warunki dla mnie idealne. Kiedy podpisujemy moje papiery adopcyjne? :cool3: mira_c napisał(a):Trochę zaśmiecam wątek Lakiego, ale chciałabym żebyście Cioteczki wiedziały do jakiego domu trafi Wasz pupil. Jak zdecydowaliśmy się na adopcję Laili od każdego z kim się kontaktowaliśmy słyszeliśmy, że "nie jest typowym boksiem", prócz padaczki jest zamknięta w sobie i trzeba mnóstwo pracy włożyć, by się otworzyła. Po pięciu tygodniach mieliśmy odwiedziny wolontariuszki SOS, która stwierdziła, że Laila jest normalnym, zdrowym psem (pomijając epi oczywiście). Panienka wybiegła żeby nas przywitać, zachęcała do zabawy psa wolontariuszki,by w końcu zalegnąć na sofie. Jedyne czym różni się od innych boksików - nie rozdaje buziaków i nie skacze całym ciałem na człowieka - to akurat wskazane, bo najmłodsze dziecię ma prawie 2.5 roku. I się wtula całą sobą, i nadstawia doopkę do drapania, i pychola do głaskania... 28 stycznia trafił do nas Porto. Po około dwóch tygodniach był na tyle zadomowiony, że wyprowadzany był bez smyczy - mój niewybaczalny błąd. Z tego powodu po trzech tygodniach odszedł za TM. W zderzeniu z samochodem nie miał szans :-((( Teraz naszym domownikiem zostanie Laki ;-))) Zapewnimy mu takie same warunki jak Laili, otoczymy go miłością. Tak samo jak ona będzie chodził na smyczy na spacerki, a biegać będzie na lince treningowej (czemu ja wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego jest ??? ).Dopóki nie stanie ogrodzenie w koło podwórza, czyli już niedługo. Chciałabym PODZIĘKOWAĆ SOS za danie nam szansy, za wiarę w nas, za to, że jesteście. To nir jest zasmiecanie, a wrecz przeciwnie bardzo na temat. Jak sie czyta Twoje wpisy, to az sie fruwac chce :multi: Laki jest w takim wieku, ze juz nie biega duzo. Na wybiegu dla psiakow poprostu dumnie spacerowal sobie :evil_lol: Ale jak zobaczy atrakcyjna suczke albo jakis typ go obszczeka, to prezy sie i pokazuje jaki z niego samiec... Gdyby nie siwizna na pysku, w zyciu nikt by wtedy nie powiedzial, ze to staruszek. Skakac na ludzi tez nie ma w zwyczaju, chociaz tance powitalne odstawia i wtedy genialnie obija sie do gory bobiema przednimi lapkami :evil_lol: mira_c napisał(a):Dzień dobry . Mam pytanko: co Laki je? Trzeba szybko kupić mu jedzonko (jeśli jest to sucha karma) lub zaopatrzyć się w inne produkty.Bo niedziela / poniedziałek już za chwilę. Legowisko, kocyk, zabawki i miski czekają.Tylko jedzonka brak. No i czy chłopak może jeść smaczki? Ma ulubione ? Co do jedzenia Lakiego. W domu, z ktorego zostal zabrany, jego pan go zaniedbywal, bo uwazal, ze pies moze jesc raz w tygodniu :angryy: Dokarmialy go siostra z corka, wiec pewnie jadl wszystko. W schronie przez kilka dni jadl zarcie schroniskowe, a u aktualnej opiekunki je rozmoczonego Royala Seniora, plus ryz na rosolku wyjadany suczce rezydentce :diabloti: U mnie jadl Bosch Adult namoczony i rozdrobniony. Kupa byla bardzo ladna. Co do namaczania to trzeba sprawdzic, to nie wiem do konca czy to konieczne. Boksiew maja slabe zeby i myslalam na poczatku, ze ma ich malo. Potem okazalo sie, ze ma ich praktycznie caly komplet, wiec powinien sobie poradzic z gryzieniem. Zreszta kupa powie czy jedzenie mu pasuje. Jest kastratem ale bedzie mial duzo ruchu i swiezego powietrza, wiec nie powinien przytyc na karmie "nie seniorowej";) Co do smaczkow, to nie sprawdzalismy. U mnie nie bylo takiej mozliwosci, bo Mamba atakowala nawet przy zapachu zarcia, a w dotychczasowym DT chcialam uniknac konfliktow miedzy psami, wiec nic mu nie zawozilam. mira_c napisał(a): W domu wyczuwalne napięcie. Dziś miał do nas przyjechać Falco.Chłopaki nie mogą się doczekać przyjazdu psa.Dopiero dziś im pokazałam jaki chłopak do nas trafi. Wczoraj, w ferworze telefonów i ustaleń nie było czasu. Chłopaków dziadków suczka też wabi się Laki :) Suczka? No to nie bedzie problemow przy wolaniu oby psow na raz :evil_lol: mira_c napisał(a):W ogóle muszę Wam powiedzieć, że to błyskawiczna akcja. Wczoraj o 17.53 zadzwoniła Germaine z propozycją.Oczywiście musiałam pochwalić się Asi i Alince. Do pierwszej zadzwoniłam i automatycznie dostałam propozycję, że połowę trasy bierze na siebie. O 19.40 trasa była obgadana, szczegóły ustalone. Byłoby super gdyby wszystkie potrzebujące psiaki w takim tempie znajdowały swoje domki. To byla akcja szatan!! Padlam ze zmeczenia. Od rana na pelnych obrotach, wiszenie na necie, telefonie. Jadza samochodem, schron, TOZ, DT... Ja mam nadzieje, ze jednak szukanie domku dla nastepnego psa, bedzie chociaz troche spokojniejsze :eviltong: mira_c napisał(a):Nie trzeba być aniołem, by postępować podobnie.Wystarczy być człowiekiem, który potrafi patrzeć dalej niż na koniec własnego nosa. To nie wymaga wysiłku. A o to w tych zabieganych czasach niestety trudno i wiele przyukladow pokazuje, ze to wlasnie bardzo trudne... Quote
Cudak Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Ale super!! Taka błyskawiczna akcja i domek o jakim inne psy mogą tylko pomarzyć :loveu: Zajrzyjcie proszę: http://www.dogomania.pl/threads/182610-Puchata-kulka-sznaucerka-miniatura-i-szczeniak-ZBIERAMY-DEKLARACJE Greven będzie miała trzech nowych tymczasowiczów (rocznego puchatego białego psa, sznaucerkę miniaturkę i szczeniaka kundelka), potrzebne są deklaracje na karmę, szczepienia, sterylkę... Quote
Soema Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Mirko! Jak ja się cieszę :) super, super, super że do Ciebie Lakuś jednak jedzie :) Quote
Kapsel Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Mireczko, kiedy Lakuś do Was przyjeżdża? Jedziesz po niego z Asią? Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Jutro o godz. 10-tej wsiadamy w samochód i ruszamy w stronę Szczecina. I na wieczorny spacerek chłopak pójdzie ze mną w G.P. :) Szelki przygotowane, obroża, smycz i miska również spakowana na drogę. I butelka z wodą. Ech, żeby noc szybko minęła. I na stałe zagościmy w tym wątku, tylko w innym dziale chyba . I będziemy maltretować wiadomościami jak chłopak się zadomawia. Quote
ageralion Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 Dokladnie spotkanie bedzie wpolowie drogi. Szkoda, ze nei mog osobiscie odwiezc Lakiego :( Jutro rozliczam sie z finansami: - DT 90zl, -transport 200zl Z deklaracji zostalo 40zl, brakuje wiec 250 :placz: Quote
Soema Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 [quote name='ageralion']Dokladnie spotkanie bedzie wpolowie drogi. Szkoda, ze nei mog osobiscie odwiezc Lakiego :( Jutro rozliczam sie z finansami: - DT 90zl, -transport 200zl Z deklaracji zostalo 40zl, brakuje wiec 250 :placz: Cholera no.. Ty nie możesz tego teraz zakładać, jeszcze Twoja Mambulka chora :( kto wesprze Lakiego? A może boksiowa skarpeta, hm? Quote
Kapsel Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 mira_c napisał(a):Jadę z Aśką. Odbierzemy go w Wałczu. Ale będziecie miały superaście, aż zazdroszczę. Fajnie, że tak blisko mieszkacie :multi::multi::multi: Quote
Kapsel Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 ageralion napisał(a):Dokladnie spotkanie bedzie wpolowie drogi. Szkoda, ze nei mog osobiscie odwiezc Lakiego :( Jutro rozliczam sie z finansami: - DT 90zl, -transport 200zl Z deklaracji zostalo 40zl, brakuje wiec 250 :placz: Szkoda że Martusiu nie możesz jechać, wiele od Mireczki byś się dowiedziała i dopytała różne szczegóły o Mambusi, ale cóż jak nie możesz :shake: Quote
Greven Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 mira_c napisał(a):I będziemy maltretować wiadomościami jak chłopak się zadomawia. No, to rozumiem :evil_lol: Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Cioteczki - nie ma tragedii. Nie wyciągajmy z boksiowej skarpety!!! Ja oddaję Aśce z transport (całość) i 50 zł dam Marty mężowi. Quote
ageralion Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 mira_c napisał(a):Cioteczki - nie ma tragedii. Nie wyciągajmy z boksiowej skarpety!!! Ja oddaję Aśce z transport (całość) i 50 zł dam Marty mężowi. Dzieki wielkie :loveu: Mam nadzieje, ze skarpeta poratuje brakujaca stowka, a ja bazarkiem postaram sie ja chociaz troche napelnic ;) PS pamietacie, ze w nocy zmieniamy czas??? Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 ageralion napisał(a): PS pamietacie, ze w nocy zmieniamy czas??? Niestety - pamiętam. Choć nie jestem pewna czy "niestety" - w końcu to godzina mniej oczekiwania :) Quote
Soema Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 mira_c napisał(a):Cioteczki - nie ma tragedii. Nie wyciągajmy z boksiowej skarpety!!! Ja oddaję Aśce z transport (całość) i 50 zł dam Marty mężowi. Mirko, ale po to ona jest, by pomagać w takich przypadkach :) Wam też teraz będą pieniądze potrzebne :) Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Każdemu pieniądze są potrzebne. Nie zmienia to jednak faktu, że w moim domu są wydatki ważne (które mogą poczekać) i ważniejsze (np. opłata za rehabilitację Matiego, wet Laili czy leki dla Matiego i Laili). Leki dla Laili dostałam od Pani Danusi z dogo, więc panienka jest zabezpieczona.Mati również. Laki je normalne jedzonko, nie weterynaryjną karmę, więc tu nie będzie katastrofy :) A ja myślę, że nie trzeba będzie ruszać boksiowej skarpety, znajdą się inne :) Tylko Cioteczki kciukasy i łapki PROSZĘ mocno zaciśnięte trzymać :) Quote
ageralion Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 Cholera szukam tego bloga Laili i szukam, zamiast zapytac sie wlascicielki :D Chyba sie musze wyspac :eviltong: mira_c dasz link do bloga?:cool3: Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Proszę bardzo :-) http://www.laila-porto.blogspot.com/ Quote
Greven Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 mira_c, czy Twoje dziecko potrzebuje może kucyka? Quote
mira_c Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Kucyka??? Hm - no jestem zszokowana.Też poszukuje domu ? Marto - nie rób bazarków dla Lakiego, jak chcesz zrób dla FAKTYCZNIE potrzebującego psiaka. I skarpety boksiowej nie ruszaj !!! Jak Twój mąż wróci do domu będziesz mogła rozliczyć się z dotychczasowym DT :) Spokojnych snów. Quote
Greven Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 mira_c napisał(a):Kucyka??? Hm - no jestem zszokowana.Też poszukuje domu ? Też ;) Jako że jest kucykiem o cudnym charakterze, pozbawionym wszelkich narowów, to szuka domu, w którym mógłby (mogłaby - to dziewczynka ;) ) pomóc jakiemuś dziecku, dać mu radość, uśmiech. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.