Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ageralion napisał(a):
Hehehe wariatuncie :) Nie zazdroszcze siedzenia w domu, na glowie siada normalnie... Mireczko ucaluj psiaki odemnie :)

Oj przepraszam Panią ja jestem kobieta pracująca, a nie siedząca i nic nie robiąca kura domowa :no-no-no::razz: i na głowę mi siada owszem ale co inne! :smile::smile::smile:

  • Replies 780
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kapsel napisał(a):
Oj przepraszam Panią ja jestem kobieta pracująca, a nie siedząca i nic nie robiąca kura domowa :no-no-no::razz: i na głowę mi siada owszem ale co inne! :smile::smile::smile:

:D niestety musze podtrzymac wczesniejsze slowa.. wariatuncia :evil_lol:;)

Posted

Kapsel napisał(a):
Oj przepraszam Panią ja jestem kobieta pracująca, a nie siedząca i nic nie robiąca kura domowa :no-no-no::razz: i na głowę mi siada owszem ale co inne! :smile::smile::smile:


Kapselku - jak to dobrze, że nie istnieje taki stanowisko jak kura domowa :eviltong: Jestem PREZESEM DOMU :eviltong:

Posted

mira_c napisał(a):
Kapselku - jak to dobrze, że nie istnieje taki stanowisko jak kura domowa :eviltong: Jestem PREZESEM DOMU :eviltong:

Jakby tak patrzec, to mogla bys wymienic kilka albo kilkanascie stanowisk jakie pelnisz ;) Szef kuchni, wykwalifikowana opiekunka, psycholog, ogrodnik, itp itd :evil_lol: Co Ci faceci by zrobili bez swoich bab :eviltong:

Posted

ageralion napisał(a):
Jakby tak patrzec, to mogla bys wymienic kilka albo kilkanascie stanowisk jakie pelnisz ;) Szef kuchni, wykwalifikowana opiekunka, psycholog, ogrodnik, itp itd :evil_lol: Co Ci faceci by zrobili bez swoich bab :eviltong:

No właśnie; i gdzie z moim wyglądem do kury ?

Opowiem Wam jak w piątek się ubawiłam dzięki Lakiemu, ale zaczne od końca.
Na początku jak Laki zamieszkał z nami wychodziłam z nim zawsze na dwór. Ale chłopak udowodnił, że ludzi traktuje przyjaźnie, więc teraz wypuszczam go samego zawsze kiedy chce.
Mamy takiego faceta z energetyki, który jak przyjeżdża z rachunkiem zawsze robi obchód podwórza. Działa to na mnie jak płachta na byka, ale sposobu na to nie miałam żadnego.
W piątek znów przyjechał. Wiedziałam, że to on, bo jako jedyny wjeżdża na podwórze, a nie czeka przy bramce. Wypuściłam po chwili jego łażenia Lakiego na dwór drugimi drzwiami i poszłam do drzwi od strony podwórka. Nawet nie przyszło mi do głowy, że facet potrafi tak szybko biegać. Więcej już chyba nie odważy się wyjść z samochodu.
A Lakuś był niezadowolony, bo facet ani nie pogłaskał chłopaka, ani nie zagadał do niego. Pomimo, że ósemeczki śliczne robił i zachęcał do zabawy.


NiJaSe - pomimo najszczerszych chęci nie dam rady wspomóc kolejnego biednego psiaka :(

  • 2 weeks later...
Posted

Dni mijają nam na wylegiwaniu się pod drzewkiem.Bo pogoda cudna.
Laila dalej bez ataku :)
Wczoraj Laki ściął się z Songiem.Bo chłopak chce być pierwszy i jedyny przy człowieku.Jednak w zderzeniu z 60 kg kudłaczem szans nie miał. Songo nic mu nie zrobił,bo nie jest nauczony gryzienia się z innymi psami.Usadził Lakiego własnym ciężarem i przytrzymał do czasu aż Laki uspokoił się/przestał się szamotać. Dzieciaki się zestresowały trochę, bo nie wiedziały czego się spodziewać.
Poza tym chłopak zrobił się wybredny w kwestii jedzonka :) Suchej karmy nie ruszy :) Powąchał,popatrzył na mnie z miną "żryj to sobie sama" i położył obok miski.Jednak gotowane + puszka zdecydowanie lepiej smakuje niż sucha karma.No i swojska kaszana za ognicha też jest rewelacyjna :) Nie ważne,że była to micha Songa;w końcu jak on ma co innego to trzeba spróbować,może coś lepszego mu dali?Muszę nowe fotki chłopakowi (i panience też) zrobić i zacząć nieśmiało uśmiechać się do Marty żeby wstawiła :)
Pozdrowionka serdeczne od czworonogów i dwunożnych :)

Posted

Witam :) Dostałam namiary na wątek od Kapsla. Jeszcze nie doczytałam całości, ale już muszę napisać, że jestem pełna podziwu dla tego co robisz :) Życzę zgody między czworonogami, dużo sił dla dwunożnych i 0 ataków padaczki - to marudzę ja, ta wredna baba ;) od Trileptalu ( doszła druga partia?).

Posted

mira_c napisał(a):
Dni mijają nam na wylegiwaniu się pod drzewkiem.Bo pogoda cudna.
Laila dalej bez ataku :)
Wczoraj Laki ściął się z Songiem.Bo chłopak chce być pierwszy i jedyny przy człowieku.Jednak w zderzeniu z 60 kg kudłaczem szans nie miał. Songo nic mu nie zrobił,bo nie jest nauczony gryzienia się z innymi psami.Usadził Lakiego własnym ciężarem i przytrzymał do czasu aż Laki uspokoił się/przestał się szamotać. Dzieciaki się zestresowały trochę, bo nie wiedziały czego się spodziewać.
Poza tym chłopak zrobił się wybredny w kwestii jedzonka :) Suchej karmy nie ruszy :) Powąchał,popatrzył na mnie z miną "żryj to sobie sama" i położył obok miski.Jednak gotowane + puszka zdecydowanie lepiej smakuje niż sucha karma.No i swojska kaszana za ognicha też jest rewelacyjna :) Nie ważne,że była to micha Songa;w końcu jak on ma co innego to trzeba spróbować,może coś lepszego mu dali?Muszę nowe fotki chłopakowi (i panience też) zrobić i zacząć nieśmiało uśmiechać się do Marty żeby wstawiła :)
Pozdrowionka serdeczne od czworonogów i dwunożnych :)

No nareszcie jakieś znaki życia Mireczka dała :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
A że Lakuś taki wybredny się zrobił, to pewnie dlatego że mu za bardzo dogadzasz :):):)
Michę Lakuś Songo sprawdza, to tak jak u mnie. Po skończonym jedzeniu, zamiana natychmiastowa i sprawdzanie, co tam jeszcze zostało :evil_lol:

Lila bez ataku nadal :crazyeye::crazyeye::crazyeye: to jak to już długo????

Posted

[quote name='Maruda666']Witam :) Dostałam namiary na wątek od Kapsla. Jeszcze nie doczytałam całości, ale już muszę napisać, że jestem pełna podziwu dla tego co robisz :) Życzę zgody między czworonogami, dużo sił dla dwunożnych i 0 ataków padaczki - to marudzę ja, ta wredna baba ;) od Trileptalu ( doszła druga partia?).

Odnośnie trileptalu - doszła kolejna partia,za co strasznie dziękuję;wysłałam list do Pani.*
Nie ma mnie/nas za co podziwiać, nie robimy nic szczególnego.Laila szukała domu,Laki również.Trafiły do nas boksiki,które miały małe szanse na dom - to fakt.Właśnie dlatego do nas trafiły.I nie pomyliliśmy się w wyborze; oba psiaki są rewelacyjne !Pomimo,że oba miały małe szanse na dom (zupełnie nie wiem dlaczego).

Kapselku - 1 czerwca minęły pełne DWA MIESIĄCE bez ataku Laili :evil_lol: Panienka jest na bardzo minimalnej dawce leków,takiej podtrzymującej (dostaje leki p/padaczkowe raz na TRZY DNI!!!; bo nie będziemy jej wątroby marnować - oczywiście takie podawanie leków jest uzgodnione z weterynarzem).I bierze tylko trileptal (dużo łagodniejszy w działaniu jak luminal;dodatkowo osłonowo na wątrobę i hormon).
Lakuś chciałby być pierwszym w czworonożnym stadzie :) Trochę mu się to nie udało (i nie uda),bo u nas wszyscy równi sobie. Songo /na szczęście/ nie był nigdy uczony agresywnych zachowań i "odcinania się", bo Laki nie miały szans na obronę. Zakończyło się pokojowo i Lakuś chyba zrozumiał,że prymatu to nikt u nas nie wiedzie :lol: Nie rozpieszczam chłopaka żarełkowo; dostaje to co powinien,co potrzebne mu do prawidłowego funkcjonowania ;)
Zapomniałam - wet nam nie przeszedł. Laki nie ma ochoty na pozwolenie na sprawdzenie sobie wszystkiego. Tym razem nie miałam butów na obcasach :evil_lol:

Posted

* w poprzednim poście - wyjaśnienie
Pani od trileptalu to Pani,która odezwała się zupełnie "przypadkowo" i dzięki niej nie wydajemy mnóstwaa kasy na leki dla Laili.Bo mając recepty od weta płacilibyśmy prawie 250 zł za leki p/padaczkowe.Dziękuję bardzo!!! Osobne podziękowanie zamieściłam na blogumoich psiaków; tam też więcej fotek moich czworonożnych dzieci.
Pozdrowionka serdeczne.

Posted

Tym przypadkiem, to pokierowała Soema :) - dała mi namiary i napisała co potrzeba. Na blog trafię ( przy moich zdolnościach komputerowych zajmie mi to pewnie kilka dni:evil_lol::evil_lol:)

Posted

[quote name='Maruda666']Tym przypadkiem, to pokierowała Soema :) - dała mi namiary i napisała co potrzeba. Na blog trafię ( przy moich zdolnościach komputerowych zajmie mi to pewnie kilka dni:evil_lol::evil_lol:)
To ja pomoge :) Mira wczesniej wstawiala link do bloga na watku Lakiego, wiec napewno sie nie pogniewa o jego powtorzenie ;)
http://laila-porto.blogspot.com/

Posted

Ageralion :loveu:, dzięki. Zajrzałam na profil mirki, ale tam jak byk stoi, że blogu nie ma. A ja zdolniacha od 2 godzin usiłowałam wstawić awtar - przed chwilą odkryłam, ze jest to dziecinnie proste ( człowiek cały czas się uczy :cool3:)

Posted

Przepraszam;faktycznie w profilu nie ma adresu bloga. Obiecuję poprawę.I dziękuję Marto za wrzucenie adresu by Pani R. nie musiała szukać :)Miłej lektury.
Teraz,gdy nadejdą w końcu wakacje, będę

Posted

Maruda666 napisał(a):
Można prosić bez ,,pani ";) ? Na blogu już byłam, boksery są cudne :)


Można prosić :) :) :) Że boksiki cudne to wiem; w końcu moje :)

Posted

Maruda666 napisał(a):
Tym przypadkiem, to pokierowała Soema :) - dała mi namiary i napisała co potrzeba. Na blog trafię ( przy moich zdolnościach komputerowych zajmie mi to pewnie kilka dni:evil_lol::evil_lol:)

Bo ja tak wyłudzam, co mogę :)
cieszę się, z postępów Laili. Jednak da się i pies z padaczką, to nic strasznego..;)

Posted

No pewnie,że pies z padaczką to nic strasznego. Tylko mamy taką mentalność,że patrzymy na tą konkretną chorobę i inne choroby/zaburzenia neurologiczno-psychiczne w niefajnych kategoriach.Niewiedza powoduje strach.A tak naprawdę nie ma się czego bać.I każdy kto mnie zapyta czy wziąć takiego psa dostanie odpowiedź twierdzącą.
Soema - nie wiedziałam,żeś "wyłudzaczka" :D Bardzo nam pomogły te zorganizowane dla panienki leki.Dzięki temu,że zaoszczędziliśmy na nich sporo nie korzystamy z SOS-owej skarpety na wyżywienie dla Lakiego.I tak długo jak się da/jak sami będziemy dawać radę korzystać z niej nie zamierzamy.A przy ilości tabletek p/padaczkowych,które bierze obecnie Laila mamy zapas na dobre kilka miesięcy :) Oczywiście jak pojawią się ataki wrócimy do maksymalnej dawki leków i nasycenie krwi środkiem p/padaczowym.Na razie nie ma takiej potrzeby;Laila na chwilę obecną nie ma nawet zwiastunów/aury (kręciła się wokół siebie,z błędnym wzrokiem,kuliła się przy próbie pogłaskania i było widać stres).

Posted

Jakby Was interesowało to Laila nadal bez ataku :) :) :) Nasze szczęście nie zna granic.
Dziś mieliśmy okazję przekonać się,że Laila kocha dzieci; obce,nieznane prędzej dzieci :) I zaczepia,by ją głaskać i drapać.
Laki troszkę zazdrosny. Ale daliśmy radę przetłumaczyć dzieciom,że chłopak pomimo wyglądu jest cudny i krzywdy im nie zrobi.Zabawa była na maksa :) Psiaki wygłaskane za kilka dni,wydrapane,wypieszczone :) W końcu doszło dodatkowe sześć rąk do zabawy :)
Pozdrowionka.

Posted

mira_c napisał(a):
Jakby Was interesowało to Laila nadal bez ataku :) :) :) Nasze szczęście nie zna granic.
Dziś mieliśmy okazję przekonać się,że Laila kocha dzieci; obce,nieznane prędzej dzieci :) I zaczepia,by ją głaskać i drapać.
Laki troszkę zazdrosny. Ale daliśmy radę przetłumaczyć dzieciom,że chłopak pomimo wyglądu jest cudny i krzywdy im nie zrobi.Zabawa była na maksa :) Psiaki wygłaskane za kilka dni,wydrapane,wypieszczone :) W końcu doszło dodatkowe sześć rąk do zabawy :)
Pozdrowionka.

Mireczko Kochana, Ty wiesz, że nas wszystko interesuje dot, Laili i Lakusia i Ciebie i Twojej rodzinki :loveu::loveu::loveu:
Laila bez ataku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:To wielki WASZ SUKCES :loveu::loveu::loveu:
Ty wiesz, że my Was Kochamy, czy nie wiesz? :calus::calus::calus:

Posted

Kapsel napisał(a):
Mireczko Kochana, Ty wiesz, że nas wszystko interesuje dot, Laili i Lakusia i Ciebie i Twojej rodzinki :loveu::loveu::loveu:
Laila bez ataku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:To wielki WASZ SUKCES :loveu::loveu::loveu:
Ty wiesz, że my Was Kochamy, czy nie wiesz? :calus::calus::calus:


Oczywiście,że wiem :loveu:
Naszym wspólnym sukcesem jest to,że panienka bez ataku tyle czasu :evil_lol: Długo czekała na dom;ten jeden jedyny. I myślę (bardzo skormnie ha ha ha),że dobrze trafiła.Teraz życzyłabym sobie żeby Tekilka,która też ma epi i "zajęła miejsce Laili" w DT znalazła domek swój własny na stałe.
Lakuś też nie ma u nas źle.Podobnie jak Laila.Czasem chciałby porządzić,ale się nie da.Nie u nas.I chłopak już to zrozumiał. Nie muszę nawet się z nim kłócić żeby uzyskać to co chcę ;) Żałujcie,że nie widzicie jak chłopak je swojską kaszankę z ognicha.Fotka tego nie oddaje, a on sęp pełną gębą się robi jak tylko czuje zapach.I to jego spojrzenie - jakby przez tydzień nic nie jadł.Człowiek nie ma sumienia mu nie dać (oczywiście w rozsądnych ilościach). I drugie spojrzenie jak zobaczy/wywącha suchą karmę w misce mówiące " żryj to sobie sama".W połączeniu z kręcącym się łebkiem wyrażającym co najmniej zdziwienie i rozczarowanie tak paskudną postawą człowiek (no jak można psiakowi suchą karmę dać?) wygląda przekomicznie :evil_lol: Mistrz w robieniu min,tylko aparat tego nie chwyta :razz:
Spokojnych snów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...