Maruda666 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Mira :loveu: - witaj w klubie niebieskich łap :evil_lol: Ślicznie piszesz o swoich głodomorach :lol: Quote
Kapsel Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='mira_c']Jeszcze chwilka; Alinko zauważyłaś,że mam łapkę? :) Co prawda tylko/AŻ niebieską,ale mam :evil_lol: Zauważyłam dopiero teraz :oops: Ja też wolałam mieć łapki :-( Mireczko, nie będę słodzić, bo juz moje zdanie na Twój/Wasz temat znasz :loveu::loveu::loveu:;) chcę tylko napisać, że dzieciaki Twoje (Laila i Lakuś) trafić lepiej nie mogły, to oczywiste i bezdyskusyjne!!!!!!!!!!! Mireczko, powinnaś zostać Nadwornym Pisarzem, szkoda że marnujesz swój znakomity talent!!!! Tak pięknie zawsze piszesz o psiakach, że wyobraźnia nasza faluje i aż chce się to wszystko naocznie zobaczyć! Potrzebujemy pomocy w napisaniu tekstu na allegro dla Karolka, może Mireczko zajrzyj tam w wolnej chwili? http://www.dogomania.pl/threads/187194-Bokser-Karol-szukamy-dla-niego-nowego-domu...:modla::modla::modla: Quote
ageralion Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Mireczko, Twoje slowa sa jak balsam na moja dusze :) Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze Lakus trafil do Ciebie. To wspanialy pies, ktory zaslugiwal na szczesliwa jesien zycia :) On rozkochuje w sobie wszystkich, ktorzy go spotykaja na swojej drodze ;) A Laila tak dlugo bez ataku, swietne wiesci. Znaczy, ze czuje sie bez piecznie i szczesliwe w Waszym domu :) PS sikoreczka nie przezyla, tak jak sie spodziewalas :( Quote
mira_c Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 ageralion napisał(a):Mireczko, Twoje slowa sa jak balsam na moja dusze :) Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze Lakus trafil do Ciebie. To wspanialy pies, ktory zaslugiwal na szczesliwa jesien zycia :) On rozkochuje w sobie wszystkich, ktorzy go spotykaja na swojej drodze ;) A Laila tak dlugo bez ataku, swietne wiesci. Znaczy, ze czuje sie bez piecznie i szczesliwe w Waszym domu :) PS sikoreczka nie przezyla, tak jak sie spodziewalas :( Sikoreczka nie przeżyła :( To było do przewidzenia,zresztą mówiłam to od razu :( Pomimo,że nie chciałam - jestem realistką. Lakuś trafił do nas,bo widocznie tu było jego miejsce :) Tylko musiało minąć trochę czasu żeby odnalazł właściwą drogę.W ciągu tygodnia chłopak miał szansę na trzy domy,jednak nie udało się.Bo czekał aż my się pojawimy :) Do nas miał trafić Falco;stało się inaczej. Innego wytłumaczenia nie ma - szukaliśmy się i w końcu znaleźliśmy :) Quote
ageralion Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 mira_c napisał(a):szukaliśmy się i w końcu znaleźliśmy :) Pieknie powiedziane :) Quote
Javena Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 ;)http://www.dogomania.pl/threads/187345-Bluzeczki-NOWE-cz.II-na-boksery-z-FBwP-do-20.06.2010r.godz.22-00-KUP-TERAZ! Cioteczki,moze na bazarek sie wybierzecie??;) Quote
Yana Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 mira_c napisał(a):Jakby Was interesowało to Laila nadal bez ataku :) :) :) Nasze szczęście nie zna granic. Dziś mieliśmy okazję przekonać się,że Laila kocha dzieci; obce,nieznane prędzej dzieci :) I zaczepia,by ją głaskać i drapać. Laki troszkę zazdrosny. Ale daliśmy radę przetłumaczyć dzieciom,że chłopak pomimo wyglądu jest cudny i krzywdy im nie zrobi.Zabawa była na maksa :) Psiaki wygłaskane za kilka dni,wydrapane,wypieszczone :) W końcu doszło dodatkowe sześć rąk do zabawy :) Pozdrowionka. super wiadomości :-) bardzo się cieszę :-) mizianka dla Laili i Lakiego :loveu: Quote
mira_c Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Zaczynam się powtarzać :-) Lalia nadal bez ataku !!! 2 miesiące i 18 dni :-))) Laki szczęśliwiec poznał pręguskę Korę od sąsiadów.I ma wierną towarzyszkę zabaw (czytaj; szaleństw) :-) Bo Laili nie szaleństwa w głowie,to przecież dystyngowna dama :-) Chłopak oduczył się otwierania drzwi wejściowych,tzn.zrozumiał,że samemu absolutnie nie wolno,trzeba iść do tego dwunożnego i mu powiedzieć. Pozdrowionka serdeczne. Quote
Kapsel Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Powtarzaj się, powtarzaj Strasznie się cieszę że u Laleczki zdrówko się poprawia. Oby tak dalej. Pewnie jesteś z niej strasznie dumna, prawda? :):):) Lakuś jak zwykle rozrabiaka i dobrze, że znalazł towarzyszkę do szaleństw. Straci dużo energii i Wy trochę odetchniecie. Ale nie myśl, że to już wszystko co chciałam napisać....... dowody koniecznie chcemy!!!!!!! :-D:-D:-D Quote
Yana Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 właśnie, właśnie... dowody w postaci foteczek ;-) Quote
mira_c Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Dowody obiecuję podesłać Marcie jak tylko fotek narobię i zrzucę.Bo lapek padł (znaczy oblałam go i się zwarcie zrobiło :placz:) i znów musiałam się z moim starym złomem pogodzić :placz:A nie mam kabli od aparatu,wszystko z karty zrzucałam. Laila nadal nie ma ochoty przypomnieć sobie co to atak :evil_lol: A za kilka dni moje dzieciaki czworonożne przeprowadzą się na piętro,bo na dole remont będziemy robić. A Laki - jak to Marta napisała mi - myśli,że jest ratlerkiem i rewelacyjnie,zupełnie bezproblemowo wskakuje na ławeczkę i na kolana ludzisków się pcha :evil_lol: /na samym początku był tak zesztywniały,że trzeba mu było troszkę pomóc wsiąść do samochodu/.Teraz biega do woli,więc i sztywność, i "trzęsienie się" ustąpiło :lol: Quote
ageralion Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 Ja bym powstawiala te z mmsow ale tez lapa mam zalanego (synek uczy sie co to jest przewracanie butelek i zrzucanie kubkow ze stolu), a w tym nie mam bluetooth'a :( Bardzo sie ciesze, ze Laila pomaga Lakiemu i Laki Laili. Maja na siebie super wplyw :) Pamietam jak sie martwilysmy o to jego trzesienie i slaba dupke, ze to starosc i nic nie mozna poradzic. A tu prosze jaka niespodzianka, dziadzio ma forme lepsza niz za szczeniaka :multi: PS remontu nie zazdroszcze :shake: Quote
mira_c Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 U nas bez zmian.Chłopak z panienką zmęczeni upałami wiecznie wylegują się na kafelkach w korytarzu. Apetyt mniejszy, za to hektolitry wody wypijane na dobę. Ograniczyłam harce na dworzu, bo pogoda rzeczywiście nie służy; tym bardziej,że Laki już wiekowy jest i nie wiadomo jak jego serducho odpowie na upały, a Laika ma epi,więc długie przebywanie na słońcu nie wpływa korzystnie. Pozdrowionka serdeczne. Quote
Maruda666 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Trochę się ochłodziło, może faflunom będzie łatwiej :). Quote
ageralion Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 mira_c napisał(a):U nas bez zmian.Chłopak z panienką zmęczeni upałami wiecznie wylegują się na kafelkach w korytarzu. Apetyt mniejszy, za to hektolitry wody wypijane na dobę. Ograniczyłam harce na dworzu, bo pogoda rzeczywiście nie służy; tym bardziej,że Laki już wiekowy jest i nie wiadomo jak jego serducho odpowie na upały, a Laika ma epi,więc długie przebywanie na słońcu nie wpływa korzystnie. Pozdrowionka serdeczne. A ostatnio zastanawialam sie jak tam dzieciaki znosza upaly... zreszta, u Was i tak w tym lesie chlodniej, niz u nas w betonie :( Buziaki dla Was :kiss_2: Quote
mira_c Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Laki postanowił się wykąpać. W basenie. Basen poległ w zderzeniu z pazurkami/zębami (?) chłopaka.I nie bardzo potrafiłam Lakiego wyciągnąć; bo on wcale nie miał ochoty na powrót do domu. Fakt, u nas drzewa w miarę skutecznie chronią przed nadmiarem słońca, zawsze jest się gdzie schować. Zapomniałam napisać - chłopak urządza sobie spacerki do suni sąsiadów,a ona odwiedza go. Normalnie lovelas się w nim odezwał. Żebyście widziały jak kombinuje żeby nikt nie zauważył, że wyłazi z podwórza; pierw zalega pod krzaczkiem udając, że odpoczywa. I tak powolutku zmienia krzaczki, by jak najbliżej furtki/bramy się znaleźć. Do połowy sierpnia mamy mieć ogrodzone całe podwórze - ciekawe w jaki sposób wtedy chłopak będzie próbował się wydostać,by iść na randkę? Laila dostaje leki p/padaczkowe raz w tygodni;jest na dawce podtrzymującej.I super reaguje na obcych; chyba od Lakiego nauczyła się witać wszystkich i domagać się drapania i głaskania. Troszkę rywalizują z sobą o uwagę,ale w końcu człowiek ma dwie ręce :) Psiaczki od sąsiadów już w nowych domkach :) Został jeden,który od początku miał zostać. Sunia po sterylce, więcej szczeniaczków nie przyniesie. Quote
ageralion Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 To ci dopiero lovelas jeden :evil_lol: Stary ale jary :diabloti: A ja robilam porzadki na telefonie i pozgrywalam nareszcie fotki z mms'ow, jakie dostawalam od Mireczki :cool3: Quote
Kapsel Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Nareszcie jakieś wieści. Miałam się zapytać o tą sunię sąsiada, czy ona jeszcze może, ale na końcu odpowiedź dostałam :lol: Mireczko, nie macie jakiegoś stawiku, albo oczka wodnego? Ja na działce miałam to jest raj dla psiaków w takie upały, bo basen dziecięcy to zawsze pazurami jednak zniszczą choćby najdelikatniej wchodzić miały. Z perspektywy czasu myślę, że dobrze że Laila ma towarzysza. Jeden od drugiego się uczy, a i Laleczce na zdrówko wyszło! :multi::multi::multi: Te zdjęcia Madzi z Lakim boskie! :loveu: Quote
ageralion Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 A mnie tak naszlo, ze moze plastikowy basen(piaskownice) im postawic? Kolezanka ma taki dla amstaffow i wytrzymuje ich pazurki... Quote
mira_c Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Przepraszam za brak wiadomości przez tyle czasu, ale dogo mnie nie lubi i wylogowuje kiedy chce. Dużo się u nas działo. Basen poległ pod pazurkami, więc wystawiliśmy psiakom piaskownicę młodej. Laila miała kilka dni pod rząd po kilka ataków, obgryzła wszystkie narożniki w korytarzu. Sądziliśmy, że ma coś z zębami/dziąsłami. Wizyta u weta (chciałoby się napisać konowała) nie przyniosła spodziewanego efektu. Pan na wiadomość,że Laika ma padaczkę stwierdził, że nie ma co psa stresować i skoro mówimy, że w pycholu coś się dzieje to na pewno od kamienia i nie trzeba zaglądać do niego. Zalecił spray na kamień. Dwa dni psikania nic nie pomogło. Panienka zaczęła piszczeć z bólu. Trafiliśmy po raz kolejny do weta; tym razem trafiliśmy na weterynarza. Okazało się, że Laika ma chore ucho. Podane krople w dwa dni rozwiązały problem (oczywiście dostawała antybiotyk z kroplekami przez 7 dni). Poza tym Laika nauczyła się odpowiadać na zaczepki Lakiego :roll: Nie zawsze w taki sposób, w jaki byśmy chcieli. Ale dzięki temu wiemy, że panienka potrafi się odgryźć w obronie (tzn. nie gryzie Lakiego, ale potrafi warknąć i trącić go pycholem ostrzegawczo). Laki nadal z mnóstwem energii,wyposzczony siedzeniem w domu (bo przy upałach na dwór wychodził za potrzebą i na chwilkę pobiegać) wreszcie korzysta z przebywania na świeżym powietrzu do woli.Troszkę walczymy z jego chęcią dominowania nad Lailą i Songiem.Co prawda Songo nie ugryzie, ale swoim ciężarem może Lakiemu krzywdę zrobić. Po dietce odchudzającej (przez te upały wszystkie trzy psiaki zdecydowanie mniej jadły) nadrabiają braki w tkance tłuszczowej. A ja - jak przystało na "szczęśliwą inaczej" opiekunkę - wydzwaniałam po ludziach pytając dlaczego psiaki jedzą mniej, bo pewnie coś im dolega :p Pozdrowionka serdeczne. Quote
ageralion Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 mira_c napisał(a):Przepraszam za brak wiadomości przez tyle czasu, ale dogo mnie nie lubi i wylogowuje kiedy chce. Dużo się u nas działo. Basen poległ pod pazurkami, więc wystawiliśmy psiakom piaskownicę młodej. Laila miała kilka dni pod rząd po kilka ataków, obgryzła wszystkie narożniki w korytarzu. Sądziliśmy, że ma coś z zębami/dziąsłami. Wizyta u weta (chciałoby się napisać konowała) nie przyniosła spodziewanego efektu. Pan na wiadomość,że Laika ma padaczkę stwierdził, że nie ma co psa stresować i skoro mówimy, że w pycholu coś się dzieje to na pewno od kamienia i nie trzeba zaglądać do niego. Zalecił spray na kamień. Dwa dni psikania nic nie pomogło. Panienka zaczęła piszczeć z bólu. Trafiliśmy po raz kolejny do weta; tym razem trafiliśmy na weterynarza. Okazało się, że Laika ma chore ucho. Podane krople w dwa dni rozwiązały problem (oczywiście dostawała antybiotyk z kroplekami przez 7 dni). Poza tym Laika nauczyła się odpowiadać na zaczepki Lakiego :roll: Nie zawsze w taki sposób, w jaki byśmy chcieli. Ale dzięki temu wiemy, że panienka potrafi się odgryźć w obronie (tzn. nie gryzie Lakiego, ale potrafi warknąć i trącić go pycholem ostrzegawczo). Laki nadal z mnóstwem energii,wyposzczony siedzeniem w domu (bo przy upałach na dwór wychodził za potrzebą i na chwilkę pobiegać) wreszcie korzysta z przebywania na świeżym powietrzu do woli.Troszkę walczymy z jego chęcią dominowania nad Lailą i Songiem.Co prawda Songo nie ugryzie, ale swoim ciężarem może Lakiemu krzywdę zrobić. Po dietce odchudzającej (przez te upały wszystkie trzy psiaki zdecydowanie mniej jadły) nadrabiają braki w tkance tłuszczowej. A ja - jak przystało na "szczęśliwą inaczej" opiekunkę - wydzwaniałam po ludziach pytając dlaczego psiaki jedzą mniej, bo pewnie coś im dolega :p Pozdrowionka serdeczne. Czesc Mirus :) Przyznam, ze ja juz myslalam nad telefonem do Was, bo zaczynalam sie lekko martwi brakiem wiadomosci ale widac czytasz mi w myslach :evil_lol: Co sie stalo z Waszym zaufanym weterynarzem, ze musieliscie do konowala z psiakami jechac? Dobrze, ze drugi wiedzial po co mial studia i szybko rozpoznal zapalenie ucha. Co do reakcji Laili na Lakiego, to sie nie przejmujcie. Normalnym jest, ze jak psa cos boli, cos mu dolega, to jest drazliwy, a wrecz potrafi byc nieprzyjemnym. A Lakus chyba juz nie zapanuje nad dominujaca czescia swojego charakteru, to juz zrzedliwy dziadek, a na takich nie ma czasem mocnych :evil_lol: Zycze duzego apetytu calej pieknej trojce i sle pozdrowionka od naszej rodzinki dla Waszej :) Quote
Kapsel Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Nareszcie :shake::cool3::cool3::cool3: myslałam, że do zimnych krajów wyjechaliście :mad::mad::mad: Wieści dobre i mnie dobre, ale ogólnie nie jest źle z Waszym stadkiem. Zdjęcia bardo prosimy :p Quote
mira_c Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Nasz wet uciekł na urlop i dlatego trafiliśmy do przypadkowego.Bo "coś się działo" i nie można było czekać. Marto - jak Ty tak możesz o Lakim "zrzędliwy dziadek" napisać? Wstydziłabyś się :) On kochaniutki jest ! I posłuszny, a nie żaden zrzęda ! Tylko czasem trzeba go do pionu ustawić, jak mu się zapomni, że "nie ustawiamy innych". Przeczytałam cały wątek Lakiego od początku. I nie znalazłam wpisu, w którym chwalę się (he he ja z tych mega skrommnych :) ) - Laila nie miała 4 (CZTERY !!!) miesiące ataków. Dopiero ten ból ucha przypomniał, że ma epi. Po wyleczeniu ataki ustały znów i odliczamy od początku, czyli za nami 10 dni bez ataków. Fotki wieczorkiem zrzucę :) Quote
ageralion Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 [quote name='mira_c']Marto - jak Ty tak możesz o Lakim "zrzędliwy dziadek" napisać? Wstydziłabyś się :) On kochaniutki jest ! I posłuszny, a nie żaden zrzęda ! Tylko czasem trzeba go do pionu ustawić, jak mu się zapomni, że "nie ustawiamy innych".[/QUOTE] Normalnie. Kazdy dziadek to zrzeda, taki urok wieku :diabloti: Jakby dziadki nie byly dziadkowate, to bylo by nuuuudno :eviltong: [quote name='mira_c']Przeczytałam cały wątek Lakiego od początku. I nie znalazłam wpisu, w którym chwalę się (he he ja z tych mega skrommnych :) ) - Laila nie miała 4 (CZTERY !!!) miesiące ataków. Dopiero ten ból ucha przypomniał, że ma epi. Po wyleczeniu ataki ustały znów i odliczamy od początku, czyli za nami 10 dni bez ataków.[/QUOTE] No i takie wiadomosci nas bardzo ciesza :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.