Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pięknie Laki wygląda, taki okrąglutki sie zrobił i jakby młodszy :multi::multi::multi:Bardzo się cieszę że Panienka tak długo bez ataków. Brawo!!:loveu::loveu::loveu:

  • Replies 780
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Kapsel']Pięknie Laki wygląda, taki okrąglutki sie zrobił i jakby młodszy :multi::multi::multi:Bardzo się cieszę że Panienka tak długo bez ataków. Brawo!!:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE]

Zrobił się okrąglejszy i sprawia wrażenie młodszego, ale to zasługa odbudowy mięśni, porządnego wybiegania, a nie utuczenia chłopaka :) No i trochę tego,że jest zadowolony, spokojny.

Posted

Mircia, bo będę mieć wyrzuty sumienia, że przeze mnie wklejasz zdjęcia zamiast się uczyć, albo iść spać, żeby być wypoczętą, żeby się uczyć ;)

Serce rośnie jak się patrzy na suńkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Daje radę malutka, oby tak conajmniej sto psich lat!!!:loveu::loveu::loveu:

Posted

Ale wspaniale zdjecia i wiesci!!! :multi:

Laki genialnie bryka, nie moge sie napatrzec :loveu: To juz zupelnie inny pies niz na poczatku, ale mu sie trafilo na stare lata... psi raj :multi:

Lajlunia bez ataku tak dlugo, to jeszcze lepsze wiesci. Oby juz nigdy nie miala zadnego :)

Jej jak Wy macie fajnie z 3 psiakami :jumpie:

Posted

Pani Danusiu - dziękuję bardzo za propozycję, ale obecnie Laika jest tylko na dawce potrzymującej/przypominającej i dostaje trileptal raz w tygodniu :multi: Oszczędzamy jej wątrobę, która w trakcie choroby ucierpiała najbardziej :shake: Na stałe dostaje tylko hepatil i hormon (w mniejszej dawce niż dostawała na początku).
Oczywista, że panienka daje radę :evil_lol: Ciężko jej zrobić fotkę, bo nie lubi flesza i jak widzi aparat od razu odwraca się. Kilogramy odzyskała, co widać chyba. Fotka na balkonie jest z końcówki jesieni. Na dworzu nie mam ochoty jej trzymać żeby foteczki robić, bo ona ciepłolubna i nie mam sumienia męczyć aparatem.
Wczoraj wysyłałam wspominki z naszego roczku do SOS.I w głowie miałam migawki filmu z tego roku - od przyjazdu Laiki do nas po dziś dzień. I gdybym nie była z nią przez ten rok to raczej nie uwierzyłabym w to, że dziewczynka była tak zamknięta w sobie i tak nieufna w stosunku do ludzi.Tak buntowniczo powiedziałam Germaine nim Laika zamieszkała u nas, że w ciągu roku zrobimy z niej normalne boksikowe szczęście radosne i udało się :lol: Czym różni się nasza panienka od innych boksików - nie rozdaje buziaków na prawo i lewo.

Lakuś - hm, odpowiednia dawka ruchu, odpowiednie żarełko i chłopak jak malowany :evil_lol: Jak go odbierałam to chłopak swoim wyglądem i ogólnym stanem nie zachwycał. Zesztywniałe kości, mięśnie ledwo widoczne, wisząca na klatce skóra (bo mięśnie uciekły :shake: ), wystające kości na grzbiecie :shake: Miałam taką chwilę gdy trzeba było zrobić przerwę w jeździe, by Lakuś załatwił się i było mi głupio, że wysiadam z auta z chudym,zabiedzonym psiakiem :-( Nie miał na czole przecież napisane "miałem niefajny dom,jadę do lepszego", a sama wiem jak oceniam ludzi i jakie słowa się cisną na usta gdy widzę ludzi z zaniedbanym psem.Teraz mogę po samej Warszawie z nim chodzić :evil_lol: No i serducho dalej ma jak dzwon :evil_lol:, więc póki co nie przebłyska nawet myśl, że kiedyś trzeba będzie pomóc mu przejść za TM.
Pamiętam rozmowę z Germaine - miał do mnie przyjechać w sobotę niewidomy Falco,ale nagle sytuacja się zmieniła i zaproponowała mi Lakiego,który przyjechał w niedzielę. Zgodziłam się, weszłam na stronkę i rozmowa w domu z dziećmi /w końcu półtora miesiąca wcześniej zginął tragicznie Porto (*)/, że przyjedzie do nas boksiowy staruszek, że nie wiem jak długo z nami będzie, że może nie być to jakiś szczególnie długi czas...Ciężka rozmowa, ale musiałam ją przeprowadzić. Bo mój najstarszy syn był - pomimo krótkiego czasu - bardzo związany z Porciakiem i nie dopuszczał do siebie myśli, że trafi do nas kolejny psiak. Z drugiej strony chroniłam siebie, bo cały czas dźwięczały mi w uszach oskarżenia Matiego i nie chciałam, by obwiniał mnie gdy Laki przejdzie za TM.

Prawo cywilne nie zając - nie ucieknie, poza tym egzamin dopiero w styczniu :lol: A tak sobie ppomyślałam, że jak ich od razu nie wrzucę to dziś nie będzie mi się chciało znów walczyć z logowaniem na dogo i wrzucaniem fotek. Mobilizuję się żeby wrzucać info o moich dzieciakach i jakieś fotki przynajmniej raz w miesiącu; może w końcu zrobię to skutecznie.

Pozdrowionka serdeczne.

Posted

Co ja tam wysilać się będę :shake:

:cool2::cool2::cool2::cool2::cool2::cool2::cool2::cool2::cool2:
:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:
:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

  • 1 month later...
Posted

Doberek :)
Laika nowy rok zaczęła od ataków :-( A było już tak fajnie. Ale to wróci !
Odwiedziła nas Alda/Kaja, jedna z podopiecznych SOS :) Cudna dziewczynka (oczywiście mniej od moich czworonożnych dzieciaków, ale tylko dlatego, że nie moja). Lakiemu od razu odjęło lat, wdzięczył się staruszek i przymilał. Choć do miski swojej podejść nie dał, warczał na nową koleżankę. No i z Songiem trochę dogadać się nie mógł, bo zazdrość o Kaję wzięła górę. Ma chłopak farta, że Songo przyjaźnie do wszystkich nastawiony i nie odpowiadał na zaczepki.
Dziś jedziemy do weta zobaczyć co z kłem Laiki. Bo w końcu trzeba zrobić z nim porządek, w końcu panienka w dobrej formie fizycznej. Odnoszę wrażenie,że zaczyna jej on przeszkadzać, może boli. Trzymanie kciukasów zalecane :)
Pozdrowionka serdeczne.

Posted

Kaja to taka żaba :evil_lol: I wiecznie żebrze :evil_lol: O północy wyszliśmy przed dom, a panna z chłopakiem posilili się tym co na stole było :shake: Na szczęście bez żadnych sensacji się obyło. Ale co mięska pojedli to ich :lol:
A to moja Laika na spacerku - prawda, że śliczna? Laki samopas biegał, więc i fotki nie dało rady zrobić; wszystko rozmazane :(

Posted

Jutro o godz.19 Laika będzie miała usuwanego kła pod narkozą. Boję się jak cholera :( Bo nie wiadomo jak narkoza wpłynie nna ataki, czy nie spowoduje nawrotu ciężkich ataków :( Poza tym Laika ma uszkodzoną wątrobę; nie jakoś masakrycznie, ale ma, m.in. od leków, które przyjmowała. Trzymajcie dziewczyny kciukasy.

A córka mi się wyjątkowo udała :evil_lol:

Posted

mira_c napisał(a):
Jutro o godz.19 Laika będzie miała usuwanego kła pod narkozą. Boję się jak cholera :( Bo nie wiadomo jak narkoza wpłynie nna ataki, czy nie spowoduje nawrotu ciężkich ataków :( Poza tym Laika ma uszkodzoną wątrobę; nie jakoś masakrycznie, ale ma, m.in. od leków, które przyjmowała. Trzymajcie dziewczyny kciukasy.

Wspolczuje stresu :( Bedzie z niunia ok, zobaczysz :calus:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...