Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 780
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Krótko przed północą opuściliśmy klinikę weterynaryjną. Z Laiką, która nie stała o własnych siłach (nawet nie próbowała się podnosić), ale w pełni świadomą - reagowała na wszelkie dźwięki i osoby naokoło.
Czemu nie czekałam aż na nogi stanie? Bo obawiałam się ataku i powtórki z wrześnie :(
Po powrocie do domu odzyskałam moją Laikę :evil_lol: Panna mocno głodna domagała się żarełka. Ze względu na szwy na dziąśle (dwa, rozpuszczalne) nie może dostawać suchego żarełka. Nakupowałam puszek hills'a k/d (bo prócz royal'a renal tylko to może jeść) i bawiłam się z blenderem - trzeba było rozwodnić jedzonko do konsystencji galaretki. Panienka dostała kilka strzykawek i poszła grzecznie spać.
Mam nadzieję i wierzę, że przed nami tylko same lepsze dni :)
Pozdrowionka serdeczne. I dziękuję wszystkim za kciukasy :) Pomogły :) I za każdy wysłany do mnie sms też dziękuję - w grupie siła :)
A teraz uciekam poczytać notatki, bo dziś mam dwa egzaminy: z prawa pracy i statystyki, a nie bardzo miałam kiedy się uczyć.
Miłego dnia.

Posted

Wczoraj wieczorem jechaliśmy z Laiką do weta, bo miała atak bólu (?) i puściły szwy :-( Korytarz, w którym ma legowisko przypominał pobojowisko - tyle rozbryzganej krwi było :-( Przy okazji dostała inny lek przeciwbólowy. I od rana jest spokój. Widać, że szwy przeszkadzają (urażają ?) i usiłuje się do nich dobrać, ale reaguje na "nie wolno" tak jak powinna :)
Egzaminy poszły mi rewelacyjnie - trzy egzaminy i trzy 5 :evil_lol:

Lakuś zagubiony w całej tej sytuacji :( Musieliśmy wyeksmitować go na piętro do chłopaków. Bo przecież chłopak nie powie, że zestresowany i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć mu co się dzieje :(
Mam nadzieję, że sytuacja szybko się unormuje i będzie już tylko coraz lepiej.

Posted

Kurcze, czy zawsze coś musi sie dziać? Dobrze, ze chociaż egzaminy Ci poszły i ich nie zawaliłaś. Gratulacje!!!
Czekamy na dobre wieści co z Laleczka, no i z Lakusiem czy sie troszkę uspokoił :shake:

Posted

Zastanawiam się kiedy weterynarz może stosować klejenie zamiast zszywania? Do niedawna nie wiedziałam o czymś takim, nie mylić z klejeniem rany za pomocą plasterka. Ostatnio sterylizowałam kotkę, rozcinana była nie na podbrzuszu tylko z boku i rany pooperacyjne były klejone. Nie ma problemów ze ściąganiem szwów i najważniejsze, że nie ma blizny, skóra jest gładziutka, bez zgrubień :crazyeye:.

Posted

Zagoi się szybko, tylko niech ta panienka nie tknie nawet łapą pyska:mad:

A u Montka było inaczej, właśnie miał jeść suche, żeby nie próbował gryźć tylko miał łykać... Co wet to inaczej...

Mizianko dla Ślicznoty:loveu:

Posted

U Cezara nie pamiętam jak było, ale mój kot po rwaniu zęba i zeszyciu zatoki miał łykać też tylko suche.
Laika, łapki z daleka od mordki :cool3: Trzymam kciuki oby jak najszybciej się zarosło.

Posted

Laika rozgryza suchą karmę, dlatego kazali nam dawać rozwodnione puszki bądź namoczone suche.
No właśnie - panienka nie powinna "grzebać" przy pycholu. A ona wczoraj rozorała pychol cały :( Łącznie z tym, że znów gryzła ściany i szwy puściły, bo dobrała się do metalowej "listwy" w narożniku :( Dziś uszyłam jej z miękkiego materiału "kaganiec", bo ten kupiony (kolejny) nie sprawdził się.Ma założone szwy rozpuszczalne, by po raz kolejny nie narażać jej na stres przy ściąganiu.Mają się wchłonąć się w ciągu maksymalnie 14 dni.
Dziś cały dzień tylko jeden atak bólu (? - myślę, że Laiki nie boli, bo dostaje p/bólowe, tylko odczuwa dyskomfort i może szwy rażą gdzieś w dziąsło). I to taki delikatny, szybko zażegnany :) Ona zaczyna piszczeć (skomleć?) i usiłuje się drapać po pycholu :( Teraz cały czas jest w "moim kagańcu". Zdejmuję go do jedzenia (bo Laika sygnalizuje,że chce jeść) i do podania leków /dostaje antybiotyk, p/padaczkowe w maksymalnej dawce, osłonowe i p/bólowe/; pić może w nim.
Laki zagłaskany trochę przez dzieciaki :) Widzać, że się chłopakowi podoba :) Tylko widać też, że zestresowany, niespokojny :( Cały czas nasłuchuje odgłosów z dołu :( Myślę,że dopóki z Laiką nie będzie całkiem ok to niestety będzie musiał być u góry. Szkoda jego nerwów.

Posted

Klejenie w pycholu - nie wiem czy to by "trzymało", w końcu tam "mokro", bo ślina i picie i chyba istnieje ryzyko "rozwodnienia" kleju. Nie wiedziałam,że w przypadku zwierzaków też się stosuje.

Posted

A Laila nie moze nosic kolnierza przez kilka dni? Moze to by uniemozliwilo jej grzebanie przy szwach? Dzielna mala, jeszcze kilka dni i zapomni, ze cokolwiek miala nie tak w pysiu :)

Laki magra bestia, martwi sie o siostrzyczke :) Dobrze, ze ma duuuuzo miziania, ktore odciaga jego uwage od zamieszania na dole ;)

Posted

Mamy kołnierz, ale panienka na sam jego widok bardziej niespokojna się robi :shake: Jak założyliśmy jej go tak w jeszcze szybszym tempie ściągaliśmy :shake: Bo waliła tą lampą w ścianę :shake:
Spokojna noc i całe do południa :) Znaczy jest lepiej :)

Posted

Pamiętam Mircia jaka ja byłam przerażona jak miałam Montkowi kołnierz zakładać... Chyba nawet Ci się żaliłam przez telefon:razz: Wolałam nie spać i go pilnować ;)
Ale w końcu moje zmęczenie wygrało i okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują
Ale jak dajecie radę bez to tak lepiej:lol:

Posted

Trafiło na nas jakieś prawo "czarnej serii" :-( Pierw Laiki ząb i późniejsze problemy, w międzyczasie Songo poczuł zew natury :( Pobiegł sobie chłopak na suczki :( Wrócił w stanie wołającym o pilną pomoc weterynarza :( Pogryziony, z masakrycznie opuchniętą łapą, na której nie jest w stanie stać. Wet łapę ogolił, wyczyścił z mnóstwa ropy która się w niej zebrała, podał antybiotyk i zalecił opatrunki + antybiotyk + metronidazol + przeciwbólowe + osłonowe.
Na szczęście sytuację ogarnęliśmy:
- Laika od niedzielnego poranka spokojna :)
- Laki zadowolony z mieszkania z chłopakami na górze :)
- łapka Songa opanowana :)

Mam nadzieję,że to koniec naszych problemów zdrowotnych u psiaków.I jak tak dalej pójdzie to za maksymalnie tydzień Laki znów będzie na dole. Bo schody są problemem.
Pozdrowionka serdeczne.

  • 3 weeks later...
Posted

Witam :)
U nas dużo się ostatnio dzieje. Może za dużo :p
Laika przestała walczyć z dziąsłem, widać że nic jej już nie przeszkadza w pycholu :evil_lol: Jednak wróciły ataki :-( I to takie mocne :-( Jest na maksymalnej dawce leków p/padaczkowych :shake: Wiem czym są spowodowane, dlatego ograniczyłam do niezbędnego minimum wizyty u mnie, dzieciaki mocno pod kontrolą (żeby nie biegały po domu, nie krzyczały...). Ale DAMY RADĘ, bo jak nie my to kto?
Lakuś - hm, wiek o sobie przypomina :( Z utęsknieniem czekamy na wiosnę żeby chłopak mógł pobiegać, rozruszać i wygrzać stare kości. Bo sztywnienie jest dość duże :shake: Wrócił chłopak z legowiskiem do kuchni, bo wychodzenie na spacerki po schodach z piętra zaczynało być problemem. I cały dzień chodzi sobie Laki po całej chałupce - najczęściej zalegając pod moimi nogami w pokoju - a na noc idzie do legowiska do kuchni.
Kiedyś mi przyszło do głowy, że pewnie zastanawiacie się czemu psiaczki nie śpią z nami w pokoju - bo moja córcia chodzi w nocy ( a to nocnik, a to pić się chce, a to miś inny do spania koniecznie potrzebny - jak to 3-letnie dziecko) i nie chciałam żeby przeszkadzała psiakom spać. Nie oszukujmy się - zapalenie światła kilka razy w nocy nikomu nie służy; tym bardziej psiaczkom po przejściach.
Opanowaliśmy problemy z łapką Songa :multi: Psiak już normalnie chodzi :multi:

I jeszcze z przyjemnych rzeczy - semestr skończyłam ze średnią z egzaminów 4.7 :multi:, zrobiliśmy remont w kuchni i wymieniliśmy meble :multi: Jeszcze tylko narożnik na stół z krzesłami wymienię (ale pierw banknoty jakieś trzeba odłożyć) i będzie całkiem super :evil_lol:

Polećcie cioteczki jakieś fajne legowiska, które można prać w pralce.Bo Laki na roczek u nas dostanie nowe legowisko, a Laika chwilę później (4.05) kończy 3 lata i też przy okazji by dostała :) Lakuś ze swojego zrobił jedno wielkie rozdeptane jajo :diabloti: Laiki też wypada wymienić, bo panience zdarza się w czasie ataku siku zrobić w legowisko i częste pranie (tzn. szczotką,bo jest duże i do pralki się nie zmieści) spowodowało,że w niektórych miejscach jest przetarte. A kołderka i kocyk w środku nie zawsze spełnią swoją funkcję, bo panna rozkopuje :diabloti:
Pozdrowionka serdeczne.

Posted

gratulacje z okazji super zdanych egzaminów !!! :-)

trzymam kciuki za zdrowie Laili i Lakiego :-) przy tak troskliwej opiece wszystko będzie ok, a i wiosna szybko przyjdzie, na co też liczę bo zimy mam już dosyć...

niedawno kupiłam na allegro legowiska ze zdejmowanymi pokrowcami, ale jeszcze ich nie prałam. Sprawdzę w domu co jest w środku i czy nadaje się do prania, bo jak zdarza się zasiusianie legowiska, to pranie samych pokrowców nie wystarczy.

Posted

[quote name='mira_c'] Ale DAMY RADĘ, bo jak nie my to kto?


Dokładnie Mireczka, dacie. Ty i Twoje psie dzieciaczki:loveu:

Wszyscy już czekamy do wiosny............ Zimą po śniegu też fajnie pobiegać, ale bez przesady, ileż można:roll: Czekamy na ciepełko :cool1:

Posted

Jesteście naszymi dobrymi duszkami :) Za każdym razem jak tu napiszę, że zaczęło być/jest niefajnie to Laika postanawia udowodnić, że się mylę :)
Dziś 5 dzień bez ataku :evil_lol:
Pogoda trochę się poprawiła, nie leje, wiart nie urywa głowy :) Dzięki temu Laki więcej na dworzu jest. I chętny do biegania za nami :) Tylko bardzo mocno nie lubi kubraczka :( Usiłował sobie go ściągnąć, dlatego odpuściłam ubieranie chłopaka.
Powli do przodu :)

Pozdrowionka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...