marta0731 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 19-ta............. Trzymam!!!!!!!!!!:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
marta0731 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Dostałam sms od Miry Wszystko poszło dobrze:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Kapsel Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 marta0731 napisał(a):Dostałam sms od Miry Wszystko poszło dobrze:multi::multi::multi::multi::multi: Ja też dostałam :ylsuper::ylsuper::ylsuper: Quote
Maruda666 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 To Laila teraz już ,,scerbata" :evil_lol: Super, że wszystko dobrze poszło :multi::multi: Quote
mira_c Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Krótko przed północą opuściliśmy klinikę weterynaryjną. Z Laiką, która nie stała o własnych siłach (nawet nie próbowała się podnosić), ale w pełni świadomą - reagowała na wszelkie dźwięki i osoby naokoło. Czemu nie czekałam aż na nogi stanie? Bo obawiałam się ataku i powtórki z wrześnie :( Po powrocie do domu odzyskałam moją Laikę :evil_lol: Panna mocno głodna domagała się żarełka. Ze względu na szwy na dziąśle (dwa, rozpuszczalne) nie może dostawać suchego żarełka. Nakupowałam puszek hills'a k/d (bo prócz royal'a renal tylko to może jeść) i bawiłam się z blenderem - trzeba było rozwodnić jedzonko do konsystencji galaretki. Panienka dostała kilka strzykawek i poszła grzecznie spać. Mam nadzieję i wierzę, że przed nami tylko same lepsze dni :) Pozdrowionka serdeczne. I dziękuję wszystkim za kciukasy :) Pomogły :) I za każdy wysłany do mnie sms też dziękuję - w grupie siła :) A teraz uciekam poczytać notatki, bo dziś mam dwa egzaminy: z prawa pracy i statystyki, a nie bardzo miałam kiedy się uczyć. Miłego dnia. Quote
Kapsel Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 I wszystko dobrze się skończyło, tak jak miało być. Jeszcze trzymamy kciuki za Laleczkę i za Twoje egzaminy! :kciuki: Quote
mira_c Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Wczoraj wieczorem jechaliśmy z Laiką do weta, bo miała atak bólu (?) i puściły szwy :-( Korytarz, w którym ma legowisko przypominał pobojowisko - tyle rozbryzganej krwi było :-( Przy okazji dostała inny lek przeciwbólowy. I od rana jest spokój. Widać, że szwy przeszkadzają (urażają ?) i usiłuje się do nich dobrać, ale reaguje na "nie wolno" tak jak powinna :) Egzaminy poszły mi rewelacyjnie - trzy egzaminy i trzy 5 :evil_lol: Lakuś zagubiony w całej tej sytuacji :( Musieliśmy wyeksmitować go na piętro do chłopaków. Bo przecież chłopak nie powie, że zestresowany i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć mu co się dzieje :( Mam nadzieję, że sytuacja szybko się unormuje i będzie już tylko coraz lepiej. Quote
Kapsel Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Kurcze, czy zawsze coś musi sie dziać? Dobrze, ze chociaż egzaminy Ci poszły i ich nie zawaliłaś. Gratulacje!!! Czekamy na dobre wieści co z Laleczka, no i z Lakusiem czy sie troszkę uspokoił :shake: Quote
wykrywka Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Zastanawiam się kiedy weterynarz może stosować klejenie zamiast zszywania? Do niedawna nie wiedziałam o czymś takim, nie mylić z klejeniem rany za pomocą plasterka. Ostatnio sterylizowałam kotkę, rozcinana była nie na podbrzuszu tylko z boku i rany pooperacyjne były klejone. Nie ma problemów ze ściąganiem szwów i najważniejsze, że nie ma blizny, skóra jest gładziutka, bez zgrubień :crazyeye:. Quote
marta0731 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Zagoi się szybko, tylko niech ta panienka nie tknie nawet łapą pyska:mad: A u Montka było inaczej, właśnie miał jeść suche, żeby nie próbował gryźć tylko miał łykać... Co wet to inaczej... Mizianko dla Ślicznoty:loveu: Quote
Maruda666 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 U Cezara nie pamiętam jak było, ale mój kot po rwaniu zęba i zeszyciu zatoki miał łykać też tylko suche. Laika, łapki z daleka od mordki :cool3: Trzymam kciuki oby jak najszybciej się zarosło. Quote
mira_c Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Laika rozgryza suchą karmę, dlatego kazali nam dawać rozwodnione puszki bądź namoczone suche. No właśnie - panienka nie powinna "grzebać" przy pycholu. A ona wczoraj rozorała pychol cały :( Łącznie z tym, że znów gryzła ściany i szwy puściły, bo dobrała się do metalowej "listwy" w narożniku :( Dziś uszyłam jej z miękkiego materiału "kaganiec", bo ten kupiony (kolejny) nie sprawdził się.Ma założone szwy rozpuszczalne, by po raz kolejny nie narażać jej na stres przy ściąganiu.Mają się wchłonąć się w ciągu maksymalnie 14 dni. Dziś cały dzień tylko jeden atak bólu (? - myślę, że Laiki nie boli, bo dostaje p/bólowe, tylko odczuwa dyskomfort i może szwy rażą gdzieś w dziąsło). I to taki delikatny, szybko zażegnany :) Ona zaczyna piszczeć (skomleć?) i usiłuje się drapać po pycholu :( Teraz cały czas jest w "moim kagańcu". Zdejmuję go do jedzenia (bo Laika sygnalizuje,że chce jeść) i do podania leków /dostaje antybiotyk, p/padaczkowe w maksymalnej dawce, osłonowe i p/bólowe/; pić może w nim. Laki zagłaskany trochę przez dzieciaki :) Widzać, że się chłopakowi podoba :) Tylko widać też, że zestresowany, niespokojny :( Cały czas nasłuchuje odgłosów z dołu :( Myślę,że dopóki z Laiką nie będzie całkiem ok to niestety będzie musiał być u góry. Szkoda jego nerwów. Quote
mira_c Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Klejenie w pycholu - nie wiem czy to by "trzymało", w końcu tam "mokro", bo ślina i picie i chyba istnieje ryzyko "rozwodnienia" kleju. Nie wiedziałam,że w przypadku zwierzaków też się stosuje. Quote
ageralion Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 A Laila nie moze nosic kolnierza przez kilka dni? Moze to by uniemozliwilo jej grzebanie przy szwach? Dzielna mala, jeszcze kilka dni i zapomni, ze cokolwiek miala nie tak w pysiu :) Laki magra bestia, martwi sie o siostrzyczke :) Dobrze, ze ma duuuuzo miziania, ktore odciaga jego uwage od zamieszania na dole ;) Quote
mira_c Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Mamy kołnierz, ale panienka na sam jego widok bardziej niespokojna się robi :shake: Jak założyliśmy jej go tak w jeszcze szybszym tempie ściągaliśmy :shake: Bo waliła tą lampą w ścianę :shake: Spokojna noc i całe do południa :) Znaczy jest lepiej :) Quote
Maruda666 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Teraz to już z każdym dniem będzie lepiej :) :thumbs::thumbs: Quote
marta0731 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Pamiętam Mircia jaka ja byłam przerażona jak miałam Montkowi kołnierz zakładać... Chyba nawet Ci się żaliłam przez telefon:razz: Wolałam nie spać i go pilnować ;) Ale w końcu moje zmęczenie wygrało i okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują Ale jak dajecie radę bez to tak lepiej:lol: Quote
mira_c Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Trafiło na nas jakieś prawo "czarnej serii" :-( Pierw Laiki ząb i późniejsze problemy, w międzyczasie Songo poczuł zew natury :( Pobiegł sobie chłopak na suczki :( Wrócił w stanie wołającym o pilną pomoc weterynarza :( Pogryziony, z masakrycznie opuchniętą łapą, na której nie jest w stanie stać. Wet łapę ogolił, wyczyścił z mnóstwa ropy która się w niej zebrała, podał antybiotyk i zalecił opatrunki + antybiotyk + metronidazol + przeciwbólowe + osłonowe. Na szczęście sytuację ogarnęliśmy: - Laika od niedzielnego poranka spokojna :) - Laki zadowolony z mieszkania z chłopakami na górze :) - łapka Songa opanowana :) Mam nadzieję,że to koniec naszych problemów zdrowotnych u psiaków.I jak tak dalej pójdzie to za maksymalnie tydzień Laki znów będzie na dole. Bo schody są problemem. Pozdrowionka serdeczne. Quote
ageralion Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 No to niezle mu te suczki bokiem wyszly :shake: Jak nie urok to s...czka... Dobrze ze Songo wrocil i weta macie dobrego :) Quote
Kapsel Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Mireczko, wykastruj Songa koniecznie, to dla jego dobra tylko i wyłącznie. Sama widzisz na co jest narażony pies. Quote
mira_c Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Witam :) U nas dużo się ostatnio dzieje. Może za dużo :p Laika przestała walczyć z dziąsłem, widać że nic jej już nie przeszkadza w pycholu :evil_lol: Jednak wróciły ataki :-( I to takie mocne :-( Jest na maksymalnej dawce leków p/padaczkowych :shake: Wiem czym są spowodowane, dlatego ograniczyłam do niezbędnego minimum wizyty u mnie, dzieciaki mocno pod kontrolą (żeby nie biegały po domu, nie krzyczały...). Ale DAMY RADĘ, bo jak nie my to kto? Lakuś - hm, wiek o sobie przypomina :( Z utęsknieniem czekamy na wiosnę żeby chłopak mógł pobiegać, rozruszać i wygrzać stare kości. Bo sztywnienie jest dość duże :shake: Wrócił chłopak z legowiskiem do kuchni, bo wychodzenie na spacerki po schodach z piętra zaczynało być problemem. I cały dzień chodzi sobie Laki po całej chałupce - najczęściej zalegając pod moimi nogami w pokoju - a na noc idzie do legowiska do kuchni. Kiedyś mi przyszło do głowy, że pewnie zastanawiacie się czemu psiaczki nie śpią z nami w pokoju - bo moja córcia chodzi w nocy ( a to nocnik, a to pić się chce, a to miś inny do spania koniecznie potrzebny - jak to 3-letnie dziecko) i nie chciałam żeby przeszkadzała psiakom spać. Nie oszukujmy się - zapalenie światła kilka razy w nocy nikomu nie służy; tym bardziej psiaczkom po przejściach. Opanowaliśmy problemy z łapką Songa :multi: Psiak już normalnie chodzi :multi: I jeszcze z przyjemnych rzeczy - semestr skończyłam ze średnią z egzaminów 4.7 :multi:, zrobiliśmy remont w kuchni i wymieniliśmy meble :multi: Jeszcze tylko narożnik na stół z krzesłami wymienię (ale pierw banknoty jakieś trzeba odłożyć) i będzie całkiem super :evil_lol: Polećcie cioteczki jakieś fajne legowiska, które można prać w pralce.Bo Laki na roczek u nas dostanie nowe legowisko, a Laika chwilę później (4.05) kończy 3 lata i też przy okazji by dostała :) Lakuś ze swojego zrobił jedno wielkie rozdeptane jajo :diabloti: Laiki też wypada wymienić, bo panience zdarza się w czasie ataku siku zrobić w legowisko i częste pranie (tzn. szczotką,bo jest duże i do pralki się nie zmieści) spowodowało,że w niektórych miejscach jest przetarte. A kołderka i kocyk w środku nie zawsze spełnią swoją funkcję, bo panna rozkopuje :diabloti: Pozdrowionka serdeczne. Quote
Yana Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 gratulacje z okazji super zdanych egzaminów !!! :-) trzymam kciuki za zdrowie Laili i Lakiego :-) przy tak troskliwej opiece wszystko będzie ok, a i wiosna szybko przyjdzie, na co też liczę bo zimy mam już dosyć... niedawno kupiłam na allegro legowiska ze zdejmowanymi pokrowcami, ale jeszcze ich nie prałam. Sprawdzę w domu co jest w środku i czy nadaje się do prania, bo jak zdarza się zasiusianie legowiska, to pranie samych pokrowców nie wystarczy. Quote
marta0731 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='mira_c'] Ale DAMY RADĘ, bo jak nie my to kto? Dokładnie Mireczka, dacie. Ty i Twoje psie dzieciaczki:loveu: Wszyscy już czekamy do wiosny............ Zimą po śniegu też fajnie pobiegać, ale bez przesady, ileż można:roll: Czekamy na ciepełko :cool1: Quote
mira_c Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Jesteście naszymi dobrymi duszkami :) Za każdym razem jak tu napiszę, że zaczęło być/jest niefajnie to Laika postanawia udowodnić, że się mylę :) Dziś 5 dzień bez ataku :evil_lol: Pogoda trochę się poprawiła, nie leje, wiart nie urywa głowy :) Dzięki temu Laki więcej na dworzu jest. I chętny do biegania za nami :) Tylko bardzo mocno nie lubi kubraczka :( Usiłował sobie go ściągnąć, dlatego odpuściłam ubieranie chłopaka. Powli do przodu :) Pozdrowionka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.