Ingrid44 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 mysza 1 napisał(a):Jakoś teraz pusto na wątkach. Wiosna w pelni wiec cioteczki piela ogrodki i po lasach biegaja z pieskami.:lol::cool3: Quote
go-ja Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 ja też zaglądam, staram się codziennie :). A w sercu nie rezygnuję... :) Może dostanę jakiś konkretny kredyt na kupno gniazdka dla siebie i Kosty ;) albo moja sąsiadka wyjedzie na 10 lat do sanatorium i nie wróci... :P, a wtedy moje marzenie się spełni :) ;) Quote
Ingrid44 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 go-ja napisał(a):ja też zaglądam, staram się codziennie :). A w sercu nie rezygnuję... :) Może dostanę jakiś konkretny kredyt na kupno gniazdka dla siebie i Kosty ;) albo moja sąsiadka wyjedzie na 10 lat do sanatorium i nie wróci... :P, a wtedy moje marzenie się spełni :) ;) Moze pomozemy sasiadce "wyjechac do Sanatorium" na zawsze:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Szczegolnie jak jest jakas zolza wtedy nie bede miala wyrzutow sumienia:evil_lol::cool3::cool3: Quote
furciaczek Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Ingrid44 napisał(a):Moze pomozemy sasiadce "wyjechac do Sanatorium" na zawsze:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Szczegolnie jak jest jakas zolza wtedy nie bede miala wyrzutow sumienia:evil_lol::cool3::cool3: Czego to czlowiek nie zrobi zeby dac psa do dobrego domu:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
mala_czarna Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Zero telefonów, zero maili. Klapa na całego :( Quote
obraczus87 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Czesc Skarbie :* :* :* moc buziaków i ogromne mizianko dla Ciebie!!!!!!!!! Quote
Akrum Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 ja też zaglądam, dopiero dziś, w weekend nie miałam czasu na dogo, bo o swojego kocurka walczylam, na szczęście wczoraj usłyszałam od weta "BEDZIE ŻYŁ" :) więc z tym szczęściem w serduszku zaglądam do Kosteczki :) Quote
mala_czarna Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Akrum napisał(a):ja też zaglądam, dopiero dziś, w weekend nie miałam czasu na dogo, bo o swojego kocurka walczylam, na szczęście wczoraj usłyszałam od weta "BEDZIE ŻYŁ" :) więc z tym szczęściem w serduszku zaglądam do Kosteczki :) Oj, to przykro mi bardzo. Co się z kotkiem działo?? Quote
Tora&Faro Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Jakiś zastój w adopcjach się zrobił...możemy mieć tylko nadzieję że chwilowy... A co u ślicznej Kosty słychać?:) Quote
Akrum Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 mala_czarna napisał(a):Oj, to przykro mi bardzo. Co się z kotkiem działo?? aj wredni sąsiedzi, tylko nie wiem którzy... otruli mi go jakimś środkiem chemicznym do tego kopnęli w brzuszek :( krwotok w jamie brzusznej, a w gardle porobiły się otwarte rany, skóra normalnie odpadała... od piątku pod kroplówką leżał w klinice, wymiotował krwią i skórą z gardła... masakra, ale najważniejsze że weci szybko zadziałali i kocurek poddaje się wszystkim zabiegom bez żadnego ale... a jak dowiem się, który to sąsiad, to ciężko tego pożałuje... drugim sąsiadom miesiąc temu skutecznie otruli psa i kota... Quote
mala_czarna Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Co się z tymi ludźmi dzieje, jak słowo honoru :( Cieszę się, że kotek wraca powoli do siebie. Wierzę w powiedzenie, że "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy". Quote
Owieczka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Witajcie cioteczki kochane !!! Gdyby Kosta zdawała sobie sprawę z tego ile w koło niej dobrych serc na pewno by sie szybko otworzyła. Kostunia robi postępy ( chociaz bardzo po malutku) Troszke sie otworzy ale zaraz się zamyka. Ma takie dni, że nie poznaje dziewczynki a czasem ma takie trudne chwile że nie wiem jak i co zrobic żeby jej reakcje sie nie cofały. Bardzo boi sie nowych ludzi ( obcych) Chowa ogonek pod siebie i najchętniej siedziała by w cimnym kąciku. bardzo szybko nawiązuje kontakt z dziećmi ale kazda wizyta obcej osoby odbija się troszkę na niej. Ostatnio jak był znajomy ( siedział w kuchni z Markiem i toczyli opowieści dziwnej treści ) Kostusia z psiakami chodziła po domu ale była bardzo zanipokojona. Jak by się bała... I efekt było widać, słychac i czuć ( nawaliła qoope w pokoju) a potem nie wiedziała gdzie ma się schować bidula :( Otwierałam jej drzwi na dwór kilka razy - nie chciała wyjść... Nie wiem jak to do końca interpretować... Może dajmy jej czas, niech sie dobrze zaklimatyzuje i pewniej poczuje. Może w chwilach zagrożenia i stersu własnie taka jest jej reakcja ? Kostusia czasem otwiera się do tego stopnia że nawet z kocicą mi weszła w szranki :) Delicja potrafi byc podła i lubi sobie porządzić, zaczepia psy lub je ustawia jak jej pasuje a Kostusia się jej postawiła :D dzielna dziewczynka. Teraz Kosta schodzi jej z drogi a Delicja jej nie zaczepia. Zdjęcia jeszcze z długiego weekendu więc widac strupki na uszkach i jeszcze nie zagojony nosek. Teraz Kostunia ma uszeczka gładziutkie a nonio cały już zarósł sierścią :) Quote
Owieczka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Jaka dostojna panienka :) Było pochmurno więc zdjęcia nienajlepsze... W biegu... Nie ma to jak zapaszki :) Quote
gusia0106 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Może tak być. W sensie chodzi mi o kupę ;) Mój Behawiorysta, znaczy ten, z którego usług korzystam, mówi, że jak pies jest sfrustrowany z jakiegoś powodu, np. właśnie zmiany sytuacji, albo niepokoju, może rozładowywać frustrację załatwiając się w domu. Quote
mala_czarna Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Śliczna dziewczynka!!! Owieczko, ja Ci ufam i wierzę, że będzie z Kosteczka coraz lepiej. Co za łachudra zrobiła jej kiedyś taką krzywdę, że aż do tego stopnia niunia jest zalękniona :( W każdym razie utwierdziłam się w przekonaniu, że nie pomyliłam się co do rezygnacji z oddania Kostki do DS. Quote
mysza 1 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Ale Kostka wygląda ładnie, taka kluseczka nawet się niej robi :eviltong: Quote
Owieczka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Ja jestem dobrej myśli i na pewno zanim ja ktoś adoptuje dobrze by było, żeby odwiedził Kosteczke pare razy, wyszedł na spacerek, pobawił sie itp. I musi to byc odpowiedzialna osoba która bedzie bardzo cierpliwa , dla której samopoczucie Kostki bedzie wazniejsze od preskich dywanów i nowej klepki na podłodze ;) Quote
Owieczka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 mysza 1 napisał(a):Ale Kostka wygląda ładnie, taka kluseczka nawet się niej robi :eviltong: No czy ja wiem... :) Ona dużo biega teraz i wścieka się z Portosem ( zdewastowali mi juz pół ogródka i boje się ze wcześniej czy później troche spadnie z wagi :P Quote
mysza 1 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Owieczka napisał(a):No czy ja wiem... :) Ona dużo biega teraz i wścieka się z Portosem ( zdewastowali mi juz pół ogródka i boje się ze wcześniej czy później troche spadnie z wagi :P Może zdjęcia przekłamują :eviltong: ale mam przed oczami jej obraz z poprzedniego miejsca i tak mi się wydaje. To fantastyczna sunia, bardzo ją lubię :loveu: Quote
Akrum Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 jakie piękne zdjęcia, z Kosteczki się taka piękna pannica zrobiła :lol: a z tą kupką na dywanie, to na 100% stres, mój kot tak ma, normalnie załatwia swoje potrzeby w kuwecie, ale jak tylko ktoś nowy przyjdzie, pojawi się nowy zwierzak, czy mebel w domu, to on od razu idzie i kilka dni z rzędu sika na dywan, aż się przyzwyczai do nowej sytuacji - diabełek mały :evil_lol: Quote
mala_czarna Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Owieczka napisał(a):No czy ja wiem... :) Ona dużo biega teraz i wścieka się z Portosem ( zdewastowali mi juz pół ogródka i boje się ze wcześniej czy później troche spadnie z wagi :P A jak z Amiśką? Nie podgryzają się? :) Quote
Owieczka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 mala_czarna napisał(a):A jak z Amiśką? Nie podgryzają się? :) jakos nie :) Abiśka ma juz większy dystans do Kosty i chyba czuje się mniej zagrożona. Kostusia ma ciągle postawe uległą więc nie ma konfliktów między nimi. Tak bardzo bym chciała, żeby Kostunia poczuła się tak swobodnie jak np Portos czy moje psice :( Quote
Akrum Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 poczuje się swobodnie, zobaczysz, tylko potrzebuje jeszcze troszkę czasu :) a potem, potem będzie aż nad wyraz spokojna :evil_lol: Quote
mala_czarna Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Owieczka napisał(a):jakos nie :) Abiśka ma juz większy dystans do Kosty i chyba czuje się mniej zagrożona. Kostusia ma ciągle postawe uległą więc nie ma konfliktów między nimi. Tak bardzo bym chciała, żeby Kostunia poczuła się tak swobodnie jak np Portos czy moje psice :( Dajmy jej jeszcze troszkę czasu, może nie za tydzień, dwa, ale za 3 już będzie dużo lepiej ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.