Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[CENTER]Witamy cioteczki !!! :loveu:[/CENTER]
Kosta ma się całkiem dobrze jednak do pełni szczęścia trochę jej brakuje... Z moich obserwacji wynika, ze Kosteczka to bardzo delikatna, wrazliwa i subtelna dziewczynka. Z nia trzeba sie obchodzic trochę jak z jajkiem bo zamyka się w sobie i wycofuje jak cos jest nie tak. :shake:

Zjadała swoje odchody byc może dlatego, że nie czuła się pewnie, to wyglądało tak, jak by chciała usunąc po sobie jakikolwiek zapach... W domu jak nasikała to po chwili zlizała całą kałużę ( zanim się zorientowałam o co chodzi ) a wcześniej dała mi znać że chce wyjść tylko tak delikatnie, że nie do końca odczytałam o co jej chodzi. Podeszła cichutko i noskiem muskała moją rękę... Potem drugą... Myślałam , że przyszła po pieszczoty... :oops:

To samo jest z tarzaniem sie , Kosta czuje się nieswojo i chce zminić zapach reszta psiarni też się wytzrzała ale : Portos - nie czuł potrzeby zmiany zapachu a potrzebę przedniej zabawy , Abiśka - czuje się zagrożona obecnością Kosty ( więc tez zaczęła się tarzac i to prawie co dziennie !! :diabloti:


Kosteczka trochę jest strofowana przez moją małą Abiśkę. Nawet miały jedno ścięcie w domu ale obie wylądowały za drzwiami i były zdziwione, że tak długo nie otwieram :eviltong: po czym obie skruszone grzecznie się tolerowały. Abiśka to małe , podłe i złośliwe stworzenie a przy niej Kosta to anioł. Kosteczka boi się czasami wejśc do pokoju, unika Abiśki , stara się jej schodzić z drogi. Nawet jak rzucam im piłeczkę lub patyk to Kosta ustepuje Abiśce.

Kosta ma trochę problemy z utrzymaniem czystości w domu, jednak przyczyna tkwi troche w żołądku a troche w psychice psiny. Jak na moje oko to Kosteczka jest bardzo czysta ( przebywając w domu wyszła za potrzeba do ogrodu ) W kojcu ( jak ma otwarty też robi na zewnątrz. Byc może przyczyna tkwi w tym, że jeśli jest gdzieś zamykana to nie wie czy i kiedy będzie wypuszczona na zewnątrz i dlatego załatwia się tam gdzie aktualnie jej się zache.


Jedną noc Kosta wytrzymała w czystości ale to było po kilku karmieniach suchą krmą z jegnięciną więc nie było problemów z biegunką. Być może główny problem to karma ... ? Po tej karmie którą teraz dostaje strasznie smrodzi :mdleje:i qooopa jest trochę luźnawa. Nie wiem co z tym zrobić. Najlepsza byla by dla niej Jagnięcina przynajmniej na jakis czas dopóki przewód pokarmowy nie wróci do normy.
No co zrobić jak delikatna ta nasza Kostusia jest... :-(

Posted

piękna jest, jelitka i uklad trawienny podrasować można przez bardzo krótki okres dajac do jedzonka siemie lniane mielone i odtłuszczone, albo karmę Hilsa. Ja swoim tymczaskom wolę podawać siemie. rezultat murowany..

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
piękna jest, jelitka i uklad trawienny podrasować można przez bardzo krótki okres dajac do jedzonka siemie lniane mielone i odtłuszczone, albo karmę Hilsa. Ja swoim tymczaskom wolę podawać siemie. rezultat murowany..


To prawda. Warto zakupic siemie lniane :)

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
piękna jest, jelitka i uklad trawienny podrasować można przez bardzo krótki okres dajac do jedzonka siemie lniane mielone i odtłuszczone, albo karmę Hilsa. Ja swoim tymczaskom wolę podawać siemie. rezultat murowany..


Samo siemie lniane faktycznie wspomaga i osłania jelita jednak jeśli ta karma powoduje u niej biegunkę to siemie niewiele pomoże :( Spóbuje najpierw jej ryżusia ugotować z marcheweczką i kurczaczkiem i siemieniem a potem wprowadzać jej tą karmę. Może u Kosty to zmiana karmy i wody powoduje u niej teakie sensacje ?

W jej przypadku nie trzeba hill'sa, może byc jakas inna na bazie jagnieciny ( jadła teraz przez kilka dni Ariona z jagnięciną ) i załatwiała się super. Jak by ktoś miał na zbyciu odrobine to sie nie obrazimy:cool3:

Posted

Cioteczki to ja wstawiam jeszcze pare foteczek ( bo się trochę naprodukowało przez te kilka wolnych dni )




Kostka obgryza kostkę ;p


Jak sobie delikatnie przytrzymuje w łapeczkach...



W piekarniku kurczak a kosta go pilnuje ;)


Posted

Troszke fotek z pierwszego spacerku









Z Belutka w parze :) Jak tylko odeszłam za daleko Kosta zaczęła sie ciągnąć na smyczy żeby tylko byc bliżej...



portosek zacheca do zabawy :)

Posted

Kosta to przesłodka psina, troche za bardzo wyciszona i jeszcze wycofana ale z dnia na dzień juz widać, że czuje się coraz lepiej.


Tu jeszcze z podkulonym ogonkiem prosimy o pieszczotki ciocie Izę...


Na spacerek ??



Z nową koleżanką Olą ( 10 lat ) :)


Patyczek ? Przyniose !!


Ehhh... pobiegała bym z nimi....

Posted

Idziemy i idziemy i końca nie widać




Przy Oli Kosta była bardzo delikatna i jeszcze bardziej ostrożna ale szybciej sie na nia otworzyła :)


Gęsiego ?


Hmmm... coś tam pachnie...



Z cioteczka Agusią...

Posted

Owieczko, dziękuję za zdjęcia i za opiekę nad Kostką :) Zdjęcia są cudne bo oddają prawdziwy charakter suni. Mam wielką nadzieję, że teraz kiedy Kosteczka ma stały kontakt z psami i z ludźmi, bardziej się otworzy, bo to rzeczywiście wstydliwa i taka troszkę "zahukana" psica jest. Martwi mnie to rozwolnienie. Jeśli będzie się często powtarzało to napisz proszę, może jednak warto będzie zakupić dla niej karmę, o której wspominałaś. Takie same problemy były początkowo z Tosią, ale wszystko wróciło do normy po chyba dwóch tygodniach. Żołądek się przyzwyczaił do racjonalnego żywienia, zaczął normalnie trawić i było ok. Aha, bo zapomniałabym. Powiedz proszę, czy to zaróżowienie na jej nosku, które miała jak odbierałam ją z hotelu, nie jest teraz jeszcze bardziej różowe, czy to tylko na fotkach tak wyszło? I czy te uszka też już całkiem zarosły?
Cieszę się, że Kosteczka ma taki pozytywny stosunek do dzieci, bo to ważna sprawa przy szukaniu ewentualnego domu. No i dobrze, że miauczących nie molestuje ;)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Owieczko, dziękuję za zdjęcia i za opieke nad Kostką :) Zdjęcia są cudne bo oddają prawdziwy charakter suni. Mam wielką nadzieję, że teraz kiedy Kosteczka ma stały kontakt z psami i z ludźmi, bardziej się otworzy, bo to rzeczywiście wstydliwa i taka troszkę "zahukana" psica jest. Marti mnie to rozwolnienie. Jeśli będzie się często powtarzało to napisz proszę, może jednak warto będzie zakupić dla niej karmę, o której wspominałaś. Aha, bo zapomniałabym. Powiedz proszę, czy to zaróżowienie na jej nosku, które miała jak odbierałam ją z hotelu, nie jest teraz jeszcze bardziej różowe, czy to tylko na fotkach tak wyszło? I czy te uszka też już całkiem zarosły?
Cieszę się, że Kosteczka ma taki pozytywny stosunek do dzieci, bo to ważna sprawa przy szukaniu ewentualnego domu. No i dobrze, że miauczących nie molestuje ;)


Zaróżowienie na nosku widac na pierwszych zdjęciach bo były robione w długi weekend tuż po Waszym wyjeździe. Teraz nosek jest już coraz bardziej blady i zarasta włoskami :) Na uszkach są strupeczki, jeszcze się tak zastanawiam czy czyms jej tych uszek nie smarować żeby ładnie się zagoiło. Co do rozwolnienia to poczekajmy , bo zmiana miejsca, wody , karmy i sters robią swoje. Ja jej pogotuje ryżusia z kuraczkiem i siemieniem i zobaczymy o co chodzi. Jeśli się qoopa nie zmieni to oddam ja na badania ( może tam cosik siedzi i psiu nie daje spokoju)

Wczoraj byliśmy na wieczornym spacerku, po burzy pogoda się ładna zrobiła i tak mi się Kostusi szkoda zrobiło bo podniosłam patyk zeby im porzucać a Kostusia ogonek pod siebie i pędem do domu... :( wystraszyła sie juz jak sięgałam po patyk a jak go podniosłam to juz była spory kawałek dalej :( Oczywiście padłam na kolana i zawołałam psiarnię na smakołyk więc i Kostunia przyszła, obwąchała patyczek i się uspokoiła ale nie spodziewałam sie takiej reakcji u Kosty... Bidula :(

Zaraz będą następne fotki z kolejnych dni :)

Posted

Zabawy z Olą...

Kosta pięknie się bawiła :)


Kostausia jest suaper do dzieci. Ustepuje, daje sobie wszystko odebrać a przy tym jest delikatna. Szybko zaprzyjaxniła się z Olą :)







Posted

Kosta na początku strasznie rzucała się na smakołyki czy jedzenie. Teraz juz wie, że trzeba grzecznie poczekać... :)




Już nawet nie musze wydawać komendy bo Kosta od razu sama siada i czeka :) Nie ma skakania, kręcenia się, wymuszana itp



Kostusia nauczyła się delikatnie brać smakołyki, nie łapie już za palce czy rękę, nie szczypie. Teraz to jak bierze smakołyk to tak delikatnie jak prawdziwa arystokratka :)


Kostusia jest przesuper psinką

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...