Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak czy siak myślę, że przed oddaniem Miętuska pod opiekę należałoby przeprowadzić rozmowę na żywo i wyjaśnić sobie wszystkie wątpliwości tak żeby być spokojnym o los psiaka... Jak dla mnie to w sprawie Miętuska komunikacja typu telefon- mail zawodzi trochę...

Posted

Martka a coś więcej się dowiedziałaś czy tylko tyle? Rzeczywiście chyba dobrze by było gdyby ktoś mógł z ta pania osobiście porozmawiać. Miętusek powinien święta spędzic w domku a nie w schronie :(

Posted

macie rację. tutaj przydałaby się wizyta przedadopcyjna.
anito - pomożesz?
jutro zaproponuję to w schronie i zadzwonimy do pani z pytaniem czy sie zgodzi, jesli nie, to sprawa będzie jasna, a jeśli się zgodzi to będziemy szukać kogoś jeśli anita nie będzie mogła.

Posted

[quote name='martka1982']macie rację. tutaj przydałaby się wizyta przedadopcyjna.
anito - pomożesz?
jutro zaproponuję to w schronie i zadzwonimy do pani z pytaniem czy sie zgodzi, jesli nie, to sprawa będzie jasna, a jeśli się zgodzi to będziemy szukać kogoś jeśli anita nie będzie mogła.[/QUOTE]
Myślę tak samo, wizyta jest niezbędna, szkoda, że wcześniej nikt nie pomyślał o wizycie.
No właśnie, to Miętusek trafiłby do domku bez wizyty? Tak zaufałyśmy tej Pani?

Posted

[quote name='Awit']Myślę tak samo, wizyta jest niezbędna, szkoda, że wcześniej nikt nie pomyślał o wizycie.
No właśnie, to Miętusek trafiłby do domku bez wizyty? Tak zaufałyśmy tej Pani?[/QUOTE]
Szczerze, to bylam pewna, ze wizyta była...jakos tak szybko czytalam zaleglosci,, ze sie nie skupialam...
OCZywiscie- wizyta bez dwoch zdan- tez tak uwazam:)

Posted

A kto tak w ogóle dostał namiary pani doktor? Bo może to rzeczywiście jakaś zaufana i w porządku osoba, a nie może teraz zabrać Miętuska? Tyle tylko, że powinna zrozumieć, że dowóz Miętuska w sobotę jest praktycznie niemożliwy w ferworze przedświątecznej gorączki :(

Posted

[quote name='Awit']Myślę tak samo, wizyta jest niezbędna, szkoda, że wcześniej nikt nie pomyślał o wizycie.
No właśnie, to Miętusek trafiłby do domku bez wizyty? Tak zaufałyśmy tej Pani?[/QUOTE]Awit, trudno było nie zaufać, rozmowy odbywały się z osobą, która na temat zwierząt w potrzebie wie najwięcej. W końcu to wetka, która już miała na DT chorego psa.
Boże przecież w końcu na tym paskudnym świecie trzeba mieć do kogoś zaufanie. W tym przypadku rozmowy odbywały się z profesjonalistką obytą w temacie trudnych przypadków. Obraz Miętusia w rękach fachowca wydawał się być cudownym objawieniem. ja też się tym zachłysnęłam. Może faktycznie za wcześnie, ale tak bardzo pragniemy szczęścia tych psiaków, że czasami chyba faktycznie za bardzo wierzymy. tym bardziej, że skoro my do tego podchodzimy poważnie mamy prawo sądzić, że po drugiej stronie mamy do czynienia z taka sama osobą.
Mimo wszystko dalej mam nadzieje, że tylko jakaś specyficzna sytuacja o której nie wiemy kazała Pani tak napisać. Przeciez nikt kto na prawdę kocha zwierzęta bez przyczyny nie skazywałby je na dodatkowy 3 tygodniowy pobyt w schronisku.

Posted

[quote name='Awit']Myślę tak samo, wizyta jest niezbędna, szkoda, że wcześniej nikt nie pomyślał o wizycie.
No właśnie, to Miętusek trafiłby do domku bez wizyty? Tak zaufałyśmy tej Pani?

[quote name='Renata5']...Nie znam p.Małgosi,więc albo trzeba by było zrobić wizytę,żeby sprawdzić domek,a jeżeli był już sprawdzony,to spytać sie kto sprawdzał(p.Małgosiu tak sie robi zawsze,gdy ktoś jest "świeży" i kogoś nie znamy;))...


Tak nieskromnie przypominam,że padła taka propozycja:roll:
Mam osobę,co mieszka w Halinowie,może sprawdzi ten dom? To DIF,pewnie większośc z Was Ją zna-wspaniała dziewczyna:loveu:

Posted

O właśnie przypomniałam sobie, że pisałas tak Reniu.
Ale cóż. Tu na dogo wiemy, że jak coś nie wypali tzn, że domek nie byłby dobrym domkiem.
Niech mnie myli przeczucie, ale cały czas myślę, że Pani się wycofuje:-(

Posted

[quote name='Awit']O właśnie przypomniałam sobie, że pisałas tak Reniu.
Ale cóż. Tu na dogo wiemy, że jak coś nie wypali tzn, że domek nie byłby dobrym domkiem.
Niech mnie myli przeczucie, ale cały czas myślę, że Pani się wycofuje:-([/QUOTE]

A może sie nie wycofuje,może ma bardzo duzo pracy,może do nocy leczy obce psy,bo moja wetka już ma urwanie głowy z psiakami z babeszjozą...no sama już nie wiem:niewiem:

Posted

[quote name='Renata5']Tak nieskromnie przypominam,że padła taka propozycja:roll:
Mam osobę,co mieszka w Halinowie,może sprawdzi ten dom? To DIF,pewnie większośc z Was Ją zna-wspaniała dziewczyna:loveu:[/QUOTE]
Znamy znamy:) Od jamnisia Bartusia cioteczka (i nie tylko):)

Posted

cóż, schronisko nie poprosiło mnie o poszukanie kogoś do przeprowadzenia wizyty, więc nie szukałam.
chyba faktycznie zawód pani jak i sama rozmowa (pierwsza) podczas której pani mówiła,że zdaje sobie sprawę,że Miętusek może nie znaleźć domu i pozostać u niej aż do śmierci,że chce pieniążki tylko na specjalistyczną karmę i leki ( po czym sama wyszukała jaka karma i podała koszt miesięczny) itd sprawiły,że nikt w schronie nie pomyślał o wizycie.
Tak mi się przynajmniej wydaje.

podałam już namiary na panią anicie_happy. mają się umówić.

Posted

p.s.
dokładnei jak pisze RENATA..
dzi np. do 21 w pracy...

w sumie to rozumiem babeczke...ma swoje psy i chce nowego psa poznac..a jak dostanie go wieczorem jednego dnia..a o 6 musi nastepnego leciec do pracy...

nie ma szans na poznanie zachowań piesów...

przede wszystim bezpieczenstwo ibu stron...
podczas nieobecnosci pani w domu psy sa same..a wiadomo ..to psy...

Posted

[quote name='anita_happy']DZWONIŁAM do Pani...
wstepnie umowione jestesmy na czwartek /po swietach/pani ma dac smsa o kt godzinie...
wiecej na PW jak martka oczysci skrzynke:)[/QUOTE]
Super:) BEdzie dobrze:) Szkoda tylko, ze swieta Mietusek musi spędzić w schronie:(

Posted

anita, oczyściłam już skrzynkę:)i napisałam Ci gdzie ta miejscowość jest. tak się składa,że ja tam podczas studiów bywałam bardzoooooooooo często ale pani nie kojarzę. ta wieś się bardzo rozrosła:)

Posted

[quote name='mala_czarna']Tydzień to nie tak długo. Dla nas, dla Miętuska dłużej, ale wierzę, że wszystko będzie w porządku.[/QUOTE] tym bardziej, że 3 tygodnie zamieniły sie nagle na 1 tydzień, ale to i tak za dużo dla Miętuska. Tym bardziej, że święta byłyby dobrym okresem aby psy sie zapoznały podczas obecności Pani w domu.

Posted

[quote name='marysia55']tym bardziej, że 3 tygodnie zamieniły sie nagle na 1 tydzień, ale to i tak za dużo dla Miętuska. Tym bardziej, że święta byłyby dobrym okresem aby psy sie zapoznały podczas obecności Pani w domu.
A może Pani wyjeżdża na święta?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...