Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AgaiTheta']łłłłeeeee i spadłam na 101 :placz:

W sumie dobrze "zapoczynam" nowa stówke :knajpa: (też okazja)
I ja się przyłącze :cunao: :cunao: :knajpa: :knajpa: :popcorn: :popcorn: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :knajpa: :knajpa: :popcorn: :popcorn: :cunao: :cunao:

Posted

Muszę powiedzieć, że Oscarek robi ciągłe postępy w okazywaniu uczuć:loveu: Dziś przywitał mnie baaardzo ruchliwym kikutkiem i skokami! Prawdziwymi, wysokimi skokami:multi: To nowość w jego zachowaniu, więc rozpływałyśmy się z mamą w pochwałach. Były ochy i achy:lol:

Ale pokazał też tę gorszą stronę:mad: Jak chciałam go zabrać od pojemnika z karmą to warknął na mnie. Pierwszy raz w życiu (na mnie), ale tak nieprzyjemnie - wiedziałam co to warczenie oznacza. Potem to samo powtórzył z moją mamą i rzucił się na jej rękę. Nie panikujemy bardzo z tego powodu bo nie ma zębów, ale gdyby miał to cała sytuacja nie wyglądałaby ciekawie. Byłoby na prawdę niebezpiecznie.Nie wiem czy już go za bardzo rozpieszczamy i zaczyna sobie na coraz więcej pozwalać (na początku agresja była tylko w stosunku do mężczyzn) czy może odzywają się jakieś zmiany pochorobowe.

Posted

brązowa1 jedyną "karą" jaką Oscar dostaje to jest klaps w dupeczkę,ale tak leciutko, bo my z mamą jak z jajkiem się z nim obchodzimy i właśnie chyba tu leży problem:oops: Tylko, że jeśli jest tak że ja postanawiam sobie - "ok. od dziś będę bardziej surowa w stosunku do Oska" to wtedy pojawia się moja mama, która nie pozwala go tknąć palcem, bo on jest przecież chory itd. Więc dobrze, że nie ma zębów, bo z dyscypliną w stosunku do Skuni będzie trudno;)

Posted

Konisia - zaloguj się na www.forum.boksery.pl (a może juz tam jesteś ?)
skontaktuję Cie tam z osobą,która jest dyplomowanym szkoleniowcem , szkoli w Warszawie ma hodowlę boksiów - zna sie na nich i kocha je.
Z pewnościa pomoże i to będą najbardziej fachowe rady.
Jak pojawisz sie tam na forum, "to przystąpie do działania"
Oskarek poczuł sie "panem domu" i najwyższy czas na jego własciwe wychowanie :lol:

Czy Oskarek jest całkowicie głuchy ?

Posted

Faro dziś wyjeżdżam ( z Oscarkiem oczywiście), ale jak tylko wrócę zaloguję się na boksiach. Co do szkoleniowców to kontaktowałam się z jednym (nie będę pisała nazwiska) i niestety odmówił współpracy.
Na 100% Oscarek nie jest całkowicie głuchy, bo słyszy np. szczekanie Dziadka - ratlerka (co innego, że jak ratlerek się rozszczeka to mało kto nie usłyszy;)) Próbowałam z gwizdkiem wysokotonowym, ale nie reaguje:shake:

Posted

Konisiu, ja bardziej behawiorysta niż szkoleniowiec, ale służę pomocą.
Pracuję z psami trudnymi(dla ludzi;))).
Jak chcesz, to dzwoń, zobaczymy, pomyślimy. :cool3:

Posted

No nie śmiejcie się już z Dziadusia:P - on jest kochany:loveu: Tylko czasami trochę za dużo szczerzy się na Oskarka.
A nasz ulubieniec zaczął nowy etap. Rośnie wszerz:) z czego oczywiście jestem bardzo zadowolona. I powolutku przyzwyczaja się już do innych pokarmów. Tzn. nie zjada tego wiele, ale próbujemy mu dawać tak po drobince od czasu do czasu czegoś nowego i na razie jest ok:) Więc może jeszcze kiedyś Oscarek będzie mógł jeść normalne (różnorodne) posiłki? Mam taka nadzieję. A teraz foto:







Posted

konisiu baaaardzo ciesze sie ze Oskarek wyrosl nam na takiego grubaska:) poczatkowe losy sledzilam teraz po dlugiej przerwie jestem w tyle ale dam rade i nadrobie, bo mnie ciekawosc zżera :-D
a te fotki co pokazala oktawia sa kapitalne!!

Posted

oktawia6 napisał(a):
Konisia czy ustąpiły te nerwowe wylizywania u Oskarka- o których wcześniej pisałaś-te przed snem?


dlaczego nerwowe?
moje małpy co wieczór przed snem sie dokładnie myją :evil_lol:

Posted

Oktawio wylizywanie i mlaskanie nie ustąpiło. Z tym że wylizywanie występuje tylko przed snem, a mlaskanie w każdej sytuacji która jakoś go pobudza emocjonalnie (chociaż ja mam wrażenie, że w więkoszści w negatywnych sytuacach - jak np. atak Dziadka).

Brazowa1 Oscarka puszczam w parku i wtedy zajmuje go zabawką, obserwuję, jak zauważam że zaczyna go już zabawka nudzić i zaczyna się oddalać to go zaczepiam na smycz. Tak samo jak bawi się z innymi pieskami (chociaż to bardzo rzadko się zdarza, bo pieski - nieboksery- nie chcą się z nim bawić za bardzo). No i oczywiście jak jedziemy na działkę do teściów to biega do woli i jest wtedy w siódmym niebie:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...