Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W sprawie domku nikt się nie odzywał. Pysio zostal w domku, bo bałam się go zabierać tym bardziej, że to 250km od Wawy i trochę zajął by nam dojazd w razie czego, więc wolałam go zostawić na razie. Pysiek pojedzie w sierpniu, kiedy miejmy nadzieję będą mniejsze upały. Na razie jeździ Koni.
Dziękuję wszystim cioteczkom za podnoszenie:loveu:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oscuś już mi wszystko przekazał:oops: Fotek nie robię na razie, bo w mieszkaniu to tak brzydko, czekamy na dogodniejszą aurę i będą fotki.
Właśnie a propos dogodniejszej pogody, to Oscarek źle znosi te upały. Tzn. mam wrażenie, że pogorszyły mu się jego objawy neurologiczne:( Łapki trochę bardziej ciąga i pupcia leci na jedną stronę. Na razie nie panikuję, bo mam wrażenie, że to wina pogody. Jeśli słońce minie, a objawy będą się utrzymywać, wtedy udam się do weta.
Boję się tylko czy oby organizm nie przyzwyczaił się do tej dawki leków...:( Mam nadzieję, że nie...:shake:

Posted

Mosii miałaś rację:cool3: :multi: Od wczoraj poprawiło się znacznie:)
Wieczorem na spacerku było super długie bieganie i zabawy, bez wcześniejszych objawów neurologicznych.Całuski dla całej Twojej gromadki:loveu:


A co do zachowania Oskarka to zmartwiła mnie jedna rzecz. Dziś rano jak zwykle asystował przy jedzeniu, ale nie spodobało się to TZ, więc chciał go przesunąć na bezpieczną odległość w kuchni (tzn, żeby nie miał nosa na stole) i Oscar w tym czasie warknął i kłapną zębami. Mojemu TZowi nie podobało się to zachowanie, więć stanowczo odepchnął Oscara. I co zrobił nasz aniołek? Rzucił się na TZ z zębami. Do tego stopnia, że skoczył na niego rozzłoszczony, warczał i gryzł za ręcę. Dobrze, że nie ma zębów. Ale nie o to chodzi. Boję się co zaczyna się dziać w Oscarkowej główce...a może to awersja do facetów? Sama nie wiem.

Posted

Konisiu - Oskar z pewnościa poczuł się juz u Ciebie pewnie - na tyle pewnie, że próbuje "ustalić" swoją hierarchię .
Wbrew temu jak na początku go ocenianio - to nie szczeniaczek ;) i ma swoje zdanie - a teraz jest etap "próby sił' - pora poważnie wziąć sie za wychowanie :razz: :lol: .

Posted

Konisiu czy pamietasz jak podczas naszej rozmowy prosiłam abys załozyła Oskarowi obroze? w razie takiej własnie sytuacji?

zmartwiło mnie to co piszesz z jednego wzgledu, moja Oxa(a objawy maja identyczne) ma takie napady agresji srednio raz w tygodniu. zaobserwuj dokładnie w jakich okolicznosciach sie to bedzie działo(dzwiek, zapach, pora dnia itp.) Roznica miedzy zach. dominacyjnymi a napadami jest taka, ze napad trwa niezaleznie od ustania bodzca powodujacego....

ja jej wtedy zasłaniam oczy i uszy(zakładam jej cos na głowe) i odcinam zupełnie od swiata.

pierwszy atak agresji miał miejsce po 6mies. od zauwazenia pierwszych objawów choroby.

Posted

Fotorelacja z życia Oscarka:cool3:

Mama wstała na chwilę po coś do picia - wróciła i zastała taki oto widok:evil_lol: :



A tu już sesja ze spacerku:






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...