Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Greven napisał(a):
Już uzupełniam pierwszy post.
Właśnie wróciłam z podpisania umowy z panem Rudolphem ;)


Super, czułam że się uda! :multi::multi::multi:

  • Replies 609
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Dafne została bez domu. Rodzina podobno z dnia na dzień zmienia mieszkanie, po czym wraca do Stanów. Dafne nie została wciągnięta na listę wyjazdową...

Mamy dla niej DT, ale nie mamy finansów.
Alternatywą jest shcronisko, lub eutanazja.

Posted

Ja się spodziewałam... od wczoraj.

Zadzwoniła do mnie J. (Jessy/Jenny) i tłumaczyła, że wyjeżdżają i że mam natychmiast przyjechać po Dafi. Po angielsku, a w zasadzie amerykańsku mi to tłumaczyła, przez tel. trudno się dogadać, nie widać mimiki, ani gestykulacji... w końcu zapytałam, dlaczego ona do mnie dzwoni, a nie pan Rudolph. Padła odpowiedź "on jest w pracy". W związku z tym poprosiłam, aby zadzwonił, gdy wróci z pracy.

Godzinę temu dostałam smsa:

"(...) nie mam kiedy z panią rozmawiać bo nie mam czasu moja zona już pani mowiła jak sytuacja jest ze ludzie sie wprowadzaja moja matka w ostatniej chwili mi to powiedziala u musimy imigrować do jej drugiego mieszkania i stamtad wylatujemy spowrotem do kraju psa nie mozemy wziąc ponieważ musi być w kwarantannie itd pani miala powiedziec kiedy pani psa odbierze a pani czeka na mnie a ja nie mam czasu jutro z zoną jedziemy do poznania po jej paszport i po przyjezdzie wdd wtorek sie przeprowadzamy jutro bym prosil o odebranie psa do 1100 przed poludniem bo potem mamy pociag dziekuje a wtorek już nas nie ma na tym adresie i potem wylot"

Posted

Ups...to się narobiło. Deklaracji dać nie mogę. Niestety sytuacja mi nie pozwala :(
Czy można sie tego było spodziewać wczesniej? Chwała im za to, ze dali znać a nie wywalili jej tak po prostu...

Posted

Dafne nie masz szczescia najpierw chcieli cie uśpić teraz nie zakwalifikowali cie do wyjazdu :(biedaku dam do gazety moze cos znajdzie sie normalnego

Posted

jakbym ich dorwala to nie wiem czy bym się opanowała:angryy::angryy::angryy::angryy:

moi znajomi bez przeszkód wzieli psa do Stanów...pierwsze słyszę o kwarantannie...do Anglii tak...ale do Stanów? :angryy:

żeby wam tak........za krzywdę wyrządzoną temu psu!:angryy: jeszcze panisko wielkie nie ma czasu rozmawiać - jakby to był śmieć do wyrzucenia a nie żywa istota...normalnie mnei nosi:angryy:

Posted

a podpytajcie się bo może znowu się okaże że "dziecko miało czkawkę" :diabloti: :diabloti: :diabloti:
i ten wyjazd to pretekst
ch...... czubki :angryy:

albo najzwyczajniej już im się znudziła

Posted

andzia69 napisał(a):
jakbym ich dorwala to nie wiem czy bym się opanowała:angryy::angryy::angryy::angryy:

moi znajomi bez przeszkód wzieli psa do Stanów...pierwsze słyszę o kwarantannie...do Anglii tak...ale do Stanów? :angryy:


Znajoma ze stanow przywiozla psa (przyplatal sie do niej kundelek owczarkowaty tam)... i pomimo, ze z przypadku, ze nieplanowany, to zabrala go ze soba do Polski... i nawet przez mysl jej nie przeszlo, zeby tam zostal bez nich... Ale to trzeba chciec...

Posted

LAZY napisał(a):
Czy można sie tego było spodziewać wczesniej? Chwała im za to, ze dali znać a nie wywalili jej tak po prostu...

Ja się nie spodziewałam aż do końca, będąc w - w miarę stałym - kontakcie telefonicznym z panem Rudolphem.
Wywalić ot tak nie mogli... no, w każdym razie nie byli dość głupi. Podpisali umowę.

polubek napisał(a):
o shit dafne jak ciotki nie będą miały nic przeciwko temu wrzucę cię na nk

Będę bardzo, bardzo wdzięczna.
Podlinkujesz?


kach napisał(a):
biedaku dam do gazety moze cos znajdzie sie normalnego

Dziękować!
Do jakiej gazety?


andzia69 napisał(a):
moi znajomi bez przeszkód wzieli psa do Stanów...pierwsze słyszę o kwarantannie...do Anglii tak...ale do Stanów?

Obiecałam wszelką pomoc, oczywiście nie było innej opcji niż "Dafne jedzie z nami", Dafne kochana, Dafne grzeczna, wszyscy zachwyceni Dafne, to aż niemożliwe, że TAKI pies trafił się z "agencji" - wszystko umie, czysta, lubi dzieci. Prosiłam tylko, aby pan Rudolph dowiedział się, czy do tego konkretnego stanu, do którego się wyprowadzają, można wwozić TTB. Twierdził, że tak. A teraz nagle... Dafne oczywiście nadal jest kochana... ale Dafne to niestety problem, "agencja" musi ją zabrać z powrotem, ehhh...


polubek napisał(a):
a podpytajcie się bo może znowu się okaże że "dziecko miało czkawkę"

No właśnie nie.
Pan Rudolph twierdzi, że do jego synów Dafi jest super.

andzia69 napisał(a):
jeszcze panisko wielkie nie ma czasu rozmawiać

Taaa.... znów zadzwoniła do mnie J., a gdy bardzo nieprzyjemnym tonem poprosiłam, żeby przestali sobie żarty stroić, nagle przy telefonie - magicznie wręcz - znalazł się pan Rudolph... bosz, żałosne: dorosły facet, ojciec dzieci, a nie ma odwagi zadzwonić, tylko zleca to swojej niepolskojęzycznej żonie.... żal, żal.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...