Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

joaaa napisał(a):
Super!!!!!!! To bardzo kochana dziewczynka!
A z odchudzaniem, to niezły pomysł. Jak była u mnie kilka dni, to też się trochę odchudzałyśmy (razem, żeby nie było jej smutno ;) ).
Co prawda obie z marnym skutkiem.
:D

Hahaha...Ciebie dawno nie widziałam, ale po Tekili widać, że z marnym skutkiem :evil_lol:

Dostałam maila od p. Żanety.
Mam zgodę na cytat.

"Tekila bardzo szybko upodobała sobie naszą sypialnie. Do tego stopnia że my spaliśmy w dużym pokoju, żeby jej nie stresować, bo tak się rozwaliła że w trójkę mimo dużego łózka nie dalibyśmy rady. :) Już od dwóch dni przychodzę z pracy i nawet siku nie zrobiła w domku. Jestem z niej bardzo dumna. Sąsiedzi mówią że jest grzeczna i nic nie szczeka. Odkryła nawet fotel i spokojnie sobie na nim odpoczywa. Chodzimy trzy razy dziennie na długie spacery, ze jak wraca, to od razu idzie spać. Od dwóch dni na popołudniowym spacerze zawsze zachodzi na zaplecze restauracji sushi. Pachnie jej tam mięskiem i koniecznie tam chce wejść a ludzie są tam bardzo mili wiec witają ja juz serdecznie. Nawet kładzie się na mały odpoczynek albo zagląda do garnków. Ciężko ją stamtąd wyciągnąć. Byłam też już sama u weterynarza po recepty. Na razie nie chce jej stresować, puki mi troszkę nie zaufa. Jesteśmy na październik umówieni do okulisty zobaczyć oczka.
Nie wiem czemu ale strasznie boi się smyczy. Zapinanie jej do obroży to duży stres. Obroży nie ścigam bo to już w ogóle masakra. Boi się strasznie. Mam nadzieję że kiedyś się przyzwyczai do tej czynność. Staram się być bardzo delikatna. Moim celem jest zobaczyć jak macha ogonem.
Pozdrawiam i na pewno będę pisała.
Żaneta"

  • Replies 556
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Super :) Aż się człowiekowi robi cieplej w sercu.
Laika też nie lubiła smyczy. I też cały czas w obroży chodzi. Moja panna nie lubiła brzdęku metalu. Trzymałam smycz tak by jej nie widziała,w ręce karabinek do zapinania. By nic nie brzdękało. I jak ją pogłaszczę, przytulę to wtedy zapinam.
Szelki to nie najlepszy pomysł, bo więcej z ich zakładaniem "babrania". Poza tym w razie gdyby dziewczynka ataku dostała mogłaby poobcierać się od zapięć; przerabialiśmy to z Laiką. Szelki sprawdzają się na wizycie u weta, bo łatwiej suńkę utrzymać np. w czasie pobierania krwi.

Powodzonka kochana w nowym domku :)

Posted

supergoga napisał(a):
Powodzenia suniu.
Dziewczyny, nie wiem jak Wam dziękować i Panu który dał tymczasowy domek dla suni. To dzięki Wam miała szansę.
Po prostu beczę jak bóbr....

Mój Tata już tak ma, że dach nad głową da :)
Ja też się cieszę, że się udało.
Mój tata zaczyna nabierać wprawy w opiece nad psami z padaczką :)

Mireczko, zdradzę Ci tajemnicę, że Lalka będzie w kalendarzu 2012 :)
W formie rysunkowej !!!

Posted

Bolsbokser napisał(a):
Tekilka pojechała w sobotę do nowego domku :bigcool:
Miała już pierwszy atak, ale prócz ataków ma również chęć na zabawę...o 3 w nocy :evil_lol:
Nowi Państwo Tekilki rozpoczęli projekt kryptonim "Odchudzanie" :cool3: Bo Tekilka ma duuuużo ciałka do kochania :diabloti:

Poinformowałam Panią Żanetę o wątku Tekilki. Być może będzie się z nami tutaj dzielić sukcesami Panienki :)

Hura!!!!!!!!!!!! :bigcool::bigcool::bigcool::cool2::cool2::cool2:Wszystkiego dobrego Tekilko :loveu::loveu::loveu::loveu:

Wielkie podziękowania dla TATY:calus::buzi::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: ZA OPIEKĘ NAD DZIEWCZYNKĄ :bye::bye:

Posted

Witam wszystkich śledzących losy Tekili.
Właśnie jesteśmy po spacerze w dodatku bez smyczy, bo pięknie dziś się pilnowała i jak ją zawołałam to przychodziła. Troszkę jest nie zadowolona bo zmokłyśmy. A jak wracałyśmy to cały czas się otrząsała zamiast biec do domku, więc efekt jest jeszcze bardziej opłakany. Już jest wytarta i leży na łóżeczku.
Z tym odchudzaniem to będzie cieżko, bo suchej karmy light nie chce jeść. Z mięska z gotowaną marchewką jest najbardziej zadowolona. Dziś nawet podskakiwała żeby szybciej jej już dać michę , mimo że jeszcze się gotowało. W sumie posiłki to największa jej radość. Widać to ożywienie. Postaram się pisać i relacjonować jej postępy.
Zauważyłam że często po spacerze gryzie paznokcie w przedniej łapie. Łapke oglądałam i jest ok. Może to na tle nerwowym jak u człowieka??
Pozdrawiam

Posted

Żania napisał(a):

Z tym odchudzaniem to będzie cieżko, bo suchej karmy light nie chce jeść. Z mięska z gotowaną marchewką jest najbardziej zadowolona. Dziś nawet podskakiwała żeby szybciej jej już dać michę , mimo że jeszcze się gotowało. W sumie posiłki to największa jej radość. Widać to ożywienie.

Tak, tak. Apetyt to ona ma. I kiedy nadchodziła pora kolacji czy śniadania, Tekila odpowiednio wcześniej o tym przypominała Tacie.

Żania napisał(a):
Zauważyłam że często po spacerze gryzie paznokcie w przedniej łapie. Łapke oglądałam i jest ok. Może to na tle nerwowym jak u człowieka??
Pozdrawiam

Bardzo możliwe, może stres ?! Trzeba zaobserwować, bo Tata tego raczej nie zauważył u niej.

Ojjj...w wolnej chwili w sobotę poprzesyłam na maila trochę zdjęć Tekili :)

Posted

Witam Domek Tekilki :)
Może jej się zadzior w paznokciu zrobił i dlatego liże ? W końcu przez ostatni ponad rok przyzwyczaiła się do jednego podłoża, po którym biegała, a teraz ma inne? Tak kombinuję. Moje psiaki nie są przyzwyczajone chodzić po betonie i po każdej wizycie u weta wykazują zainteresowanie łapkami. Bez względu na to czy to z jakiego powodu gryzie z czasem problem minie :)

Asiu no jestem zachwycona po prostu :) Na pewno kupię kalendarz :) Póki co kartka z kalendarza z Laiką wisi cały czas :evil_lol: I w kalendarzu mamy maj 2009 :eviltong:

Posted

mira_c napisał(a):

Asiu no jestem zachwycona po prostu :) Na pewno kupię kalendarz :) Póki co kartka z kalendarza z Laiką wisi cały czas :evil_lol: I w kalendarzu mamy maj 2009 :eviltong:


No portret będzie akurat innego autorstwa, nie mojego.
Ale też bardzo ładny :) i będzie można go wylicytować - oryginał.
Już wkrótce.

Posted

Szkic jest mega. A na zdjęcia czekam z niecierpliwością. My powoli zaczynamy cykać jej pierwsze foty u nas w domu i na dworze. Jeśli chodzi o paznokieć to jest bardziej takie nerwowe pociganie jak by go chciała wyrwać. Może jak bardziej się przyzwyczai i zaufa naszej małej rodzince to przestanie.
A teraz relacja z ostatnich dni. Na spacer chodzimy już bez smyczy, chyba że już czas wracać, to nie zawsze chce iść w tą samą drogą co ja, więc trzeba ja przypiąć. Na smyczy chodzi rewelacyjnie. Najlepiej z wszystkich piesków jakie miałam. Szczególnie jeśli mowa o bokserach, któe mają tyle enegri że nie raz mój MAX chciał mi ręke wyrwać bo zobaczył np. wiewiórkę. Tekila nawet na osiedlowe koty nie reaguje. Nadal jest bardzo zestresowana, szczególnie jeśli wejdzie w balkonowe okno bo szyba jak się okazuje dla niej to nie przeszkoda. Jak wspominałam azylem jest nasza sypialnia i jak coś sie dzieje to do łóżka w kąt i jest lepiej. Dziś z nami przespałą cała noc. A w nocy nawet pokazała brzuszek, bo spałą na pleckach. W dzień nadal śpi skulona, czasem podsuwa pod siebie mojego miśka Karola.
Jak jestem już w domu jest starszną szantażystka jeśli chodzi o jedzenie, chodzi szturcha, warczy, szczeka, nawet jak już zje pełną michę. Raz nawet postanowiła poczęstowac się Kamila kanapką ze stołu. Ogólnie nasze jedzenie ją nie interesuje, szczególnie że ja jestem wegetarianka więc mięska u mnie nie uświadczy. Mam nadzieję że w przyszłości przestanie tak zajadać swój stres i troszkę schudniemy, ale na razie to coś się nie zanosi, szczególnie że biegaczką to ona nie jest i stawia czynny opór na dworze przy większym tempie :)
To chyba tyle z nowości. Pozdrawiam

Posted

Pozdrawiamy nową rodzinkę Tekusi! :)
Fajnie, że tak się szybko aklimatyzuje u Was.
Ale na puszczanie bez smyczy chyba jeszcze za wcześnie. To nie chodzi o to, że ona jest nieposłuszna, ale, że może wydarzyć się coś niespodziewanego, jakiś dzwięk, którego się przestraszy, albo człowiek, który skojarzy jej się z panem Januszem czy Asią. A nie zna jeszcze Waszego głosu, wołania i pójdzie w długą. I będziecie jej szukać, albo stanie się jeszcze coś gorszego.
Znamy kilka takich przypadków z bokserami, a potem był płacz i wyrzuty sumienia.
Lepiej przemęczyć się na smyczy (przynajmniej miesiąc), niż potem żałować.

Posted

Śliczny, masz talent. Już się nie mogę doczekać kalendarza.
Odnosząc się do postu powyżej, zdaje sobie sprawę z ryzyka, dlatego jest ono ograniczone do minimum możliwości. Na spacery chodzimy na zamkniętym skwerze. Ludzi uprzedzamy z daleka że pies jest po przeżyciach i się boi obcych i żeby do niego nie podchodzić bo ona sama nie podchodzi.
Muszę Pani powiedzieć że jednak moja metoda przynosi mega dobre efekty. Tekila chodzi przy nodze i słucha się bardzo. Reaguje na imię. Załatwia się bezstresowo, bo na smyczy jak chciałam posprzątać kupę, to myślała ze dostanie i byla mega szarpanina. Teraz czeka zadowolona wycierając łaptki w trawkę, a ja mniej zadowolona zbieram :) Dziś kolejne pierwsze sukcesy. Pozwala się chwycić bez stresu za obroże i przypiąć smycz. Okazało się też że potrafi podskakiwać i szczekać. Jest troszkę zazdrośnikiem o gości i potrzebuje dużo uwagi więc mnie zaczepia i podgryza jak ktoś jest u mnie na ploteczkach. Che się bawić swoim miśkiem Lwem. Nawet posłujemy się troszkę :))) Jestem z tego powodu mega szczęśliwa. W weekend byli moi rodzice i bardzo upodobała sie jej moja mama, łaziła za nią krok w krok. Może dlatego że cosik cały czas dobrego dostała. Ogólnie oprócz kupy wczoraj na środku pokoju, widze same postępy. Pozdrawiam i czekam na kalenadarz z niecierpliwością. Asiu a czy wiesz jaki to będzie miesiąc ??

Posted

Żaniu, my tutaj wszyscy na "ty" czyta się wieści o Tekilce jednym tchem. Jesteśmy bardzo wdzięczni za serce, za dla niej, za tak trudną decyzję. myśleliśmy już juz drugiej Mireczki sie nie doczekamy (Mirka, która adoptowała tez z Fundacji Laleczkę z padaczką)

Żaniu, :calus: ukłony dla Ciebie do samej ziemi ,:modla::modla::modla::modla::modla::Rose:

Posted

Żaniu, ja miałam na myśli sytuacje, których nie jesteś w stanie przewidzieć, bo takie się zdarzają, np. huk samolotu, klakson samochodu itd.
I ludzi, których widzi np. bardzo daleko (tak było z bokserką staruszka w Wwie, niektórzy może pamiętają sytuację sprzed 3 czy 4 lat i wielką mobilizację do szukania suczki).
Ale jeżeli skwer jest ogrodzony i zamknięty, to oczywiście super, bo nie ma możliwości nagłej ucieczki.

Posted

No widzę, że Tekilka po przejściach nareszcie znalazła swoje miejsce na ziemi ;) Z niecierpliwością czekamy na fotki. I tak jak Ala - Kapselek powiedziała - wszyscy mówimy do siebie na Ty (chociaż mi też sprawia to czasami problem).
A czy przyjedziecie na boksiową imprezę do Łomianek ?

Posted

[quote name='Żania'] Śliczny, masz talent.
Dziękuję :modla:
[quote name='Żania'] (...) czekam na kalenadarz z niecierpliwością. Asiu a czy wiesz jaki to będzie miesiąc ??
jeszcze nie wiem.
Jeśli masz specjalne życzenie - wezmę je pod uwagę.
Jednakże będziemy wszystkie portrety układać tak, aby nie było monotonii i żeby do siebie pasowały.
Październik (chyba) i grudzień już są zarezerwowane.

No Tekilka coraz bardziej puchata się robi :)

Posted

Witam wszystkich,
Jesteśmy po pierwszej podróży samochodem. Łatwo nie było, Tekila nie chce za bardzo podróżować. Natomiast sam cel podróży bardzo jej się spodobał. Byliśmy dziś po południu nad nieuregulowanym brzegiem Wisły. Fajnie bo okazało się że Pannica nie boi się wody. Ze smyczy jej nie spuściłam bo bałam się że bedzie chciała popływać i nie wróci, albo coś się stanie. Ale na pewno w przyszłym roku na wakacje pojedziemy na Warmię do moich dziadków i pobawimy się w wodzie. Już się cieszę na samą myśl o tym. Szkoda że samo wsiadanie do samochodu jest tak mega stresujące i bardzo się boi. Trzeba ja tulać cała podróż. Pewno jak z wszystkim trzeba czasu. Dziś też jesteśmy po rozmowie z Weterynarzem i troszkę przybliżyła nam problematykę padaczki i podawanych leków.
Pytanie do Asi, bo w karcie od Fundacji jest informacja o podawanych lekach na tarczycę. Czy Tekiela miała jakieś problemy też z tarczycą, czy trzeba jakieś dodatkowe badania zrobić ??
Jeśłi chodzi o kalendarz, jeśli mogł by to być czerwiec to bardzo bym prosiła o ten miesiąc, bo w przyszłym roku biorę śłub w tym misieącu i mój narzeczony też ma urodziny w czerwcu. A po części to jego zasługa że Tekila jest u nas w domku.

Do całej ekipy, nie będę cytować, ale nie trzeba mi dziękować. Poobno ludzie pomagając , pomagją również sobie. Tekila jest dla mnie spokojem na wszelkie stresy i uśmiechem na twarzy, wiec to ja więcej korzystam.
Co do zjazdu na łomiankach, nic o nim nie wiem, ale nie wiem czy moja kochana psina jest na takie przeżycia gotowa. Nad wodą dziś mały piesek chcial ja powąchac tylko, a ta podkuliła ogon i się wystraszyła. Do tego podróż samochodem. Chyba następnym razem :)

Może jestem troszkę nie rozgarnięta, ale czy da się wstawić zdjęcie z dysku czy musi ono być ono na stronie http....?

Posted

Musi być na stronie :)
Ooo. Na Warmię :) Moje rejony. Super :)
Sunia którą zajmowałam się w schronisku jechała z Mazur do Krakowa. Na początku bała się wejść do samochodu, a teraz nie chce z niego wychodzić i sama wskakuje :) A więc wszystko przed wami :) Gdyby nie udało się dojechać na imprezę w Łomiankach serdecznie zapraszamy na inne imprezy fundacyjne :) Może ognisko zrobimy w najbliższym czasie :) oj chciałabym Tekilkę poznać. Chciałabym :)

Posted

Żania napisał(a):

Pytanie do Asi, bo w karcie od Fundacji jest informacja o podawanych lekach na tarczycę. Czy Tekiela miała jakieś problemy też z tarczycą, czy trzeba jakieś dodatkowe badania zrobić ??

Oj, właśnie Tata pojechał do domu. Jutro spytam i dam znać.

Żania napisał(a):
Jeśłi chodzi o kalendarz, jeśli mogł by to być czerwiec to bardzo bym prosiła o ten miesiąc, bo w przyszłym roku biorę śłub w tym misieącu i mój narzeczony też ma urodziny w czerwcu. A po części to jego zasługa że Tekila jest u nas w domku.

Wezmę to pod uwagę :) Nie chcę niczego gwarantować, bo całość musi być spójna. Będziemy z koleżanką siedzieć nad tym, jak wszystkie portrety dotrą do mnie. no i oczywiście jak wreszcie skończę portret Tekilki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...