Bolsbokser Posted December 4, 2011 Author Posted December 4, 2011 [quote name='Kapsel']Mnie też strasznie przykro. :-(:-(:-( Od poczatku kibicowałam z Tekilce, musimy wierzyć że będzie dobrze!!![/QUOTE] Żania, na tyle, ile mogę - pomogę. Na pewno duchowo wesprę. Quote
mira_c Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Żania przytulam. Jakbym czytała o mojej Laice sprzed jakiegoś czasu :-( Nie robicie nic złego !!! To podstępna choroba i czasem trzeba "spodziewać się niespodziewanego". Nasze boksiki są wrażliwsze niż typowe. Zmiana ciśnienia czy nagła temperatury, wiatrzysko może spowodować atak :( Nie ma reguły niestety. Tekilka została - w dobrej wierze - nafaszerowana lekami. Nim organizm się ich pozbędzie trochę czasu minie; stąd może Tekilka chodzi otępiała/bez kontaktu w koło? Moja Laika jeszcze ze schroniska i z początku bycia pod opieką Fundacji też ma wpis od weta, że chodzi w kółko w jedną stronę => tomograf nic nie wykazał !!!I teraz też po nawarstwieniu ataków/wejściu w stan padaczkowy tak się zachowuje. Nie zamierzam podważać czy dyskutować z wybitnym neurologiem. Ale wyrażę swoje zdanie - mi nie raz, nie dwa sugerowano, że powinnam podjąć "jedyną rozsądną decyzję, dla dobra psa". I pamiętam jak płakałam na dogo. Ale nie zdobyłam się na taką decyzję. Pomimo pogryzionych ścian i drzwi, pomimo strachu, który chwilowo nam towarzyszył,bo też rzucała się z zębami na to co pod nimi się znalazło. I badania - pomimo zachowania się suńki - nic nie wykazywały. Postaraj się być dobrej myśli :) Może wystarczy przeczekać, oczywiście lecząc i diagnozując suńkę? Nie wiem czemu nie reaguje na luminal - może organizm przyzwyczaił się? (my zmieniliśmy Laice luminal na trileptal - lepiej na wątrobę wpływa/mniej uszkadza). Powodzenia kochana. Wiem jak Ci/Wam ciężko. Quote
mira_c Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Żania zupełnie zapomniałam. U Laiki bóle głowy spowodowane zmianą ciśnienia powodowały ataki i szczekanie/skowyt. Dostaliśmy od weta ludzki lek EFFORTIL w kroplach; działa przeciwbólowo i wyrównuje ciśnienie wewnątrzmózgowe. Nam pomógł. Lek jest tylko na receptę i jest tani (niecałe 10 zł). Może Tekilce też by pomógł? Quote
Bolsbokser Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 To taki lek na wyrownanie cisnienia musze chyba sama sobie skombinowac :) potwornie reaguje na zmiany i wpadam w stan migrenowy,a juz myslalam,ze nie bede musiala goscic u neurologa :( u psow tez bole glowy sie pojawiaja. Quote
mira_c Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 No niestey Joasiu, psy też cierpią na bóle głowy :( Tylko pies nie powie, a samoszczekanie/skowyt nic nam nie mówi :( A jak człowiek widzi psiaka potrząsającego głową to automatycznie obstawia problemy z uchem, a nie głowę. My pewnie też byśmy nie wpadli na to, tym bardziej, że wet sugerował zmiany neurologiczne i nimi tłumaczył to potrząsanie. "Na szczęście" mam syna z epi, który w podobnym czasie zaczął skarżyć się na ostre bóle głowy. I ludzki neurolog wskazał, że przyczyną są wahania ciśnienia. Które sprawdziliśmy u weta. Żania jeszcze słówko do Ciebie. Co Tekilka je? Laika też ma problemy z hormonami (za mało T4) + epi i je royal canin renal (paczka 14 kg wystarcza na 5-6 tygodni) albo hill's k/d (paczka 12 kg na miesiąc). Bo ma problemy z metabolizowaniem amoniaku (co w konsekwencji uszkadza nerki). Hill's k/d jest też w puszkach, taki smacznie pachnący pasztet - jak psiak nie chce samej suchej karmy to można mieszać. Quote
mira_c Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 No niestety Joasiu, psy też cierpią na bóle głowy :( Tylko pies nie powie, a samoszczekanie/skowyt nic nam nie mówi :( A jak człowiek widzi psiaka potrząsającego głową to automatycznie obstawia problemy z uchem, a nie głowę. My pewnie też byśmy nie wpadli na to, tym bardziej, że wet sugerował zmiany neurologiczne i nimi tłumaczył to potrząsanie. "Na szczęście" mam syna z epi, który w podobnym czasie zaczął skarżyć się na ostre bóle głowy. I ludzki neurolog wskazał, że przyczyną są wahania ciśnienia. Które sprawdziliśmy u weta. Żania jeszcze słówko do Ciebie. Co Tekilka je? Laika też ma problemy z hormonami (za mało T4) + epi i je royal canin renal (paczka 14 kg wystarcza na 5-6 tygodni) albo hill's k/d (paczka 12 kg na miesiąc). Bo ma problemy z metabolizowaniem amoniaku (co w konsekwencji uszkadza nerki). Hill's k/d jest też w puszkach, taki smacznie pachnący pasztet - jak psiak nie chce samej suchej karmy to można mieszać. Quote
Żania Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Wstępne wyniki u Tekli po ocenie radiologa, wykazały wodogłowie. Dziś jedziemy do Weta w celu ustalenia diagnozy przez dr Wrzoska. Jeśli chodzi o tarczycę to będziemy robic bardziej szczegółowe badania, ponieważ dr powiedział że leki które Tekla przyjmuje mogą wstecznie powodować jej niedoczynność, a sam jako takiej ona jej nie ma. (Tak moimi słowami) Tekilka nadal nie daje nam spać. Z dziwnych zachowań, to pije swój mocz. Jak tlko się z sika i widzimy to ja zabieramy. Ostatnio była bardzo slaba nie wiedzieć czemu i ssikała się i rozjechała w te siki. Kamil ja przniół na łóżko i spokojnie gąbeczka ją obmyłam. Dziś w nocy oczywiście dała nam popalić. Najlepsze jest to że nie chciała jeść. chodizła bez celu skąmlała i szczekała a rano położyła się spać. Puki widze nadzieję i możliwości o będę o nią walczyć, może bezie kiedyś bardziej dostępna. Jestem bardzo zmęczona, ale puki ona się nie mecz a tylko ja to będziemy o nią walczyć. Quote
mira_c Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Żania co po wizycie u weta? Jak sobie radzisz? Zarówno fizycznie, jak i psychicznie z całą sytuacją? Poprzednie moje posty nie miały Ciebie w żaden sposób dotknąć. Ja nie zdecydowałam się na "najlepsze dla psa rozwiązanie" chyba tylko dlatego, że mam praktykę związaną z padaczką, atakami i innymi nieprzewidzianymi zachowaniami. Własnego syna. Wiem, że jeżeli stan Laiki będzie dla niej tylko cierpieniem podejmę oczekiwaną decyzję. Kurcze niepokojące jest to, że dostaje luminal+relanium+ bromek potasu i nadal nie śpi. Może "winą" jest to, że ona w dzień odsypia? Nie jesteście w stanie jej jakoś "przetrzymać" ? Oboje pracujecie, więc pewnie ciężko. Pozdrowionka serdeczne, przytulam :) Quote
Żania Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 HEj Wszytkim sorry że to tyle twało, ale miałam ostatnio niesamowicie dużo pracy, tej zawodowej jak i tej w domku. JAk sobie radzimy. Fizycznie to jestem chora, mam grypę, pewno z przemęczenia. Psychicznie raz lepiej raz gorzej. Powoli się chuba przyzwyczajamy do spania na raty w nocy. Ale nie o nas tu chodzi. Tekila nie wiem czy pisałam miała cieczkę i właśnie skończyła. Bylisy we worek u naszego Weta i okazało się że ma ciąże urojoną, ale z racji tak dużej ilości leków nie mości gniazda ani nie tuli maskotek. Jedynie powiększone ma sutki . Ja nie wiem ona chyba wszytko chce w życiu przejść. Lekarze powiedzieli że to może być od naszej stylumacji bo ona uwielbia być przewrócna na grzbiet i glaskana po brzucholcu. W związku z tym starmy się tej piszczoty omijać. JEśłi chodzi o jej zdrowie to dobra nowina jest taka że nie ma ataków od 28 dni :))))))) Ale jest strasznie po tych lekach otępiała. Po ostatnije wizycie zaczynamy wraz oczywiscie z lekarzem manipulowac lekami. Zeszliśmy do jednego luminalum rano i wieczorem i 2 ml bromku potasu. Relanium odstawione chyba ze ejst bardzo pobudzona w nocy. Mira-c j po pierwsze nie gniewam się nic a nic na Ciebie. Ja juz jednego Boksia uśpiłam i wiem jak to jest, ale Maks miał mocznice i z 45 kg zrobiło sie 20 kg więc widziałam ze cierpi. W Tekli na razie widze nadzieję. Po drugie też mam podejrzenie że ona odsypia w dzień. A niestety nine da sie jej niczym zajac bo ten piesek nie bawi się. Staramy sie jak przyjdziemy wycisnac z niej ile się da. Choć ostanio na dwór nie chciała w ogóle chodzić tylko siku kupa i do domu. MA powiększone węzły chłonne ale lekarz na razie powiedział ze nie będziemy jej dodatkowo faszerować. Zchodzimy z tych leków bo ona do tego stopinia była otępiała że nie potrafiła zejsc ze schodów, przewracała się, rozjeżdżała na łapkach. Zobaczymy co to będzie. Jeśli chodzi o rezonans to wyszły troszkę klocki. PAn dr Wrzosek stwierdził że na tych kliszach co przesłaliśmy nie ma zmian patologicznych móżgu. Poszerzone komory to podobno u bokserów normalne ze wzgledu na budowę fitobiologiczna. Natomiast powiedział ze nie ma tam zdjęć z kontrastem ani sekwencji, a za nie zapłaciliśmy. Wet u którego robiliśmy rezonans upiera sie ze na pewno to zrobil. coś czuje ze w końcu pojedziemy do Wrocławia zeby porządnie zrobic te badania, bo ten tu w wawie nawet nie chial nam dac zdjec na płycie, tylko klisze. Szkoda tylko ze 800 zl w błoto wyrzucone. Jeszcze czego sie dowiedzieliśmy to że tekla jest młodsza niż myśłano i ma tak ze trzy lata. To chyba taki krótki chaotyczny spis postatnich wydarzeń. Buziaki i trzymajcie za nasza grubaskę kciuki bo ja czuje ze będzie lepiej. Quote
Bolsbokser Posted December 24, 2011 Author Posted December 24, 2011 Świetne wieści !!!! Trzymam mocno kciuki, żeby było co raz lepiej. Jeśli chodzi o wiek, to z tatą podejrzewaliśmy, że jest młodsza. Podobnie, jak Grunia, która jest teraz na tymczasie - i nikt jej nie chce :( Cieszę się, że sobie radziecie. Ogrom energii i wytrwałości Wam życzę. Oby więcej ludzi miało tak ogromne serce jak Wasze. Quote
mira_c Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Żania super wieści :-))) Aż się serducho raduje :-))) Szkoda wydanej kasy na rezonans :( M.in. dlatego odradzałam. Bo specjalistów w tej dziedzinie jest mało. Skoro wet robił kontrast i sekwencję to powinien mieć choćby opis badania. A co z tym wodogłowiem u Tekilki? Leki w końcu ustawicie odpowiednio :) Nam to też trochę zajęło. Tyle, że ja całkowicie chciałam odejść od luminalu, bo lek starej generacji i niestety niszczy wątrobę. Pamiętam nasze z Laiką początki jak liczyłam każdy dzień bez ataku. A później tak się przyzwyczaiłam do "ciszy", że jak nagle dostała ataku i zaczęłam sprawdzać kiedy miała ostatni to byłam mocno zdziwiona, że cztery miesiące minęły. Wracaj szybko do zdrowia :) Jak najmniej kłopotów z Tekilką :) Pozdrowionka serdeczne. Quote
Żania Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Z dnia Tekli. Zmiana dawki spowodowała że Tekilunia jest bardziej normalnym pieskiem. Myje się , nie rozjeżdża na łapkach. A w czoraj zaskoczyła mnie ogromnie bo jak na suczkę przytstało pogoniła adoratora co ja obszczekiwał. Najeżyła się, podniosła ogon, zawarczała i poszedł aż się kurzyło. Sama zchodzi po schodach i daje znać jak chce na dwór, albo szczeka ( choć rzadko) albo kłądzie się pod drzwiami. Jest o wile bardziej kontaktowa. A teraz druga strona medalu. Dziś w nocy po 34 dniach dostała ataku i 10 dniach nowej dawki. Oczywiście nie spałam już później do rana. Nie wiem czy taka dawka jest dla niej za mała, czy może większa aktywność stymuluje ją pobudzająco do ataku. Na razie myśle że zostaniemy przy tej dawce i zobaczymy czy ataki się nasilą. Dal mnie osobiście bezsensu ją nafaszerować, gdzie dziewczyna nie umie sama się podnieść jak się rozjedzie w swym moczu. Jeśli chodzi o rezonans nie mamy wieści od tego gościa co go robił czy ten kontrast był czy nie. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego w Nowym Roku, a przede wszystkim dużooooooo zdrówka. Quote
mira_c Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Żania tak naprawdę to super informacje :) Nim suńka przystosuje się do nowej dawki też "chwila" minie. Warto poczekać. Warto żebyś poczytała co może stymulowac pannę do ataku (np. szybko zmieniający się obraz w telewizorze - o tym ludzie nie pamiętają niestety. A można posłanie suńki osłonić) czy nadmiar emocji. Po odstawieniu "otumaniaczy" (zmianie leków na słabsze) często dochodzi do sytuacji, gdy "normalna aktywność" domowników dodatkowo stymuluje. Wiem, że na pewno traktujesz suńkę najlepiej jak to tylko możliwe :) Zdrówka dla Was i wiele radości. Quote
mira_c Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Żania co u Was słychać? Jak panna się sprawuje? Pozdrowionka. Quote
Żania Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Hej , sorry że tak długo nic się nie odzywałam, ale spraw do załatwienia od groma i jeszcze więcej. Jeśli chodzi o Tekle, to dawka jest mniejsza, Tekila żywsza, ale niestety ciągle załatwia nam się w domu, teraz to codziennie siku i kupa. Ma ogromny apetyt( skutki uboczne bromku) W związku z tym budzi nas 3 razy w nocy ze chce jeść i szczeka. Dobrze że teraz jest bardziej otwarta na świat, bo jak dostanie ochrzan to widzi że źle robi i czasem się uspokoi. Powoli przywykam do takiej sytuacji. Najgorzej jak człowiek jest zmęczony, to ma dość i psa i tej choroby i wszystkiego. Ataki niestety przy mniejszej dawce powróciły z częstotliwością co dwa tygodnie. Są słabsze, bo Tekla nie sika pod siebie, nie ślini sie i trwa to zaledwie 15 sekund. Szybciej też do siebie dochodzi. W maju wraz z naszym weterynarzem z Wawy wybieramy się do dr Wrzoska do Wrocławia. Będziemy robić komplet badań i jeszcze raz rezonans w wszytkimi sekwencjami . Może teraz jak będzie poprawnie zrobiony coś się okaże. Tam są najlepsze sprzęty no i specjalista niczego sobie , więc jestem dobrej nadziei. W lutym planujemy sterylizacje Tekili. Teraz będziemy ustalać zakres wszystkich badań przed zabiegiem. Wiem Mira,że uważasz że to zbędne, ale niestety mimo odpowiedniego wysycenia lekami Tekila na nie nie reaguje. Może jeśli uda poznać się przyczynę to ustalimy spsób leczenia. Jak dla mnie bez sensu faszerować ja dużymi dawkami, bo ona wtedy nie istnieje, tylko kooegzystuje. A przy małych ataki są częste i boje się że znów mi wpadnie w ciąg padaczkowy. Zobaczymy. Pozdrawiam wszystkie fafluny i postaram się częściej dawać znać co w naszym świecie Tekli się dzieje:) Quote
Żania Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Niesetny tak jak przewidziałam, Tekila przy mniejszych dawkach wraca do stanów padaczkowych. w sobotę miała 2 ataki a w niedziele w jeden. Do tego, wiem że nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się że źle reaguje na bromek, bo cała jest w uczuleniu skórnym, wymiotuje, czyli objawy zatrucia bromkiem. Cała skóra ja swędzi, jest w pokryta łupieżem i sierść wylatuje jej garściami. Przestawia nam meble bo sie o nie ociera bo tak ją swędzi. w tym tygodniu wybieramy się do weta, bo boje się powtórki z rozrywki. Kurde tak bym chciała znelść dobry lek, dla niej. Mira powiedz jak często laika ma ataki, z jaką częstotliwością. Jak reaguje na leki. Ja nie wiem co tym naszym pieseczkiem jest. Czytam już wszelki artykuły naukowe, nawet zagraniczne. Taka jestem bezradna. Quote
mira_c Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Niefajnie :( Jeżeli widzisz, że źle reaguje na bromek odstaw go i koniecznie do weta. Nie wiem czy to kwestia bromku. Co suńka je? Moja lalka tylko royal canin renal albo kill's k/d. Nie zrozum mnie źle, ale jak czytam o atakach Tekilki to życzę Laice takich samych. Laila dostaje leki p/padaczkowe trileptal i luminal + hepatil + letrox (hormon); tzn. gdy jest dobrze bierze trileptal, gdy nawarstwiają się ataki przechodzi na luminal (jest silniejszy, ale i otumania czego nie ma przy trileptalu). Minus duży trileptalu to jego cena, miesięczny koszt to ok. 230 zł. Mniej kosztuje lamotrix - a też jest dość dobrym lekiem p/padaczkowym (ok. 30 zł opakowanie 20 tabletek). Nie polecam depakiny - ale to piszę na podstawie tolerancji przez mojego syna. Gdy trzeba ma włączany do luminalu bromek potasu (po dużych i ciągłych atakach, gdzie trzeba koniecznie do weta jechać, bo serce zaczyna szwankować). No i poza tymi podstawowymi lekami dostaje też okresowo effortil w kroplach, bo ma straszne wahania ciśnienia gdy zmienia się pogoda (i zaczyna wtedy mieć ataki). Laika w ogóle jest bardzo wrażliwym psem; każda zmiana pogody (słońce - deszcz) to dla niej trudny okres. Najgorzej z nią jest gdy wiatrzysko wieje; jak tylko zaczyna się podaję jej krople, by przeciwdziałać atakom. Laila potrafi mieć przerwę między atakami nawet 4 miesiące. Ale też kilkakrotnie weszła w stan padaczkowy i miała praktycznie nieustanne ataki przez dobę (tzn. po wlewce diazepanu czy ampułce relanium czy luminalu atak był przerwany, by wrócić jak lek przestał działać). Jak trafiła do nas przez pewien czas miała jeden atak dziennie, krótki - do 2 minut, mały (bez ślinotoku, bez drgawek mocnych, bez sikania pod siebie). Później ataki zmieniły charakter na mocne (zmniejszona do minimum dawka trileptalu), z bardzo mocnymi drgawkami, gdzie problemem było wsadzić psa do auta i do weta jechać. By znów przejść do małych. Teraz (odpukać) od początku roku spokój :) Bez ataków, kontaktowa, na trileptalu. Żania prawdę mówiąc padaczka jest podstępną chorobą. I trzeba nauczyć się wyłapywać sygnały, które daje pies. Ja zwracam uwagę na każde nerwowe / niespokojne zachowanie Laiki. Bo to wstęp do ataku i jest jeszcze czas, by mu zapobiec. Nasłuchiwanie, kręcenie się i "szukanie sobie miejsca" to dla mnie jasny sygnał, że coś się dzieje i trzeba uspokoić pannę. Głaskac, mówić spokojnie, podrapać - ale nie na siłę, bo zdarza się, że pannica nie życzy sobie dotyku. Poza tym Laika ma wyeliminowane praktycznie wszystkie bodźce, które mogą wywoływać ataki (migające światła / obraz w tv czy kompie, głośne i rytmiczne dźwięki, wprowadzajce niepokój /dzwonek przy drzwiach !!!, sygnał dzwoniącego telefonu - mało ludzi zwraca na to uwagę/ )... Tyle, że ja "dodatkowo" mam syna z epi, więc to dla niego wprowadzałam ograniczenia, Laice trafił się taki bonus jak do nas trafiła. Quote
mira_c Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Piszesz, że wymiotuje. A osłonę na wątrobę dostaje do lumnalu? np. hepatil. I jak wychodzą jej próby wątrobowe czy usg? Quote
Żania Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Hej, Tekila bierze teraz luminal + bromek + hepatil osłonowo+ eutyrox( hormon na tarczyce) Dziś jedziemy do weta. Ogólnie teraz mamy inny problem. Sąsiedzi zgłosili skargę, podobno chcieli też wezwać służby miejskie, ale na razie spółdzielnia powiedziała ze sama to załatwi. Tekila jak nas nie ma szczeka podobno bez ustanku. Niestety wiem że tak może być. Podejrzewam że ona ma też ataki jak nas nie ma, bo szuka jedzenia, obgryza kwiaty, przestawia meble po całym mieszkaniu. Ataki ma też w nocy przez sen i zaczyna się później koncert. Robimy co możemy żeby była spokojna, ale do niej bardzo ciężko dotrzeć. Szczeka i koniec. Nie wiem co teraz będzie. Nie wiem jak rozwiązać problem. Skargi są coraz częściej. Musze się gdzieś wyżalić. Szkoda że nikt do nas nie przyszedł porozmawiać o tym. Quote
abilab Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Żaniu podczytuje wątek od jakiegos czasu i czapka z glowy za to co robicie sytuacja jest naprawde powazna i teraz skargi sasiadów , ale jak ludziom wytłumaczyc ze to chory pies ? Quote
mira_c Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Żania współczuję problemów :( Nie mam pojęcia co Ci poradzić :( Rozumiem i nie rozumiem sąsiadów; też na miejscu pana Kowalskiego z mieszkania obok chciałabyś mieć spokój, ale pierw wypadałoby przyjść do Was porozmawiać. Quote
Żania Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Historia lubi się powtarzać. Tekila znów nam wchodzi w ataki prawie codziennie, albo 2 razy dziennie. Nie jesteśmy w stanie jej uspokoić. Do tego dochodzi chodzenie bez celu, piszczenie i szczekanie.Robienie kupy i roznoszenie jej po całym mieszkaniu. Dziejsza noc była koszmarem. Znów po 2h snu i rano do pracy. Ja już nie daje rady. Cały czas sprzątanie i brak snu. Do tego spotaknie na klatce ujadającej sąsiadki.cyt." Po co nam takie bydle, tyle lat mieli spokój a teraz my się wprowadziliśmy." Nie wiem co mam zrobić. Pani Germaine z fundacji poleciała nam zrobić badania na encefalopatie wątrobową, czyli zbadań ilość amoniaku we krwi. Fajnie pięknie ale okazało się za nasz samochodzić gruchotek padł. Z Tekila nie ma mowy żeby pojechać na sggw autobusem albo metrem. Jak tak dalej będzie to będę zmuszona ją oddać, bo oby dwoje nie dajemy rady już w pracy. To trwa już od 4 miesięcy. Była jedna noc gdzie spaliśmy ja bez przerwy. Nie jesteśmy wstanie zapewnić jej opieki 24h, a ona tego potrzebuje. To nie chodzi o lekką padaczkę czy b. duże koszty jej leczenia, tylko o brak czasu i możliwości lokalowych. Quote
joaaa Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Żania, współczuje Wam całej sytuacji. Przeczytałam, że ona jest teraz na luminalu i bromku. Czy lekarz nie próbuje zmieniać dawek? Bo tej najwyraźniej nie są skuteczne. Moja dożyca jak była na luminalu i bromku, to też miała bardzo często ataki. Lekarz zmieniał dawki, ale to nie pomagało. Wreszcie wycofał bromek całkowicie. A brała go przedtem przez chyba ponad dwa lata i było dobrze. Niestety, to taka choroba, że trzeba eksperymentować z dawkami i lekami. A z tym badaniem poziomu amoniaku, to Germaine ma rację. To jest jedno z podstawowych, niezbędnych badań przy padaczce o nieznanych przyczynach. Jeżeli nie chcecie jechać taksówką, to tutaj jest psitransport: http://www.facebook.com/pages/PSYtransportujpl-zwierz%C4%99ta-i-transport-to-nasze-pasje/211391752283134?sk=info Quote
Żania Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Tekila była wcześniej na samym luminalu, a dopiero od grudnia ma bromek. W dużych dawkach typu 4,5 ml to ona nie ma ataków, ale nie ma też psa, bo ona nawet ustać na nogach nie potrafi sama, tak ja to otępia. Cały czas próbujemy z różnymi dawkami. Tekila po prostu nie reaguje na leki. Robiliśmy wysycenie i wszytko wyszło ok. Nie wiem jak sie ma badanie amoniaku do badania wątrobowego. Ale ostatni profil wątrobowy wyszedł Tekili bardzo dobrze. Jedynie miała złe wyniki jeli chodzi o białe krwinki. Jak będę robiłą ten amoniak to zrobie i mocznik, kreatyninę i cała gamę, bo badania krwi gwarantują nam kolejne ataki, bo Tekila się bardzo ich boi i sa dla niej stresujące, więc nie będę ich robić po kolei. Jeśli chodzi o transport pewno coś się wymyśli, trochę znajomych jest. A jeśli chodzi o encefalopatie to prace nadzieję że cos znajdziemy, A Tekila teraz ma ataki prawie codziennie. Quote
joaaa Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Kurcze, na prawdę Wam współczuję... Badanie poziomu amoniaku to zupełnie co innego niż badanie biochemiczne wątroby, więc nie ma znaczenia, że biochemia wyszła dobrze.` Jak lekarz cały czas próbuje ustalić dawki, to jest nadzieja, że wreszcie trafi. Chyba, że teraz doszło coś jeszcze, czego nie było przedtem. Trzymam kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.