divia_gg Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 No racja racja z tym przywiazaniem. Ale Gosia najwazniejsze ze juz po, krytyczny czas odchodzi powoli w przeszlosc i ani sie obejrzysz sunia bedzie biegala i skakala jak wczesniej. A ze ciagnie to chyba prawie na pewno, przeciez jak kobieta jest po cesarce to tez ja szwy "ciagna", wiec chyba musi tak byc;) Bedzie dobrze, na pewno i nic sie juz nie martw;) Quote
Jaaga Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Ja tez nie zostawiam u lekarza na kilka godzin, bo z własnymi zwierzętami jadę sama i jestem przy zabiegu, a tymczasy zostają tez od razu zabierane, prosto ze stołu. Tylko wiem, że operacje są robione dobrze i przez fachowca i to mnie uspokaja. Moje psy sa przygotowywane do zabiegu badaniami krwi, RTG, EKG, wiec dzięki temu tez jestem dużo spokojniejsza. To, ze mam więcej psów, nie oznacza że nie traktuję ich jak członków rodziny. To tak, jakby powiedzieć, że ktoś, kto ma więcej dzieci, to je mniej kocha, niż jedynaka.Tylko nagłe zachorowania przezywam o wiele gorzej, niz planowy zabieg zdrowego, przebadanego psa. Jeśli chodzi o moje psy, to zdaniem mojego męża i lekarzy (szczególnie budzonych w środku nocy), jestem podobno wyjątkowo histeryczna. Z moją najukochańszą Cilą z ropomaciczem jechałam w niedziele do Wrocławia pociągiem, potem tramwajami do chirurga, bo nikomu w Katowicach nie ufałam. Z Tomim (ze zdjęcia) na czyszczenie zębów ( z RTG, EKG, badaniami) jechałam do Myslenic, bo mają tam najbezpieczniejsza z mozliwych narkozę wziewną. To już chyba jest szczyt histerii własciciela psa ;). Będzie dobrze, za kilka dni nie będziecie obie o tym pamiętać. Za to później nie bedziecie mieć problemów z cieczkami,ciążami urojonymi, guzami, ropomaciczem. Quote
Isiak Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='Jaaga'] Prawie każda niesterylizowana suka w wieku 6-8 lat ma guzy. Operacja usuwania guzów, badanie ich, czy nie są złosliwe, robienie RTG, czy nie ma przerzutów na narządy wewnętrzne, to dopiero jest stres.[/QUOTE] Żadna z naszych sześciu suk nie miała guza, chociaż nie były sterylizowane. Jedna zachorowała na ropomacicze :( i po sterylce odeszła za TM. Quote
Jaaga Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Miałaś szczęście. Własnie z ropomaciczem jest ten problem, że przy nim w czasie sterylki mozna już chyba tylko modlić sie, żeby suka przeżyła. Miałam w ten sposób dwie sterylizowane i na szczęście udało sie. Quote
Ajula Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [quote name='Jaaga'] Będzie dobrze, za kilka dni nie będziecie obie o tym pamiętać. Za to później nie bedziecie mieć problemów z cieczkami,ciążami urojonymi, guzami, ropomaciczem.[/QUOTE] podpisuję się pod tym :) moja Hexi już w pierwszym roku swego życia miała ropomacicze i została zoperowana, po operacji pierwsza noc była koszmarna, nie spałam tylko siedziałam i patrzyłam na nią, i płakałam wyrzucając sobie, że jej to zrobiłam, że może trzeba było lekami to leczyć, ale dosłownie po kilku dniach Hexi była jak nowa i teraz ma 6,7 lat i czuje się świetnie - i nie mamy tych problemów, które wymieniła Jaaga Quote
GoskaGoska Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 moja zachowuje się już normalnie, ale jest tylko na ryzu i kurczaku dalej tak z 2 tyg chcę żeby była na lekkostrawnej, ale ma to spuchnięte :( nie wiem zobaczę jak to będzie wyglądać w pon, ale tam gdzie jest cięcię ma taką kiełbasę Quote
erka Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Oj, to niedobrze . Rób jej jakies okłady z riwanolu. Te upały też nie pomagaja goic sie ranie . Quote
Jaaga Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Zapytaj lekarza o podanie metronidazolu. Doskonale działa na bakterie beztlenowe i stosuje go przy takich "wałkach" na ranie. Po dobie przeważnie wszystko znika. Jestem jego fanką od czasu zapalenia okostnej koło zęba, gdzie wyłam z bólu, i 3 inne antybiotyki nie pomogły. Tylko metronidazol nie działa na wszystkie bakterie i moja p. doktor podaje jeszcze drugi antybiotyk na te pozostałe. Innym sprawdzonym sposobem na bolace, trudno gojące się rany jest polanie jej Gentamycyną. Trzeba kupić (na receptę) taka w ampułkach do wstrzykiwań i polać ranę. Moja p. doktor zaleca nam to mieć stale na wszelki wypadek. Też sie sprawdza. Quote
Ajula Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 rewelacyjny na rany sączące się, ropiejące, skaleczenia i uszkodzenia skóry jest taki żółty proszek GALUSAN BIZMUTAWY kosztuje grosze, mam go zawsze w domu i stosuje u ludzi i psów z naszej rodziny [url]http://www.allecco.pl/produkt-Materialy_opatrunkowe_HASCO_LEK_Bizmutawy_galusan_zasadowy_28Dermatol_29-3597,1126.html[/url] Quote
GoskaGoska Posted July 3, 2010 Author Posted July 3, 2010 wlasnie bylam u weta - a to nie stan zapalny tylko zebrał się płyn, reakcja alergiczna na szwy -oj co ja ma z tą moją sunią lekarka ściągnęła jej tą wodę strzykawką i mam smarować maścią z kasztanowca , teraz ma mniejszą bańkę -ale jest opcja , ze jeszcze się jej raz zbierze Quote
Jaaga Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 My tu gadu, gadu o sterylkach, a jutro przyjeżdżają ludzie oglądnąć Sonie. Proszę o super mocno zaciśnięte kciuki, żeby wreszcie sie udalo. W zeszłym tyg. juz jedni oglądali ją, ale stwierdzili, że jest za stara i może uciekać. Nie chciałam wpychac jej na siłę, bo ważne jest, żeby ludzie naprawdę chcieli danego psa. Nie wiem, co ma wiek wspólnego z tendencją do ucieczek. Mam nadzieję, że tym razem to będzie właśnie jej przyszła rodzina. W kolejce na tymczas czeka już od kilku miesięcy donkowata Mika z łańcucha, wiec kciuki podwójnie potrzebne, bo adopcja Soni jest dla niej tez szansą na wolność i lepsze zycie. Quote
saga_86 Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 To trzymam kciuki;) Jaga a pytałaś z jakich ogłoszeń dzwonią? Quote
GoskaGoska Posted July 3, 2010 Author Posted July 3, 2010 oj no to pewnie , ze trzymamy , bo Sonia potrzebuje domku jak nic, a finansowo też kiepsa więc nich już do domku zmyka stałego i oby się ludzie w niej zakochali Quote
holly101 Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Ojjjj jak ja mocno zaciskam kciuki :) Sonieczka zasługuje na super domek! Quote
Jaaga Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 [quote name='saga_86']To trzymam kciuki;) Jaga a pytałaś z jakich ogłoszeń dzwonią?[/QUOTE] Zapytałam jutro. Zazwyczaj pytam, ale mało kto jest w stanie mi odpowiedzieć. Podobno tyle przegladają, że nie wiedza, z którego serwisu spisali dane. Quote
divia_gg Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Ja tez trzymam coby ludziska przyszli z szeroko otwartymi oczętami, sercami i ręcami coby Sonieczkę wziąc ze soba:) Quote
ewelinka_m Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 :kciuki::kciuki: kciuki zaciskam!! czy państwo już byli? Quote
Jaaga Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Byli, ale Soni nie wzięli. Ludzie fajni, tylko szukaja dużego, zrównoważonego psa, a Sonia, jak zwykle nie popisała się. Nie mam pojęcia, co dalej z nią robić. Myslałam o chociaz kilku lekcjach szkolenia, ale teraz są wakacje. Zresztą szkolenie kosztuje. Z tego, co sie telefonicznie dowiedziałam 80 zł jedno indywidualne spotkanie. Brakuje mi na nią pomysłów. Ogólnie, zainteresowane nia osoby nie wzbudzają jej zainteresowania. Pół godziny trzęsła się i spluła za kotem, którego wypatrzyła, jak przebiegał. Każdy chce, żeby pies zwrócił uwage na niego i nawiązał kontakt, a Sonia tego nie robi. Quote
erka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Trzeba będzie Soni jakś zmasowaną akcje ogłoszeniowa zrobić. Nie przypuszczałam nigdy,że będzie taki problem z jej adopcją.:( Quote
GoskaGoska Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Ale co nie zna podstawowych komend? W sumie co ma się cieszyć co obcych ludzi - ja się jej nie dziwie, moją to by jeszcze obszczekała nieznanych ludzi. Dobrze chociaż , ze Sonia tylko olewa, ale ludzie powinni sobie zdawać sprawę, ze jak pies ich nie zna to nie będzie się do nich łasić. Oj nie wiem czy pies czy ludzie winni , ze mają takie wyobrażenia o psiaku i już Ja w sumie liczyłam , ze Sonię będzie cięzko wyadoptować- nie jest taka, jak ludzie lubią psiaki i do tego duża. Moja teoria, ze psom o czarnym umaszczeniu jest najciężej o dom, kolejny raz się potwierdza Quote
erka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Ja myślę,że to nawet nie to ludzi odstrasza, że ona jakos nie stara się im przypodobac, tylko jej nadpobudliwość. Jest to sunia z ogromną energią, niestety u Jaagi nie ma warunków na jej wybieganie, wychodzi na długie spacery, ale tylko na smyczy. Ale jakos nikt z oglądających na to nie bierze poprawki. Myslę,że gdyby jeszcze znalazł sie jakis chetny, to dobrze by było ją zawieźc na miejsce . Na obcym terenie z penościa byłaby bardziej wyciszona, przynajmniej na początku:eviltong:. Quote
GoskaGoska Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 dziewczyny która robiła ostatnio ogłoszenia? proszę dajcie link gdzie będzie aktywne ogłoszenie Quote
erka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Ostatnio chyba robiła jej ogłoszenia Saga_86. Jezeli ktos będzie ja ogłaszał, to proszę napiszcie,ze waży ok. 45 kg, bo w poprzednich było napisane,ze waży 30 kg. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.