BIANKA1 Posted March 4, 2010 Author Posted March 4, 2010 Ulv , no to mamy parkę . Czas hodowle zacząć :evil_lol: Tylko może być problem z trafieniem do właściwej dziurki :cool3: A poważnie , to nie wiem czy brała wczoraj antybiotyk , bo ja jej dawałam w niedzielę . Przetoka nadal ponoć jest , a co do rokowań , to chyba się nie wypowiadali . Mała teraz śpi w budce , w którą zapakowała ją Demi jak ją wsadzała mojemu TŻowi w samochód . Klatke chyba wyniosę , bo nie korzysta z niej , a tylko sie na niej potykam . Czarno to widzę . Może jej te szwy wyszły wtedy , co taką srakę miała .Może przed operacja powinni opróżnić jelita i wtedy nie miała by parcia i na diecie małoresztkowej zawsze by było te pare dni na podgojenie . Małej nie jest łatwo . Pewnie ją to jednak boli , bo broni sie przed podmywaniem . Szkoda mi jej bardzo , jest śliczna i mądra .Ale co z nią zrobic , jeśli weci nie dadzą rady naprawic doopci ? Quote
holly101 Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Biedna Malutka... Do góry, Kochana bo trzeba grosiki zbierać :) Quote
Diuna B. Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Biedne maleństwo:-( ,tyle się musi wycierpieć. Quote
BIANKA1 Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Obawiam się , że aktualnie Mała ma niedrożne obie dziurki . Od wczoraj nie leci z niej zupełnie nic . Jest nadymana jak balon . Nie mogę dodzwonic się do Demi . Quote
GoskaGoska Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 o kurcze nie dobrze, musi na cito do lekarza - jejku malutka trzymaj się, moze te puszki jednak jej nie służą :( Quote
BIANKA1 Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 To nie puszki . Jak szwy puściły , to samo zarosło jak chciało . Puszki to ona dostaje rozbełtane z woda w stanie płynnym . Demi już jedzie . Quote
BIANKA1 Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Niunia pojechała . Biedna Demi nalata sie 60 km w te i z powrotem Quote
BIANKA1 Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Mała zostaje do niedzieli u Demi , i będzie miała codziennie u weta przetykaną dziurkę . Demi napisze co i jak , jak znajdzie chwilkę . Quote
Poker Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 biedna malutka,, jak ona to zniesie? na żywca strach się bać, Quote
czerda Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 małą miała jakiś zabieg , tak wynika , ale stomii nie.... dzwoniłąm do demi i mówiła że jest ok , że mała śpi Quote
Tola Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Zapisuję sobie, poczytam potem ; dogo chodzi mi koszmarnie Quote
zuziaM Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Zapraszam na watek mamusi tego slicznego malenstwa : JULCIA z Dobrocina w DT u zuziM Malenstwo, trzymaj sie dzielnie ! Straszne, ze tyle juz musi bolu zaznac .... Quote
demi Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Przepraszam ze sie nic nie odzywam, ale nie mam kiedy po prostu. Miałam kilka zabiegów, adopcji w tym AMONA :) i w ogóle cyrk jeden wielki. ale juz sie troszke ogarniam! Mała musiała mieć pod narkozą "przetkane" obie dziurki. Ale już jest wszystko ok. Jak powiedziałam, ze mała je jedną saszetke cowalescenta czy jak to sie tam pisze ( dobrze ze nie powiedziałam prawdy, ze wiecej... ) to w łeb sie popukali, i powiedzieli, ze jak tak ją bedziemy futrować, to nigdy nie bedzie dobrze. Takze mała miała od wczoraj głodówkę do dziś popołudnia. Dostaje malutko, ale czesto i w tym jest kuppa wody :) kupiłam jej też taką specjalną paste do jedzenia " viyo veterinary dla psów" i na razie to jej daje- dla mnie wygodniej, i jak gdzieś jade na długo, zabieram ją ze sobą, to wtedy to bardzo wygodne. Ale nie ma co ukrywać, lepiej ją troszke pogłodzić przez 2-3 tygodnie i bedzie ok, niz sie pitolić z jej dupcią pół roku. Chodzić bedziemy do weta codziennie, bo mała musi mieć "udrażnianą" dziurkę, ja niestety psychicznie nie jestem za bardzo jeszcze w stanie tego jej zrobić, ale dziś widziałam, przy czyszczeniu dupci ze szpatułka spokojnie wchodzi, i do tego mała wcale nie płacze, troche tylko steka, takze nie jest źle:) No i dobrze ze mam paznokcie, inaczej w życiu bym jej tyłka nie domyła :P co za poświecenie:P Bozenko, ona na razie bedzie Pare dni u mnie, az jej sie ta mała ranka nie wygoi i potrzymam na wiekszej diecie;>, dobrze? jakoś dam z nią rade. Marta jeszcze siedzi w domku, nudzi sie. takze jej zdjecia podeśle, to na pewno wrzuci, ja za to uciekam. Jeśli chodzi o jej humorek, to okropnie dopisuje, bawi sie z psami i kotami, jest urocza:) moja mama juz na jej punkcie zwariowała, ale pomóc mi cholera nie chce:P Quote
demi Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 i nie jest już taka wzdęta :) Pochodzi troche głodna, niestety :( ale lada moment bedzie super! Powiem Wam ze w cale sie nie dopomina. A wody w to jedzenie daje tyle, ze mała sika i sika:P ale jaka ona mądrutka, szczeka ze chce wyjść z klatki, wypuszczam ją, ona wychodzi i sika przed nią, poprostu sama słodycz! Mój mały mini rottek :D Quote
BIANKA1 Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 Fajnie , że jest lepiej . Jestem wstrętna ciotka , bo ja tuczyłam . Ale ona tak prosi o jedzenie ................:-( U mnie też strasznie dużo sikała , bo jedzenie dostawała rozpuszczone w wodzie . Nawet czasem sikała na podkład , tyle że ja jej nie zamykałam w kenelu , to szalała i sikała gdzie trafiła :cool3::evil_lol: Trzymaj ją jak długo trzeba , to mi sie kostki u nóg wygoją :p Quote
holly101 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Czekamy na zdjęcia :) Cudownie, że jest lepiej. Maleństwo jest kochane i będą z niej jeszcze wspaniałe (normalnie kupkające ) Psy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.