AGA35 Posted March 26, 2010 Author Posted March 26, 2010 Witaj tosinko juz tylko parę dni i zagoscisz u swojego jedynego człowieka Quote
Nutusia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 AGA35 napisał(a):Witaj tosinko juz tylko parę dni i zagoscisz u swojego jedynego człowieka Eeee tam, jedynego! Człowieków będzie dwóch, w porywach trzech "na wyłączność", plus tzw. wielbiciele dochodzący! :) Wczoraj Uli kićka Pershing szalała jak opętana - może czuje, że to ostatnie chwile jej wyłącznego panowania?... :) Quote
mala_czarna Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Ja mam nadzieję, że Tosia nie będzie się tam panoszyć i zgra się ze stadkiem :) Quote
Nutusia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 mala_czarna napisał(a):Ja mam nadzieję, że Tosia nie będzie się tam panoszyć i zgra się ze stadkiem :) Też mamy taką nadzieję, bo inaczej będzie bida... :( Ula z pewnością nie podda się bez walki - byle to nie była walka z wiatrakami... Quote
Ilka21 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 będzie dobrze tylko przyszli własciciele musza sobie zdawać sprawę że z kotem może to potrwać długo bo to tak naprawdę zalezy od kota jak szybko ją zaakceptuje Quote
Nutusia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Ilka21 napisał(a):będzie dobrze tylko przyszli własciciele musza sobie zdawać sprawę że z kotem może to potrwać długo bo to tak naprawdę zalezy od kota jak szybko ją zaakceptuje Sprawę sobie zdają, bo to nie pierwszy pies, który dołączy do kotów... Tylko tym razem pies trafi na wyjątkowego kota - kompletnie nieobliczalną szprotkę Lwie Serce! :) Quote
Ilka21 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 to jak zdają sobie sparawę to będzie dobrze, prędzej czy później dogadają się Quote
Nutusia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Ilka21 napisał(a):to jak zdają sobie sparawę to będzie dobrze, prędzej czy później dogadają się No cóż... strach powiedzieć głośno, więc wyszepczę: "innej opcji nie bierzemy pod uwagę" :diabloti: Quote
mala_czarna Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Tosia jak będzie się źle zachowywać to jej obróżkę od Diory zabierzemy i tyle będzie. O! Quote
Diora Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 mala_czarna napisał(a):Tosia jak będzie się źle zachowywać to jej obróżkę od Diory zabierzemy i tyle będzie. O! Oj nie, toż to nie wolno prezentów odbierać, a Tosia dostała obróżkę na własność. Musimy innego "straszaka" wyszukać ;) Quote
Diora Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 ronja napisał(a):Tosia pojedzie z obróżkami i swoim kongiem:) A może jedną obróżką podzieliłaby się z jakimś Twoim potrzebującym tymczasem? ;) Quote
ronja Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Diora, to już wg Twojego uznania:) dziękuję może się podzielić z kolejnym tymczasem, który przyjedzie na miejsce Tosi Quote
Diora Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 No pewnie, po co jej dwie ;) Niech jakiś psiak skorzysta Quote
mala_czarna Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Ronja, co u Tosi słychać? Pewnie sobie dziewczynka nawet sprawy nie zdaje, że nowy domek już na nią czeka. Tosia, jeszcze tylko kilka dni!! :) Quote
ronja Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 u Tosi dobrze będę chwilowo wyłączona, bo z Ciućką jest coś nie tak, Rudzia też:( dziś jedziemy do weta Quote
mala_czarna Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 ronja napisał(a):u Tosi dobrze będę chwilowo wyłączona, bo z Ciućką jest coś nie tak, Rudzia też:( dziś jedziemy do weta Ojej Ronja, przykro mi. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Trzymam kciuki!! Quote
Nutusia Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 ronja napisał(a):u Tosi dobrze będę chwilowo wyłączona, bo z Ciućką jest coś nie tak, Rudzia też:( dziś jedziemy do weta Ojej, to kciukasy zaciskamy mocno za obie panienki i za Ciebie, Ronja też! Quote
Ewa Marta Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 ronja napisał(a):u Tosi dobrze będę chwilowo wyłączona, bo z Ciućką jest coś nie tak, Rudzia też:( dziś jedziemy do weta Trzymajcie się sunieczki, Ty też Ronja! Daj znać co z nimi... Quote
ronja Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Mam dziś cholernie napięty czas, zaraz jak Bartek skończy spacery jedziemy na drugi koniec W-wy zawieżć mój samochód do mechanika, a w południe jak pojechał z Ciućką do weta była taka koleja, że Bartek nie mógł doczekać, bo spacery popołudniowe by opóźnił. Pojedziemy jutro rano. Ona od wczoraj popiskuje jak lezy, obmacałam, niby jest ok, ale jak leży i ją zawołam wstając piszczy. a Rudzia - doszliśmy już do takiego miejsca, że chyba czas się pożegnać Quote
mala_czarna Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Rany, nie wiem co powiedzieć. Martuś, a Ciućka normalnie pije wodę i je? Rudzia, nie śpiesz się jeszcze za TM, jeszcze zdążysz staruszeczko :( Quote
gusia0106 Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Kurde....Marta, jakbyście czegoś potrzebowali to daj znać... Quote
Nutusia Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Matruś, tyle złego na jednego... :( Życie ma to do siebie, że jak nas z jednej strony pogłaszcze, to z drugiej przykopie, a co najmniej uszczypnie... Trzymaj się, Kochana! Będziemy po Antochę w piątek, tak jak się umawiałyśmy, ale nie potrafię sprecyzować godziny, bo ani ja, ani Ula ani Mała Czarna nie jesteśmy w stanie stwierdzić o której wystąpi u pracodawców syndrom litości przedświątecznej. Jak tylko cokolwiek ustalimy, natychmiast do Ciebie zadzwonię - może tak być?... Quote
Ewa Marta Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 ronja napisał(a):Ona od wczoraj popiskuje jak lezy, obmacałam, niby jest ok, ale jak leży i ją zawołam wstając piszczy. a Rudzia - doszliśmy już do takiego miejsca, że chyba czas się pożegnać Ech dziewczynki, trzymajcie się. Marta, wykochaj oba pychole ode mnie. Rudzieńka już nie ma siły walczyć:-( I tak żyje dzięki Wam na kredyt...... Taka kochana staruszeczka:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.