Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

samoglow napisał(a):
A dlaczego Pajus daje sobie zzerac jabluszka?:cool3:

Skad tam u was tyule psich wegetarian? :roll:

Daje bo dobrze wychowany jest.
A skąd ich tyle???
Poprzywozili.
Z Koszalina.... np.
I skądinąd.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko napisał(a):
Jabłka się znowu skończyły.
Te sznaucery mu zeżerają.
I Maja i Bendżi.
Żrą i żrą.
:)


Ty, patrz.

- a mnie mówiła, że psy karmią wysokowartościowa suchą renomowaną karmą, i żebym się WCALE nie martwiła...

:roll:

Posted

kinga napisał(a):
Ty, patrz.

- a mnie mówiła, że psy karmią wysokowartościowa suchą renomowaną karmą, i żebym się WCALE nie martwiła...

:roll:


Kingus karmia owa karmą.
A na DESER sa owoce.
Ostatecznie to renomowany hotel.

Posted

Terefere, Paju z kultura ogryzki dostaje :eviltong:. Powiedz od razu, ze tylko desery dostepne. I miznij go po wystajacych zebrach, chudzinke i te zarloki z boku :lol:

Posted

karjo2 napisał(a):
Terefere, Paju z kultura ogryzki dostaje :eviltong:. Powiedz od razu, ze tylko desery dostepne. I miznij go po wystajacych zebrach, chudzinke i te zarloki z boku :lol:


OGRYZKI??? Tiaaa on nawet skóreczki nie widzi na oczy. A ja podejrzewam, że Ciotki mu na zimę czipsy jabłkowe gdzieś suszą. Bo tyle jabłek o których tu było to nawet sznupki by nie zjadly.

Posted

Jak dobrze pójdzie dzisiaj będzie dostawa jabłek jeżeli źle to dopiero w poniedziałek - niestety mam strasznie zapracowanych kierowców:mad:.

Posted

Udało mi sie kupić te jabłka.
Przedwczoraj. Nie zapomniałam :)

To okropne jabłkożercy są.
Żreja te jabłka, jakby nic nnego nie dostawiali.
A Bendżi to pogania i ponagla: dawaj, no, dawaj.
CO ty TYLE czasu robisz.

Myszu, może być poniedziałek, jak się dzis nie wyrobicie.
Wiem, że "kierowcy" mają mnóstwo pracy. Taki sezon.

Posted

Przepraszam że z innej beczki
czy mogłabym prosić o przesłanie zdjęcia pt "Rzeźnia nr 5"? Widziałam, jak któraś z Ciotek Amicusowych ją wczoraj pstrykała.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Yorija ja nei mam aparatu.
WIęc nie pstrykałam.
Luiza tez nei sądzę, chyba, że komórką.
Wprawdzie aparat ma ale do hotelu go nei bierze.


Komórką pstrykała :-)

A myślałyście nad zmianą nazwy wątku?
Ja dziś tak jakoś tylko zerknełam i przeczytałam MAMUTY :evil_lol:

Posted

Myszu napisał(a):
Jak dobrze pójdzie dzisiaj będzie dostawa jabłek jeżeli źle to dopiero w poniedziałek - niestety mam strasznie zapracowanych kierowców:mad:.


Nie było dostawy:placz:

Ale bez nerw, jabłka jeszcze mamy:loveu:

Ale gdybyście wtygodniu mogli podjechać to byłoby super.
Ja od jutra na tydzien wyjeżdżam, i Luiza zostaje sama z przychówkiem.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Kwestia zmamucienia malamutów, gdzies ty była złosliwie omawiana przez użytkownika Kinga, zdaje się.


:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

złośliwie :crazyeye:
ja :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Posted

kinga napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

złośliwie :crazyeye:
ja :crazyeye::crazyeye::crazyeye:


Kingus bo ci te oczęta doszczętem wypadną.
Jak w takich ilościach będzie sz wyłupiać:eviltong:

Posted

mar.gajko napisał(a):
Kingus bo ci te oczęta doszczętem wypadną.
Jak w takich ilościach będzie sz wyłupiać:eviltong:


wypadną, wypadną :placz:
bynajmniej NIE z mojej winy :shake:, ale na skutek pomówień strasznych i niesprawiedliwych :oops:

Posted

Myszu napisał(a):
Jutro na 100% będziemy w hotelu z dostawą owocków:lol:


Super.:loveu:
To przespacerujecie z godnością Paja - powolutku i statecznie:evil_lol:
a z szybkością światła Sabunie i może Grallika.

Posted

w zmamumecenie malamutkow nie wierzę ale w to że kiedyś w kojcu będziedzie trzymać mamuta właściwego to już prędzej.
Ja poczekam nak Luzika po kilku dniach juz sił nie będzie miała i się może uda mi ja namówić na stateczny spacerej z Pajuniem. Jeszcze nigdy z malamutem nie spacerowałam :-)

  • 2 weeks later...
Posted

Wróciąłm do cywilizacji.
Do Pajcia wczesniej, bo w zeszłą środę już.

Paju był w dobrej formie. Był. To odpowiednie słowo.
Przed chwilą dzwoniła p. Tomek, że nie chodzi znowu na tylne łapy.
Zatacza się.
Nie dostawał Rimadylu przez ostatni czas.
Po piwerwsze się skończył i nie było ana następny,
a po drugie żołądek odpoczywał, bo to jednak wali po układzi etrawinnym.
Ale niestety :(
WOgóle nei mógł wyjść z kojca :(
Podcinało mu zad i się przewracał.
Musze wstąpić do wetów i kupić (hmmmm), a raczej wziąć ten Rimadyl.
Bida.
Paraliżuje mnie strach. strach przed nieuniknionym.
Nawet myśł o tym mnie paraliżuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...