mar.gajko Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 U mnie świtało dużo wczesniej. A Pajuś słonko moje, na razie radzi sobie z wskakiwaniem. Jest gorąco i sucho. To i stawy go tak pewnie nei bolą. Znowu nam się kończą te cholerne jabłka. I napewno zapomnę jutro kupić. I znowu będie spojrzenei z wyrzutem w tych najpiękniejszych oczkach. Quote
samoglow Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 A moze Ty jakowas jablonke zasadz przy kojcu Pajutka, to mu jabluszka same beda wpadaly do pyszczka....a skorka - samo zdrowie :diabloti: Quote
karjo2 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Bo to czas na banany sie przestawic, ciotka Pajowi tylko te jabole wciska ;) Mar.gajko, nastepnym razem oliwka tez sie znajdzie, cobys szybko do wilka leciala (ile promili mozna miec, poruszajac sie pieszo - bo wiesz, z oliwek tylko whiskacz wchodzi w gre :diabloti: ). Quote
mar.gajko Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Banany? Owszem, owszem. Tez lubimy. No to kupimy banany. On bardzo maliny lubi. I poziomki. Taki jest chłopiec wykwintny. Jeżeli chodzi o ilość promili we krwii podczas poruszanie się nożnego, to jest nieograniczona formalnie. Tyle ile nogi uniosą, gorzej jak nie uniosą. U nas w Krakowie (ze słyszenia wiem, żeby nei było) Izba Dla Tych Którzy Przesadzili jest na ulicy ROZRYWKI - ot, tak. Quote
samoglow Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 mar.gajko napisał(a):Banany? Owszem, owszem. Tez lubimy. No to kupimy banany. On bardzo maliny lubi. I poziomki. Taki jest chłopiec wykwintny. Jeżeli chodzi o ilość promili we krwii podczas poruszanie się nożnego, to jest nieograniczona formalnie. Tyle ile nogi uniosą, gorzej jak nie uniosą. U nas w Krakowie (ze słyszenia wiem, żeby nei było) Izba Dla Tych Którzy Przesadzili jest na ulicy ROZRYWKI - ot, tak. A to ci dopiero! :loveu: Hop, Pajuniu - wielbicielu owocow! Quote
karjo2 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 To teraz wiadomo bedzie, gdzie Was szukac :evil_lol:. A z owocow sangrie chyba Pajowi na poprawe nastroju, w koncu prawie pelnoletni jest.. [/quote]Jeżeli chodzi o ilość promili we krwii podczas poruszanie się nożnego, to jest nieograniczona formalnie. Tyle ile nogi uniosą, gorzej jak nie uniosą. U nas w Krakowie (ze słyszenia wiem, żeby nei było) Izba Dla Tych Którzy Przesadzili jest na ulicy ROZRYWKI - ot, tak.[/quote] Quote
samoglow Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 no to ja jeszcze podniose Pajunia kochanego :razz:;) Quote
kinga Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 mar.gajko napisał(a): Banany zakupione na trzy dni. a on lubi zepsute? banany? po trzech dniach w temperaturze ponad 30 stopni... :hmmmm: Quote
mar.gajko Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 Wczoraj wybrałam się na grandę na maliny u p. Tomka. I Pajuś dostał oprócz jabłuszak garść malinek. Chrumkał zadowolony. Banany zakupione na trzy dni. Quote
samoglow Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 A u was maliny rosna na grandzie? (Grandzie) :crazyeye: Quote
mar.gajko Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 samoglow napisał(a):A u was maliny rosna na grandzie? (Grandzie) :crazyeye: A widzisz jak tu u nas dobrze. Nawet na grandzie maliny rosną:eviltong: Quote
mar.gajko Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 kinga napisał(a):a on lubi zepsute? banany? po trzech dniach w temperaturze ponad 30 stopni... :hmmmm: Dzis deszczyk. Chłodniej. I dlategoż nie kupiłam od razu 20 tylko 6:eviltong:. A zepsut eteż lubi. On lubi wszytsko. Quote
samoglow Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 mar.gajko napisał(a):Dzis deszczyk. Chłodniej. I dlategoż nie kupiłam od razu 20 tylko 6:eviltong:. A zepsut eteż lubi. On lubi wszytsko. To uwazaj, aby Cie nie pozarl, jak jakas dziewczyne-maline :evil_lol: Quote
Myszu Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Witam wszystkie miłośniczki Pajutka!!! Niedobra ciotka Myszu wróciła już z wakacji i jak tylko znajdzie kierowcę stawi się w tym tygodniu z dostawą owoców :lol:. Quote
mar.gajko Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 To ja trzymam za słowo. Bo mnie głowa boli pzrzez te ciągłe pamiętanie o tych owockach. Zwłaszcza, że Majka (sznaucerka) też uwielbia jabłuszka i zeżera troche Pajusiowi. Quote
Yorija Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 mar.gajko napisał(a):To ja trzymam za słowo. Bo mnie głowa boli pzrzez te ciągłe pamiętanie o tych owockach. Zwłaszcza, że Majka (sznaucerka) też uwielbia jabłuszka i zeżera troche Pajusiowi. I Bendżi też :evil_lol: Quote
mar.gajko Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Yorija napisał(a):I Bendżi też :evil_lol: I sie wszytsko wydało:p Bendżi UWIELBIA jabłka. Uwielbia po prostu. Banany mniej, ale też. Quote
Myszu Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Jak jabłuszka cieszą się taką popularnością to chyba nie mam innego wyjścia jak wynająć ciężarówkę:evil_lol:. Jak dobrze pójdzie to transport owocków będzie w piątek w przypadku problemów z samochodem a raczej z kierowcą przywiozę wam dzisiaj wieczorem do domu. Czy Pajut potrzebuje nadal artroflexu??? Quote
mar.gajko Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Myszu napisał(a):Czy Pajut potrzebuje nadal artroflexu??? Potrzebuje. Rimadyl nam zafundowała fanka Paja z Anglii. WIęc mamy. A artroflex się skończył. Quote
karjo2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Doczekacie do konca lipca? po 25 pojda nastepne zyczenia Pajowi? Moze wreszcie sie to wczesniejsze dowlecze :mad:... Wymiziaj Pajowego od kumpla, to sie chlopak w ego podbuduje :evil_lol: Quote
mar.gajko Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Wymiziam. Choc teraz jest młody ok. 3-4 leni (na moje oko) malamut w hotelu. Na wakacje - mający włąścicieli i on nienawidzi Pajusia :( jak przechodzimy obok jego kojca to zeżarłby go. Taki jest drań jeden. Quote
karjo2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Eeee. no nie dran, one tak maja w genotypie, te zarazy jedne, a jeszcze jak ma przyzwolenie w domu na takie fochy, to szaleje. Paju pare lat temu pewnie nie gorszy byl :evil_lol:...A te scenki, to takie czesto pokazowe, duzo ryku, nastroszonego futra, klaki leca, a chlopaki szybko sobie wyjasniaja sprawy.. Quote
lupak Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 karjo2 napisał(a):Eeee. no nie dran, one tak maja w genotypie, te zarazy jedne, a jeszcze jak ma przyzwolenie w domu na takie fochy, to szaleje. Paju pare lat temu pewnie nie gorszy byl :evil_lol:...A te scenki, to takie czesto pokazowe, duzo ryku, nastroszonego futra, klaki leca, a chlopaki szybko sobie wyjasniaja sprawy.. Tak, a wystarczy żeby pojawił się na horyzoncie jakiś wróg odwieczny np ON, natychmiast w pełnej zgodzie i harmonii polecą spuścić manto intruzowi zapominając, że swoje sprawy mają niedokończone :mad:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.