nefcikowa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Oj przykre, trzymaj się Pajutku i nie poddawaj się !! Quote
PaulinaT Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Bardzo mi przykro. Ściskam mocno i moc sił przesyłam. Będziecie ich dużo potrzebować teraz... Czy wiadomo, jaka jest przyczyna tego uszkodzenia? Skąd się to wzięło?? Quote
Myszu Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 PaulinaT napisał(a): Czy wiadomo, jaka jest przyczyna tego uszkodzenia? Skąd się to wzięło?? Według wetów mogło się to stać przy każdej najprostszej czynności np. przy wychodzeniu z boksu, wstawaniu czy nawet robieniu kupy:-(. Quote
samoglow Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Zal mi psa i Was. Mariolu, gdyby byl potrzebny wozek na tylne lapy, to sie zrzucimy na zakup. Jestem z Toba calym sercem. Quote
Myszu Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Najświeższe informacje z wczorajszego wieczoru: Pajutowi nie pogorszyło się a to według wetów dobry znak, jeżeli przez najbliższe 10-14 dni nie będzie gorzej to będzie OK:lol:. Dlatego wszystkie ciotki zakochane w Pajutku proszone są o trzymanie kciuków i przesyłanie dobrej energii:lol:. Quote
nefcikowa Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Pajutku ciotki są z Tobą !! Walcz dalej a my trzymamy kciuki ;) Quote
havana Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 niniejszym slemy najlepsza z posiadanych energii :loveu: Pajutek, nie daj sie! Quote
Myszu Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Dzisiaj napewno będę już najświejższe informacje od mar.gajko ale wieczorem dostałam informacje że z Pajem nie jest gorzej a to dobry znak:lol:. Quote
mar.gajko Posted August 11, 2008 Author Posted August 11, 2008 Tak jak pisała Myszu, Paj ma uszkodzony rdzeń. Skąd? Przy jego kręgosłupie, starym już i pouszkadzanym, wetka powiedziała, że każda czynność, od wychodzenia z kojca do robienia kupy mogła to spowodować. Paju ma "czucie głębokie" w łapach, ma zanik tego "mięśniowo-ścięgnowiego"; ale p. Ania powiedziała, że wie co się dzieje z łapami, to dobrze świadczy. Teraz ma być tak: Paju przez najbliższe 10-14 dni ma jak najmniej chodzić, nie dostaje żadnych przeciwbólowych aby się kontrolował i niei uszkodził sobie bardziej tego rdzenia. jeżeli ten dysk/krąg jest bardzo ruchomy - do dupa zbita. Jeżeli nie to może być dobrze. Dostaej w tej chwili Canivition Forte w proszku - tak kazali i Tarummel S. Po tych 10-14 dniach mamy wznowić Rimadyl, jeżeli nei pomoże Depomydrol, jeżeli nie pomoże Nivalin. EKG ma " w normie" tzn. nei jest gorzej niż w zeszłym roku. Stare zmęczone serce ale bez tragedii. Wyniki krwii i morfologia i biochemia OK w jego wieku. Pajowi sie NIE POGORSZYŁO. Czyli jakiś cień nadziei jest. Trzymajcie te kciuki. Tak was proszę! Trzymajcie! Wizyta u dr Kułyk: wizyta, badanie, EKG + Canivition 500g w proszku - 180 zł Traummal S - 19 z czymś zł Badanie krwii + rimadyl w lecznicy w Wielczce - jeszcze nei płacony - to dzisiaj. Quote
havana Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 caly czas sciskamy kciuki! i slemy same pozytywne fluidy i dobre mysli w wasza strone:calus: Quote
mar.gajko Posted August 11, 2008 Author Posted August 11, 2008 A ja dziękuję: Agacie K. z Poznania za 300 zł Elżbiecie Ł. z Wrocławia za 100 zł Magdalenie W. z Wrocławia za 50 zł. Bardzo Wam dziękuję. Bardzo. A jak Pajutowi będzie trzeba to będę prosić o jeszcze. Quote
samoglow Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Trzymamy kciuki bardzo mocno! Jestesmy z Wami ! Quote
PaulinaT Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Trzymam kciuki mocno mocno najmocniej! Pajut miał wiele szczęścia, że trafił na swojej drodze na Ciebie. :calus: Quote
mar.gajko Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Nie gorzej. Teraz "nie gorzej" to znaczy dobrze. Paju chce żyć! On się stara! Quote
Myszu Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Paju to twardy facet tak łatwo się nie podda:lol:. Trzymamy kciuki a jutro meldujemy się w hotelu w celu ucałowania mordeczki:loveu:. Quote
mar.gajko Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Całowanie ma być delikatne ;) coby tego cholernego rdzenia nei naruszyć. Taki wielki pies, a ja teraz go traktuję jakby z porcelany był. Ledwo co dotykam, boję się czesać. Lecę żeby smycz nie była naciągnięta. Quote
havana Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 to od nas tez prosze ucalowac :loveu: bardzo delikatnie ;) i niech sobie chlopak zartow nie robi, tylko wraca do formy :cool3: Quote
samoglow Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Niech no on sie nie piesci i "w garsc" wezmie ;) Quote
mar.gajko Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 I znowu podziekowania: dla Agaty M. z Ożarowa Mazowieckiego za 200 dla Pajusia; i Małgorzaty G-P (samogłowa) za 20 zł dla Paja. ----------------------------- Zebrało się 670 zł. Na razie jest to kwota wystarczająca, jak sądzę, na przewidziane leczenie. Gdyby coś wybuchło, zabrakło. Będą Was kochane wtedy jeszcze prosić. Dziękuję. Quote
mar.gajko Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Ale o kciuki i wogóle calutki czas proszę. Quote
samoglow Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 mar.gajko napisał(a):I znowu podziekowania: dla Agaty M. z Ożarowa Mazowieckiego za 200 dla Pajusia; i Małgorzaty G-P (samogłowa) za 20 zł dla Paja. ----------------------------- Zebrało się 570 zł. Na razie jest to kwota wystarczająca, jak sądzę, na przewidziane leczenie. Gdyby coś wybuchło, zabrakło. Będą Was kochane wtedy jeszcze prosić. Dziękuję. A pros smialo i nie odbieraj glupawych telefonow, tylko takie "zaprzyjaznione":p Quote
havana Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 mar.gajko napisał(a):Ale o kciuki i wogóle calutki czas proszę. ani na moment nie puszczamy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.