Jump to content
Dogomania

CYGAN owczarek niemiecki...jego pan umarł wczoraj. Na razie zostaje u rodziny...


Recommended Posts

Posted

Dziewczyny (i chłopaki), oni nie odsprzedadzą psa, ponieważ uważają, że robią dla niego jak najlepiej :(
W przypadku tych osób absolutnie nie chodzi o pieniądze.

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LAZY napisał(a):
A może należy sprawę uznać za zamkniętą?

Wg mnie na tym etapie tak. Z tym, że "uznać za zamkniętą" nie oznacza dla mnie ZAPOMNIEĆ o Cyganie.

Posted

Nie to miałam na myśli. Zaraz uaktualnię temat i pierwszą stronę.

Zajrzyj do Rity i powiedz czy ta Pani z dwoma dziewczynkami co była chętna na Cygana nie nadawałaby się dla Rity?

Posted

Pani jak najbardziej by się nadawała, ale obawiam się, że ona nie zdecyduje się na razie na innego psa :(
Już do niej napisałam w tej sprawie, jak tylko odpowie to dam znać.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
A za miesiąc, dwa, może pół roku znowu zaczną prosić o pomoc w szukaniu domu... Jak się okaże że stary pies źle znosi mieszkanie na zewnątrz, że dopadł go reumatyzm...

figa mysle, ze to zbyt optymistyczne podejscie - nie zaczna prosic o pomoc bo nikt nie zauwazy, ze pies potrzebuje pomocy; bedzie gorzej chodzil? - stary pies to i kuleje; przestanie chodzic w ogole? - stary to i nie dziwota, ze ciagle spi; i tak zakonczy sie jego zywot; nie krzywdzic psa to za malo; czasem nawet kochac to za malo; ten przyklad to potwierdza; po prostu trzeba myslec i patrzec dalej poza czubek wlasnego nosa; a to jest trudniejsze niz "wielka milosc"

Posted

[quote name='Greven']Dom dla Cygana jest. Mieszkanie na parterze, dwoje dzieci (ale już podrośniętych), prawie zawsze ktoś w domu i wielkie serce do psów. Gdyby ten dom nie wypalił, to jest hotel w Szczecinku i czas na spokojne poszukanie odpowiedniego miejsca dla psa.

Jest też transport - nasza kochana, niezawodna Lazy.

No i oczywiście jest problem. Pojawił się dziś po południu. Wszystko ustaliłam z rodzina pana, u której jest Cygan oraz z potencjalnymi opiekunami i Lazy. Wszyściutko dograne, każdy o wszystkim poinformowany. A nagle pani od Cygana pisze mi smsa, że oddaje psa na wieś do swojego ojca, do komórki, którą wyścieli sianem i raz w tygodniu będzie Cygana odwiedzać. Aż mi się nogi ugięły. Rozpoczęła się korespondencja smsowa.

Dlaczego?? Przecież to pies z mieszkania, tam by miał towarzystwo ludzi, mógłby spać przy łóżku, tak jak śpi przy łóżku jej córki. Odpowiedź: "bo oni pewnie chcą psa, żeby pilnował budowy". Bo Cygana już chcieli jacyś ludzie, żeby pilnował budowy i ci też pewnie chcą. Napisałam, że oczywiście że nie, oni chcą psa do mieszkania w bloku!!

Stanęło na tym, że córka tej pani płacze na myśl, że Cygan pojedzie gdzieś daleko (200 km) i "już nigdy go nie zobaczy", więc pies pójdzie na wieś i ona tam będzie go co tydzień odwiedzać. Ja nie mówię, że gospodarz jest złym człowiekiem. Tylko, że dla niego pies to element podwórka. Cygan dostanie jakąś komórkę do spania, a za dnia będzie się szwendał po podwórzu, sam - bo przecież starszy pan nie wyjdzie go zabawiać. Żywienie? Nie wiem... chyba resztki z obiadu. Leczenie? Przecież to stary owczarek, stawy itd. ... Nie wiem. A była szansa na dom, gdzie pies grzałby stare kości w towarzystwie kochającej rodziny.

Siłą wydzierać go nie będę. Ludzki egoizm zwyciężył.

Proszę napisać na [email protected] kto ile wysłał i na jaki nr konta mam odesłać.
Kto nie chce zwrotu to niech też napisze - kasa się przyda, jest Weron, są koty, konie.

A może ten dom wykorzystać dla Atosa?

http://www.dogomania.pl/threads/173183-ATOS-tu-nie-ma-szansy-dla-niego

Posted

A może da się dogadać z tym facetem ze wsi? Jak pies będzie u niego to jemu przedstawić te argumenty o wieku, leczeniu itd. i powiedzieć że jest dobry dom dla psiaka. A rodzince zawsze może przecież powiedzieć że pies zwiał za suczką. Przecież ani mamusia ani studentka nie przyjadą go szukać......
Chyba że facet sam psa pokocha ale to wtedy nie będzie mu tak źle u niego, choć na pewno nie tak dobrze jakby mogło być.....

Posted

to jest mysl! wykupic cygana od dziadka! uczciwie z nim porozmawiac, powiedziec ze stary pies to baaaardzo duze koszty, przedstawic mozliwosci mieszkaniowe jakie sie roztaczaja przed cyganem i dobre warunki jakie na niego czekaja i zaproponowac ze dwie stowy; moze sie skusi; o ile nie zwyciezy lojalnosc wzgledem rodziny... :cool3: i tu bym miala nadzieje, ze nie bedzie lojalny, choc mi troche wstyd... :oops:

Posted

Koss deklarowała 100 złotych na wykup psa
trzeba spytać, czy to nadal aktualne, zebrać może coś jeszcze i spróbowac go kupić od tego człowieka, tłumacząc, że będzie mu dobrze, że czeka na niego dom.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Prawda jest taka, że COŚ trzeba zrobić....

Tylko co?
Nie pojedziemy tam stadnie - tatarskiego najazdu zrobić - Sandry z lagą też raczej nie ma co wysyłać (lepiej nie ryzykować bo jeszcze się zgodzi :))
Jest jakaś szansa na konstruktywną rozmowę z gościem? Egal czy kasą czy litością?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...