Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

olalolaa napisał(a):
Dzwoniła pani od klatki, tak się zapytac jak tam..
Myśle ze chyba mozna ja gdzies juz zabrac, jeśli macie jak oczywiście.
Pani która znalazła Skutka, pisała na jego wątku ze plakatów Chanel juz nie ma :( Bardzo proszę, kto ma czas, porozwieszajcie..

Jutro pojadę rozwiesić to co mam.

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Florentynka napisał(a):
Jutro pojadę rozwiesić to co mam.


kiedy nam Bunia zaginęła, dużo plakatów wieszałyśmy na szybach wewnątrz prywatnych sklepów. Mało który odmawiał i te plakaty wisiały najdłużej bo nikt ich nie zdzierał. Po długim czasie sama je zdjęłam....

Posted

A ja mialam isć dzisiaj rozwieszać, ale niestety nie mam plakacików ani ulotek, A naprawdę nie mam ich gdzie wydrukować.
Raz bylyśmy z agamiką na poczcie i zrobiłyśmy ksero z tych plakatów, ale jak pisałyście - nie ma sensu rozwieszać plakatów czarnobiałych :-(

Posted

olalolaa napisał(a):
Ktos tutaj drukował w pracy po kryjomu :) Zaraz poszukam.

Ja mam nadrukowane przez Weszkę, tylko naprawdę nie mam jak podjechać - jestem uziemiona w domu. Amigo - jak będę znać moje plany na jutro to zadzwonię albo sms- a wyślę do Ciebie, psiakrew, co zaplanuję to mi się rozłazi...

Posted

Ech, bo ja jestem transportowo uzależniona od TŻ - nie mam własnego samochodu. A obydwoje pracujemy idiotycznie - na zasadzie że nigdy nic nie wiadomo, bo może trzeba będzie gdzieś być, albo pojechać, albo coś jeszcze. I samej mi ciężko przewidzieć co ja będę mogła i kiedy. A teraz jeszcze niechętnie zostawiam psy same, bo głupi Skutek tarmosi mojego psiunia za ogon i w końcu się doigra, więc jak już jeżdżę gdzieś to z psem, a to też podnosi upierdliwość przedsięwzięcia.

Posted

martitkaa2 była na dogo ostatnio w piątek, miejmy nadzieje ze moze wejdzie teraz jakos. Amiga, a moze ja drukne u siebie, troche w domu, troche mama w pracy i moge jesczez pokserowac w takim fajnym i tanim dosyc punkcie i Ci wyślę? Będziesz miała jakis zapas u siebie, kto bedzie miał czas to będzie mogł od Ciebie wziąść?
Poczekajmy jeszcze do wieczora, moze ktos wydrukuje, a jak nie to ja jutro wyslę i juz.

Posted

Florentynka napisał(a):
Skutek tarmosi mojego psiunia za ogon i w końcu się doigra, więc jak już jeżdżę gdzieś to z psem, a to też podnosi upierdliwość przedsięwzięcia.


Jeszcze nam ten skutek potrzebny no. Chanel nie dosc ze zwiała to jeszcze takie problemy przyniosła..;) Mógłby się facet chociaz zachowywac!!
Florentynko a dzwoniłaś do tego Faktu? Choc nier wiem czy dawałam namiary hehe. Wiem, ze to okropny brukowiec jest, ja nawet nie wiem o czym tam piszą, ale wczoraj jak u mnie była pani redaktor to nawet sprawą była przejęta i chętna do pomocy. Taka historia o biednym znaleziony psie który nie ma gdzie sie podziać moze przyniosła by jakis SKUTEK...

Posted

jesli nic się nie zmieni to wybierzemy się z koleżanką w sobote do krakowa i połazimy po tych osiedlach, spróbuję też porozwieszac troche ogłoszeń / strasznie mnie tam ciągnie-może spotkam Chanelkę?/

Posted

odmiśki napisał(a):
jesli nic się nie zmieni to wybierzemy się z koleżanką w sobote do krakowa i połazimy po tych osiedlach, spróbuję też porozwieszac troche ogłoszeń / strasznie mnie tam ciągnie-może spotkam Chanelkę?/


mnie też tam ciągnie.. jakbym mogła to codziennie bym tam łaziła chyba.
No ale niestety nie ma jak. Potrzeba mnóstwo czasu żeby to wszystko przejść.

Posted

Ja niestety już nie wierzę w to, że samo łażenie po osiedlach coś da. Bo przecież łaziło trochę osób i co z tego. Wydaje mi się, że tylko nadzieja jest w Pani Karmicielce. Bo Chanelka przecież zwiewa od każdego człowieka. Gdyby choć trochę zaufala tej Karmicielce kotów, to bylaby jakaś szansa na złapanie suni. A tak to tylko jeszcze jest ryzyko, że się wystraszy i pogna gdzieś dalej

Posted

malawaszka napisał(a):
a ktoś dzwonił do tej karmicielki? może ona nie dzwoni bo zgubiła nr telefonu? albo myśli, że to nei ona powinna dzwonić... nie wiem różni są ludzie :(

A tyż racja. Zadzwonię jutro.

Posted

Słuchajcie, nie wiem czy o tym ktoś wspominał, ale czy dzwoniłyście do służb oczyszczających miasto, czy nie mieli zgłoszenia martwego<tfu> takiego podobnego psa?

Posted

Awit napisał(a):
Słuchajcie, nie wiem czy o tym ktoś wspominał, ale czy dzwoniłyście do służb oczyszczających miasto, czy nie mieli zgłoszenia martwego<tfu> takiego podobnego psa?


Nie, nikt nie dzwonił. Nie wiem gdzie znalezc kontakt? Ale aż sie boje..

Posted

AMIGA napisał(a):
Właśnie chyba te, co drukowala weszka są u florentynki, a maritka mi obiecala podrzucić ale jakos tez jej sie nie udalo

Przepraszam Amigo ale to na pewno nie ze mną się umawiałaś, Ja umawiałam się tylko z kopciuszkiem jakiś czas temu i przekazałam jej ponad 100 plakatów i 25 stron ulotek i jeszcze 120 ulotek już gotowych pociętych, Ale ja mogę jeszcze dodrukować, nie wiem ile mi się uda ale zawsze coś.
Ja jestem dziś w pracy do 14:30 i może np. mogłybyśmy się umówić na przystanku Dywizjonu 303 na odbiór tych plakacików


Ja niestety nie zawsze mogę być na dogo, mam trochę zamieszania ale oczywiście jestem chętna do pomocy zaraz zabieram się za druk :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...