Florentynka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 olalolaa napisał(a):Dzwoniła pani od klatki, tak się zapytac jak tam.. Myśle ze chyba mozna ja gdzies juz zabrac, jeśli macie jak oczywiście. Pani która znalazła Skutka, pisała na jego wątku ze plakatów Chanel juz nie ma :( Bardzo proszę, kto ma czas, porozwieszajcie.. Jutro pojadę rozwiesić to co mam. Quote
Becia66 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Florentynka napisał(a):Jutro pojadę rozwiesić to co mam. kiedy nam Bunia zaginęła, dużo plakatów wieszałyśmy na szybach wewnątrz prywatnych sklepów. Mało który odmawiał i te plakaty wisiały najdłużej bo nikt ich nie zdzierał. Po długim czasie sama je zdjęłam.... Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Florentynka napisał(a):Jutro pojadę rozwiesić to co mam. Dzięki!:loveu: Ona się musi w końcu znaleźć. Nie dopuszczam innej myśli.. Quote
AMIGA Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 A ja mialam isć dzisiaj rozwieszać, ale niestety nie mam plakacików ani ulotek, A naprawdę nie mam ich gdzie wydrukować. Raz bylyśmy z agamiką na poczcie i zrobiłyśmy ksero z tych plakatów, ale jak pisałyście - nie ma sensu rozwieszać plakatów czarnobiałych :-( Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Ktos tutaj drukował w pracy po kryjomu :) Zaraz poszukam. edit: martitkaa2 drukowała w pracy zdaje się, i weszka tez ostatnio. Moze jesczze Ciocie pomoga. Quote
Florentynka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 olalolaa napisał(a):Ktos tutaj drukował w pracy po kryjomu :) Zaraz poszukam. Ja mam nadrukowane przez Weszkę, tylko naprawdę nie mam jak podjechać - jestem uziemiona w domu. Amigo - jak będę znać moje plany na jutro to zadzwonię albo sms- a wyślę do Ciebie, psiakrew, co zaplanuję to mi się rozłazi... Quote
AMIGA Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Właśnie chyba te, co drukowala weszka są u florentynki, a maritka mi obiecala podrzucić ale jakos tez jej sie nie udalo Quote
Florentynka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ech, bo ja jestem transportowo uzależniona od TŻ - nie mam własnego samochodu. A obydwoje pracujemy idiotycznie - na zasadzie że nigdy nic nie wiadomo, bo może trzeba będzie gdzieś być, albo pojechać, albo coś jeszcze. I samej mi ciężko przewidzieć co ja będę mogła i kiedy. A teraz jeszcze niechętnie zostawiam psy same, bo głupi Skutek tarmosi mojego psiunia za ogon i w końcu się doigra, więc jak już jeżdżę gdzieś to z psem, a to też podnosi upierdliwość przedsięwzięcia. Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 martitkaa2 była na dogo ostatnio w piątek, miejmy nadzieje ze moze wejdzie teraz jakos. Amiga, a moze ja drukne u siebie, troche w domu, troche mama w pracy i moge jesczez pokserowac w takim fajnym i tanim dosyc punkcie i Ci wyślę? Będziesz miała jakis zapas u siebie, kto bedzie miał czas to będzie mogł od Ciebie wziąść? Poczekajmy jeszcze do wieczora, moze ktos wydrukuje, a jak nie to ja jutro wyslę i juz. Quote
AMIGA Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Oki, rzeczywiście ode mnie na Strusia jest "rzut beretem" wiec nie ma problemu Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Florentynka napisał(a): Skutek tarmosi mojego psiunia za ogon i w końcu się doigra, więc jak już jeżdżę gdzieś to z psem, a to też podnosi upierdliwość przedsięwzięcia. Jeszcze nam ten skutek potrzebny no. Chanel nie dosc ze zwiała to jeszcze takie problemy przyniosła..;) Mógłby się facet chociaz zachowywac!! Florentynko a dzwoniłaś do tego Faktu? Choc nier wiem czy dawałam namiary hehe. Wiem, ze to okropny brukowiec jest, ja nawet nie wiem o czym tam piszą, ale wczoraj jak u mnie była pani redaktor to nawet sprawą była przejęta i chętna do pomocy. Taka historia o biednym znaleziony psie który nie ma gdzie sie podziać moze przyniosła by jakis SKUTEK... Quote
odmiśki Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 jesli nic się nie zmieni to wybierzemy się z koleżanką w sobote do krakowa i połazimy po tych osiedlach, spróbuję też porozwieszac troche ogłoszeń / strasznie mnie tam ciągnie-może spotkam Chanelkę?/ Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 odmiśki napisał(a):jesli nic się nie zmieni to wybierzemy się z koleżanką w sobote do krakowa i połazimy po tych osiedlach, spróbuję też porozwieszac troche ogłoszeń / strasznie mnie tam ciągnie-może spotkam Chanelkę?/ mnie też tam ciągnie.. jakbym mogła to codziennie bym tam łaziła chyba. No ale niestety nie ma jak. Potrzeba mnóstwo czasu żeby to wszystko przejść. Quote
AMIGA Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ja niestety już nie wierzę w to, że samo łażenie po osiedlach coś da. Bo przecież łaziło trochę osób i co z tego. Wydaje mi się, że tylko nadzieja jest w Pani Karmicielce. Bo Chanelka przecież zwiewa od każdego człowieka. Gdyby choć trochę zaufala tej Karmicielce kotów, to bylaby jakaś szansa na złapanie suni. A tak to tylko jeszcze jest ryzyko, że się wystraszy i pogna gdzieś dalej Quote
weszka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ja jutro zrobię plakatowy lewy dodruk w pracy ;) i może ci Amiga podrzucę wieczorkiem żeby już Florentynka nie gnała? Quote
AMIGA Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ja juz tez wyprosilam u koleżanki 20 sztuk plakatów i troche ulotek. Ale to jak kropla w morzu, tak ze bardzo chętnie skorzystam :-) Quote
malawaszka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 a ktoś dzwonił do tej karmicielki? może ona nie dzwoni bo zgubiła nr telefonu? albo myśli, że to nei ona powinna dzwonić... nie wiem różni są ludzie :( Quote
Florentynka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 malawaszka napisał(a):a ktoś dzwonił do tej karmicielki? może ona nie dzwoni bo zgubiła nr telefonu? albo myśli, że to nei ona powinna dzwonić... nie wiem różni są ludzie :( A tyż racja. Zadzwonię jutro. Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Dziękujemy Weszko :) Ja jutro i tak postaram sie pojść i druknąc troche. Amigo wyslij mi Twoj adres na PW. Quote
Awit Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Słuchajcie, nie wiem czy o tym ktoś wspominał, ale czy dzwoniłyście do służb oczyszczających miasto, czy nie mieli zgłoszenia martwego<tfu> takiego podobnego psa? Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Awit napisał(a):Słuchajcie, nie wiem czy o tym ktoś wspominał, ale czy dzwoniłyście do służb oczyszczających miasto, czy nie mieli zgłoszenia martwego<tfu> takiego podobnego psa? Nie, nikt nie dzwonił. Nie wiem gdzie znalezc kontakt? Ale aż sie boje.. Quote
odmiśki Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 proszę Was nie mówcie nawet o takich strasznych rzeczach, Chanelka żyje!!! / teraz znowu nie bede mogła spać /. Quote
Shania Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 o Boshe...nie może być tak..a kto widział Chanel i gdzie ostatnio??? Quote
odmiśki Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 ostatnio widziała Chanelkę chyba karmicielka kotów, chyba z tydzień temu... Quote
martitkaa2 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 AMIGA napisał(a):Właśnie chyba te, co drukowala weszka są u florentynki, a maritka mi obiecala podrzucić ale jakos tez jej sie nie udalo Przepraszam Amigo ale to na pewno nie ze mną się umawiałaś, Ja umawiałam się tylko z kopciuszkiem jakiś czas temu i przekazałam jej ponad 100 plakatów i 25 stron ulotek i jeszcze 120 ulotek już gotowych pociętych, Ale ja mogę jeszcze dodrukować, nie wiem ile mi się uda ale zawsze coś. Ja jestem dziś w pracy do 14:30 i może np. mogłybyśmy się umówić na przystanku Dywizjonu 303 na odbiór tych plakacików Ja niestety nie zawsze mogę być na dogo, mam trochę zamieszania ale oczywiście jestem chętna do pomocy zaraz zabieram się za druk :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.