Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj nareszcie byliśmy na Hugobergu, na prawdziwym, porządnym, długim spacerze!
Miśkę co prawda musiałam wynieść na rękach, ale potem dzielnie dreptała.:loveu:
Uff!

Posted

Bezczelna ta kartka! :mad:
Chyba weszłam przez pomyłkę na forum twardzieli.
Jaszo, ... :shake:
Musisz znaleźć teraz inną karteczkę, żeby naprawić swój nietakt i brak babskiej solidarności.
Czekam.:-P

Posted (edited)

Patmol - pochwal się :p Ty masz odważne psy i przynajmniej wycieczka była wycieczką
a nie siedzeniem w pokoju ( względnie łazience ;-))

Elisabeta...to kończę na razie z IQkartkami :eviltong:

Jeszcze taki obrazek, bo cudny jest ( bardzo Reksiowy ;-))

Edited by Jasza
Posted

A na Waszym wątku to byłam i wiem, myślałam, że się tutaj pochwalisz ;)
Piękne macie tereny blisko Legnicy.
My na razie sobie damy spokój z podróżami, no chyba, że się biało zrobi, to na weekend pojedziemy na Fojtulę.

Posted

Pogoda marna. Bardzo marna.
Kradniemy jasne powietrze, kradniemy chwile z bezdeszczem,
chuchamy na psie ręczniki, coby szybciej schły.
Zajadamy truskawkowe ciastka i przytulamy się na kanapie.
Bo zimno. Czekamy na zimę w lepszej odsłonie. Lub na wiosnę.

Tymczasem odkryłam..
...że tobołki mają dzikich przodków :diabloti:
( co zresztą poniekąd się rozumie samo przez się ;-))





Byliśmy w Wiśle i tam w lesie cichym i spokojnym najwięcej kupek sarnich.
Zastanawiałam się czyje to, bo zajęcze kupki dobrze znam z Hugobergu,
a te które najczęściej tam widziałam były zdecydowanie mniejsze (!), tyle, że w hurtowych ilościach. No i się okazało, że to sarny.
Znalazłam też świeżą kupę długą, cienką i zieloną, ale przeglądnęłam masę obrazków w internecie i nie wiem czyja to.

Powiedziałam Damianowi: "A wiesz, znaleźliśmy w lesie długą kupę. Świeża, całkiem zielona.
Ciekawe, czyja to może być."
Damian: "Zielona? To kosmity".

:diabloti:

Posted

Jaszko...
Ja od zawsze wiem, że wątek Misi i Reksia to niezwykły i niepowtarzalny wątek... :evil_lol:
A odchodząc od głównego tematu Twojego postu.
Jakie ciastka truskawkowe? Zawsze były wiśniowe! Lidl coś zmienił w recepturze? ;)

U nas powoli robi się biało. :p

Posted (edited)

To ja Reksio.
Wiśniowe ciastka są dobre, ale ciasta z truskawkami są jeszcze lepsze, tylko
mniejsze, ale mają pokratkowaną, chrupiącą skórkę i się tak nie kruszą.
Te kruszące trzeba zbierać z podłogi częściowo i w tym czasie ten grubas,
znaczy Misia, dostaje porcję poza kolejką.
A to jest oszustwo. Bo spadnięte okruszki się nie liczą jako cały kawałek.
I się nie liczą te zabrane z talerza jak pani sięga po kubek.
I też się nie liczą, te przechwycone w locie które spadną. Misi.
A jak pani krzyczy: Reksio, jesteś złodziej, to ja mruczę i walę łapką w stół
i się w ogóle tym nie przejmuję.
No bo co w końcu.
I mogłaby pani kupować trochę więcej tych ciastek.
Bo co to jest - dwa takie małe - na trzech!
A jeszcze czasami pan chce gryza, to wtedy jeszcze mniej zostaje.
Do podziału.
Mówię wam.

R.

Edited by Jasza
Posted

Jasza napisał(a):
To ja Reksio.
Wiśniowe ciastka są dobre, ale ciasta z truskawkami są jeszcze lepsze, tylko
mniejsze, ale mają pokratkowaną, chrupiącą skórkę i się tak nie kruszą.
Te kruszące trzeba zbierać z podłogi częściowo i w tym czasie ten grubas,
znaczy Misia, dostaje porcję poza kolejką.
A to jest oszustwo. Bo spadnięte okruszki się nie liczą jako cały kawałek.
I się nie liczą te zabrane z talerza jak pani sięga po kubek.
I też się nie liczą, te przechwycone w locie które spadną. Misi.
A jak pani krzyczy: Reksio, jesteś złodziej, to ja mruczę i walę łapką w stół
i się w ogóle tym nie przejmuję.
No bo co w końcu.
I mogłaby pani kupować trochę więcej tych ciastek.
Bo co to jest - dwa takie małe - na trzech!
A jeszcze czasami pan chce gryza, to wtedy jeszcze mniej zostaje.
Do podziału.
Mówię wam.

R.


Bezcenne są takie chwile, gdy coś czytamy i wywołuje to uśmiech na twarzy :loveu::loveu:



Jaszeńko, ja tak przelotem, ale w sprawie ;)
Chciałam zapytać czy malujesz sowy? Takie na połówce A4 :evil_lol:

I jeszcze takie eeeeeee może dziwne pytanie - czy malujesz/malowałaś ..... Baletnicę? :p

Posted (edited)

Ja maluję cały czas i drę i wyrzucam i zniszczyłam cały blok ostatnio, a nie powstał ani jeden obrazek, więc nie wiem co ci mam odpowiedzieć :razz:
Sowę mogę stworzyć - spróbuję.
A baletnicę - to chyba za sto lat...

P.S. Szykuje bejdulowo-ptasi bazarek dla Tiny, tylko najwcześniej w lutym.

Edited by Jasza
Posted

To ja Reksio.
Jeszcze muszę tu napisać, że w zeszłym roku dwa razy była kupa w pokoju.
A nie raz.
Pierwszą zrobiłem ja. I była całkiem spora, dlatego pan powiedział, że może Neo był u nas.
Cha, cha. Chyba żart. Niechby tylko spróbował tu przyjść.
Drugą kupę zrobiła Misia. Tylko pani o tym nie napisała nie wiem czemu.
Ale Misia sprytnie uformowala bobek na tumaka - dopiero teraz widzę to na ściądze.
To może pani nie poznała.
Następnym razem też tak zrobię.

R.



Odczulam Misię na dźwięk skarbonki.
Kolejna trauma - świnka się rozgrzechotała kiedy ją Misia trąciła w trakcie zabawy....strrrraszny dźwięk ...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...