Jasza Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 Ta jest malutka, A5, ale spróbuję rozczulające ;) Quote
Iv_ Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='Elisabeta']Iv_, a ta sówka to niby nie jest "rozczulająca'?! :evil_lol: Ja się rozczuliłam... :loveu: To spojrzenie... Przepraszam, że się wtrącam, ale lubię, jak się pojawiasz. :)[/QUOTE] Elisabeta, no jest jest ....... w swoim rodzaju :evil_lol: rzeczywiście ma przenikliwe spojrzenie typu ........ "e ty co zmalowałeś, przyznaj mi się tu szybko :mad:" :diabloti::diabloti: Ależ wtrącaj się :loveu:, mi to absolutnie nie przeszkadza, a wręcz ożywia :cool3: [quote name='Jasza']Ta jest malutka, A5, ale spróbuję rozczulające ;)[/QUOTE] To rozmiar jest :multi: a teraz sówka, która omota mą duszę przemożnym chceniem :loveu: :diabloti: Quote
Jasza Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 (edited) Chyba nic z tego. Może po bazarku... Nie potrafię. Rozczulające, to mi zaraz wychodzą bajkowe stwory...:placz: Edited January 25, 2014 by Jasza Quote
Iv_ Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Jaszka :crazyeye: ta sowa jest boska! :loveu: :loveu: :loveu: Rozczula mnie :p :loveu: Zaklepuję :cool3: Quote
ania shirley Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 SOWY!!!!!! Będą na bazarku? Ostatnia jest przecudna!!!!(a przedostatnia zdziwiona albo przemądrzała:evil_lol: ) Moja teściowa zbiera figurki/obrazki sów. Ma już ponad 100. Głównie figurki ... Quote
Iv_ Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Sowy :mad: :mad::mad: to ja sem wymyśliłam :eviltong: Też mam zbieraczkę sów :roll::roll::p Quote
Jasza Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 Ja tam już na sowy nie mogę patrzeć :diabloti: Quote
Iv_ Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 hahha nie dziwię się :evil_lol: jak zaliczyłaś maraton malowania sów :diabloti: Quote
Jasza Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 (edited) Na przykład takie: Edited January 26, 2014 by Jasza Quote
Iv_ Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 O! Też mi się podoba :p Jaszeńka, nie zmarnowałaś czasu widzę :loveu::loveu: Quote
Elisabeta Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Jakieś sowie to forum się zrobiło... :evil_lol: Jasza, te wszystkie sowy są fajne. Normalnie wydziwiasz. :p A swoją drogą, co sowy mają w sobie, że je dziewczyny w różnym wieku zbierają? ;) Moja Siostra kiedyś też... Quote
Iv_ Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Ostatnia tez fajna :loveu: No wydziwia :p Każdy na jakimś etapie życia coś zbiera ;) Ja kolekcji różnych mam wiele bom gadżeciara :roll: ale aktualnie na odwyku :diabloti: teraz tylko czasem kuszę się na figurkę wróbelka :cool3: no i malowanki Jaszki :loveu: Quote
Elisabeta Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Dzień dobry, Misiu i Reksiu. :smile: Zagląda ktoś do Was tak wcześnie? ;) Nie licząc tych, co teraz idą spać... :p Quote
ania shirley Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='Elisabeta']Dzień dobry, Misiu i Reksiu. :smile: Zagląda ktoś do Was tak wcześnie? ;) Nie licząc tych, co teraz idą spać... :p[/QUOTE] Zaglądam.... Sowy lepiej ogląda się nocą... Quote
Elisabeta Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Ania Shirley! :loveu: Zaglądałam tu dziś RANO jednocześnie z Tobą. Nie odezwałam się. Szkoda. ;) Quote
magda222 Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Dla mnie 6:00 to jest noc a nie rano ;) Quote
Jasza Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 (edited) Skowronki kontra sowy ;) Wczoraj mieliśmy dzień pod znakiem kupy. Nie pierwszy raz zresztą.:evil_lol: Najpierw zwiała Elza i znalazłam ją w chaszczach zajętą konsumowaniem zamarzniętego wielkiego placka. Chrupała aż miło i musiałam ją zapiąć z zamkniętymi oczami, bo nawet moja stępiona i zahartowana wyczynami tobołkowymi wrażliwość ma swoje granice. Potem Misiowa wyprodukowała kupę, która częściowo zawiesiła się na jej portkach i zamarzła i zastanawiałam się całą drogę,czy prościej będzie jej to potem wyciąć, czy wymyć. Ostatni punkt programu to kupa końska. Ta z gatunku kulistych i udających oprószony śniegiem głaz. Taką kupę od kamienia można odróżnić spoglądając na tobołki, które raczej na co dzień nie interesują się tymi drugimi ;) i nie próbują z oczami rozszerzonymi z ekscytacji uszczknąć po kawałku. Pozwolę sobie na rymowankę : "Dzień gówniany- dzień udany!" Pełnię szczęścia zapewnił piękny, biało-czarny nowofundland, który wskoczył mi na plecy. Misia jest w nim ostrożnie zakochana, Reks chciałby go zjeść a Elza się boi i pohukuje z odległości. A Fan chce się zaprzyjaźniać. Balansowanie z wrzeszczącym psem na rękach w zaspie śnieżnej, wytrzymując sześćdziesiąt kilo radości i słysząc z boku powtarzane kilka razy " on nic nie zrobi, cha, cha, cha" - sprawiło, że ja też uznałam ten dzień za udany, mimo, że osobiście nie zaliczyłam żadnej kupy :diabloti: Edited January 29, 2014 by Jasza Quote
Patmol Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 ta sowa jest cudna [quote name='Jasza']Chyba nic z tego. Może po bazarku... Nie potrafię. Rozczulające, to mi zaraz wychodzą bajkowe stwory...:placz: Quote
Jasza Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 Patmol - dziękuję :loveu: Choć uznaję walkę "sowy kontra moje malowanie" za przegraną niestety. Jak się ogarnę z bazarkiem, to jeszcze spróbuję z sowami. Quote
Elisabeta Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Znowu o kupach... ;) Jaszko, współczuję wczorajszego..., ale co ja poradzę, że tak to wszystko śmiesznie opisałaś... :mdrmed: Uśmiałam się jak norka. :evil_lol: Nie wiem, czy norki się śmieją, ale tak zawsze mówiła moja dawna koleżanka. A Misię umyłaś czy wycięłaś? Ja kiedyś wycięłam... :evil_lol: Quote
Jasza Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 Misiową dupkę natarłam śniegiem i jak potem wróciliśmy do domu to po gównianych sopelkach prawie, prawie nie było śladu, więc tylko drobna kosmetyka ;) Quote
maciaszek Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 No cóż, chciałoby się rzec: gówn..any dzień ;) [quote name='Jasza']wytrzymując sześćdziesiąt kilo radości i słysząc z boku powtarzane kilka razy " on nic nie zrobi, cha, cha, cha" [/QUOTE]Jak ja kocham takich beztroskich właścicieli... Quote
jotpeg Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 [quote name='Jasza']Pełnię szczęścia zapewnił piękny, biało-czarny nowofundland, który wskoczył mi na plecy. chce się zaprzyjaźniać. Balansowanie z wrzeszczącym psem na rękach w zaspie śnieżnej, wytrzymując sześćdziesiąt kilo radości i słysząc z boku powtarzane kilka razy " on nic nie zrobi, cha, cha, cha" [/QUOTE] taką sytuację chyba wszyscy zaliczyliśmy, niestety. Na durnotę ludzką nie ma szczepień :angryy: mnie obślinił mastif :angryy: też "nic nie zrobi" :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.