Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ale mi przykro :) wlasnie weszlam, ze poczytac co slychac u staruszka, a tu taka wiadomosc :(( zegnaj Idolku kochany. najwazniejsze, ze mial z Wami dobrze przez ostatnie miesiace swojego zycia.. pozdrawiam cieplo!

Posted

Wczoraj minął miesiąc od śmierci Idolka:-( Smutny to był dla mnie dzień, oglądałam jego zdjęcia i wspominałam te 5 miesięcy z nim. Ciągle go pamiętam, jego zdjęcie mam przy monitorze i zerkam na nie każdego dnia. Mój paznokieć nadal czarny po ugryzieniu przez Maluszka też przywołuje wspomnienia...
Już wiem, już to sobie wytłumaczyłam, że tak miało być, ale mimo to bardzo mi go brakuje. Na górkę chodzę rzadziej, wybieram spacery na rozległej skarpie. Do tej pory pędziłam każdego ranka, żeby spotkać Idolka, żeby go przytulić ponosić na rękach. Teraz nie mam takiej możliwości, więc i spieszyć się nie mam do kogo.
Ech Idolku, kocham Cię nadal:-(

Posted

Za krótkie było to jego szczęście... Tylko 5 miesięcy:-( Z drugiej strony dla psa to dłużej, niż dla człowieka.... No i byl niezaprzeczalnie kochany, uwielbiany i bardzo, ale to bardzo chciany. Mam nadzieję, że to czuł, że wiedział jak bardzo jest dla nas ważny.

Posted

Takie podziękowanie dostał doktor Czajka i jego zespół. Format A4 w ładnej ramce:



Doktora Maćka nie było, kiedy je zaniosłam, ale Pani doktor, która też znała Idolka i uczestniczyła w jego operacjach, popłakala się. Obie się zresztą popłakałyśmy, choć ona starała się trzymać, bo w kolejce czekali pacjenci...
Nie wiem, czy był ktokolwiek, kto znając Idolka go nie kochał. Potrafił zjednywać sobie ludzi niesamowicie. Taki kochany staruszek, trzymający się życia najmocniej jak potrafił, dopóki mógł...
Bardzo mi go brakuje, mimo upływu czasu, cały czas za nim tęsknię.

  • 2 months later...
Posted

Została mi na paznokciu ostatnia kropeczka po ugryzieniu Idolka. Za moment zniknie złamana na klawiaturze:-( Tyle czasu, bo prawie cztery miesiące każdego dnia myjąc ręce, miałam go przed oczami. Mam nadzieję, że nadal ze mną będzie, jego zdjęcie, takie, na którym jesteśmy przytuleni, stoi obok komputera i codziennie widzę ten kochany pyszczek. To był cudowny psiak...

Posted

Na pewno był mój w sercu. Mimo, że mieszkał gdzie indziej, pędziłam do niego codziennie jak wariatka, tuliłam i mogłam kochać, kochac i kochać, bo on bardzo tego potrzebował:-) A teraz na górkę chodzę raz na 2 tygodnie.... straciłam do niej serce. Ludzie z górki mają do mnie o to trochę żalu, ale co ja zrobię że mi go tam bardzo brakuje.... Może to chore, ale czasami oglądam wszystkie jego zdjęcia, a robiłam mu ich masę i uśmiecham się do tego dzielnego maluszka. Nie mogę odżałować, że byłam taką trąbą i nie nagrywałam filmioków. Raz spróbowałam i nagrały mi się 3 sekundy:-(

Posted

A jutro mijają 4 miesiące od jego odejścia... Równo 5 miesięcy był z nami, a teraz całe 4 go już nie ma. Czas galopuje z jakąś prędkością światła. Przecież ja wszystko pamiętam, każdy jego ruch po operacji, pierwsze kęsy kurczaka, którego zjadł, czym dprowadził Panią Eulalie i mnie do łez radości i ściskania się niemal skacząc ze szczęścia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...