Jump to content
Dogomania

Pilne!Straszna KrAksa, watek wsparcia dla Ulv - POMOCY - dług u weta prawie 4 tysiące


Recommended Posts

Posted

OOo, ciocia Rybon zajrzała!!!! Dla Cioteczki wielkie buziaki od Aksy:calus:
A wiesz, Aksa musi mieć minimalne chciaż przewodzenie, bo jak się przeciąga, albo coś jej się śni, to tylne łapki drżą... I wcale już nie jeździ na kolanach, tylko dociąga łapki, opierając się na zewnętrznej powierzchni stóp... Tylko (jeszcze:diabloti: ) nie umie się wysiusiać sama do końca, więc ją odsikuję- ale jak jest na trawniku, to zawsze się trochę wysika... Eech ona jest cuuudoowna!!!

Posted

Ho ho, ile się cioteczek odezwało- już nie będę krzyczeć:oops: nie... Byłyśmy wczoraj na dogo-spacerze i Paskuda nie dość, że się popisywała niemożliwie (wyłożyła się 4 razy!!!!) to w końcu postanowiła, że się wykąpie.... w Slęzy!!!! No i musiałam ją ratować, bo wózek zahaczył o korzeń w wodzie.:mad: Lazłam dalej mokra, a tu przygody: psy znalazły młodą wronę, okropnie zagłodzoną (siedzi u mnie w klatce i pokrakuje:evil_lol: ) a w końcu goniła nas burza:-o Fajnie było!!!!!

Posted

Dziękuję za telefon. Sprawa jest w toku. Morus i ja jakoś sie trzymamy - ja coraz słabiej. Ale Morus jest pełen werwy i życia. Na spacerze musi wąchać kazdy sik ! Tak jest zaabsorbowany i zalatany, że nie ma czasu się załatwić niestety. I mamy w domu potem problem. Nie mogę go namówić na kupkanie podczas biegów leśnych. Pozdrawiam

Posted

Wronisko obrażone siedzi w klatce. Narazie dałam jej mięsa (to przecież drapieżnik...) ale nie chciała sama jeść, musiałam dawać do dzioba. Mam nadzieję, że się przekona do samodzielności bo u mnie z czasem krucho:shake:

Aksa- jak to Aksa, rozrabia:evil_lol: ale dziś zdała test zostawania sama na 6. Została w domu 9 (!) godzin i NIC, kompletnie NIC nie zostało zniszczone:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: (no dobra, była mała wpadka "koo"...)
Skopiuję zdjęcia ZE SPACERU- AUTOR: PASAWERA (mam nadzieję, że mnie nie opr...) wklejam te z Aksą, więcej w Spacer we Wrocławiu (inne piękności dogomaniackie...)



rozpędzona Aksa :multi:



'poszukiwacze zaginionej arki' :evil_lol: czyli zagubione frisbee :lol:


psiaczki również szukały...










Posted

Ulv, ile wysiłku musiałaś włożyć, żeby Aksa mogła byc tak sprawna i radosna i żebyśmy mogły ją tu oglądać.I mówię to z pełna powagą - Medal dla Ciebie kochana .Nie ma medalu , będzie tort :tort: .
;)

Posted

[quote name='ulvhedinn']Wronisko obrażone siedzi w klatce. Narazie dałam jej mięsa (to przecież drapieżnik...) ale nie chciała sama jeść, musiałam dawać do dzioba. Mam nadzieję, że się przekona do samodzielności bo u mnie z czasem krucho:shake:

Aksa- jak to Aksa, rozrabia:evil_lol: ale dziś zdała test zostawania sama na 6. Została w domu 9 (!) godzin i NIC, kompletnie NIC nie zostało zniszczone:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: (no dobra, była mała wpadka "koo"...)
Skopiuję zdjęcia ZE SPACERU- AUTOR: PASAWERA (mam nadzieję, że mnie nie opr...) wklejam te z Aksą, więcej w Spacer we Wrocławiu (inne piękności dogomaniackie...)



rozpędzona Aksa :multi:



'poszukiwacze zaginionej arki' :evil_lol: czyli zagubione frisbee :lol:


psiaczki również szukały...












C U D N E zdjęcia :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

No co?? Uczymy się z Aksą nowych rzeczy...:evil_lol: Najnowszy numer: ponieważ ją jeszcze "odsikuję", a na leżąco było niewygodnie i zawsze sobie osikała "porteczki", wymyśliłam nowy sposób: "siusiam ją" do kibelka:evil_lol: normalnie sadzam jej tyłek na muszli:cool3: Bardzo jej się to podoba!!!!

Posted

I proszę Maddi, dopisz w temacie:
AKSA SZUKA REHABILITANTA!!!!

TO WAŻNE, BO MYŚLĘ, ŻE MOŻNA UZYSKAĆ JESZCZE POPRAWĘ!!!!
Ona podnosi pupkę coraz wyżej, ciągnie tylko łapki... Sami wiecie-nawet niewielka poprawa to większy komfort życia... :lol:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
No co?? Uczymy się z Aksą nowych rzeczy...:evil_lol: Najnowszy numer: ponieważ ją jeszcze "odsikuję", a na leżąco było niewygodnie i zawsze sobie osikała "porteczki", wymyśliłam nowy sposób: "siusiam ją" do kibelka:evil_lol: normalnie sadzam jej tyłek na muszli:cool3: Bardzo jej się to podoba!!!!

:crazyeye: chciałabym to zobaczyć :lol:

Posted

Ulv ja w związku z moim pieskiem, zanim jeszcze się dowiedziałam, że łapka jest nie do odzyskania, gadalam z Viktoriją od schroniska w Korabiewicach ( jest też tutaj na forum ). Ona zna ludzi w Łodzi, którzy postawili na nogi pieska, który miał paraliż i nikt mu szans nie dawał. Podobno wielu psom po wypadkach tak pomogli. Może mogliby coś doradzić w sprawie Aksy? Tyle, że Łódź od Wrocka daleko...

Co do odsiusiwania na kibelek, to patent pierwsza klasa ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...