zadra Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Mam nadzieję,że Kawa doczeka sie tak jak Abbi. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Wiecie co? Ja to sobie zapiszę ten wątek, bo jakby mi się udało rodziców jednak namówić na Kawę, to będzie w zanadrzu. Chyba, że w międzyczasie znajdzie dom, to wtedy się rozejrzę za jakąś inną bidą. Quote
agada Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Myśle, ze się doczeka, to super sunia! Skoro dziewczynki poszły to i ona, byleby to był super dom!! Quote
Ra_dunia Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Bid to tutaj dostatek :) Ale Kawa fajna, prawda? ;) Quote
agada Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Podniosę wieczorkiem, na kawę za późno, ale odwiedzinki czemu nie? Quote
zadra Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Ja podnoszę z samego rana,delektując sie kawą. Quote
Tola Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Piękne zdjęcia, piękna sunia, a tego jedynego domu brak. Kawa i Bursztyn wciąz czekają, a my razem z nimi. Quote
zadra Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Tola napisał(a):Piękne zdjęcia, piękna sunia, a tego jedynego domu brak. Kawa i Bursztyn wciąz czekają, a my razem z nimi. Doczekają się tak jak Abbi i Mumin!!! Quote
agada Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Mam nadzieję, ze czkanie zakończy się takimi wspaniałymi domami jak u powyższych! Quote
zadra Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Kasiu,czy zauważyłaś jakieś zmiany w zachowaniu Kawy? Quote
Murka Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 Wszyscy by chcieli, żeby Kawcia już miała swój domek... W sumie to nierozumiem czemu nie ma nią zainteresowania, taka śliczna, mała suczka. No i bezproblemowa, pośród wszystkich strachadeł hotelikowych to ona jest w najlepszym stanie ;) Jakichś przełomów nie ma, ale Kawa dużo lepiej reaguje na obcych ludzi. Kiedyś stała w dużym oddaleniu i obserwowała albo/i szczekała. A teraz często podchodzi bardzo blisko i obwąchuje. Nie boi się też już naszej Hani. Garnąć się do niej nie garnie, ale też nie ucieka w panice, gdy Hania np. podejdzie do koszyczka w którym leży. Jest spokojniejsza i bardziej otwarta. Od powrotu z adopcji nie zdarzyło się, aby kogolwiek dziabnęła czy warknęła (przed adopcją był taki przypadek chyba z teściową i w lecznicy). Boi się natomiast burzy i strzałów. Nie jakoś panicznie, ale woli wówczas być w domu ;) Quote
zadra Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Z Twojego opisu Kasiu wynika,że nasza Kawusia robi postepy i to niemale.Oby tak dalej!!! Quote
agusiazet Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Kawa wieczorową porą przypomina się cioteczkom! Quote
agada Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Już zapominam gdzie byłam, a co pominęłam... Zaglądam więc Quote
Ra_dunia Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 z opisu to Kawcia zrobiła niesamowity postęp :) A burzy i wystrzałów większość psów się boi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.