kinia098 Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Tzn. jest tam na czas odjazdu do Wawy do Sylwii <serduszka> Quote
sylwija Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Bardzo kochana, szczególnie, ze okazuje się, ze Klusia jeszcze chwile musi u niej pozostać..Przed chwila dzwonił Pan Daniel, który ma przywieźć Klusie do Wwy, ze warunki atmosferyczne absolutnie nie pozwalają na wyjazd w dniu dzisiejszym, podobno cały Szczecin zapchany i wszystkie wylotówki nie do przebycia.. Zaczęły się przepowiadane intensywne opady śniegu. Wygląda na to, ze podroż opóźni się o dzień, może dwa. Ma mi dać znać, jak tylko będzie to możliwe.. Zanim mnie o tym poinformował, upewnił się, ze Klusia może jeszcze pozostać u Pani, u której jest w tej chwili. Wiec czekamy.. Quote
Cudak Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Przepraszam za OT. Potrzebna pomoc dla 25 bezdomnych kotów! http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-kotA-w-bez-dachu-nad-gA-owAE-bez-poA-ywienia-bA-agamy-o-pomoc-zachodniopomorskie?p=13988041 Quote
kinia098 Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Ale nic nie byłoby też dzięki Tobie, Sylwia. :loveu::loveu::loveu::loveu:Dzisiaj w Darłowie tak kurzyło, że po prostu wspaniale, że Klusia jest bezpieczna w cipłym pomieszczeniu. Pani Krysia do mnie dzwoniła i właśnie o tym informowała. Nie ma problemu, żeby Klusia została u niej dłużej :) Quote
sylwija Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Jutro z rana Klusia wyjezdza do mnie :) Quote
sylwija Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Klusia już o 15ej była w Warszawie - podobno bardzo grzeczna cala podroż. Ślicznie przeszła z jednego transporterka do drugiego. U mnie pojadła już sobie - zwiedza pokój, lubi jak sie do niej mowi i pieszczocha :) choc troszke nieufna. Na poczatku, jak wchodzilam do pokoju, to zmykala, a teraz oddala sie powoli. Ale jak do nie mowie,to wraca i sie przymila. Bardzo kontaktowa :) Quote
kinia098 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Świetnie ! Cieszę się bardzo ! :) Sylwija, dziękuję bardzo mocno !!!! Quote
BasiaD Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Ależ się cieszę..Kibicowałam Klusi troszkę bezproduktywnie, ale to wspaniale że jest już w domku..Jak by było coś potrzeba to dajcie mi znać.. Niech się jej poszczęśći.. Quote
kinia098 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze :) No Klucha, także dochodź do siebie szybko i już do nowej chatki ! : D :> Quote
sylwija Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Umęczyła się chyba podrożą i zmianami, bo cały dzień przespała- dzisiaj i wczoraj, za to 'nocny marek' z niej prawdziwy i łakomczuch :) Lubi, żeby ja miziać, ale wtedy, kiedy ona chce.. Quote
kinia098 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Klusia chyba zaczyna żyć ! :D Musi przecież to wszystko "nadrobić" ;) Te lata stracone pod blokiem. Sylwija, mam też jedną prośbę- jeśli będziesz u weta, to zapytaj ile Klucha może mieć lat. Bardzo mnie to ciekawi. Quote
kinia098 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Klusia chyba zaczyna żyć ! :D Musi przecież to wszystko "nadrobić" ;) Te lata stracone pod blokiem. Sylwija, mam też jedną prośbę- jeśli będziesz u weta, to zapytaj ile Klucha może mieć lat. Bardzo mnie to ciekawi. Quote
kinia098 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Klusia chyba zaczyna żyć ! :D Musi przecież to wszystko "nadrobić" ;) Te lata stracone pod blokiem. Sylwija, mam też jedną prośbę- jeśli będziesz u weta, to zapytaj ile Klucha może mieć lat. Bardzo mnie to ciekawi. Quote
sylwija Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Na pewno :) tez jestem ciekawa, ale młodo wygląda. Zapomniałam powiedzieć, ze ładnie korzysta z kuwety. Quote
kinia098 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 U mnie też się z tym ładnie spisywała :) Quote
sylwija Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Troszkę nieufna, lubi mizianie, ale wtedy i tak jak ona chce - na jej warunkach :D Np. wizelam ja na rece i posadzilam na takiej miekkeij podusi dla zwierzakow, zeskoczyla, machnela lapka, a ppotem podejrzalam, ze sie tam uklada :D Dopomina się pieszczot. Najfajniej to: dostać jakieś pyszne jedzonko, smakować sobie i być miziana, mruczy wtedy i się pręży :) Na psy bardzo prycha, do kotów - nieufnie - bardziej niż do mnie jak na razie ;) W sobotę chce ja zabrać do veta - niech obejrzy, ewentualnie, jak będzie można, to pierwsze szczepienie. wczoraj (lub przedwczoraj) zaaplikowalam srodek od pasozytow zewnetrznych, dzisiaj - z jedzonkiem - na odrobaczenie (2 raz, po tej pigulce, co dalas :)) Generalnie - się aklimatyzuje - na razie samej jej z innymi zwierzakami boje się zostawić - zapach już poznały swój nawzajem, koty ja odwiedzają w jej pokoju - nie ma awantur, ale tez nie ma checi do zabawy. Spora doza nieufnosci, ale widac, ze chce, ale niepewna.. Postaram się zrobić zdjęć, ale pewnie nie wcześniej niż weekend. Quote
moni_f Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 witam! jestem DS Klusi - to znaczy zamierzam być ;-) podczytuję tutaj jak Klusia się miewa i bardzo jestem ciekawa tych informacji. Szczególnie chciałabym wiedzieć jak jej kontakty z innymi kotami, bo ja mam dwa - dość charakterne, ale jestem dobrej mysli, mam nadzieję, że się towarzystwo zaakceptuje. No i jak ona się czuje. Ale z tego co piszesz Sylwia rozumiem, że jest zdrowa. A całą resztą sobie poradzimy. Najbardziej się cieszę, że Klusia już nie marznie, bo zima nie odpuszcza. Quote
sylwija Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Wygląda na zdrowa, zobaczymy jak vet ja obejrzy :) Ja mam sporo zwierzaków, i jak wynika z dotychczasowego doświadczenia, najciężej właśnie kot kota akceptuje Z reguły kot psa, pies kota, pies psa - nie było problemów Natomiast nowy kot dla innych kotów - zawsze ostrożnie, z duza nieufnością, dlatego ja wlasnie robie to stopniowo. Klusia jest teraz w osobnym pokoju i na razie się oswajają- zapach dźwięk, a odwiedziny innych stworzeń pod kontrola :D. Na razie tylko raz się na kota zdenerwowała, jak wszedł do jej budki.. Ale i tak obylo sie bez awantury. Na pewno jest ciekawa i nieufna. Takie WIELKIE oczy robi, ale np. już jak wchodzę, to się nie oddala, a wychodzi do mnie - do miziania :) Quote
kinia098 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 No proszę, super ! Trochę ciepła, jedzonka, mizianka i już się kiciuś inny robi :) Może na razie jest nieufna, bo kto wiedział, co jej tam pod tym blokiem robili :/ Różni ludzie tam przecież przechodzili, nie wiadomo. Ale i tak jest już dobrze, że sama leci na głaskanie. Może u mnie się tak zachowywała ( gryzła i drapała ), bo chciała się jakoś obronić? A teraz jest już lepiej, bo wie, że nic się jej nie stanie ;) Sylwia, gdyby było potrzebne jakieś wsparcie finansowe, to pisz ;) A skąd masz swoje zwierzaki? Jakieś bidy? Quote
sylwija Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Klusia może drapnac albo nawet spróbować ząbkami złapać, ale bardziej tak ostrzegawczo, nie agresywnie - lubi po prostu jak jest tak jak ona chce - na jej warunkach :) Moje zwierzaki - w większości 'bidy' były, ale teraz już raczej nie :) taka zbieranina kochana bardzo :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.