Jump to content
Dogomania

moni_f

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moni_f

  1. [quote name='Isabel']moni-f, nie chciałam Cię urazić, przepraszam, jeżeli to tak wyszło :calus: Ja się po prostu cieszę, że Klusia ma dom i jest w tym domu szczęśliwa.[/QUOTE] no co Ty, wszystko w porządku ;) ja też jestem zadowolona, że Klusia ma dom, chociaż nie u mnie mój własny syn mi tak wytłumaczył, mamo, przeciez chciałaś ją uratować od zimna i głodu no i uratowałaś, ma domek, a że nie u nas, to trudno, na pewno u Sylwii ma super warunki, u mnie koty nie mają swojego pokoju, Sylwia jest niezwykłą osobą, bardzo wrażliwą i kochającą zwierzęta i jestem pewna, że Klusia będzie miała u niej bardzo dobrze. :lol:
  2. [quote name='Isabel']Bardzo się cieszę z takiego zakończenia:multi:[/QUOTE] no ja troche mniej, bo wszystko przygotowane na przyjazd Klusi: feliway włączony od 3 tygodni, budka z kocykiem wyszykowana, zapas dodatkowego jedzonka zakupiony, nawet dodatkową kuwetę już jej naszykowałam, dwa razy już brałam urlop w pracy, żeby jechać po Klusię i być z nią w domu jak do nas przyjedzie, a tu Sylwia mi mówi, że się w niej zakochała i mi jej nie odda :placz: a poważnie mówiąc, Sylwia stwierdziła, że skoro Klusia tak się już zadomowiła i przywyczaiła, to szkoda jej znowu stresować i może będzie lepiej żeby została u niej, no cóż zgodziłam się :roll: gdyby się coś zmieniło, oczywiście nadal jestem gotowa wziąć Klusię do siebie
  3. Sylwia, musiamy się jakoś umowić, odnośnie odbioru Klusi ;-) Nie wiem jak tu na Dogo mam wysłać prywatnego posta, nie widzę takiej opcji, to może podam Ci mojego maila: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] wyślij mi wiadomość, to się wymienimy namiarami, telefonami i sie umówimy
  4. [quote name='kinia098']Ale wiecie co: brakuje mi Klusi :( Tak to zawsze pierwsza do mnie leciała i można było co głaskać, a teraz :( [/QUOTE] wiesz Kinia, zawsze ją możemy wysłać z powrotem przez Szczecin do Darłowa i będziesz ją miała na zawsze :lol::lol: tylko żadnej piwnicy, ciepły domek i miejscówka w Twoim łóżku ;)
  5. [quote name='Korciaczki']Moniu, Sylwio, Kingo :loveu: !!! Mecenas mocno zaciska kciuki za dalszą akcję !!!![/QUOTE] Korciaczki :loveu: to teraz lecę zajrzeć do Mecenaska, bo dawno go nie widziałam ;)
  6. [quote name='Korciaczki']Dobrze zrozumiałyśmy? Klusia mieszkała na dworze, wypatrzyła ją Kinia, Sylwija dała DT, a teraz tri będzie miała ds u Moni? Normalnie bajka, suuuuuper !!! : )[/QUOTE] fajna bajka, no nie , tak sobie wymysliłyśmy i tak zrobiłyśmy we trzy ;)
  7. Kinia, to Ty już może nie chodź na wagary... ;-) Moja Felka jest specyficzna, czytałaś Kinga wątek o moich kotach, skąd je mam itd. Ona zaznała dużo okrucieństwa od podłych ludzi i dlatego taka jest, ale ona sama nikogo (ani ludzi, ani zwierząt) nie atakuje. Ona tylko nie lubi jak ktoś ją zaczepia, jak zbyt blisko podchodzi, chce głaskać. Ona tylko do mnie przychodzi na kolanka i ugniata. Nigdy do nikogo innego, nawet do mojego syna, jego chyba lubi na swój sposób (tylko on może jej obciąć pazurki), ale na kolanka nie przychodzi. Wacusia toleruje, bo on już wie, że ta Czarna się nie chce bawić, a on jest bardzo przyjacielski i chętny do zabawy, taki trochę psi (jak młody psiak). A Klusia też mi się wydaje taka bardziej z charakteru do mojej Felki podobna, więc myslę, że raczej się będą unikały i omijały. Na początek trochę będziemy pilnować towarzystwo, już ustaliliśmy, ze Klusia na razie zamieszka w pokoju mojego syna, bo tam są drzwi i jakby co, będziemy izolować. Drzwi też mamy do łazienki ;-) ale Wacuś uwielbia łazienkę, to jest jego pokój, on tam spędza mnóstwo czasu i nie mogę mu zabrać jego terytorium i tam ulokować Kluchy. A jeśli chodzi o imię - to najpierw myślałam, że ją jakoś inaczej nazwę (może Franka;-) ale teraz jakoś już się przyzwyczaiłam, że ona jest Klusia i skoro reaguje na to imię to nie będziemy zmieniać ;-)
  8. jak czytam teraz o Klusi, to aż się serce raduje, że już tam nie marznie pod blokiem - a wszystko dzięki Tobie Kinga - przecież gdyby nie Ty, to nie wiedziałabym o niej, nie zakochałabym się w niej, nie szukałybyśmy transportu itd. No i nie byłoby domku tymczasowego czyli Sylwii. A teraz możemy się zacząć zastanawiać kiedy panienkę zabiorę do siebie. Chyba, że Sylwia się zakochała i mi jej nie odda :-(
  9. witam! jestem DS Klusi - to znaczy zamierzam być ;-) podczytuję tutaj jak Klusia się miewa i bardzo jestem ciekawa tych informacji. Szczególnie chciałabym wiedzieć jak jej kontakty z innymi kotami, bo ja mam dwa - dość charakterne, ale jestem dobrej mysli, mam nadzieję, że się towarzystwo zaakceptuje. No i jak ona się czuje. Ale z tego co piszesz Sylwia rozumiem, że jest zdrowa. A całą resztą sobie poradzimy. Najbardziej się cieszę, że Klusia już nie marznie, bo zima nie odpuszcza.
×
×
  • Create New...