Jump to content
Dogomania

KTO DA CHOCIAŻ JEŚĆ TYM MALUCHOM! TRASA KIELCE - SANDOMIERZ - trasa lubelska!!!


Recommended Posts

Posted

Mam to samo, nie raz zazdroszcze ludziom co to niczego nie widzą. Ci śpią spokojnie. A tu durny czlowiek wszędzie widzi potrącone zwierzęta, zawraca w nocy na ruchliwej trasie i odjeżdza szczęsliwy, że to tylko kawałek opony.

  • Replies 480
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cieszę się, że jednak nie jestem popiepszona:evil_lol::evil_lol:/przepraszam za słownictwo/ = bow widze, że inni tez mają takie same "skłonności" i "zboczenia" :loveu:

Posted

Oj Basiu:)
Ja potrafiłam cały dzień w pracy nad jakąś bidą przeryczyć.I muszę przyznać, że z niejakim zrozumieniem się spotkałam. Zdziwienie wszyscy, ale... chyba już przyzwyczajeni?
Jak jadę to się staram nie rozglądać po bokach, bo... zawsze jakiś...
Ostatnio na przystanku w Ujeździe spał owczarek. A gminy z naszym schronem podpisanej umowy nie mają.
Chociaż... czasami mam wrażenie, że jak mrozów nie ma to im lepiej na wolności, jesli ktoś dokarmia niż w naszym schronie.
Takie to myślenie po niedzielnych wizytach i spacerach.

Posted

U nas na szczęście nie jest tak źle, ale jak mam w Polskę jechać, to jestem chora :roll:. Całą drogę wgapiam sie w pobocza.

Jak byłam na wystawie w Kielcach, to na stacji goniłam ponad godzine za wyrzuconym szczeniakiem, potem poruszyłam niebo i ziemie, żeby udało się go złapać i do mnie dostarczyć. Po kilku godzinach dowiedziałam sie, że zabiło go auto. Tak mało brakowało do szczęścia :-(.
Mam to, co Wy, wgapiam się w opony i szmaty na drodze, sprawdzam czy psy na poboczach są naprawdę martwe.

Współczuję takich widoków na co dzień :shake:.

Posted

"Popieprzeni" mają przerąbane i..... głowy zajete wspomnieniami miejsc w których nic nie mozna zrobić. Ostatnio nawet moja rodzina padła ofiara mojej empatii bo oświadczyłam ,ze na rzadną wies na wschód Europy nie jade bo owszem moge spac na sianie , ogladac wies jak z mojego dziecinstawa i natura, rzeki itd ale... ja na pewno tych ludzkich niedoleczonych staruszkow i tych zwierzecych spraw nie wytrzymam i bedę miała jeden stres . ALE WIECIE CO

Posted

Joasiu, Ty masz podwójnie przerąbane. Raz z racji zawodu, a dodatkowo z powodu zwierzaków.

Na razie nie ma żadnego szczeniaka złapanego na jednostce, wiec jeśli nadal nie będzie, to wezmę do siebie najmniejszego z tych psiaków.

Posted

Hm ...mi sie nie dokonczyło:) a miałam napisac ,ze bywam tez na wsi kolo Dortmundu w Niemczech i jak tam patrze na psy to widze ,ze rozwój cywilizacji i zamoznosc społeczenstwa ma swoje dobre strony naprawdę ... Wszystko przed nami bedzie lepiej :)

Posted

To dolaczam do grona popieprz.....:D:D to samo zawsze cos wypatrze, rozpaczam nad kazdym zwierzakiem ktorego zobacze.I jak tylko widze worek na ulicy z daleka lub cos to mi juz serce wali jak niewiem co.No coz niektorzy tak maja, ktos musi miec zeby inni nie mieli a ze to na nas trafilo to zostaje sie z tym tylko pogodzic:)

Posted

dzisiaj u nas lało, nie bardzo też miałam jak wyskoczyć z roboty...jutro zobaczę jaka będzie pogoda - jak będzie w miarę ok to może dam radę skoczyc...

psiaki "wojskowe" mają miec łapankę chyba we środę...

Posted

Tylko kiedy do nas ta cywilizacja dotrze?
Skoro my ciągle tkwimy w średniowieczu?
A ja się zastanawiam nad jednym... skoro Unia potrafiła policzyć i zaczipować świnki, krówki dlaczego z psiakami tego samego nie zrobi?

Posted

Były prace nad poprawkami do ustawy o Ochronie zwierząt. Komisje dlugo nad tym pracowały ale wszystko staneło, ze względu na zbyt duże zmiany w przypadku zwierzat gospodarskich. Pewna partia sprawe przyblokowala. Czyli dalej nic....

Posted

Wczoraj porobiłam ogłoszenia moim szczeniaczkom tymczasowiczkom i jestem załamana. Zapisałam, że warunkiem adopcji jest sterylizacja i wyszło na to, ze jestem sadystką. Zwierzęta mają zostać szczęśliwe i takie, jak je natura stworzyła, a nie okaleczać je. Czyli, gdyby nie ten warunek, obie nie zostałyby nigdy wysterylizowane w nowych domach. Potem zakładane są takie wątki, jak ten.
Na razie więc żadnej nie wydałam :roll:. Zresztą zainteresowanie jest tylko małą po spanielce.

Andziu69, porób zdjęcia, skoro bedziesz tam przed akcją w jednostce. Poczekam i zobaczę, co tam uda się złapać. Najgorsze jest to wybieranie, komu pomóc.

Posted

kurcze, a może on się przemieści tak" niechcąco" w Waszą strone lub do gminy , która ma podpisana umowę. W sumie musiałby przejśc jakieś 19 km żeby być w Opocznie? i "załapać" się do schronu?

Posted

nie znacie nokogo z Żarnowa kto chociazby zlokalizował pieska, zobaczył jaki jest jego stan. A może tam jakiś przyjazny wet jest?
a ja znalazłam takie forum Żarnowca - tam jest podany KONTAKT może administratorzy strony będą mogli cos pomóc przynajmniej w lokalizacji pieska

http://zarnow.prv.pl/

Posted

Byłam - tak na szybko wkleję to co mi się uda:

Rudy - niestety bojący się, nie dał mi do siebie za blisko podejść...wielkość - ciut przed połowę mojej łydki, raczej piesek



Biało-rudy - ok. 3 latek myślę, chyba najstarszy, goni Rudego od jedzenia i mu dokucza, do ludzi przytulaśny - od razu na kolanka by wskakiwał:), wielkość podobna do Rudego, chyba piesek



Dropiaty - najmniejszy, myślę, że młodziutki - 1-2 latka, super przytulak:), najmniejszy - taki ciut za kostkę, ni mam pojecia czy psiak czy sunia:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...