Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 818
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak został znaleziony był nieprzytomny z wycieńczenia. Zagłodzony i odwodniony. To według weta mogło spowodować trwałe uszkodzenia w mózgu.
Fuks miał lekkie porażenie nerwów, przednie łapki stawiał jak baletnica (jedna przed drugą), nie lubił spacerować. Na początku jak stanął na nogi ciągle chodził w kółko. No i ta głuchota... Bezpiecznie czuł sie tylko w kojcu. Wyprowadzałam go czasami. Ale widziałam, że wychodzi opornie i ciągnie spowrotem.
Nie wiem co przeszedł kiedyś...

Wylew lub zator mogą się zdarzyć chyba u psów w tym wieku...

Mój tata miał wylew w wieku 43 lat. Żył sparaliżowany jeszcze 21 lat. I wcześniej nie chorował...

Posted

Tak to może być wytłumaczeniem jego niespodziewanej śmierci. Szczególnie niebezpieczne dla mózgu jest odwodnienie.

A mógł jeszcze wiele lat pożyć.


Fuks
[*] piesku odpoczywaj za TM :-( :-(

Posted

Też dopiero weszłam po weekendzie na dogo i nie mogę uwierzyć :( to takie straszne... ale byłaś z nim Taygo do końca, to najważniejsze :( :( :( tylko smutno strasznie :(

Posted

Tez dawno nie zagladalam, chcialam sprawdzic jak postepy w budowie fuksiowego kojca a tu takie wiesci........ :placz:
Nawet nie czytam teraz calosci, bo lzy leca... a w pracy jestem, ryczec nie moge.

Na szczescie Fuks na koniec mial swoją kochaną Taygę i swój domek :) To taki smutny usmiech :S

Posted

Wczoraj wróciłam - dziś wchodzę na Dogo po 10 dniach.
Dopiero teraz dotarłam do Fuksia i jest mi okropnie smutno, okropnie.
Żegnaj, Fuksiu, pewnie masz lepsze mieszkanko, niż to od nas - taką mam nadzieję.

  • 1 month later...
Posted

Też dzisiaj pomyślałam o Fuksiku...
Za dwa dni minie rocznica jego przybycia do mnie :(

A teraz przyziemnie....

Materiały na kojec kupione. Chłopaki kończą montaże płotów, muszą to zrobić przed mrozami.
Zgodziłam się na zmontowanie kojca wczesną wiosną. Kostkę pod kojec dostanę gratis, z rozbiórki.

Posted

wykrywka napisał(a):
Nie płaczesz taygo sama :-(

Zrobiłam dzisiaj coś... pierwszy raz w życiu. Zapaliłam świeczkę w miejscu pochówku psa. Zwykłą taka, do podgrzewacza... ale niech poświeci Fuksiowi :(

Posted

Bo ja na dogo zaistniałam pierwszy raz dawno.... pisząc tylko o postępach w sprawie sądąwej gdzie byłam świadkiem. Fundacja Emir zadziałała w Gubinie w 2007 roku gdy facet bestialsko zamordował psa niemal na moich oczach.
Wątek tutaj (mój debiut na dogo w poście 24):
http://www.dogomania.pl/threads/75520-ODRATOWANA-OD-SADYSTY-NUKA-w-nowym-domu-ale-facet-ma-kolejn*****!!

Potem zniknęłam działając sama... nie wiedziałam, ze na dogo mogę liczyć na pomoc...
Dopiero mnie na forum labkowym uswiadomiono (gdy ambird załozyła Fuksiowi wątek)... niedługo minie rok.
W tej chwili nie wyobrażam sobie życia bez Was.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...