Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A zatem jak juz Julka napisała Ares dojechał do domku marzeń..Trzy wspaniałe kobiety,miłe,ciepłe,wyrozumiałe.Cudowne koty,piękny zadbany dom,wielki ogród,na lato buda(co ja mówie,willa,a nie buda)gdyby chłopakowi było za gorąco w domku..Raj dla psa.O takim domku nawet mu sie nie zamarzyło kiedy wegetował w norze jaką mu zafundowano.Cała rodzinka oczekiwała Areska niecierpliwie .Przygotowano wypasione legowisko i michę pełna smakowitości ugotowanych na jego przyjazd.
Ale najpierw było pożeganie w klinice.Areska zegnali wszyscy,weterynarze i personel .Pani doktor Osińskiej,która ratowała Areska pamiętnej niedzieli,tak jakby sie łezka kręciła w oku..Nawet szef,doktor Molicki poklepał Areska na pożegnanie i odprowadził do wyjścia.Ares podał łape,pomerdał w podziece ogonkiem,a jego spojrzenie wyrażało niespotykana wdzięcznośc.Pani Ania wsadziła chłopaka do mojego auta i wyruszyliśmy w nowe zycie.Nudo nie było,bo przez pewien czas Aresik ,,wymieniał poglądy,,z moimi ogonami.Kratka oddzielajaca nie pozwoliła na bardziej zarliwe dyskusje,ale i tak co mieli do powiedzenia powiedzieli.
Po przyjeździe Ares faktycznie był bardzo zestresowany..Nie ma sie co dziwic.Po tym co spotkało go w jego młodym zyciu,poczuł sie znowu niepewnie.Ot,jakieś dwie baby napadły go i wywiozły z bezpiecznej przystani jaka była klinika.Aresik jednak jest madrym,kochanym psiakiem i szybciutko zorientował sie na miejscu,ze chyba można sie tam nieźle urządzic i..zacząc rządzić..
Aresku,jesteś moim oczkiem w głowie..Pamietaj,ze juz nigdy nikt Cie nie skrzywdzi..Obiecuje..Masz ciepły,kochajacy dom i tak juz zostanie.

Multikota-DZIĘKUJĘ

A teraz dłuuuga sesja fotograficzna.



Co Aresku,wyjeżdzasz..


O,znowu o tobie dzisiaj pisza w ,,Wiadomościach Zagłebia,,



Będe za Tobą tęsknił Ciociu



Trzymaj się chłopie!



Ciociu Justyno,dziękuję Ci za wszystko!

CDN..

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aresik to piękny piesek :) naprawdę ...

ale gdyby nie miał tego futra to byłby chodzący szkielecik i to pomimo 2 tygodni bardzo obfitego jedzenia...Dopiero jak sie go głaska to mozna się przekonac, że to same kosteczki...

Posted

Wyobrażam sobie to futerko za jakiś czas jak Aresik będzie odkarmiony. Ja adoptowałam sunię, która miała marniutką sierść, same kości i skórę, a za jakiś czas pojawiła się prawdziwa burza sierści, coś w typie szpica, aż trudno uwierzyć, że taka przemiana była mozliwa. Zobaczycie nasz Aresik trafi za jakiś czas na wątek metamorfoz;)

Posted

Julia ma racje..Aresik wygląda juz inaczej,bo przez dwa tygodnie jadł bez ograniczeń,ale jest potwornie chudy.Miał takie kołtuny,ze trzeba mu było wyciąc większosc futra.Pewnie nigdy nie zetknał sie z czymś takim jak szczotka czy grzebień.Teraz dopiero widac,ze tylko krok dzielił go od podzielenia losu Nelly.



Trzeba sie rozejrzeć..



Napić wody..



Obejrzeć posłanko..



Chyba coś kociego wyczuwam..



No to i przekąszę co nieco..

CDN

Posted

:B-fly:Łzy się cisną -ale ze szczęścia !!!

Gratulacje dla Was za starania i podziękowania od wszystkich,którzy kochają zwierzaki-takie zakończenia podtrzymują na duchu i motywują do dalszego działania - ratowania ...

Posted

Aresik wyluzowany całkowicie. Pysio usmiechniete. O 20,00 zaliczył kolejną michę jedzonka i na tym koniec, żeby nie przesadzić. W ogrodzie było siku i kupal, chyba troche za luźny, więc piesek nic nie dostał już do jedzenia. Na jutro za to przygotowane pysznosci od rana.

Chyba zrozumiał, że nie sika się w domu, bo na zewnątrz jest wielkie sioo. Pewnie rano będzie kałuża, ale z czasem się przyzwyczai.

Koty go już rozpracowały. Tylko 2 boją się go. Zostaną zamkniete w łazience na noc, bo ze strachu nie mogą zasnąć.

Posted

Multikota napisał(a):
Aresik wyluzowany całkowicie. Pysio usmiechniete. O 20,00 zaliczył kolejną michę jedzonka i na tym koniec, żeby nie przesadzić. W ogrodzie było siku i kupal, chyba troche za luźny, więc piesek nic nie dostał już do jedzenia. Na jutro za to przygotowane pysznosci od rana.

Chyba zrozumiał, że nie sika się w domu, bo na zewnątrz jest wielkie sioo. Pewnie rano będzie kałuża, ale z czasem się przyzwyczai.

Koty go już rozpracowały. Tylko 2 boją się go. Zostaną zamkniete w łazience na noc, bo ze strachu nie mogą zasnąć.


To cudownie :) muszę to powiedzieć...
widząc Twoje koty jestem przekonana ,że za 3 miesiące chłopakowi nazwanie szkielecikiem nie będzie grozić :):):)
wtedy to się z niego zrobi wielki ,włochaty i szczęśliwy misiek :):):) szczególnie po tych pysznościach Twojej mamy ...:)

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Jakie piękne zdjęcia. Psiak cudowny. Mnóstwo szczęścia, psiaku.


Aresik śliczniejszy niż na fotkach. Od wczoraj cały czas chodzi za nami i dopomina sie o mizianki. Nie śpi wcale w ciągu dnia. Cały czas podekscytowany, nie może uwierzyć, że ma tyle ludzi.:lol: Nie szczeka na obcych. Wszyscy obcy to koledzy.:roll:

Dzisiaj byliśmy na 2 spacerkach trochę dalej za ogrodem - pod lasem. Bardzo ciągnie. Trzeba uważać, żeby nie przewrócił jak znienacka owinie smycz wokół nóg. Dzisiaj omal nie wywrócił mnie do przydrożnego rowu z fekaliami. Staram się trzymać go krótko na smyczy. Reaguje i słucha jak się na niego krzyknie lub szarpnie. Strasznie jest narwany i szybki. Wsadza głowę między pręty bramy. Zastanawiamy się czy może przejść czy nie. Wydaje mi się, że jest za duży.

Były kłopoty z kupą. Miał biegunkę po zmianie jedzenia, ale trzecia kupa juz była normalna. Kupiłam mu takie samo suche jakie jadł w lecznicy. Ani ruszy! jest be.:-o Smaki mu się pozmieniały. Widać, że preferuje gotowane jedzenie.

Żeby tylko nie sikał w domu i potrafił trochę trzymać siku to będzie idealny piesek.

Posted

Nauczy się :) i będzie z niego piesek prawie idealny... Nie dziwie sie ,że po takich pysznościach jakimi zajadła sie wczoraj sucha karma okazała się-beee ;)
A ze szczekaniem na obcych to zobaczymy jak już się chłopak u siebie poczuje hehe...

Off
=======================================================================
PILNA WIADOMOŚĆ OD BAJKIB

POTRZEBNY NA CITO DOMEK TYMCZSOWY DLA JEDNEGO SZCZENIAKA PO NELLY.

Piesek dziś iść do adopcji, był zainteresowane nim dwie rodziny. Jedna nie zrobiła na Bajce B dobrego wrażenia, a w tej kwestii można jej ufać, druga stwierdziła ,że psa nie che bo myśleli ,że to husky będzie:angryy::angryy::angryy:


Piesek na razie został zabrany prze Bajke B do domu ,ale nie jest u Niej dla niego za bezpiecznie , ponieważ ma niewidomego pieska... który lubi wszystkiego spróbować... a co najważniejsze BajkiB bardzo długo nie ma w domu....

Tymczas będzie na krótko ponieważ są kolejne domki nim zainteresowane , ale potrzeba czasu na ich sprawdzenie...

Posted

Aresik niestety na smyczy jeszcze nie nauczył sie chodzic..Zresztą niczego go nie nauczono,ale to pojętny,mądry facet,wkrótce wszystko będzie umiał.Przeszedł piekło i jest i tak psim aniołem.Na pewno brakuje mu pieszczot,bo nikt go nigdy nie miział..
I prosze mi nie krzyczeć na Aresika..:nono:bo to moje oczko w głowie:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...