caelestis Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 opisane przez BajkaB "Otrzymałam zgłoszenie,iz na jednej z posesji w Strzemieszycach kona zagłodzony pies.Pojechałam prawie natychmiast w asyście Policji.Widziałam juz wiele,ale to co dane mi było zobaczyć dzisiaj przeszło moje oczekiwania.Przy rozwalającej sie pseudo budzie,na łańcuchu leżała i konała śliczna zagłodzona suczka,a na niej popiskiwały zagłodzone szczeniaki.Suka nie reagowała na nic,miała drgawiki,była nieprzytomna. W budynku,w koszmarnej rupieciarni przebywał drugi psiak,zaniedbany,odwodniony,wychudzony,ze zmianami skórnymi. Właścicielka twierdziła,ze dokarmiała suke i początkowo próbowała tłumaczyć się,ze nic złego sie nie działo.Kiedy zareagowałam ostro przyznała,ze nie było jej przez tydzień,aczkolwiek stan psów wskazuje na bardzo długie głodowanie. Właścicielka psów histeryzowała i spazmowała,ze bardzo kocha psy i zeby jej ich nie zabierac.O pozostawieniu psiaków nie było jednak mowy.Natychmiast zabrałam je do kliniki weterynaryjnej. Sunia o imieniu Nelly jest w stanie agonalnym.Pani weterynarz oceniła jej stan jako krytyczny ,,Suczka silnie odwodniona,słaba,nieprzytomna,z licznymi ranami i otarciami na łapach,wychudzona,wyziębiona,objawy neurologiczne,omamy,ruchy wiosłowe kończyn,brak reakcji na boźdźce.Rodziła miesiąc temu,brak pokarmu w gruczołach mlekowych. 5 szczeniąt wygłodzonych,wyziębnionych. Drugi pies o imieniu Ares zaniedbany,wychudzony,wygłodzony,odwodniony,zmiany na skórze po wygryzieniach lub otarciach,, "Gehenna tych zwierząt musiała trwać przynajmniej od kwietnia, czyli od czasu kiedy, jak twierdzi ta pani, przeniosła się do Mikołowa i bywała na posesji sporadycznie - stwierdza Edyta Dziwak z Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR. Jeszcze rzadziej na posesji pojawiał się współwłaściciel działki, który z opiekunką zwierząt jest w sporze prawnym. Nie podejrzewał, że sprawa będzie miała tak krytyczny finał. - Pies wtedy był jeszcze w dobrym stanie - to znaczy żył, stał na nogach, ale był chudy. Nawet zażartowałem do żony, mówię: "zobacz, nawet ścieżka do tego psa słabo wydeptana". Czyli, że był mało karmiony - stwierdza Marek Jakubowski, współwłaściciel działki. Ares, pies który był więziony w pomieszczeniu metr na metr, nie miał innego wyjścia, musiał się żywić drewnem i własnymi odchodami. Próbowaliśmy się skontaktować z właścicielką psów, ale bezskutecznie. [SIZE=4]Fundacja EMIR ustaliła, że jest nią trzydziestoletnia NAUCZYCIELKA. - W zasadzie muszę powiedzieć, że ona nie się w ogóle nie tłumaczy. Twierdzi, że bardzo kocha zwierzęta, że zawsze gardziła ludźmi, którzy się znęcają nad zwierzętami - podkreśla Dziwak. Jednak widząc zwierzęta w tak strasznym stanie trudno w to uwierzyć. - Zostało przyjęte zawiadomienie o przestępstwie z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, za które to grozi kara pozbawienia wolności do lat 2, jeżeli to znęcanie było ze szczególnym okrucieństwem - wyjaśnia mł. asp. Mariusz Miszczyk z KMP w Dąbrowie Górniczej. A że było to znęcanie się ze szczgólnym okrucieństwem w Fundacji EMIR nie mają żadnych wątpliwości. Wszystkie psiaki są pod opieką Fundacji EMIR-Oddział SOSNOWIEC.. Błagamy o finansowe wsparcie,bo nie mamy funduszy na ratowanie psiaków." Wpłaty prosimy kierować na konto: Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR"Oddział Sosnowiec Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 59 1050 1924 1000 0090 6204 7718 z dopiskiem Psiaki ze Strzemieszyc WĄTEK POŚWIĘCONY ARESOWI:loveu:, KTÓREMU UDAŁO SIĘ PRZEŻYĆ SUNIA JUŻ ZA TM :-( A oto nasz BOHATER ARES: ... i warunki, w jakich żył oraz w klinice Ares jest dzielnym psiakiem "Ares otworzył się, jest wystraszony , ale pozwala się głaskać, przytulać i robić ze sobą już wszystko. Bardzo kochany pies. " A tutaj jeszcze "urządzenie wielofunkcyjne, czyli PRALKO-BUDA!!!, w której ponoć wcześniej "mieszkał" inny nieszczęśnik :-( O oprawczyni można również zobaczyć materiał w TV SILESIA http://www.tvs.pl/informacje/18634/ oraz 26.11.2009 w Wiadomościach tvp 1 i 2 SZUKAMY DLA ARESKA DOMU, który pomoże dojść mu do siebie po tym, co przeżył.:-( ALLEGRO CEGIEŁKOWE http://www.allegro.pl/item829291361_koszmar_psiej_matki_i_jej_dzieci.html kontakt w sprawie ARESA [email protected] tel. kontaktowy: 785 066 066 ARES JEST OGŁOSZONY W: Gumtree AlegratkA.PL www.adopcjapsa.pl animalia.pl nasipupile.pl kokosy.pl dwukropek.pl aukcjezwierzat.pl pineska.pl olx.pl hodowcy.com neeon.pl Ślicznie dziękujemy :loveu: Quote
natalijo Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Melduję się :) Aresik ślicznie wyglądał w reportażu w TV Silesia. Jak Panią doktor lizał po rękach...Słodziak! :iloveyou: Quote
Jasza Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Ja też się melduję. Przydałyby się zdjęcia jego pyszczka cudownego i ruszam z ogłoszeniami! Niech tylko dojdzie do siebie, niech zaufa człowiekowi... Quote
obraczus87 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 zapisuje oczywiście :) :) :) to trzeba zacząc zbierać pieniądze dla Aresika na leczenie Quote
Sajnox Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Maleństwa mają DT teraz ty biegnij do swojego DOBREGO człowieka Quote
Teba Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Jest piękny i trzeba mu pomóc. On tak bardzo chce kochać i być kochanym- każdy o tym marzy, pomóżmy mu spełnić jego marzenie... Quote
caelestis Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Trzeba mu pomóc napewno. Niezdążyliśmy pomóc Nelli, to Aresowi musi się udać na 100% Quote
J_ulia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Witaj kochany. Juz my ci znajdziemy domek... taki w którym zawsze jest serce, dobroć i pełna miska dla Ciebie Quote
caelestis Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 świetnie, że jest tu coraz więcej dobrych duszyczek :D Quote
Energy Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Witaj Aresik, teraz juz jesteś bezpieczny:p Quote
Isadora7 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Melduję się na wąteczku. Onbanerkuję go tylko nie wiem czy dzisiaj radę, wena mi siadła po śmierci Donisia dzisiaj. Bardzo dziękujęcaelestis w imieniu Aresa za założenie wątku. Quote
caelestis Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Ależ nie ma za co :) Nie mogę niestety go wziąść do siebie, więc chociaż tak pomogę choć troszkę Quote
Teba Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 caelestis napisał(a):Ależ nie ma za co :) Nie mogę niestety go wziąść do siebie, więc chociaż tak pomogę choć troszkę A ja pomogę podnosząc go ;) Quote
caelestis Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 super, "hopacze" bardzo potrzebni ;) Quote
stonka1125 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 wrzuciłam bidoka na nk, jak będą lepsze zdjęcia to wstawię nowe,należy mu się domek oj nalezy i to taki jak ta lala! ...i hopnięte przy okazji :) Quote
Teba Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Przed snem należy jeszcze podnieść kolegę, który zaczyna wierzyć w człowieka- nie pozwólmy mu tej wiary stracić... Quote
a.piurek Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Melduję się na wątku, przepraszam, że dopiero teraz ale ostatni czas był bardzo smutny. Aresiku śpij spokojnie Quote
Isadora7 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Jak będzie więcej zdjęć pomyśle jeszcze nad jakimś banerkiem. Podlinkowany oczywiście. :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.