BajkaB Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Nie ma usprawiedliwienia dla takiego czynu.Skoro potrafiła sie wyprowadzic z posesji,bo ze względów rodzinnych czuła sie tam zagrozona w jakiś sposób,to tym bardziej powinna zabrać i zabezpieczac psy.Mogła sobie uświadomośc,ze są zagrozone.Chyba nie liczyła,ze manna spadnie im do misek z nieba i nakarmi je Quote
bela51 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 A co myślicie, aby zbierac Aresowi kaske na jakis fajny hotelik? Z hotelików psiaki maja z reguły lepszy start.:lol: A poza tym zdaje się, że Bajka nie ma żadnych DT w odwodzie?:-( Quote
sonikowa Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 bela51 napisał(a):A co myślicie, aby zbierac Aresowi kaske na jakis fajny hotelik? Z hotelików psiaki maja z reguły lepszy start.:lol: A poza tym zdaje się, że Bajka nie ma żadnych DT w odwodzie?:-( Bardzo dobry pomysł! Quote
Sajnox Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 A może da się zrobić allegro z cegiełakami jeszcze raz na hotel dla Aresa. To prawda że w hotelu miał by lepiej. Quote
Divi Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 [quote name='Isadora7']Ze szczeniaczkami nie byłoby problemu i tak. Bardzo szkoda że tak mało wyeksponowali (w zasadzie wcale) Aresa. Jemu trudno będzie znaleźć domek. Dorosły, nie mały, samiec... same "minusy", na dodatek nie miał np urwanej nogi. Puchata kuleczka zawsze bardziej wzrusza. NAwet Domki tymczasowe znalazły się dla nich już. A dla Aresika cisza. To znaczy fajnie, ze się znalazły. Zrozumcie. Ale tez spójrzmy prawdzie w oczy. Znalazły bo szczeniaczki, bo po pieknej niebieskookiej. A on, a Ares? Zwykły rudy kundelek. (Jak dla mnie cudny w swej rudości). Myśle,że znajdziemy mu domek trzeba napisać w ogłoszeniu, że NELI odeszła, Areskowi się udało myśle że ludzie będą wiedzieli o co chodzi. Trzeba go duzo ogłaszać :) Chłopak na bank znajdzie domek ja to wiem :) Quote
BajkaB Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Na razie Aresik moze być w klinice,tam tez jest na warunkach hotelikowych.On nie mieszka w klatce,tylko chodzi sobie luzem po klinice,wszyscy go pieszczą,miziaja,chodzą na spacerki z nim.Jak jest w ciągu dnia ciepło to przebywa w dużym zewnętrzym kojcu. Wiecie,ten psiak juz tyle przeszedł,ze musze mu znaleźdź dom marzeń.W klinice przynajmniej całą dobe jest z ludźmi,uczy sie mieszkac w domu,a to też ważne. Quote
Jasza Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Znajdziemy mu dom! Ja zrobiłam mu na razie parę ogłoszeń. Oczywiście opisałam całą historię, a właściwie wkleiłam wypowiedź BajiB z pierwszego postu. Zrobię jeszcze więcej ogłoszeń! Ares musi trafić do domu marzeń, masz Bajko rację! Quote
Sajnox Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 To dobrze że jest z ludzmi, ale trzeba by było sprawdzić jak zachowuje się w stosunku do dzieci innych psów i kotów. Quote
Divi Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Jaszo jak napiszesz tex to prosze wklej go tez porobie ogłoszenia. Quote
diana79 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 ja też Aresowi porobiłam kilka ogłoszeń z tekstu Jaszy na jego wątku podałam gdzie jest ogłaszany http://www.dogomania.pl/threads/174471-Zaglodzony-ARES-mix-goldena-PILNIE-szukamy-DT-DS/page4 ile Ares ma lat? jest to potrzebne do niektórych ogloszeń Quote
J_ulia Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Kolejne najnowsze informacje od BajkiB O 12.00 po raz kolejny przyjeżdżają dziennikarze z TVP i będą robić jeszcze jeden reportaż, Bajka jeszcze nie wie czy pójdzie to do telewizji regionalnej czy do ogólnopolskiej. Będzie też udzielać wywiadu o pieskach dziennikarce z FAKTU, która specjalnie po to przyjeżdża... Quote
Agnezia Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Psiaczek, jeśli właścicielka była w tak trudnej sytuacji i to ona była również ofiarą i jeśli nie mogła zapewnić psom godnych warunków to powinna znaleźć im nowy dom lub oddać do schroniska a nie skazywać na powolne konanie. Quote
Jasza Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Świetnie, że wieści idą w świat!! A "psiaczkiem" się nie zajmujmy, bo nie warto. Quote
kakaicezar Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 bela51 napisał(a):a co myślicie, aby zbierac aresowi kaske na jakis fajny hotelik? Z hotelików psiaki maja z reguły lepszy start.:lol: A poza tym zdaje się, że bajka nie ma żadnych dt w odwodzie?:-( bela51 to świetny pomysł, tylko na jakie konto bedziemy przesyłac pieniązki, na fundację emir do p.edyty? Quote
kakaicezar Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Psiaczek nie pisz juz takich rzeczy.......ona ofiarą.....brrrrrrrrr Quote
Leni Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 U nas podobna sytuacja, tyle, że sprawca zostanie anonimowy... Taki mały off We wrześniu, w lesie pod Grójcem (45 km od Warszawy), moja ciotka znalazła 2 szczeniaki przy zwłokach matki, która była przywiązana drutem do drzewa (zmarła z pragnienia). Straż miejska z Grójca, jak również firma zajmująca się odławianiem psów wypięli się na nasze zgłoszenie (w sumie to i dobrze, bo psiaki pewnie by trafiły do Celestynowa i "zmarniały") 2 tygodnie trzeba było dzikusy oswajać, dokarmiać no i udało się je w końcu złapać. Ciotka nr 2 dała DT, znalazła się chętna pani do adopcji braci. Szczęście w nieszczęściu. Chłopcy: Quote
jola_li Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Jasza napisał(a):A "psiaczkiem" się nie zajmujmy, bo nie warto. Wiesz, ja myslę, że ton w jakim on pisze świadczy, że akurat z nim można rozmawiać i przedstawić swoje racje. Nie jest przecież napastliwy, zacietrzewiony, a tylko próbuje coś spokojnie powiedzieć. Nie trzeba się z kimś zgadzać, żeby podejmować rozmowę. Czasem warto przekonać nieprzekonanych. Myślę, że to nawet cenniejsze... Niech śmierć Nelly otworzy oczy na psie cierpienia choćby jednej osobie... Niech kogoś zaboli serce... Słuchajmy, żeby i nas słuchali... Quote
jola_li Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 jola_li napisał(a):Wiesz, ja myslę, że ton w jakim on pisze świadczy, że akurat z nim można rozmawiać i przedstawić swoje racje. Nie jest przecież napastliwy, zacietrzewiony, a tylko próbuje coś spokojnie powiedzieć. Nie trzeba się z kimś zgadzać, żeby podejmować rozmowę. Czasem warto przekonać nieprzekonanych. Myślę, że to nawet cenniejsze... Niech śmierć Nelly otworzy oczy na psie cierpienia choćby jednej osobie... Niech kogoś zaboli serce... Słuchajmy, żeby i nas słuchali... Dodam jeszcze jedno ----- winnych cierpień Nelly jest więcej -- choć bezdyskusyjnie główną winowajczynią jest właścicielka i to ona musi za to odpowiedzieć. Niewykluczone (choć tego nie wiemy), że jednym z nich jest człowiek, który powiadomił o stanie zwierząt... Nie jestem pewna, czy tylko z altruistycznej troski o ich los... Quote
anna10025 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 [quote name='BajkaB']A ja nie nadązam z interwencjami..Ledwie szczeniole Nelly stanęły na łapki i zaczęły cieszyć sie zyciem,a juz do tego samego pokoiku trafiły dwa następne: Mały Borysek,znaleziony na ulicy połamany,,obolały nie mogacy chodzic.Ma łapke w gipsie,ale czeka go jeszcze operacja tylnej łapki,ma ok.3 miesiecy.: A w inkubatorze walczy o zycie ok,2 miesieczna sunia wyrzucona do śmietnika.Fotki jutro wstawie One tez potrzebuja wsparcia,miłości i domków Bajko co z sunią w i inkubatorze i Boryskiem , jak się czują? Quote
marlenka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Dopiero dziś dotarłam na wątek i bardzo mi szkoda suńki , jak oglądałam na necie wiadomości jak ona płakała to łzy same się leją z oczu :( . Ta baba powinna zapłacić za wszystko , Wasz czas , poświecenie , ratowanie suni , hotelowanie i ratowanie szczeniąt , za wszystko . Wystawcie jej rachunek nawet za benzynę , ja wiem że nie chodzi tu o pieniądze ale tak sobie myśle że ona jak nawet za jakiś czas dostanie wyrok w zawieszeniu - to i tak najbardziej dotknie ją jesli będzie miała zapłacić za Wasze ( tak to brzydko nazwę) usługi . Trzymam kciuki żeby maluszki rosły zdrowe , no i za te natępne biedactwa Quote
jola_li Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 psiaczek76 napisał(a):To straszne co się stało z Nelly :( Bardzo Cię psinko kochamy, mamy nadzieję ,że jesteś w lepszym świecie niż ten , w którym żyjemy. Masz przepiękne dzieciaczki. Mamy nadzieję, że ten pseudoczłowiek, który Ci to zrobił zapłaci za wszystko. Zamknął tym sposobem sobie wrota do nieba (i nie myślę tu o właścicielce). To okrutne co o niej piszecie nie znając jej i nic o niej nie wiedząc. Człowieku My Wiemy Co Zrobiłeś Nelluni!!!!!!!!!!!!!!!!!! Napisz, jeśli możesz, więcej. Chciałabym wiedzieć kto - poza właścicielką - jest winien cierpień Nelly. Kto "w szczególności", bo pewnie wiele osób wiedziało i - nie zrobili nic, by ją uratować... Quote
Divi Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Nie oszukujmy się duzą wine ponosi tez za to wszystko współ właściciel posesji. Widział to wszystko i jest mu na rękę ta cała sytuacjia. Ale zeby nie zaczą tego to by wszystkie psiaki pomarły. W jego złych intencjach są tez dobre. Quote
kakaicezar Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Psaiczek kogo masz jeszcze na myśli.............kto jest jeszcze temu winny???????? Quote
TERESA BORCZ Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Psiaczku, żadne histore losowe tej pani nie usprawieddliwiają jej poczynań, wręcz odwrotnie człowiek z trudnymi żciowymi problemamy czy doznanymi krzywdami, staje się bardzo wrażliwy na krzywdzy i ludzi i zwierząt. Ta pani może mieć taką nature która naraża ja na konflikty i złe podejście do spraw życiowych. To że tłumaczysz okrucieństwo jej przeżyciami i postępowaniem jakiegoś ukrytego winowajcy świadzczy o tym że należy sięj ej poprostu obawiać. Jakie jeszcze okrucieństwa będzie tłumaczyć w ten sposób!!! Narazie wobec niewinnych bezbronnych zwierząt, a co będzie w przyszłości. Może ludzie też się nie ostoją. ??? Nie powinna uczyć absolutnie i nie tylko. Znajomośc z tą panią może przynieść wstyd, a wspieranie jej w tym co zrobiła to hańba. Tak psiaczku, niestety. Quote
kakaicezar Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 TERESA BORCZ napisał(a):Psiaczku, żadne histore losowe tej pani nie usprawieddliwiają jej poczynań, wręcz odwrotnie człowiek z trudnymi żciowymi problemamy czy doznanymi krzywdami, staje się bardzo wrażliwy na krzywdzy i ludzi i zwierząt. Ta pani może mieć taką nature która naraża ja na konflikty i złe podejście do spraw życiowych. To że tłumaczysz okrucieństwo jej przeżyciami i postępowaniem jakiegoś ukrytego winowajcy świadzczy o tym że należy sięj ej poprostu obawiać. Jakie jeszcze okrucieństwa będzie tłumaczyć w ten sposób!!! Narazie wobec niewinnych bezbronnych zwierząt, a co będzie w przyszłości. Może ludzie też się nie ostoją. ??? Nie powinna uczyć absolutnie i nie tylko. Znajomośc z tą panią może przynieść wstyd, a wspieranie jej w tym co zrobiła to hańba. Tak psiaczku, niestety. To prawda...podpisuje sie pod tym Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.