Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Odpowiadam : w Miedarach jest zmiana właściciela i całego zespołu pracowników.
Gmina musi mieć umowę ze schroniskiem , ponieważ w świetle Ustawy są to "zadania własne gminy".
Pani Beata ma Murzyna po operacji powieki gałki ocznej.Operowany był u nas w Tarnowskich Górach. Pomimo nawału obowiązków nadal jest chętna pomoć suni , ale nie jest w stania zrobić tego sama.Dysponuje odpowiednim pojazdem.Ja z Tarn.Gór nawet gdybym tam pojechała- to co zwojuję nie znając okolic? Przeczytałam opis i nic mi to nie mówi.Nie znam terenu. Macie u mnie lokum dla suni - zorganizujcie się i ujmijcie ją.
Mnie moja Pani Dzielnicowa nie pyta ,czy mam miejsce tylko podwozi kolejną bidę z wypadku i tyle.Najważniejsze ,żeby psu natychmiast pmóc - potem pomartwimy się o pieniądze.
Osobiście znam sytuacje bezradności, bezsilności - ale wydaje mi sie , że tej suni można pomóc.

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Drogie Panie . Jestem prezesem RTOnZ , który został powiadomiony o sytuacji bezdomnej suczki z Kodręba. W tym samym dniu podjęłyśmy próbę ustalenia miejsca pobytu suczki i zostawiłyśmy mieszkańcom wsi telefon do nas w razie gdyby się pojawiła w ich okolicy. Niestety pomimo zapewnień nikt do nas w tej sprawie nie oddzwonił. Po raz kolejny więc ponowiłam zapytanie co do miejsca pobytu suczki. Suczka prawdopodobnie przeniosła się na drugi koniec wsi, ale to nie takie pewne. Zadzwoniłam więc do P. Beaty z Radomska , którą mi polecono w e-mailu. Niestety nie może tam jechać , a ja nie odmówiłam dalszej pomocy , tylko powiedziałam ,że pojedziemy szukać ją w sobotę lub w niedzielę , ponieważ do towarzystwa należą osoby ,które pracują zawodowo a po pracy jest już ciemno i nie ma większego sensu tam jechać wieczorem. My obsługujemy cały powiat radomszczański i mamy pod opieką rocznie ponad 100 zwierząt.Wszystko to robimy społecznie / chyba wszyscy myślą ,że mamy pensje/ , jeździmy własnymi samochodami i płacimy własnymi pieniędzmi rachunki telefoniczne , ponieważ musimy mieć pieniądze na leczenie i sterylizacje zwierząt , którymi się opiekujemy. Wszystkim jednak łatwo jest innych krytykować i mówić ,że nic nie robią. Ja w e-mailu dostałam propozycję szukania suczki z psem na smyczy. Nie wiem jak to skomentować i jak to wykonać. Mam pytanie , jeśli uda nam się suczkę złapać , to jaki będzie dalszy jej los , kogo mamy powiadomić. Jest koniec roku i także koniec naszych funduszy .

Posted

Gdyby tylko "miejscowi" czyli mieszkańcy tej wsi wykazali chociaż odrobinę dobrej woli i chęci współpracy to pewnie suka już dawno byłaby złapana. Nie dzwonią nie koniecznie dlatego,że suka się nie pojawia, po prostu dla nich to pewnie jakas podejrzana,może dziwna sprawa,że ktoś przyjeżdża dziesiątki kilometrów żeby jej szukać, czy pyta o bezdomną sukę... Taka jest właśnie mentalność naszego społeczeństwa.

Posted

Ponownie zapewniam,że sunia moze przyjechać do mnie. Pani Beata przyjeżdża doTarn.Gór kontynuować leczenie Murzyna.Może zabrać sunię do dużego samochodu.Zmieści się z Murzynem i jeszcze paroma innymi- tyle jest w nim miejsca. Jedynie oczekuję wpłat na konto Fundacji celem utrzymania suni / karmienie,leczenie, sterylka -szczepienie/

Z psem samcem na smyczy doprowadziłam z lasu do siebie nie jedną bojącą się mnie bidę. Pies lgnie do drugiego psa , bo jest zwierzęciem stadnym.Widząc i czując dobre traktownie zwierzęcia idzie powoli za nami obserwując mnie . Celowo wtedy przytulam psiaka, całuję i dużo do obydwu mówię - aż stanę przy furtce...............i pozostawię otwartą , aby zwierzę samo weszło na posesję.NIe zawsze mam przy sobie smakołyki dla psów.Łatwiej ujać , gdy się psa dokarmia.
Spróbujcie swoich sprawdzonych metod- ważne ,żeby psu pomóc.

Posted

Proszę, nie denerwujmy się i siebie nawzajem. Bardzo dziękuję RTOnZ za pomoc. Każda pomoc jest na wagę złota. Tym bardziej, że każdy ma tak daleko do psa. Informacje są przekazywane od osoby do osoby i nie zawsze wszystko jest do końca zrozumiałe. Najważniejsze jest teraz to, żeby złapać sunię. Mmlasowie od początku stale zapewnia, że da jej lokum, sunia ma miejsce. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się grono ludzi chcących wspierać sunię finansowo. Już są pierwsze deklaracje wpłat. Chodzi tylko o złapanie suni. Pani Beata zna teren, ale z tego ,co z nią rozmawiałam łatwo jest zlokalizować miejsca, o których pisałam tu na forum, gdzie sunia bywała. Od razu każde z tych miejsc skojarzyła będąc tam raz. Ludzie ,którzy tam byli twierdzą, że to w sumie jedna ulica ciągnąca się przez wieś. Sunia czsem dochodziła tą drogą do kolejnej miejscowości do budynku po dawnej szkole. Ale zwykle byłą na początku Wólki Pytowskiej, a spała w jakimś budynku w stanie surowym na początku wsi. Pani Beata na pewno w razie czego wyjaśni telefonicznie, gdzie i jak dotrzeć, jeśli nawet nie będzie mogła jechać. Zapewniała mnie, że w tym tygodniu naprawdę nie może. Niestety na pomoc mieszkańców ciężko będzie liczyć i to wszyscy mówią wprost.
Mmalsowice ma rację, że najlepiej zaprowadzic sunię na jakieś podwórko. Wiem, że jak się oswoiła nieco (na karmiemie) potrafiła sama wskoczyć do samochodu (może też na jedzenie). Problem w tym, że jest płochliwa i bardzo szybka, zwinna. Wchodziła też do budynków. Nie jest to pies, który nie wie, co to mieszkanie, samochód itd. Na pewno trzeba troszkę cierpliwości i czasu. Wiem, jak ciężko jest złapać wystraszonego i szybkiego psa. Trzymam mocno kciuki.

Mmlasowice, tak odnośnie umów gmin ze schroniskami, wiem ,że prawo nakłada na gminę obowiązek zajęcia się bezdomnymi psami ,ale nic poza tym (całość jest kiepsko sprecyzowana). W naszym województwie wiele gmin żadnych umów nie ma, psy często marnie kończą. Powodem jest zbyt mala ilość schronisk i zbyt mała ilość miejsc w schroniskach, a także koszty... Tak więc prawo to jedno, rzeczywistość to druga sprawa. Co do Miedar, to naprawdę bardzo dobre wieści... życzę powodzenia nowej właścicielce, bo przypuszczam, że po poprzedniej ekipie ma niezły chaos.

Czy tylko ja mam problemy z dogomanią, z logowaniem, pisaniem odpowiedzi na wątku itd? Nie mogę sobie dać rady z tą nową wersją.

Posted

Pani Beata mówi, że nie może suni narazie zabrać. Pani, które złapały sunię też nie są w stanie zawieźć suni do Tarnowskich Gór. Co robić??? Te pani proponują hotel za 20 zł, ale to jest bardzo duża kwota za dzień, nie damy rady zebrać tyle pieniędzy. Proszę o jakis odzew, pomoc. Na odleglość nic nie mogę zrobić...

Posted

Najpierw była wielka radość, że sunia jest bezpieczna, teraz się stresuję, co z nią będzie dalej. Możliwe, że będzie trzeba zebrać pieniądze na ten drogi hotel, choćby na kilka dni. Jeśli pani Beata zgodzi się dowieźć sunię do Tych, postaram się pomóc finansowo, choć nie jest to dla mnie aktualnie łatwa sprawa. Oby tylko wszystko skończyło się dobrze.

Posted

Wynikła sytuacja patowa, dlatego po sunie ma jechać Mmlasowice. Z braku innej opcji ja pokrywam koszty paliwa. Proszę pilnie o ponowne deklaracje wpłat na sunię, na tymczas, weta itd. Pewnie będzie trzeba zapłacić za dzisiejszy dzień za hotel. Póki co Mmlasowice ma problemy z dodzwonieniem się do pana, który ten hotel prowadzi, aby umówić się na odbiór suni. Mam nadzieję, że uda się szybko dodzwonić, bo dzisiaj akurat niedziela i łatwiej jechać po psa, nie mówiąc o tym, że koszty będą rosły, jeśli sunai zostanie w hotelu. Proszę o ponowną deklarację wpłat, żeby zsumować, ile mamy, bo nie dam rady wycisnąć z siebie więcej kasy na dzień dzisiejszy.

Posted

Suczkę złapałyśmy tak jak wcześniej zapewniłyśmy, że będziemy próbowały. Kiedy zwrócono się do nas o pomoc skierowano nas do p. Beaty jako osoby , która zabierze ją na tymczas . Także podczas rozmowy telefonicznej usłyszałam zapewnienie ,że umieści ją u siebie w kojcu do czasu zawiezienia jej do Tarnowskich Gór. Nie mogła tylko jechać aby ją łapać.Dzisiaj postawiono nas przed trudną sytuacją kiedy miałyśmy ją już w samochodzie.- albo same zawieziemy ją do Tarnowskich Gór albo coś wymyślimy. Nie ma teraz nikogo kto w miarę szybko zapewni suni DT , a przecież problemem miała być tylko niechęć w złapaniu suczki. Lekarz wet. przyjął suczkę na hotel pomimo ,że nie ma miejsca / na naszą prośbę/ i tylko do jutra. Bardzo prosimy jednak o kontakt z lekarzem i uzgodnienie terminu jej odbioru .

Posted

Nie bardzo rozumiem co się wydarzyło,że pani Beata wycofała się ze swojej obietnicy ale podtrzymuję swoją deklarację wpłat. To w końcu sunia pojedzie do tego hotelu po 20 zł za dobę?
Nie wiem, kto to jest pani Beata, ale może jej zaproponować opłacenie pobytu suńki, może chodzi o to,że nie stać jej na utrzymanie takiego dużego i pewnie dodatkowego psa. Kwota mogłaby być mniejsza niż za hotelik.

Posted

ala123 napisał(a):
Nie bardzo rozumiem co się wydarzyło,że pani Beata wycofała się ze swojej obietnicy ale podtrzymuję swoją deklarację wpłat. To w końcu sunia pojedzie do tego hotelu po 20 zł za dobę?
Nie wiem, kto to jest pani Beata, ale może jej zaproponować opłacenie pobytu suńki, może chodzi o to,że nie stać jej na utrzymanie takiego dużego i pewnie dodatkowego psa. Kwota mogłaby być mniejsza niż za hotelik.


Pani Beata z niczego się nie wycofała!!!!!!!!!!!Dzisiaj pracowała , gdy dzwoniono do Niej - po pracy ma wykupione dodatkowe jazdy , ponieważ jutro zdje egzamin. Jak miała to wszystko rzucić?!. Ja też nie mam takiego węchu ani przeczucia ,żeby jak jasnowidz wiedzieć - ze akurat w tej chwili trwa ujmowanie suni. Dobrze ,że mój mąż odmówił wypełnienia swoich dzisiejszych zobowiązan i pojechał po psa ze mną.

Sunia waży 32 kg / chuda!/ Jest bardzo łagodna i grzeczna. W lecznicy w południe zjadła posiłek i nie opróżniła się do naszego przyjazdu. Chciałam Ją odstawić przed podróżą - ale ona natychmiast wskoczyła do samochodu.W czasie podróży spała na tylnym siedzeniu. W czasie postoju w Miasteczku Śl. załatwiła się POTĘŻNIE / wytrzymała to wszystko i nie popuściła w aucie/ Jechalismy bardzo długo. W końcu to ponad 200 km. Po przyjeździe zapoznała się ochoczo z bardzo podobną do siebie Fionką. Teraz bryka z nią , Kastorem i Bambo. Jutro zestawię Ją-Sonię / tak ją nazwałam/ z resztą sfory: Nellą, Sarą, Sabcią,Łasuchem i Funtem. Oskar jest w innym DT - musze go finansować. Jak widzicie bid pod opieką mam sporo. Są i takie , które w DT utrzymują inni wolontariusze / Czarusia kundelka i wilczurzycę Sabę/.
Dane fundacji wysłałam mailem do osoby prowadzącej APEL O POMOC dla suni. Bardzo prosze o wpłaty.

SONIA NIE POTRAFI SPOKOJNIE JEŚĆ. ONA WSZYSTKO ŁAPCZYWIE POŁYKA. SUCHĄ KARME DAŁAM JEJ TĄ DLA SZCZENIAKÓW - bo są to bardzo kaloryczne drobne kuleczki , których nie trzeba rozgryzać . Karmę mokrą połykała prawie dusząc się. Odkarmienie tej suni pochłonie sporą kwotę - w szczególności przez pierwsze 3 m-ce.

Posted

andzelika1952 napisał(a):
Suczkę złapałyśmy tak jak wcześniej zapewniłyśmy, że będziemy próbowały. Kiedy zwrócono się do nas o pomoc skierowano nas do p. Beaty jako osoby , która zabierze ją na tymczas . Także podczas rozmowy telefonicznej usłyszałam zapewnienie ,że umieści ją u siebie w kojcu do czasu zawiezienia jej do Tarnowskich Gór. Nie mogła tylko jechać aby ją łapać.Dzisiaj postawiono nas przed trudną sytuacją kiedy miałyśmy ją już w samochodzie.- albo same zawieziemy ją do Tarnowskich Gór albo coś wymyślimy. Nie ma teraz nikogo kto w miarę szybko zapewni suni DT , a przecież problemem miała być tylko niechęć w złapaniu suczki. Lekarz wet. przyjął suczkę na hotel pomimo ,że nie ma miejsca / na naszą prośbę/ i tylko do jutra. Bardzo prosimy jednak o kontakt z lekarzem i uzgodnienie terminu jej odbioru .

Sorry,że kogoś uraziłam ale tak zrozumiałam z powyższego tekstu. Czyli w końcu Sonia zamieszka w hoteliku czy u pani Beaty? Zresztą nie ważne, podajcie mi na pw nr konta do wpłat.

Posted

ala123 napisał(a):
Sorry,że kogoś uraziłam ale tak zrozumiałam z powyższego tekstu. Czyli w końcu Sonia zamieszka w hoteliku czy u pani Beaty? Zresztą nie ważne, podajcie mi na pw nr konta do wpłat.

Suczka - SONIA- nie zamieszkała ani w hoteliku ani u p. Beaty - tylko w"DT" Fundacji w Tarnowskich Górach.
Osobiście jechałam po nią i przywiozłam do siebie pokonując ponad 200km.
Proszono o dane do wpłat . Podaję:
FOZ "ULGA W CIERPIENIU" FUNDACJA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI SKRZYWDZONYMI PRZEZ LUDZI
42-600 Tarnowskie Góry ul. Częstochowska 58
tk. 0604253456
KRS :0000339993
REGON: 241364860
NIP: 6452496149

Nr. Konta 24 8463 0005 2001 0001 2045 0001
Bank Spółdzielczy 42-600 Tarn.Góry ul. Bytomska 6

z dopiskiem :darowizna na cele statutowe Fundacji/ Sonia z Kodrąbia/

Posted

ciesze się, że sunia już bezpieczna - prześlę pieniązki w tym tygodniu. mmlasowice jak będą się kształtowały koszty?? ile doba pobytu suni - ona do malutkich nie należy, nadto trzeba liczyć się także z kosztami wet. Czy bazarki wchodzą w grę?

Posted

Bazarki przydałyby się na pewno. Szukam teraz osoby, która potrafiłaby zrobić dla suni allegro cegiełkowe, żeby zebrać więcej pieniążków. Zaraz prześlę pieniążki na uregulowanie kosztów podróży i dla suni cosik na początek. :) Tak się cieszę...

Wczorajsza sytuacja była patowa, ale mam wrażenie, ze nic tak do końca nie było uzgodnione i dogadane i stąd problemy. Najważniejsze, że sunia jest bezpieczna. Wielkei dzięki wszystkim, którzy wzięli udział w łapaniu suni. I oczywiście bardzo dziękuję Mmlasowice i jej mężowi, że jechali po Sonię taki kawał drogi, rzucając inne obowiązki.

Bardzo proszę wszystkich o pomoc w ogłaszaniu suni. Oczywiście trzeba jej zrobicsterylkę itd, ale już trzeba ogłaszać. Każda pomoc się przyda.

Proszę też o informowanie o wpłatach i delkaracjach wpłat, żeby było rozeznanie, ile brakuje nam pieniążków. Teraz koszty będą największe, bo sunię trzeba doprowadzić do normy i wysterylizować.

Będziemy mieć na bieżąco informacje, jaka sunia jest, jak się zachowuje itd. To bardzo ważne podczas szukania dla niej domu. Ale z tego ,co już wiemy, jest kochana, mądra i przyjacielska. :)

Posted

Przed sekundą przelałam pieniążki za podróż Soni i dodatkowo wycisnęłam z siebie 150 zł na Sonię na konto fundacji, w związku z czym przechodzę na ścisłą dietę. ;) Prawda jest taka, że taka kwota rozejdzie się w sekundę biorąc pod uwagę weta, jedzonko itd. Więc proszę pilnie o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,że to dla Soni z Kodrąbia dla jasności.

Ile będzie potrzeba na sterylizację?

Posted

Eruane - allegra cegiełkowe w tym przypadku raczej się nie sprawdzi - takie cegielki sprzedają się głównie na...tragiczne wypadki - bo to ludzi chwyta za serce...opłacenie dt czy hoteliku nikogo raczej nei interesuje...przerabiałam to nie raz:(

Posted

Wiem ,że to gorszy przypadek, że na ludzi działają najbardziej krawe tragedie. Ale myślę, że warto spróbować, bo czasami już się udawało. Jakoś pieniążki trzeba zebrać, a ja sama nie dam rady pomagać finansowo.

A może jakieś inne pomysły co do zbiórki kasy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...