Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O szok! Eliza, chyba znów przyniosłaś szczęście! A ja właśnie nowe ogłoszenia Soni robiłam. Jeszcze przez parę dni nie będę ich zdejmować, bo po pierwsze nie chcę zapeszać, po drugie - może odezwie się ktoś, kto zdecyduje się na inną psinkę Mmlasowice. Czasami tak się udaje wydać drugiego psiaka.

Mmlasowice, proszę napisz, jak się sunia zaklimatyzowała w nowym domku i co u niej słychać. Może uda się wyprosić u nowych właścicieli jakieś fotki. :) Ależ się cieszę. :)

Co do lasów kieleckich i wnyków to jest przekleństwo, koszmar! Sonia była jednak na innym terenie ,już nie kieleckim, ale sądzę, że mentalność ludzi ta sama...

Posted

Obiecano mi mailem ,ze zdjęcia z nowym Panem przygotowującym Sonię do transportu będą dzisiaj na wątku.
Co do sterylki , pisałam już ,że Pani była pracownica ŁÓDZKIEJ IZBY WET.zna temat i zobowiązanie Umową Adopcyjną. Nie robiła żadnych sprzeciwów.

Posted

Przepraszam, że dopiero teraz wstawiam zdjęcia, ale trochę się nie wyrabiam, a z tym zmniejszaniem i wstawianiem zdjęć jest trochę roboty.





Rozumiem, że ci mili Państwo przyjechali po sunię osobiście. :)
A czy wcześniej przeprowadzono jakąś wizytę przedadopcyjną?
Są jakieś nowe wieści do właścicieli Soni???

Posted

Z dzisiejszej rozmowy telefonicznej wynikało ,że Sonia przechodzi aklimatyzację.W nocy nerwowo spała. Je super mało w przeciwieństwie do tego co zjadła u mnie. Pani obecnie pracuje po 2 godz dziennie,żeby pobyć z Sonią.W wekend będą zdjęcia.

Posted

Biedna... Mam nadzieję, że w nowym domu też będzie miałą tyle ruchu i biegania, co u Ciebie oraz jakichś fajnych psich sąsiadów.
Czekmy na nowe wieści.

Posted

Dzisiaj był kolejny telefon adopcyjny "PO SONIĘ". Pan zgodził się na podanie Jego numeru do publicznej wiadomości , ponieważ szuka dla siebie młodego charta - 502 292 085. Ze mną rozmowa była krótka , ponieważ Soni juz nie ma - miejsce rozmowy powodowało słabą słyszalność.

Gdzieś na tym wątku czytałam o 2 dużych psach - może im się poszczęści?

Posted

mmlasowice napisał(a):
Dzisiaj był kolejny telefon adopcyjny "PO SONIĘ". Pan zgodził się na podanie Jego numeru do publicznej wiadomości , ponieważ szuka dla siebie młodego charta - 502 292 085. Ze mną rozmowa była krótka , ponieważ Soni juz nie ma - miejsce rozmowy powodowało słabą słyszalność.

Gdzieś na tym wątku czytałam o 2 dużych psach - może im się poszczęści?


Przekazałam nr tel. dalej do osób od chartów. A skąd jest ten pan i jakimi dysponuje warunkami? Wiadomo coś, jakiś sensowny pan?

A co u Soni? Lepiej się już czuje w nowym domu? Jej szczekanie donośne nie przeszkadza w kamienicy? Je już normalnie? Jakie wieści?

Posted

Wklejam maila od włąścicieli Soni/Lali:

"witam:)

Soni zmienilismy imię na lala- już na nie reaguje, myslę że podoba jej się u nas, szczególnie że mieszkamy przy parku więc może się wybiegać- co prawda ze względu na mało przyjemne temperatury ja z Szymonem za zdługo nie wytrzymujemy na dworze;) jesli chodzi o jedzenie to co nas zadziwiło nie je jakoś dużo, może dlatego że głównie dajemy jej suche i gotowane mięso- to drugie zjada natychmiast suche z pewnością nie jest jej ulubionym pokarmem ale musimy ja przyzwyczaić bo to jednak najwygodniejsza forma karmienia psa. Byliśmy z nią jeszcze u weterynarza i podaliśmy krople na pchły, kleszcze itp. W domu jest grzeczna i kochana, na dworze szaleje ze wszystkimi psami chcialaby sie bawić. Boi się troche ludzi, jak jest jakas większa ich ilość to ogon pod siebie i w nogi, ale mam nadzieje że się przyzwyczai. Wiosną planujemy iść z nią na szkolenie. Jak na razie butów nam nie gryzie, może dlatego że dla ich ochrony kupiliśmy jej olbrzymią kość i głównie nią jest zajęta;)
Przypomnę Szymonowi żeby dziś wysłał zdjęcia.
pozdrawiam Ewa"

:) Miło sie to czyta, prawda?

Muszę niestety też o trochę mniej przyjemnych rzeczach napisać. Po pierwsze dotarły do mnie jakieś informacje, że z sunia biegał po tej wsi jeszcze jakiś starszy pies, ponoć też bezdomny. Potem chyba jednak już go nikt nie widział z tych osób, które szukały Soni. Boję się, co się mogło stać z tym psem w mrozy...:(

Kolejna sprawa - Mmlasowice wystosowała do gminy pismo w sprawie Soni i zwrotu kosztów jej utrzymania (w końcu to obowiązek gminy). W odpowiedzi dostała pismo mówiące, iż Sonia nie mogła zostać uznana za bezdomną, bo przygarnęli ją pracownicy firmy, która prowadziła budowę. Czyli innymi słowy - jeśli chcecie, żeby pies został uznany za bezdomnego, nie karmcie go, bo się przyzwyczai i będzie uznany za Waszego psa, pozwólcie mu zamarznąć, paść z głodu ,a wtedy gmina spełni swój obowiązek - może sprzątnie zwłoki psa... To na pewno rozwiązanie problemu, które niejedną gminę usatysfakcjonuje.
Dodam, że mieszkańcy Wólki Pytowskiej doskonale wiedzieli ,że Sonia jest bezdomna i to od miesięcy, więc to, co napisane jest w piśmie to mówiąc po prawniczemu - mijanie się z prawdą... dość szerokim łukiem. I końcówka w stylu, że gmina darzy szacunkiem fundację za taką i owaką działalność w kontekście całego pisma mnie po prostu śmieszy. Z tego ,co pamiętam, Mmlasowice wystosowła do gminy zgłoszenie psa, kiedy jeszcze był bezdomny, więc sprawa jest jasna.
Natomiast inna sprawa, że nie wiem, jak dokładnie wyglądają przepisy, ale jeśli gmina nie dała żadnego zlecenia, nie jest prawnie obligowana do jakiegokolwiek płacenia. Czyli idąc tym tokiem myślenia - najlepszy dla gmin jest brak reakcji, bo jak nawet ktoś psa zabierze, gmina nie ponosi za niego odpowiedzialności? A jeśli schronisko psa zabierze z terenu gminy to z tego, co wiem, gmina jest obligowna zapłacić (z tym, że nie wiem ,czy nie jest konieczna umowa między gminą a schroniskiem).

Posted

Każdy urząd ma ustawowy obowiązek współpracy z org. pozarządowymi wspierającymi zadania własne urzędu. Reszta to już sprawa adwokatów.Edukacja prozwierzęca nie powinna obejmować wyłącznie dzieci i młodzieży - głównie dorosłych od , których to zło pochodzi. Tylko,że dorosłych edukuje się wyłącznie na sali sądowej!!!

Posted

Mam nadzieję, że wszyscy miło święta spędzają. Szkoda, że nie każdy pies spędza te święt baezpiecznie w cieple, w domowym zaciszu. Zbliża się Sylwester - ciężki czas dla psów - huk, strach, ucieczki. Mam nadzieję, że wszyscy będą ostrożni i żaden pies nie zaginie nikomu.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...