gusia0106 Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 [quote name='snuszkak']pewnie, że lepiej by mu było w wiejskim środowisku, ale dziewczyny nie wiedziały, że on dziki teraz gdy jest już bezpieczny można szukać czegoś innego, chociaż zmieniać mu co chwile opiekunów.... nasz przestraszony Pirat był w hoteliku u Jamora, znalazł dom, jest nadal przestraszony ale czas pozwoli mu dojść do siebie, może taki hotelik to dobre wyjście?[/QUOTE] Ja się nie poddaję tak łatwo, spokojnie. Też uważam, że teraz zmiana co 2 minuty nie jest dobrym rozwiązaniem. Dam mu szansę, a co mi tam ;) Myślę, że o hotelu czasowo możemy zapomnieć. Z prostych względów - on nie jest ani zaszczepiony, ani odrobaczony, ma jakąś chorobę skóry - pojęcia nie mam czy zakaźną. Jakiś hotel weźmie takiego psa? Może weźmie, ja tam nie wiem. Zaliczyliśmy spacer numer 2. Dystans dwa razy wiekszy, czas trzy razy dłuższy...:shake: Ale uwaga uwaga...na spacerze były i siki i kupa. Nie wiem czy to zbieg okoliczności. Mam nadzieję, że nie ;) Quote
MonikaP Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 [quote name='gusia0106']Ale uwaga uwaga...na spacerze były i siki i kupa. Nie wiem czy to zbieg okoliczności. Mam nadzieję, że nie ;)[/QUOTE] O, to już brzmi nieźle :-). Pytanie, czy on się np. nauczy, że takie "prawdziwe" sikanie (itp.) to na dworze, a w mieszkaniu będzie znaczył wychodząc z założenia, że to jego teren? Gusiu (gapa ze mnie, pewnie gdzieś to przeoczyłam), czy w Twoim mieszkaniu przebywa(ł) inny pies? Bo może ONek czuje jego zapach i stara się go "zagłuszyć" własnym? Quote
gusia0106 Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 [quote name='MonikaP']O, to już brzmi nieźle :-). Pytanie, czy on się np. nauczy, że takie "prawdziwe" sikanie (itp.) to na dworze, a w mieszkaniu będzie znaczył wychodząc z założenia, że to jego teren? Gusiu (gapa ze mnie, pewnie gdzieś to przeoczyłam), czy w Twoim mieszkaniu przebywa(ł) inny pies? Bo może ONek czuje jego zapach i stara się go "zagłuszyć" własnym?[/QUOTE] Nio, były i bywają. Mój ostatni tymczas pojechał do domu 5 września, ale np. w zeszłym tygodniu miałam psich gości. Quote
max45 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 melduję się na wątku u onkowej bohaterki :p Jestem pod wrażeniem Twojej determinacji. Quote
Asior Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 ostatnio na moich banerkach same takie słowa, jak horror, masakra...itp... a tu kolejny taki... ostrzegam drastyczne .... http://www.dogomania.pl/forum/f1165/myslisz-ze-wszystko-widziales-nie-obcy-szczeniak-z-interwencji-172460/ Quote
gusia0106 Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 [quote name='max45']melduję się na wątku u onkowej bohaterki :p Jestem pod wrażeniem Twojej determinacji.[/QUOTE] Ooo, hej Eliza, fajnie, że jesteś :razz: Ja wiem czy determinacji...No bo co? Miałyśmy go tam zostawić...? Nie ukrywam, że jakby nie było szczeniaka byłoby mi dużo łatwiej Quote
Ninka Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Aga, jestem i ja! I podziwiam Cie bardzo!!! Samodzielna kapiel, rzecz niewyobrazalna prawie. Odnosnie sikania, moj ostatni swarzedzki tymczas (oczywiscie nie az tak dziki) siedzial w schronie 3lata, i rowniez na poczatku zalatwial mi sie w domu. Po kilku dniach-przestal. Mam nadzieje, ze i w tym przypadku tak bedzie!!! Skradlam banerek, mysle o dalszej pomocy!!! Quote
fizia Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Plusem w tym wszystkim jest niewątpliwie to, że biedak nie wykazuje agresji - to zawsze mnie jakoś tak zaskakuje, jeśli maksymalnie wystraszony pies, w sytuacji, która go przeraża, nie stara się walczyć, gryźć straszyć No ale całe szczęście - bo inaczej to byłby dramat... Cały czas trzymam kciuki! Quote
iwlajn Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Gusiu, podsyłam wątek dzikiej Lusi, którą oswajała Swan: http://www.dogomania.pl/forum/f85/dzika-lusia-u-swan-na-oswajaniu-trzymac-kciuki-aby-sie-udalo-21429/ myślę, że Swan mogłaby Ci coś doradzić... Nikt inny nie przychodzi mi do głowy. Quote
andzia69 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 no i się odnalazłam na watku - jak mnie nie wyrzucicie:oops: bo w sumie...to moja wina.... Quote
mala_czarna Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 No to i ja jestem. Co tu kurde pisać. Wyraz tych psich oczu mówi sam za siebie. Strach taki, że aż niemożliwe, żeby to prawdziwe fotki były. Z tym, że ja pewnie jeszcze mało rzeczy widziałam jeśli chodzi o psy ze schronu. Gusia, chylę czoła. Jak babcię kocham. Ja strachliwa nie jestem, nieufna raczej też nie, ale cholernie bałabym się zabrać go do domu. No cykor jestem i tyle. Gdyby coś trzeba było dorzucić na badania, no to sama wiesz, bo wczoraj rozmawiałyśmy. Quote
Nutusia Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Ej Gusia, Gusia... człowiek się na chwilę swoim życiem zajmie, a tu proszę - pomarańczowy zajęty! :diabloti: Dzielna z Ciebie Panienka, nie ma co! :loveu: Słuchaj, gdyby co, to naszego Doktora przymusimy do kolejnej pracy doktorskiej i mu chłopaka wciśniemy - daj tylko znać, a przyjadę po Was, zawiozę, przywiozę i tylko... na herbatę nie zaproszę, bo zadyma by była na 102!:evil_lol: No i gdybyś miała jakąś totalną podbramkę np. z zostawieniem go samego w domu - piszę się na dogositerkę :razz: Rzecz jasna kciuki nieustająco trzymiemy! Quote
Ewa Marta Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Znalazłam i melduję się na stałe na wątku. Gusiu,m numer konta poproszę uprzejmie i piosz, co mogę zrobić. Może za kilka dni mogłabym poznać kolege osobiście i w razie czego pomóc Ci w wyprowadzaniu go na spacery? Ja bym po każdym siusianiu na dworze bardzo chwaliła i dawała cos pysznego (paróweczkę na przykład). W domu z kolei sprzątałabym bez słowa. Może chłopak załapie, że to siusianie na dworze się opłaca? Jesteś niesamowita, kochana i bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie i młodego. Jego pyszczek nie jest dziki, on jest przerażoną kupą psiego nieszczęścia, która jeszcze nie wie, że trafiła do raju, do tego w kolorze pomarańczowym:loveu: Mogę podrzucić Ci 10 fajnych czapek zimowych dla dzieci i dla dorosłych na bazarek. Pora dobra na takie zakupy. Daj znać, kiedy będziesz miala siłę zająć się bazarkami kochana. Quote
Neigh Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 A ja po nocy wchodzę na wątek, zeby Ewie drogę pokazać, a ta w miedzyczasie sama znalazła. Wiecie co? Ja tak powoli się zastanawiam o co w tym świecie chodzi........widziałyście najnowszy wątek o szczniakach zjadających padnięte psy i szczury? Nawet film jest.........nie polecam, bo lekuchno drastyczny.. Szczury mnie po Krzyczkach wprawdzie nei ruszają....W Józefowie kiedyś widziałam szczury biegające po psach w "kwarantannie" Quote
Ewa Marta Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Neigh, dzięki:lol: Zaparłam się jednak i grzebałam aż do skutku. Bo komu, jak komu, ale Gusi i jej podopiecznemu, to choćby ostatnią koszulę oddam. Bo wierzę w cudowną moc tej dziewczyny i wszystkich proszę wrzucajcie grosiki, a wyprowadzi psa na pięknego i adopcyjnego onka:multi: Quote
gusia0106 Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Jak rodzinnie :lol: Witajcie wszystkie Ciotki kochane :loveu: Krótko bo padam na pysk, jutro zdam relację. Bilans - spacer ( o ile można to tak nazwać) sztuk 4 Kupale na spacerach - sztuk trzy Kupale w domu - sztuk zero Sikanie na spacerach - reguralne, według zdaje się potrzeb. Sikasnie w domu - niestety tak samo Stan przerażenia nie spada ( w tym mój również ;) ) Kąpiele zaliczone - sztuk dwie ( w tym jedna wymuszona) Ilość głupich pind w domu - 1 sztuka Za to ilość mądrych psów - 1 sztuka (więc się jakoś bilansuje ;)) Ilość szczeniaków wydanych - 1 sztuka Ilość szczeniaków przyjetych - 0 sztuk Szczegóły rano ;) Quote
Neigh Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 UWAGA! Wszystkie osoby z Ursynowa proszone są o pomoc i poszukiwanie zaginionego Owczarka! Podczas spaceru, rzucił się na niego pies....pękł karabińczyk w szelkach i pies Gusi zwiał. Sam! wrócił pod klatkę, ale znowu uciekł. PILNIE potrzebna pomoc w poszukiwaniu psa. Quote
mala_czarna Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='Neigh']UWAGA! Wszystkie osoby z Ursynowa proszone są o pomoc i poszukiwanie zaginionego Owczarka! Podczas spaceru, rzucił się na niego pies....pękł karabińczyk w szelkach i pies Gusi zwiał. Sam! wrócił pod klatkę, ale znowu uciekł. PILNIE potrzebna pomoc w poszukiwaniu psa. O w mordę, ale wiadomość z samego rana :-o Quote
mysza 1 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='Neigh']UWAGA! Wszystkie osoby z Ursynowa proszone są o pomoc i poszukiwanie zaginionego Owczarka! Podczas spaceru, rzucił się na niego pies....pękł karabińczyk w szelkach i pies Gusi zwiał. Sam! wrócił pod klatkę, ale znowu uciekł. PILNIE potrzebna pomoc w poszukiwaniu psa. Kurde, czułam że to się zdarzy, po prostu. :placz: Quote
Neigh Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Najgorsze jest to, ze nie dał sie złapać. Nie zapominajmy, ze ten pies jest półdziki....Sławek już go miał, ale się wyrwał. Ewa, Gusia i Sławek ganiali go - niestety przepadł. Zawiadomiłam Korę, do cholernego ekopatrolu się dodzwonić nie można. CO JESZCZE NA SZYBKO MOŻNA ZROBIĆ? Quote
MonikaP Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='Neigh']Najgorsze jest to, ze nie dał sie złapać. Nie zapominajmy, ze ten pies jest półdziki....Sławek już go miał, ale się wyrwał. Ewa, Gusia i Sławek ganiali go - niestety przepadł. Zawiadomiłam Korę, do cholernego ekopatrolu się dodzwonić nie można. CO JESZCZE NA SZYBKO MOŻNA ZROBIĆ?[/QUOTE] Może trzeba uprzedzić schronisko, Straż Miejską albo policję, że jeśli będą mieli zgłoszenie o takim psie, to muszą dać znać Gusi? Tylko nie wiem, jak u Was, ale w Poznaniu Straż Miejska niestety nie poczuwa się do samodzielnego łapania "trudnych" psów :-(. Quote
andzia69 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 o boshe:-(:-(:-( Biedna Gusia...biedny psiak:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.