Jasza Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Matko, Babetka i dwa charty...poprosze o zdjęcia!:crazyeye: A tak poważnie, Laimo, dziękujemy, że zajmujesz sie maleństwem, dziekujemy że znalazłaś dla niej dobrą tymczasową przystań. Czekam z niecierpliwością na wyniki koopki. Mam gorącą nadzieję, że pierwotniaków nie będzie. Jeśli Babetka jest w fazie wzrostu, to ile ona może mieć lat?? W końcu sie okaże, że z 11 letniej babci stanie sie szczeniorkiem! Ja od początku jak sie dowiedziałam, że nie ma jedenastu lat tylko jest młodsza, typuję hipotezę"pseudohodowli". Świadczyłoby o tym jej zaniedbanie, to, że nie jest w ogole nauczona czystości, no i nóżki..jako powód, żeby się jej pozbyć... Ale nie to jest przecież ważne. Ważne, że jest bezpieczna, że musimy mieć nadzieję, że będzie zdrowa, no i jak najszybciej (kiedy tylko mała będzie w formie) ruszyć z ogłoszeniami i znaleźć jej super dom. Według mnie - sterylizacja konieczna! Quote
Kisiaraf Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Dokładnie najważniejsze, że maleńka jest bezpieczna. Mizianko proszę jej zafundować od nas!!!! Quote
maciaszek Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Jak się Babetka odnalazła w nowym domku? :) Quote
Laima Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Babetka ma uszyte ubranko i śpi w łóżku. ;) Zaczyna wybrzydzać i zdarza jej się złapać zębami (kompletny brak jakiegokolwiek wychowania...), ale niegroźnie, bo ma przodozgryz. Wybiera się do weta - jeśli w piątek, to i ja dołączę. Wynik badania parazytologicznego będzie jutro (nie miałam jak tam dziś zadzwonić). Na razie tyle... Quote
maciaszek Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 A są jakieś postępy w nauce czystości? Quote
Laima Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='maciaszek']A są jakieś postępy w nauce czystości? Niestety zerowe. Dlatego obecna opiekunka prosi, żeby szukać dt - kogoś, kto będzie miał na tyle czasu, żeby małą często wyprowadzać i uczyć. Ona jest po 10 h poza domem (normalna, etatowa praca). To jest prośba serio: (chyba) może zostać na tym dt jak długo będzie trzeba, ale w ten sposób Babetce nie pomożemy. Kto weźmie takiego brudasa? :( Od poniedziałku Becia RAZ załatwiła się na spacerze. Mam pytanie o małą - z Gdyni. Napisałam o nie-czystości suni. Że trzeba albo nauczyć samemu, albo poczekać na psa. Zobaczymy, czy dostanę odpowiedź... Quote
maciaszek Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Kurcze, a może poprosić jakiego behawiorystę o pomoc? Może podpowie coś, na co same nie wpadłyśmy? Quote
Laima Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 maciaszek, może - ale kto zapłaci za behawiorystę? Jakie to są koszty? Badanie lab. kosztowało 15 zł, w czwartek albo piątek trzeba będzie zapłacić za weterynarza. Mała ma krew w kupie więc pewnie znów jakieś leki... :( Chyba że piszesz o łapaniu zębami? Przed chwilą rozmawiałam przez tel. - ponoć przestała, jak zrozumiała, że np. ubieranie szelek albo ubranka to nie działanie na jej niekorzyść... Obawiam się, że jak się nie znajdzie ktoś, kto ma czas dla psa, to ona tak się będzie "bujać"... A osoba, u której jest Babetka ma "pod 60-tkę" i stadko zwierząt pod opieką - może się pewnego dnia poddać (na razie twierdzi, że jest ok, że daje radę, tyle że czystości przy swoim trybie życia nie nauczy). Nigdy nie uczyłam psa czystości, nie wiem, jak rozumieć jej zachowanie. Babetka po prostu "robi pod siebie" (dokładniej - wybiega do innego pomieszczenia), psów na spacerze nie naśladuje, wciąż nie łączy spaceru z "WC" (jest poza schronem 10 dni). W domu nie daje się przekonać do jednego miejsca. Tak ma być? Ona jest jak malutki szczeniaczek?... Quote
maciaszek Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Głównie chodzi mi o to załatwianie się w domu, gdzie popadnie. Bo to teraz chyba największy problem. Quote
__Lara Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='maciaszek']Kurcze, a może poprosić jakiego behawiorystę o pomoc? Może podpowie coś, na co same nie wpadłyśmy?[/QUOTE] Mi się wydaje, że z nią trzeba po prostu dużo pracować. Jak się załatwi, od razu iść do domu żeby wiedziała, że wychodzenie na dwór służy do załatwiania się. Miejsca posikane, zakupkowane myć wodą z octem. Narazie może niech obecny dt robi tyle ile może, a w międzyczasie będziemy szukać innego. Laima, a miałaś na oku jeszcze inne dt, prawda? Quote
maciaszek Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Ja bym dodała do tego chwalenie za każde załatwienie się na zewnątrz - jakiś smakołyk. I, w miarę możliwości, kontrolowanie co Babetka robi w domu. Jak śmiga do innego pokoju to złapać ją, wynieść na dwór i może tam się załatwi? A jak tak, to od razu nagroda i pochwała. Dobrym rozwiązaniem byłaby tu może klatka kenelowa. Może w niej by się nie załatwiała? A przed każdym wypuszczeniem jej z klatki, wyniesienie na dwór, żeby wreszcie załapała, ze sika się i kupka na zewnątrz, a nie w domu. Napisałam do 2 dogomaniaczek z prośbą o pomoc. Quote
Klementynkaa Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 oj cioteczki ciężka sprawa... z tego co zrozumiałam to niewiele wiemy o przeszłosci Babetki, ale najprawdopodobnie była trzymana w kojcu? klatce? to moze oznaczać, ze nigdy nie była uczona czystości, nie ma zadnych skojarzeń. sa psy, które po prostu załatwiaja sie pod siebie, nawet siedząc w klatce. moja propozycja jest taka aby zapewnić Babetce klateczkę, kennelik taki malutki, tam dac jej legowisko i zamykać a po otwarciu brac na ręce i wynosić, względnie zapinac smycz i natychmiast wyprowadzać, dopiero po załatwieniu się na dworze wolność. a po chwili wolności znów klateczka. jest szansa, ze nie będzie chciała zabrudzić swojego legowiska i wtedy zacznie "kumać" o co chodzi. wiem, ze to dość "brutalne" ale to nam przedewszystkim pkaże czy ona wogóle zwraca uwage na zachowanie czystości (skoro nie załatwiała się w kuchni gdzie miała posłanko to jest sznasa, ze tak). chwalenie za załatwianie się na spacerku jak najbardziej a za robienie w domku lekka reprymenda, nie jakieś starszne rzeczy ale można psa ofuczeć i okazac swoje niezadowolenie, zreszta one dobrze czytają takie sygnały. aaa no i niestety - to musi potrwać :( to tak na szybko, nie wiem czy w miare jasne jest to co napisałam bo zmęczenie mnie juz zamula, jakby co to będę dopisywać. Quote
Asior Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='Klementynkaa'] moja propozycja jest taka aby zapewnić Babetce klateczkę, kennelik taki malutki, tam dac jej legowisko i zamykać a po otwarciu brac na ręce i wynosić, względnie zapinac smycz i natychmiast wyprowadzać, dopiero po załatwieniu się na dworze wolność. a po chwili wolności znów klateczka. jest szansa, ze nie będzie chciała zabrudzić swojego legowiska i wtedy zacznie "kumać" o co chodzi. wiem, ze to dość "brutalne" ale to nam przedewszystkim pkaże czy ona wogóle zwraca uwage na zachowanie czystości [/QUOTE] oo świetny pomysł!!!!! Quote
Jasza Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 Napiszcie dziewczyny, czy zmienić tytuł wątku... Ja sama niewiele poradzę... Nie mam kompletnie pojęcia co robić... Może rzeczywiście rozglądać się za DT w ktorym jest ktoś 24h na dobę? Czekam na wieści o pierwotniakach. Co z Perthesem? Czy dalej jest podejrzenie tej choroby? Babetko - trzymaj się malutka! Quote
Laima Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Babetka ma kokcydiozę (tyle wyszło w badaniu parazytologicznym). Czyli 7-14 dni (jak dobrze pójdzie) leczenia. Perthes/krzywica powodowana niedorozwojem - będziemy wiedzieć po RTG. Do wydatków można dopisac 15 zł (badanie parazyt.) + 5 zł (tabletki osłonowe na jelita). Czekam na decyzję, czy dt będzie trzymał i leczył psiaka z kokcydiozą (są inne zwierzęta - a świństwo przełazi na innych z kupą... :shake: ). Quote
Jasza Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 Dopisałam. Ech, Babetko...maluszku... Zmienię tytuł wątku! Quote
AMIGA Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Ojeeej, cioteczki. Nie chcę tu nikogo krytykować, ale wydaje mi się, że dt, który bierze psa z problemami w utrzymaniu czystości i z biegunką, powinie się najpierw zastanowic, czy podoła wszystkim problemom z takim pieskiem. Bo przecież dla malutkiej kolejne zmiany miejsca nie są wcale dobre. Przecież sunia się przywiązuje i ledwo zdąży pokonać stres związany ze zmianą miejsca - musi to miejsce znowu zmieniać. Ten pies w końcu kompletnie zgłupieje :shake: Quote
Laima Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Wieczorem kupuję lek, rano zaczynamy leczenie małej. Babetka zostaje tam, gdzie jest (przynajmniej na razie nie ma żadnych sygnałów). Napiszę tylko, że pani, która wzięła Babetkę (awaryjnie) ma własne psy + ileś kotów pod opieką. I najmłodsza nie jest. Gdyby nikt małej nie przejął ode mnie, musiałabym ją odwieźć w ost. czwartek do Katowic. Babetka biegunki już nie ma. Zostajemy z brudzeniem i kokcydiozą - tyle do wyprostowania teraz. Quote
AMIGA Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='Laima'] Czekam na decyzję, czy dt będzie trzymał i leczył psiaka z kokcydiozą (są inne zwierzęta - a świństwo przełazi na innych z kupą... :shake: ).[/QUOTE] Napisalam o swoich wątpliwościach po przeczytaniu tego zdania. Quote
Laima Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Rozumiem. Jeśli zdążę ze wszystkim, jutro rano dowiozę lekarstwo i zapytam, czy Babetka na pewno może zostać. Jeśli nie - to nie wiem, co. Ja teraz nawet nie mam jak się ruszyć z Krakowa, gdyby się znalazł ktoś poza Krakowem. Mogę ją przewieźć w Krakowie. Nieodpowiedzialna byłam ja, bo wzięłam do domu psa, nie wiedząc o nim nic. I mając dziecko w trakcie leczenia. Cholera. Quote
Asior Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='jasza']laimo, uratowałaś małej życie...[/quote] dokładnie!!!! Quote
maciaszek Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Klementynko, dzięki za poradę. Laimo, może przekazać to, co napisała Klementynkaaa obecnemu dt? Czy obecny dt będzie w stanie się zająć wyprowadzaniem małej na prostą? Czy byłabyś w stanie przewieźć klatkę kenelową do tej pani (dziewczyny z Krakowa oferowały tu na wątku pożyczenie kenela) i czy pani zgodzi się na to, żeby ją wstawić do mieszkania? Poza tym myślę, że trzeba się intensywnie rozglądać za jakimś dt, w którym przez większość czasu ktoś jest... Na razie jest jak jest stąd moje pytania czy pani podejmie się pracy z Babetką. Jaszo, możesz dodać do pierwszego postu, do rozliczenia, saldo, które na ten moment wynosi (jeśli dobrze liczę) minus 13 zł... Kto mógłby pomóc w ściągnięciu większej liczby osób na wątek? Przydałoby się więcej tęgich głów, pomysłów, a także bazarki, bo z kasą Babetka zaczyna wychodzić na minus... Quote
__Lara Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Dokładnie, musimy wiedzieć czy Pani podejmie się pracy z Babetką. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.