Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 535
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dostalam PW od Mortikia.
Mogłaby zabrać Babetkę ( MOŻE) od 12.11...
Jak będą wieści od weta, muszę do niej napisać jeszcze....

Posted

[quote name='Jasza']Dostalam PW od Mortikia.
Mogłaby zabrać Babetkę ( MOŻE) od 12.11...
Jak będą wieści od weta, muszę do niej napisać jeszcze....[/QUOTE]

Jasza, dziękuję. Wynik badania będzie poniedziałek-wtorek.
Ja szukam wśród kociarzy i sąsiadów.
Ale spokojnie, może nic nie trzeba będzie zmieniać.

Skąd jest Mortikia (wyszukiwarka nie działa)?

Posted

Jakie maleństwo!

Trzymam kciuki za Jej zdrowie i za pomyślny rozwój sytuacji.

Narazie nie mam pomysłu, jak mogłabym pomóc

Napewno z ogłoszeniami - ale to pewnie jeszcze nie pora

Posted

Magnesiątko, dziękuję. :) Niestety nie potrafię wklejać linkowanych banerków, ale inni może zamieszczą/

Mam dt w Krakowie płatny 450 zł/mc (dom z ogrodem, tylko małe psy, "odkarmienie" dziewczynki i pomoc w ogłoszeniach) - jakby co. Jeśli nie będzie wyjścia, biorę tę kwotę na siebie. I wtedy będę bardzo prosić o pomoc w ogłoszeniach, bo drugiego miesiąca mogę już finansowo nie pociągnąć.

Jeśli ktoś mógłby pomóc za mniejszą kwotę, będę wdzięczna - ale, powtarzam, wszystko okaże się po badaniu kupy, po niedzieli.

Posted

[quote name='Laima']Magnesiątko, dziękuję. :) Niestety nie potrafię wklejać linkowanych banerków, ale inni może zamieszczą/

Mam dt w Krakowie płatny 450 zł/mc (dom z ogrodem, tylko małe psy, "odkarmienie" dziewczynki i pomoc w ogłoszeniach) - jakby co. Jeśli nie będzie wyjścia, biorę tę kwotę na siebie. I wtedy będę bardzo prosić o pomoc w ogłoszeniach, bo drugiego miesiąca mogę już finansowo nie pociągnąć.

Jeśli ktoś mógłby pomóc za mniejszą kwotę, będę wdzięczna - ale, powtarzam, wszystko okaże się po badaniu kupy, po niedzieli.[/QUOTE]


450 PLN dla tak MAŁEGO pieska to chyba BARDZO dużo? :oops:

Kurde nie wiem poszukam, popytam

Posted

To są ceny petsitterów.

Dzięki kocim kontaktom mam bardzo, bardzo awaryjny dt dla Babetki. W Krakowie, u osoby, której ufam (współpracowałyśmy kiedyś "przy kotach").
Także bez nerwów. Malutkiej nie stanie się krzywda.
:)

Posted

[quote name='Laima']To są ceny petsitterów.

Dzięki kocim kontaktom mam bardzo, bardzo awaryjny dt dla Babetki. W Krakowie, u osoby, której ufam (współpracowałyśmy kiedyś "przy kotach").
Także bez nerwów. Malutkiej nie stanie się krzywda.
:)[/QUOTE]


W to, że nie stanie się krzywda akurat nie wątpię :) Tylko cena wydaje mi się duża... Na innym wątku na dziewczynę troszkę osoby najechały jak zaproponowała 340 PLN za średniego psa :oops: Stąd moja uwaga. Ja jestem nowa, nie znam się :)

Posted

Ten awaryjny dt "koci" jest, dzięki Bogu, bezpłatny.

Być może zrezygnuję z niego (znajoma ma sporo zwierząt na głowie) na rzecz domowego dt za 250 zł, też na miejscu, w Krakowie. Poleconego na kocim forum. Z taką kwotą sobie poradzę.

Można odetchnąć...................

450 zł to są krakowskie ceny z ogłoszeń petsitterów (450-600 zł/mc).

Posted

Widzę, że coś się ruszyło :).
Dzięki za odzew!

Dostałam dziś mail od dogofanki (nie było jej półtora roku na dogo i ma teraz jakieś problemy z pisaniem, logowaniem). Oto treść wiadomości:

[FONT=Arial]"Mam wolną chatę (bez zwierząt i dzieci).[/FONT]
[FONT=Arial]Mogę się nią zająć od 6.11. -po południu. (akurat będzie po Wszystkich Świętych, więc termin idealnie mi leży.)[/FONT]
[FONT=Arial]Wyjeżdżam na Boże Narodzenie ok. 19 grudnia. do Nowego Roku - wtedy będzie problem.[/FONT]
[FONT=Arial]Pracuję, więc mała będzie musiała być 8 godz sama - mile widziana klatka, może być duża, dopóki nie przejdą biegunki i nie nauczy się czystości. (ewentualnie myślałam o zakupie kojca [na mój koszt], wstawieniu do niego kuwety i próbie nauczenia małej załatwiania się "we właściwym miejscu"). Co do finansów to oczywiście za "mieszkanie i wyżywienie" nic nie chcę, ale chciałabym zwrot kosztów za weterynarza. No i trochę przerażają mnie jej potencjalne choroby (których nazwy nic mi nie mówią), więc pomoc w pielęgnacji, pokazaniu co i jak bardzo by się przydała. Nie znam też żadnego dobrego weterynarza- niedawno otworzyli nowy gabinet na moim osiedlu, ale nic o nim nie wiem. No i jeśli potrzebne będą te operacje, czy będzie mogła zostawać sama przez tyle czasu - nigdy nie opiekowałam się chorym psem. Decyzję czy się nadaję pozostawiam Wam.[/FONT]
[FONT=Arial]Pozdrawiam!"

[FONT=Verdana]Co Wy na to?
Macie jakieś pytania? Sugestie? Myślicie, że to dobry pomysł czy lepiej, żeby Babetka poszła do któregoś z dt wspomnianych przez Laimę?
Ja tylko dodam, że trzeba by sunię przywieźć do Katowic z powrotem. No i byłby problem z klatką kenelową.

Oto, co mi odpisała inna dogomaniaczka:

"[/FONT]
[/FONT]..... jak była malutka zabezpieczalam przed innymi psami w domu (gdy musiałam np wychodzic do pracy ) w "zagrodzie" zrobionej w rogu pokoju z krzeseł , koca i kawałka plastikowej siatki kupionej za grosze w ogrodniczym.
Znajomi malucha trzymali w dziecinnym łózeczku ( tyle że zlikwidowali nogi i "toto" stało bezpośrednio na ziemi)
Widziałam tez "kennel" zrobiony ze zwykłego dużego kartonu ( chyba po TV) z powycinanymi dziurkami
Przecież to nie musi być mobilne jak klatka transportowa ani mocne jak dla silnego i skocznego psa. Jedyne co , to powinno dać psinie możliwośc podgladania co sie dzieje w reszcie mieszkania aby jej nie stresować zbytnią izolacją.
"

Może coś z tego uda się wykorzystać?

Laimo, a wspomniane przez Ciebie domki mają doświadczenie w tymczasowaniu psów? Zajmowaniu się psami chorymi? I do kiedy mogłaby u nich siedzieć Babetka?

Posted

maciaszek,
mają doświadczenie. Jeden (płatny, to byłoby na mojej głowie) ma 2 psy swoje i jeden na dt, drugi (gratis) - są własne psy i koty na dt, w dużym mieszkaniu.
Oba dt dostępne jak długo będzie trzeba.
Szczerze mówiąc wolałabym, żeby Babetka (jakby co) została w Krakowie - tu zna ją już weterynarz, której ufam, a poza tym będę ją ogłaszać, więc też byłoby mi łatwiej. I jakoś tak "odpowiedzialniej", jakbym mogła mieć stale na nią oko.

Jutro wieczorem będziemy znów u wet. Dziś były tylko dwie kupy (+ jedna w nocy), więc jest lepiej. :)
Poniedziałek-wtorek będzie wynik badania w kierunku pierwotniaków i kokcydii.

Babetka sporo je, convalescence też jej wciskam, jest wiecznie głodna - a jednak waga stoi - i to mnie trochę martwi.

[quote name='maciaszek']Widzę, że coś się ruszyło :).
Dzięki za odzew!

Dostałam dziś mail od dogofanki (nie było jej półtora roku na dogo i ma teraz jakieś problemy z pisaniem, logowaniem). Oto treść wiadomości:

[FONT=Arial]"Mam wolną chatę (bez zwierząt i dzieci).[/FONT]
[FONT=Arial]Mogę się nią zająć od 6.11. -po południu. (akurat będzie po Wszystkich Świętych, więc termin idealnie mi leży.)[/FONT]
[FONT=Arial]Wyjeżdżam na Boże Narodzenie ok. 19 grudnia. do Nowego Roku - wtedy będzie problem.[/FONT]
[FONT=Arial]Pracuję, więc mała będzie musiała być 8 godz sama - mile widziana klatka, może być duża, dopóki nie przejdą biegunki i nie nauczy się czystości. (ewentualnie myślałam o zakupie kojca [na mój koszt], wstawieniu do niego kuwety i próbie nauczenia małej załatwiania się "we właściwym miejscu"). Co do finansów to oczywiście za "mieszkanie i wyżywienie" nic nie chcę, ale chciałabym zwrot kosztów za weterynarza. No i trochę przerażają mnie jej potencjalne choroby (których nazwy nic mi nie mówią), więc pomoc w pielęgnacji, pokazaniu co i jak bardzo by się przydała. Nie znam też żadnego dobrego weterynarza- niedawno otworzyli nowy gabinet na moim osiedlu, ale nic o nim nie wiem. No i jeśli potrzebne będą te operacje, czy będzie mogła zostawać sama przez tyle czasu - nigdy nie opiekowałam się chorym psem. Decyzję czy się nadaję pozostawiam Wam.[/FONT]
[FONT=Arial]Pozdrawiam!"

[FONT=Verdana]Co Wy na to?
Macie jakieś pytania? Sugestie? Myślicie, że to dobry pomysł czy lepiej, żeby Babetka poszła do któregoś z dt wspomnianych przez Laimę?
Ja tylko dodam, że trzeba by sunię przywieźć do Katowic z powrotem. No i byłby problem z klatką kenelową.

Oto, co mi odpisała inna dogomaniaczka:

"[/FONT]
[/FONT]..... jak była malutka zabezpieczalam przed innymi psami w domu (gdy musiałam np wychodzic do pracy ) w "zagrodzie" zrobionej w rogu pokoju z krzeseł , koca i kawałka plastikowej siatki kupionej za grosze w ogrodniczym.
Znajomi malucha trzymali w dziecinnym łózeczku ( tyle że zlikwidowali nogi i "toto" stało bezpośrednio na ziemi)
Widziałam tez "kennel" zrobiony ze zwykłego dużego kartonu ( chyba po TV) z powycinanymi dziurkami
Przecież to nie musi być mobilne jak klatka transportowa ani mocne jak dla silnego i skocznego psa. Jedyne co , to powinno dać psinie możliwośc podgladania co sie dzieje w reszcie mieszkania aby jej nie stresować zbytnią izolacją.
"

Może coś z tego uda się wykorzystać?

Laimo, a wspomniane przez Ciebie domki mają doświadczenie w tymczasowaniu psów? Zajmowaniu się psami chorymi? I do kiedy mogłaby u nich siedzieć Babetka?

Posted

Nie jest źle.
Propozycje są.
Ten DT za 450 PLN wydaje mi sie DROGI STRASZNIE, ale nie tylko o pieniądze chodzi..

Dogofanka która napisała do Maciaszek brzmi bardzo fajnie.

Poczekajmy na badanie kupy i wtedy zdecydujemy może.
Najlepsze rozwiązanie byłoby takie, że Babetka kończy z robalami, pierwotniaków nie ma i zostaje po staremu..
To poczekajmy, ok?

A maleńka jest PRZEPIĘKNA!!!

Posted

Uf, dobrze, że ten węzeł gordyjski rozwiązał się :loveu::multi: tyle dt znalazłyście :crazyeye::crazyeye::crazyeye: to może jakaś inna bida by skorzystała? :cool3:

Ona tyle je, bo pewnie wszystko przez nią przelatuje, te biegunki :/

Posted

Jestem tu przez przypadek i mam pytanie,dlaczego sunia ktora w pierszym poscie opisana jest jako dwuletnia,pare postow dalej okreslana jest jako staruszka?dla mnie dwuletni pies jest jeszczxe mlodziutki

Posted

W schronisku określili Babetkę jako 11 letniego psa.
Dopiero jak Laima zabrała małą do siebie i poszła z nią do weterynarza,
okazało się, że Babetka ma około dwóch lat...

No to zmieniłam pierwszy post, uaktualniłam.

Babetka jest młodziutka.

Posted

Niestety ja juz mam jedna bide,ktora na szczescie udalo mi sie zabrac bez problemow z domu gdzie byla wiazana i bita.Pracuje wiec dwie nie wchodza w rachube.Sara juz wie ze nie dostanie lania i na coraz wiecej sobie pozwala,a ja nie mam serca jej karac.Z dwiema chyba nie dalabym rady,mieszkam sama,ale popytam.A moze na NK ja wrzucic?Tam tez jest odzew choc nie taki jak tutaj ale zawsze...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...