erka Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Rita60, ten facet nie chciał nic adoptować. on był ze swoim psem w lecznicy. Quote
rita60 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 erka napisał(a):Rita60, ten facet nie chciał nic adoptować. on był ze swoim psem w lecznicy. Ja wiem,zrozumialam,napisalam tylko jakie sa moje odczucia zwiazane z adopcja przez mysliwych/nie obrazajac wyjatkow/:roll: Quote
Jaaga Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Byłam w szoku. Najchętniej to tą malunię zabrałabym ze soba, ale myśle, że wszyscy w przychodni mieli takie odczucia, łącznie z lekarzami. Tak sobie myślę, czy nie dałoby sie kogoś z "weną" poprosić o jakiś wzruszający tekst i szukać Teri i Albince wspólnego domu. One bardzo się przywiązały do siebie. Dziś mi mama opowiedziała, co się wczoraj stało. Zabralismy Albinkę do naurologa. Mama zaraz po nas musiała wyjść do sklepu. Po jej wyjściu przyjechał mój ojczym. Został sam z psami i w tym czasie Teri wystraszona, co sie stało z Albinką, pootwierała sobie wszystkie drzwi i uciekła na jej poszukiwania. Leszek zorientował się dopiero po chwili. Na szczęście szukała jej w miejscach, gdzie spacerują i na zawołanie ładnie wróciła. Widocznie już czuje sie tu jak u siebie, bo nie ma chęci uciekać. Nie wiem, jak to bedzie, kiedy dla którejś znajdzie się dom. Teri jest płochliwa i troszkę nerwowa, Albinka bardzo spokojna i ufna. Ma przez to dobry wpływ na Teri. One są juz praktycznie nierozłączne. Śpią w jednym legowisku, drugie stoi puste, razem jedzą. Tylko na spacerach sa oddzielnie, bo Albinka robi, co ma zrobić i zmyka do domu, a z Teri trzeba dużo pochodzić. Jak myślicie, są jakieś szanse na wspólny dom? Czy nie próbować tak ich ogłaszać? Quote
andzia69 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Jaaga napisał(a): Jak myślicie, są jakieś szanse na wspólny dom? Czy nie próbować tak ich ogłaszać? byłoby to piękne...ale szanse raczej mniej niż zerowe:( ...ostatnio wszystko widzę w czarnych barwach:( Quote
Jaaga Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Andzia, to tak jak ja, dlatego nie wiem, czy to miałoby jakikolwiek sens. Quote
erka Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 A może spróbować, to nic nie kosztuje. Ja niestety nie mam talentów literackich, ale mogę napisać krótką historie obu suniek, takie suche fakty, a może ktos by to ubrał w słowa , Quote
Borówka16 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Wstrząsające :angryy: Lecz ja ludzi nie lubię i od razu bym na policję ,albo do TOZ-u zgłosiła ,iż menele zabijają psy :mad::angryy: Zrobić menelom zdjęcia i sprawa załatwiona :mad: A co do psiaka na pewno znajdzie super dom ,ale pilny DT! Dziewczyny , jak macie domy z ogrodem to dajcie tymczasik !:placz: Quote
erka Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Borówka16, sunia, której dotyczy wątek tymczasik ma, szukamy domu stałego. Quote
Jaaga Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Może więc w takim razie zrobię im wspólne zdjęcie, jak są przytulone w jednym legowisku. Quote
divia_gg Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Tez mysle ze warto sprobowac, ale mimo wszystko jestem za prostym ale lapiacym za serce tekstem...Niestety chyba moje zdolnosci w tym przypadku marne sa... A zdjecie, najlepiej kilka na pewno sie przyda.:) A jest jakas szansa na pomoc jakiejs zagr fundacji? Ludzie na zachodzie jacys tacy moze bardziej wrazliwi moze sa....Juz nie wiem sama. Quote
erka Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Tak, Jaaga zrób im wspólne zdjęcie, a póki co podnoszę Teri, która bardzo potrzebuje domku! Quote
divia_gg Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Jaaga tak mnie wzruszyla ta ich przyjazn, ze caly dzien o nich mysle...Krotki, ale bardzo odpowiedni dla dziewczyn aforyzm "U przyjaciół wszystko jest wspólne." [ Pitagoras ] I nieco mniej wesoly, ale jakze w tym przypadku prawdziwy Prawdziwych przyjacół poznaje się w biedzie. [ Adam Mickiewicz ] Teraz oczywiscie juz nie sa juz takie biedne, ale ta bieda wlasnie je tam do Was sprowadzila... A tak aforyzmowo se je podnise;) Quote
Jaaga Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Divia_gg, dobry pomysł. Mickiewicz jak najbardziej na miejscu, bo to takie dwie biedaczki. Jedna kulejąca, druga wystraszona. Przylgnęły do siebie, odnalazły się w tym niesprzyjającym im świecie. Ich przyjaźń i przywiązanie są dla nich cenne, rozłąkę na pewno chociaż Teri bardzo przezyje, bo dzięki Albince mniej boi się wszystkiego i staje sie otwarta. Albinka zresztą przy tych wszystkich leczeniach, wizytach, zastrzykach również cieszy sie, że ma sie do kogo przytulić i odreagować stres. Quote
andzia69 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 i naszą terierkę podniosę, bo przez to dogo to ciiicho na wątkach:( Quote
erka Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Też podnosze i prosze o pomoc. Niestety nie ma żadnego zainteresowania sunieczką, jej pobyt w dt sie przedłuża. Na pierwszy miesiąc pobytu suni u mamy Jaagi, Jaaga przekazła pieniądze, które zostały z poprzednich psiaków. Ale teraz nie ma żadnych funduszy na Teri, na razie ja wpłaciłam na następny miesiąc 200 zł - 14.03.10. Quote
divia_gg Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 A ja zaprosze na nowootwarty bazarek Na Kielce . Zapraszam bardzo gorąco http://www.dogomania.pl/threads/181847-Figurkowo-pluszakowy-na-Kielce-I-cos-jeszcze-Do-1-04-10-ZAPRASZAM Quote
erka Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Podnoszę sunieczkę, bo żadnego zainteresowania nią ani funduszy na dt. Bardzo proszę o ogłoszenia dla niej. Myśleliśmy o wspólnym ogłaszaniu Teri i Albinki , ale ponieważ stan Albinki nadal jest nie najlepszy, na razie będziemy ogłaszać Teri osobno. Quote
erka Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 Teri- [FONT=Verdana]sunia w typie jagdteriera, średniej wielkości, idealna do mieszkania, umie chodzic na smyczy,łągodna,spokojna, cicha.[/FONT] Zachowuje czystośc i nie niszczy. [FONT=Verdana]Histora suni: zostala prawdopodobnie wywalona z samochodu, kilka miesięcy koczowala pod Kielcami. Musiała zaznac wiele złego od ludzi, bo była bardzo nieufna i sporo czasu zajęło oswajanie jej na tyle, aby udało się ją złapać. Obecnie przebywa w DT w Katowicach i szuka spokojnych dorosłych ludzi. Pobyt w domu tymczasowym sprawił,ze jest znowu radosnym, szczęśliwym psem, zostały jednak pewne lęki , boi się np.głośno zachowujących sie dzieci.[/FONT] [FONT=Verdana]Szczepienia: tak[/FONT] [FONT=Verdana]Sterylizacja: tak[/FONT] [FONT=Verdana]Stosunek do psów: niekonfliktowa[/FONT] [FONT=Verdana]Stosunek do kotów:niekonfliktowa[/FONT] [FONT=Verdana]Stosunek do dzieci: ze względu na lękliwość nie powinna trafić do domu z dziećmi.[/FONT] [FONT=Verdana] Kontakt w sprawie suni: [/FONT]660124623, [email protected] Przypomniałam tekst do ogłoszeń Teri z wielką prośbą o ogłoszenia dla niej. Niestety na poprzednie nie było żadnego odzewu. Zmieniłam troche tekst, usuwając to info o dzikusce, bo może to ludzi odstraszało. Jej adopcja bardzo pilna, bo jak pisałam wyżej, niestety nie mamy funduszy na dalszy pobyt Teri w dt. Quote
divia_gg Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Zaprosze na watek Barego - cudnego suzego przyjaznego i w ogole superowego psiaka. Potzrebna pomoc.... http://www.dogomania.pl/threads/182268-Bary-duA-a-i-przyjazna-ciapa-ma-dt-ale-nie-ma-KASY-i-swojego-ludzia Quote
jkp Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Ja tez podniose moja sympatię- ona cudem naprawdę uratowana z bezdomnośc ( ile to było podchodów i starań) i tak fajna sie okazała , zasługuje na szansę ! Idealna suczka do mieszkania . Quote
erka Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Tak, jest cudowną sunią, mama Jaagi nie może sie jej nachwalić. Ale co z tego, jak nikt sie nią nie interesuje. Jeszcze chyba nie byo żadnego telefonu o nią. Bardzo proszę , jeżeli ktoś by mógł jeszcze ja gdzies poogłaszać. Teksicik do ogłoszeń troszke wyżej. Quote
divia_gg Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 A moze - wiem wiem, ze Jaaga nie ma czau, ale moze zrobic jej zdjecia nowe. Pytam dlatego bo na tatmty jeszcze od p.Ani ona taka wystraszona jest....Moze teraz troche mniej... Quote
erka Posted March 26, 2010 Author Posted March 26, 2010 Tak, może rzeczywiście to jest powód braku zaintersowania Teri,ze ona taka troszkę wystraszona na zdjęciach. Jaaga ma mało czasu, ale może znajdzie chwile,żeby cos cyknąc Teri. Quote
Jaaga Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Mam zdjecia, ale nie ma sensu ich wstawiac w ogłoszenia. Im mlodszy człowiek, tym bardziej sie go Teri boi. Aparatu boi się jak ognia. Zadne zdjęcia nie wychodzą. W domu wygląda jak zbity pies, w legowisku odwraca sie tyłem, na spacerze kręci młynki. Jest idealna w mieszkaniu w towarzystwie starszych osób. Na widok dzieci nadal wpada w panikę i kręci sie w kólko wkolo swojego ogona. Uwielbia biegac po ogrodzie i wtedy jest puszczana luzem, wraca tez na zawołanie. O nią też byl jeden telefon od Pani, która chciała, żeby jej wnuk mógł na niej jeździc i ja ubierać. Potem była pani od Barego, która ogladnęła ją w zasadzie przez grzeczność i tyle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.