majqa Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 GoniaP napisał(a):(...) Kocio - WALCZ!!! Nie dość, że walczy o życie to jeszcze przez tego zeza musiał oglądać swego tzw. pana podwójnie. :roll: Quote
majqa Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Boże, te finanse muszą się znaleźć bodaj spod ziemi. Weci, którzy pomagają dali i upust i duży kredyt zaufania, nie można go zniweczyć. :shake: Dobrze by było, gdyby kto tylko może rozpropagował te szkraby przez NK i GL. Im więcej dróg, tym lepiej. Oj, jest się o co martwić! :-( Quote
Helga&Ares Posted October 23, 2009 Author Posted October 23, 2009 majqa napisał(a):Boże, te finanse muszą się znaleźć bodaj spod ziemi. Weci, którzy pomagają dali i upust i duży kredyt zaufania, nie można go zniweczyć. :shake: Dobrze by było, gdyby kto tylko może rozpropagował te szkraby przez NK i GL. Im więcej dróg, tym lepiej. Oj, jest się o co martwić! :-( Każda pomoc w rozpropagowaniu mile widziana - NIE WIEM SKĄD WEŹMIEMY FUNDUSZE NA OPŁACENIE RACHUNKU:placz: a to już niedługo!! Quote
majqa Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 I jak tu angażować się w inne akcje? :-( Jak sobie pomyślę, że możecie mieć kolejne, odpukać, zgłoszenie...:-( Quote
GoniaP Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 majqa napisał(a):I jak tu angażować się w inne akcje? :-( Jak sobie pomyślę, że możecie mieć kolejne, odpukać, zgłoszenie...:-( Jakie kolejne???!!! O tych nawet nie myślimy... Ale W TYM temacie jest jeszcze przecież dużo do zrobienia... Nasze cziłki opuszczą klinikę i zrobią miejsce na następne... Tylko w tej sytuacji, abstrahując od morale, a zderzając się z rzeczywistością, mamy mocno ograniczone ruchy!!! :placz: łatwo jest powiedzieć: RATUJCIE! :shake: Quote
Ninka Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 GoniaP napisał(a):Ninko, cytuję jeszcze raz Twój post, bo nurtują mnie pytania, na które nie znam odpowiedzi. Ty w zasadzie jesteś jedynym łącznikiem pomiędzy Swarzędzem, a dogo. Czy mogłabyś nam naświetlić szczegóły sprzed 14 października? A w szczególności ile psów z tego domostwa tak naprawdę trafiło za pośrednictwem Pani K. do Swarzędza, jaki był/jest ich los, ile zmarło i na co, ile żyje i co z nimi zrobiono, tzn. czy są zaopatrzone medycznie, wysterylizowane/wykastrowane, zaszczepione, w jakim są stanie psychicznym? Czy są ich zdjęcia, albo czy można je zrobić? Przed 14pazdziernika wyjechaly do Swarzedza psy w ilosci 6, z tego co mi wiadomo. Dla dwoch znalazly sie domki, 4 wciaz czekaja. 1.sunia ze szczeniakami (zostal zarezerwowany jeden szczeniak, 4maja nowe domy, 2 odeszly-sekcji brak, wiec nie wiadomo na co) 2.sunia mloda 3.piesek mlody 4.sunia w ciazy (oszczenila sie tydzien temu) Opieka medyczna jest taka, na jaka pozwalaja schroniskowe warunki. Pieski ani suczki nie sa jeszcze wykastrowane/wysterylizowane. Odnosnie DT-nikt nie musi wiedziec, ze psy ida na DT. Jesli Emir rowniez bedzie chcial sie w/w psami zaopiekowac-nie widze problemu. Wezme psy na siebie i przekaze dalej. Quote
Ninka Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Przepraszam, ze pisze urywkami, ale juz 3 dugasne posty dogo mi wcielo:diabloti: Psiaki sa w dobrym stanie psychicznym, jak na warunki, w ktorych przebywaja. Przy nastepnej wizycie postaram sie zrobic im zdjecia. Quote
malagos Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Czy jeszcze są potrzebne domy tymczasowe? Quote
Ninka Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 malagos napisał(a):Czy jeszcze są potrzebne domy tymczasowe? Nie wiem jak dla psow z kliniki, na pewno przydalyby sie dla tych, ktore sa w schronie... Quote
Isadora7 Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 GoniaP napisał(a):Kocio Zezolek nie żyje! :placz: Biedny kociak :(:(:( Quote
Ninka Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Smutne wiesci :-(:-(:-( Niech Ci bedzie dobrze w kocim niebie... Quote
stonka1125 Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 GoniaP napisał(a):Kocio Zezolek nie żyje! :placz: zezolu ........... Quote
GoniaP Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Doktor bardzo się starał go ratować, w zasadzie, to pogorszenie stanu zdrowia Zezolka bardzo wszystkich zaskoczyło, pojawiło sie nagle, choć wydawało się, że nic mu nie grozi, do przedwczoraj był zdrowy, wesoły, milusi :-( Doktor był u niego wczorajszej nocy, zmieniał kroplówkę. Kocio był bardzo słaby, miał hipotermię, przyspieszony oddech ... Obraz bardzo niecharakterystyczny, bo nie miał biegunki, apetyt mu dopisywał, do przedwczoraj zachowywał się normalnie... Dopiero wczoraj wszyscy zaniepokoili się jego stanem i zaczęli działać... Doktor zrobił mu na swój koszt sekcję zwłok - miał w jamie otrzewnowej płyn, ściana otrzewnej znacznie pogrubiona, jelita nieznacznie zmienione, zapalenie jedynie na wyskości dwunastnicy. Jelito grube - gęste masy kałowe bez cech koprostazy, powiększona trzustka ... reszta czyli skóra , serce , płuca , nerki, wąrtoba , jama ustna bez zmian. Co zabiło Zezolka??? :placz::placz::placz: Quote
majqa Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Goniu :-( ... już po wszystkim ... kici nie ma szans już pomóc. Całą uwagę należy teraz skupić na psich biedach. Quote
GoniaP Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 majqa napisał(a):Goniu :-( ... już po wszystkim ... kici nie ma szans już pomóc. Całą uwagę należy teraz skupić na psich biedach. Nienawidzę tracić zwierząt!!!!!! On miał żyć!!! Taki był zamysł wzięcia go z tego zasranego podwórka!!! Nie chcę nawet myśleć co czuje lekarz... :-( Quote
majqa Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 GoniaP napisał(a):Nienawidzę tracić zwierząt!!!!!! (...) Z tym nigdy nie da się oswoić. :-( Quote
GoniaP Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Nadal mają przerażone oczy. Trzeba je szybciutko brać i kochać!!! Quote
Ewa i flatki Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Jak one będą do Warszawy podróżować? Transporter na 2 sztuki mogę pożyczyć, chociaż tyle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.