Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majqa napisał(a):
Zadam więc pytanie inaczej i też, naprawdę bez cienia złośliwości, podeprę się brakiem orientacji w sprawach prawnych. Jak jest możliwe, że nie stwierdzono zaniedbań a mimo to odebrano człowiekowi część zwierząt - jego własność?


No to chyba ten "uklad" wlaśnie to umożliwil... tak zrozumialam :roll:

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak na moj gust wszystko zostalo wyjasnione, z nowych informacji, ktore chyba byly dla mnei zbyt oczywiste, aby o nich wspomniec pojawilo sie wyjasnienie dokladniejsze powodu zatrzymania 2 suczek.

max45 mogla mnie zrozumiec, rozjasnila troche moje moze nieskladne posty (cala noc nie nie spalam, nad ranem umarl mi kotek:-(). mam nadzieje, ze teraz juz wszystko jest jasne.

nalezy sie skupic na pytaniu: co dalej? w swarzedzu sa wciaz 2 sunie: jedna starsza, druga mloda i jeden pies-rudy, z dluzsza sierscia mlody. nalezy rowniez szukac DT, ktorego zabraklo!

Posted

max45 napisał(a):
(...)
Ale na jakiej podstawie można bylo wejść do czlowieka do domu i zabrać mu jego wlasność (psy), jeżeli wcześniej policja nie stwierdzila zaniedbania? Pytam bo się nie orientuję dokladnie jak to wygląda w naszym kraju pod względem prawnym :roll:


majqa napisał(a):
Zadam więc pytanie inaczej i też, naprawdę bez cienia złośliwości, podeprę się brakiem orientacji w sprawach prawnych. Jak jest możliwe, że nie stwierdzono zaniedbań a mimo to odebrano człowiekowi część zwierząt - jego własność?


Odpowiadam, tak jak wcześniej obiecałam.

W tym konkretnym przypadku, bo rozumiem, że o ten chodzi, pertraktacje z tym człowiekiem zaowocowały dobrowolnym zrzeczeniem się psów na rzecz fundacji - mamy na to papier. Mówię tu o 9 psach i kocie, które zostały zabrane 14 października. Na jakiej podstawie zostały odebrane poprzednie zwierzęta, tego niestety nie wiem.
Normalnie w takich sytuacjach, spraw nie załatwia się polubownie, nie pertraktuje się, chociażby dlatego żeby uniknąć wybiórczej pomocy skrzywdzonym zwierzętom i/lub uniemożliwić "sprawcy" zamglenia rzeczywistego stanu rzeczy, tak jak w tym przypadku.

Fundacja przesyła fax do komisariatu policji właściwego dla adresu zdarzenia z prośbą o udzielenie asysty policji w planowanej interwencji. Zwykle Policja nie asystuje po to by podejmować decyzje, bo to przedstawiciele fundacji są ustawowo uprawnieni do ich podejmowania, ale zapewnia ochronę inspektorom. Oczywiście najlepiej jest dodatkowo mieć u swojego boku lekarza weterynarii, który na miejscu zbada psy i wzmocni swoimi uprawnieniami decyzję inspektorów. Po odebraniu zwierząt z mocy art. 7.3 UoOZ fundacja zwraca się do wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Oczywiście swój wniosek o odebranie popiera zgromadzonym materiałem dowodowym, często opiniami świadków, materiałem fotograficznym i/lub filmolwym, oraz opinią weterynarza, jeśli taki był.
Przepisy Ustawy o Ochronie Zwierząt:
Art. 3.
W celu realizacji przepisów ustawy właściwe organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego współdziałają z samorządem lekarsko-weterynaryjnym, Państwową Inspekcją Weterynaryjną oraz z innymi instytucjami i organizacjami społecznymi, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.
Art. 4.
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
(...)
2) humanitarnym traktowaniu zwierząt - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę,
(...)
8) okrutnym traktowaniu - rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania się,
9) pielęgnacji - rozumie się przez to wszystkie aspekty relacji pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, w szczególności uruchamiane przez człowieka zasoby materialne i niematerialne, aby uzyskać i utrzymać u zwierzęcia stan fizyczny i psychiczny, w którym najlepiej ono znosi warunki bytowania narzucone przez człowieka,
(...)
11) rażącym zaniedbaniu - rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nie leczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie,
12) szczególnym okrucieństwie zabijającego zwierzę - rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod zadawania śmierci, a zwłaszcza zadawanie śmierci w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacją na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania,
(...)
15) właściwych warunkach bytowania - rozumie się przez to zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku,
(...)

Art. 5.
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.
Art. 6.
1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione.
Art. 7.
1. Zwierzę, które jest rażąco zaniedbywane lub okrutnie traktowane, może być odebrane, czasowo lub na stałe, właścicielowi bądź innej utrzymującej je osobie, na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) podjętej z urzędu lub na wniosek organu Policji, lekarza weterynarii, albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji.
2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu.
3. W przypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważniony przedstawiciel innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.
4. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 3, kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia, obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna.
5. Do należności z tytułu kosztów określonych w ust. 4, stosuje się przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
6. Jeżeli zwierzę zostało odebrane z powodu rażącego zaniedbywania go lub okrutnego traktowania przez właściciela lub przez inną osobę za przyzwoleniem właściciela, z dniem uprawomocnienia się decyzji o odebraniu, wygasa jego prawo własności do tego zwierzęcia i staje się ono własnością gminy. W takim przypadku wójt (burmistrz, prezydent miasta) rozporządza zwierzęciem stosownie do okoliczności, w szczególności oddaje je do schroniska, sprzedaje lub nieodpłatnie przekazuje na własność odpowiedniej osobie albo instytucji.

Posted

Ninka napisał(a):

(...) w swarzedzu sa wciaz 2 sunie: jedna arsza, druga mloda i jeden pies-rudy, z dluzsza sierscia mlody. nalezy rowniez szukac DT, ktorego zabraklo!
Ninko, ja nie mam żadnych informacji o tych psach, ani jednego zdjęcia, ponadto, NIE MAM DO NICH ŻADNEGO PRAWA, jakim więc cudem mam im szukać dt? Przecież wiesz, że w Swarzędzu nie honorują takiego pojęcia jak dt.

Posted

Ninka napisał(a):
Jak na moj gust wszystko zostalo wyjasnione (...)

nalezy sie skupic na pytaniu: co dalej? w swarzedzu sa wciaz 2 sunie: jedna starsza, druga mloda i jeden pies-rudy, z dluzsza sierscia mlody. nalezy rowniez szukac DT, ktorego zabraklo!

Ninko, cytuję jeszcze raz Twój post, bo nurtują mnie pytania, na które nie znam odpowiedzi. Ty w zasadzie jesteś jedynym łącznikiem pomiędzy Swarzędzem, a dogo. Czy mogłabyś nam naświetlić szczegóły sprzed 14 października?
A w szczególności ile psów z tego domostwa tak naprawdę trafiło za pośrednictwem Pani K. do Swarzędza, jaki był/jest ich los, ile zmarło i na co, ile żyje i co z nimi zrobiono, tzn. czy są zaopatrzone medycznie, wysterylizowane/wykastrowane, zaszczepione, w jakim są stanie psychicznym? Czy są ich zdjęcia, albo czy można je zrobić?

Posted

GoniaP napisał(a):
Ninko, cytuję jeszcze raz Twój post, bo nurtują mnie pytania, na które nie znam odpowiedzi. Ty w zasadzie jesteś jedynym łącznikiem pomiędzy Swarzędzem, a dogo. Czy mogłabyś nam naświetlić szczegóły sprzed 14 października?
A w szczególności ile psów z tego domostwa tak naprawdę trafiło za pośrednictwem Pani K. do Swarzędza, jaki był/jest ich los, ile zmarło i na co, ile żyje i co z nimi zrobiono, tzn. czy są zaopatrzone medycznie, wysterylizowane/wykastrowane, zaszczepione, w jakim są stanie psychicznym? Czy są ich zdjęcia, albo czy można je zrobić?


Ninko, ustosunkuj się proszę do posta Goni, bo jak na razie piszesz półsłówkami i z Twoich wypowiedzi nie wynika zbyt wiele. Wyłóż kawę na ławę, co wiesz o tych psach? w jaki sposób im pomogłaś, co się wydarzyło i w ich sprawie?

Posted

jestem pewna, ze jak tylko Ninka pojawi sie, to pomoze Emirowi zakonczyc raz na zawsze tę sprawę.
Ninko, wiesz ze bez Twojej pomocy bedzie to bardzo trudne - tak jak pisala Gonia, jestes jedynym lacznikiem miedzy Nia a Swarzedzem. Pomoz zapewnic WSZYSTKIM tym psom godne życie! Ty znasz szczegoly tego co dzialo sie i dzieje w Swarzedzu - Emir bedzie wiedzial jak to najlepiej rozegrac, bo z takimi interwencjami nie raz juz mial do czynienia..
przeciez wszyscy chcemy dla psiakow jak najlepiej..

Posted

Mam złą wiadomość (od wczoraj napływają ciurkiem :shake:). Kotek Zezolek walczy o życie :placz:

Cytuję p. Doktora:
[FONT=Arial]" Mam smutne wiadomości odnośnie Zezolka - miał dzisiaj stan pogorszenia . Założyłem mu venflon , dosał zestaw zastrzyków w tym zylexis . Wydawało sie ze od kilku dni wychodzi na prostą , ale dzisiaj nastapił jakiś gwałtowny spadek formy. Jest teraz na kroplówce - bede jeszcze u niego dzisiaj".[/FONT]

Posted

GoniaP napisał(a):
Przy okazji sprawdzania finansów Żorża, sprawdziłam finanse cziłków. Od początku akcji do dziś, wpłynęło 120zł.



powinno 280 co oczywiscie tez jest kroplą w morzu potrzeb.

Posted

Boję się otrzymać w czwartek rachunku finalnego :placz: W czwartek bowiem, mam nadzieję że już na pewno, cziłki opuszczą klinikę i rozjadą się po Polsce. No a jeszcze trzeba opłacić transport i karmę dla rozparcelowanych cziłków...
I jak ja mam planować kolejną interwencję? Ne ma szans, finanse podcinają skrzydła działaniom :(

Kocio - WALCZ!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...