asher Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Własnie, Kamila, co słychać? Jak Preston, byliście u weterynarza? Quote
Ka-ka Posted December 4, 2005 Author Posted December 4, 2005 mam ostatnio zdziebko dużo roboty i nie wiem już chwilami, jak sie nazywam, dlatego dawno mnie nie było :oops: (jak byłby net, to bym chociaż wieczorami wpadała czasem :wink: ) w końcu nie byłam u veta.... ropniak sie ładnie zaleczył, teraz mam nadzieję, że jak najszybciej wszystko zarośnie sierścią. smaruję maściami witaminowymi, żeby skóra odpoczęła. te rany po bokach na pysku są...od nowego kagańca...więc mam zagwozdkę, bo nie wiem, co z tym fantem zrobić. nie mam kasy na kolejny :evil: nowy kaganiec, więc postaram się z tym coś wymyślić (może obwiążę w newralgicznych punktach miękką tasiemką albo cóś :oops: ) jak tylko otworzyłam worek z bento Perform, to myślałam, że Prestonowi oczy z orbit z radości wylecą 8) Royal mu smakował, ale taaaaaaaak, jak na Bento, to na niego nie reagował :wink: nowe rany się nie pojawiają...poobserwuję go w najbliższych tygodniach...mam jakieś dziwne przeczucie, że te problemy skórno-pokrewne, to efekt Royala :evil: poza tym gdzies latam, coś dorobiłam w weekend, zaliczyłam dziwną rozmowę o pracę :-? (sama nie wiem, czy chciałabym tam w sumie pracować :roll: ), no i dołączyłam nareszcie do AEGEE, co skutecznie zżera moje resztki czasu. nawet nie mam kiedy obrobić wreszcie fotek z kocio-psich przepychanek (bo goopie aparat strasznie nie doświetlał :( ) a tak poza tym, to ostatnio pozbywam się wyrzutów sumienia z racji niewielkich rozmiarów wynajmowanego pokoju :-? w ciągu dnia, jak inych ludziów w domu nie ma, zamykam dzrwi do pokoju, w którym spi kot i sunia i Preston może łazić po domu i robić co chce....zazwyczaj po obejściu wszystkiego i obwąchaniu.....idzie spać :lol: i taki pozytek z dużej powierzchni mieszkalnej 8) Quote
Alicja Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Oj to dobrze że u Prestonka i ciebie nienajgorzej :wink: A cóż to z wstrętny kaganiec tak dokucza pieskowi :-? Co do Royala , to może i racja , może mu nie przypasował :wink: Quote
Ka-ka Posted December 4, 2005 Author Posted December 4, 2005 kaganiec jest metalowy,nowy...tamten płycej leżał na pysku...ten wchodzi głebiej i obciera przy "mocniejszym" kontakcie z psykiem-tzn przy wszelkich zabawach, czy nawet próbach powąchania czegoś na ziemi (co Preston robi zazwyczaj dość gwałtownie :oops: ) pomyślimy, może chwilowo przerzucimy się na skórzany, żeby zaleczyć rany, choć to nie robota :-? Quote
Alicja Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Ka-ka napisał(a):kaganiec jest metalowy,nowy...tamten płycej leżał na pysku...ten wchodzi głebiej i obciera przy "mocniejszym" kontakcie z psykiem-tzn przy wszelkich zabawach, czy nawet próbach powąchania czegoś na ziemi (co Preston robi zazwyczaj dość gwałtownie :oops: ) pomyślimy, może chwilowo przerzucimy się na skórzany, żeby zaleczyć rany, choć to nie robota :-?kurcze a może oprócz ocierania to Press jest uczulony na metal :-? Quote
Patka Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 pomyślałam dokładnie jak Ala :-? dbaj o siebie, bo masz sporo na głowie a aura nie zachęcająca ... trzymajcie sie ciepło :D Quote
PIKA Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 no i dołączyłam nareszcie do AEGEE a co to? :oops: Quote
asher Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Też mnie to ciekawi :lol: A kaganiec metalowy mógł dodatkowo spowodowac... odmrożenia. Ostatnio było przecież trochę mrozu. Może faktycznie da się go jakoś okleić, np. tasma dwustronnie klejąca i na to jakas tasiemka, albo rzemyk skórzany? Quote
Ka-ka Posted December 5, 2005 Author Posted December 5, 2005 nie sądzę, żeby miał uczulenie na metal, choć to ciekawa obserwacja :wink: już wcześniej chodził w kagańcu metalowym, używam kolczatki i nie było problemu. myślę, że odmrożenia też to nie są, bo rany pojawiły się sporo wcześniej przed mrozami. spróbuję rozgiąć trochę ten kaganiec na boki, żeby go rozszerzyć (tzn. pewnie będe musiała w tym celu znaleźć super silnych kolegów :lol: ). może wtedy będzie luxniej leżał i nie będzie się tak wpijał :roll: a poza tym myślałam o takiej fajnej zamszowej tasiemnce, którą mam. chociaż w zimie jest ryzyko, że kiedy ona zawilgotnieje od sniegu, to pod spodem będzie szalałą po jakimś czasie rdza :evil: przepraszam za pisanie na skóry :oops: AEGEE, to Europejskie Forum Studentów. narazie jestem w grupie HR, choć przymierzam się też dso PR-owców, ale narazie nie bardzo się wyrabiam :oops: tutaj jest link: http://www.aegee.pl a tak poza tym, to potrzebuję rady, choć w sumie to ja powinnam zdecydować. moja uczelnia uchwaliła ustawę dot. warunków przyjęcia. ostatecznie zdecydowano, że dla starych maturzystów będą egzaminy....i co ja mam zrobić z moją wymarzoną weterynarią??? Tata niby powiedział, że mnie będą utrzymywać, jak się dostanę, ale sama nie wiem...zawsze o tym marzyłam. fascynowała mnie weterynaria, nowe metody leczenia, pomoc.... ale kołacze mi w głowie, czy już nie za głęboko weszłąm w to, co teraz robię. zostawić to i zacząć od początku? jaką mam gwarancje, że nawet, jeśki sobie żyły będę wypruwać, to dostanę prace związaną z małymi zwierzętami, bo taka mnie najbardziej ciekawi.... nie po bym się męczyła 5,5 roku, żeby potem badać mięso w rzeźnie, nawet, jeśli mi za to dobrze zapłacą :evil: z drugiej strony w ekonomii NAPEWNO siedzieć nie chcę, bo chyba zwariuję...interesuje mnie tysiąc innych rzeczy, ale nie ekonomia...z drugiej strony tych 1000 rzeczy nie da się robić naraz.....a tu i HR, i PR, i dziennikarstwo...i jeszcze parę innych szagadnień :oops: :Help_2: i co ja mam, biedny robaczek, zrobić??? :wallbash: Quote
asher Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Studiować to, co chcesz robić! Weź sobie mnie za przykład :wink: Poszłam na dziennikarstwo, niby przyszłościowy kierunek, wielki świat, kariera, wielki szmal... I co? I gucio, nie lubię tego, nie pasjonuje mnie to, nie nadaję się, nie cierpię pracy jako dziennikarz. Mam prawie 30 lat i nic zawodowo nie osiągnęłam :-? Na weterynarie już dla mnie niestety za późno... Dla ciebie jeszcze nie :D Quote
Patka Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Jęlsi masz mozliwości i dobrych ludzików do pomocy - studiowac to co lubisz, nie będziesz sobie potem pluła w brodę " ...a mogłam i takie tam ..." ja podejmowałam sporo prac i wiem już co lubie i na co zdrowie mi pozwala :) Nie ma co czekać mamy (wytarte, ale prawdziwe) jedną szansę :) myślę zę będzie dobrze :) trzymajcie sie :D Quote
Ka-ka Posted December 5, 2005 Author Posted December 5, 2005 interesuje mnie wiele rzeczy, ale szczerze powiedziawszy boję się pójścia w kierunku pracy w firmach, zwłaszcza dużych...już na podstawie ostatnich miesięcy widzę, że w pracy-nawet tej najgłupszej i najbardziej prymitywnej-jestem zakichaną perfekcjonistką....wszystko musi byc na tip-top i pełen błysk....jak mi cos nie wyjdzie, zaraz się denerwuję. boję się, że z moimi cechami charakteru jestem idealną kandydatką na pracoholika, zanurzonego w wyścigu szczurów, który wychodzi z domu o 7 rano, a wraca o 22, zamykając drzwi od firmy jako ostatni pracownik, a w nocy śniącego koszmary o tym, co się tam dziś w firmie zrobić nie udało :evil: i dlaczego mnie znó szef op....czył pomijając, że jak się znajdzie zwierzchnik, który znajdzie na mnie sposób, to zajeździ mnie w 100% i resztki życia ze mnie wypruje, a ja i tak będę się jeszcze martwić, że za mało z siebie dałam :evil: :evil: :evil: P.S. a dacie mi swoje psy chociaż z kataru potem leczyć??? :lol: 8) P.S.2 nie da się ukryć, że w takich decyzjach wiele zależy od kasy.... ale ciekawe, że spotkałam wiele osób, które nie uważają, że to późno na zmianę...nawet mój znajomy, szczęśliwie studiujący medycynę w Śląskiej Akademii Medycznej ostatnio po raz kolejny próbował mnie namówić na kurs przygotowawczy.... i zdawanie na MEDYCYNĘ :D:D:D (ludzką....) stwierdził, że to nie problem przecież :wink: a lepiej późno, niż wcale :lol: pomijając, iż większość z moich znajomych z klasy z liceum szczęśliwie sobie urzęduje na AM-kach i lata na praktyki po szpitalach, a mnie się do tej pory nie mogą nadziwić, co ja studiuję :lol: 8) Quote
Patka Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Ka-ka co za optymistyczna wersja my mamy pana weta perfekcjonistę i sobie bardzo go cenimy, bo zajrzy tam gdzie inny nawet nie pomyśli :wink: kazdy zawód ma sowje wady i zalety teraz niestety musisz zadecydować co bardziej cie pociąga a poza tym do cyferek ;) zawsze możesz wrócić ... Quote
Ka-ka Posted December 5, 2005 Author Posted December 5, 2005 hihi...nieeee, ja mówiłam o perfekcjonizmie w przypadku wybrania inne drogi, niż vetka poza tym, najlepsze jest to, że ja już teraz nie chcę pracować w cyferkach :evil: ciągnie mnie bardziej do żywych ludzi....i do pisania, które zawsze było moją wielką miłością :oops: (aczkolwiek mój styl w trakcie studiów spadł do poziomu podstawówki :evil: ) a teraz...uwaga, uwaga....ZAGADKA....... co to za piękne stworzenie ???? Quote
Justa Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Ale dawno nas tu nie było... :oops: Ja zawsze mówiłam, że duże psy wcale nie potrzebują ogromnego mieszkania, bo jak się wylatają, to w domu tylko śpią ;) Preston, klasyczny przykład 8) :D Jeśli chodzi o ten nieszczęsny kaganiec... To czemu nie możecie zostać przy skórzanym? Lżejszy, nie obciera i nie zwala z nóg (hah w końcu Pres tak kooooocha sie łasić :lol: ). Same plusy :) Studia... Dla mnie temat z najczarniejszych koszmarów. Ja na weterynarię się wybierałam, ale teraz chyba nawet nie mam co marzyć... jestem w II LO i po prostu NIC nie umiem, choć rzadko idę spać przez 2 w nocy... Jestem chyba za głupia na to wszystko :( Nawet gdybym jakimś dziwnym cudem sie dostała, to co będzie dlaej? Jak już teraz soibie nie radze :( Załamka :( A to stowrzenie na zdjęciach... Hmmm Pres ze swoją bycza główką ładniejszy ;) Quote
asher Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Ka-ka napisał(a):P.S. a dacie mi swoje psy chociaż z kataru potem leczyć??? :lol: 8)A dasz nam zniżki? 8) Patka napisał(a):my mamy pana weta perfekcjonistę i sobie bardzo go cenimy, bo zajrzy tam gdzie inny nawet nie pomyśli :wink:O matko, jak to zabrzmiało! :lol: Biedna Lilka, gdzie, no gdzie jej ten niedobry pan wet zagląda??? :-? Jak tak można??? :wink: Ka-ka napisał(a):a teraz...uwaga, uwaga....ZAGADKA....... co to za piękne stworzenie ???? Brzydki ogon doczepiony do bardzo ładnego rottweilera :evilbat: A serio, ja wiem, więc się nie będę odzywać :wink: Quote
Maga100 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 Ka-ka podobno nigdy nie jest za późno na zmiany.... Ja jakiś czas temu już skonczyłam studia i w ogóle nie pracuje w swoim zawodzie. Myslałam, że będę robiła coś pokrewnego, no ale nie wyszło 8) Ale tak czy inaczej nie żałuję wcale, bo nawet teraz jak bym musiała wybierać kierunek, to wciąż bym nie wiedziała, na który iść. A studia same w sobie były bardzo ciekawe, więc to nie były zmarnowane lata 8) Quote
Ka-ka Posted December 6, 2005 Author Posted December 6, 2005 Alu, dzięęęęękiiiii....słodziutkie to było :D JUSTA....a może po prostu nie znalazłaś jeszcze dobrego sposobu na naukę? albo źle do niej podchodzisz lub Cię w szkole zrażają. w liceum tak to juz jest, że naraz uczysz sie wszystkiego-od gramatyki języka polskiego przez poczet królów polskich i fałodowania geologiczne po budowę narządów ruchu u wypławka białego :evilbat: a zwłaszcza w przypadku biologii-trzeba do tego dobrze podejść i nauczyć się jej uczyć :wink: własnie zamierzam sprawdzić, czy mój mózg jest w stanie sobie przypomnieć, jak nalezy pracować, żeby być w stanie wryć encyklopedyczne ilości takiego rodzaju wiedzy :oops: ejjj....dziouchy!!!!! nikt się podobieństwa nie dopatrzył????a to stworzenie, to PRISKA Marstal, przesliczna siostra Prestona - zwyciężczyni Polski z tegorocznego Poznania, w drodze do championatu międzynarodowego :D podobna do Prestona, jak nie wiem. trzeba by kiedy zrobić im wspólna fotkę obok siebie.tylko Prestonowi wstyd bedzie, bo Priska przynajmneij mięśnie jakieś ma :evilbat: Maga, niestety, na moich obecnych studiach większośc rzeczy jest mało interesująca :evil: asher, ależ oczywiście, że zniżki będą :wink: zwłaszcza na psy bezdomne :wink: 8) (marzeeeeniaaaa....) a tak poza tym, to ja potrzebuje iść nie NA lekarza, tylko DO LEKARZA !!!!!!!!!!!! grzecznie w paciorku poprosiłam o jakies oświecenie umysłu, bo już sama nic nie wiem...... :roll: i dostałam...zaburzenia psychiczne :evilbat: nie umiem Wam tego opisać, bo to jest nie do opisania...dostałam jakiejs durniawki - JA CHCĘ LEEEECZYYYYYYĆ !!!!!!!! i co, że potem nie jest łatwo-jak mam siedziec w pracy po 12 godzin, to wolę w klinice :wink: tylko wszyscy strasza, że z praca z domowymi zwierzakami coraz trudniej :oops: trzeba naprawde być dobrym....a ja nie wiem, czy mam wystarczające możliwości, po prostu.....ale to jest nie do opisania, jak tak mam od początku studiów. wchodze do kliniki czy gabinetu weterynaryjnego i ogarnia mnie coś, co trudno opisać....coś mnie pcha z niewiarygodną siłą. ja się potrafiłam rozpłakać po wizycie w klinice SGGW, kiedy musiałąm prosto z niej wracać...na jakies zakichane ćwiczenia na moim kierunku :( zreszta coraz częściej mam też coś takiego w gabinetach ludziowych :o tak poza tym - zanim się zorientuję, co ja tak właściwie wyprawiam, każdy pies, którego spotykam, jest przez ze mnie szybko i sprawnie lustrowany pod kątem ewentualnych schorzeń :o dziś na seminarium magisterskim miałyśmy z koleżanką referat z półki metodologii badawczej-przypadło nam bełkotanie o pytaniach badawczych. jako przykład do jednego z rodzajów, podałayśmy pytanie dot. partenogenezy.... kumpel zapytał "a co to jest partenogeneza, bo nie pamiętam?" (fajnie, że chociaż słuchał :wink: ) a mnie coś do łba strzeliło i zaczęłam mu "wykład" cały robić :lol: nie musze chyba dodawać, jak wszyscy byli zdziwieni, biorąc pod uwagę, że to wydział EKONOMICZNY 8) powiem więcej......wróciły mi rozterki dotyczące....ludzkiej medycyny :o to, co mnie w dużym stopniu kiedys blokowało, zaczęło się zmieniać na studiach-wraz z wiekiem i przezytymi wydarzeniami. zmalał opór do "nadpoczynania" ciałą ludzkiego, zobaczyłam umierającego człowieka, do którego się zdążyłam przez parę dni przyzwyczaić :( do wszystkiego trzeba dojrzeć..... a mnie coraz bardziej chodzi po głowie także ludzka medycyna..... ludzie, ja zwariowałam ...może się lepiej :drinking: 8) a dla rozładowania sytuacji-ślicza , piękniutka PRISKA, jako słodziachny szczeniorek :D:D:D moja Mama zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia, jak tlyko ją zobaczyliśmy, jako 4-tygodniowe szczenię......ojjj, jak wzdychała, że ona chciałaby znów suczkę :oops: Quote
asher Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 Ka-ka napisał(a):tylko wszyscy strasza, że z praca z domowymi zwierzakami coraz trudniej :oops: Zawsze możesz leczyc konie 8) Quote
PIKA Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Kaka niespodzianka :D a tu awatar :wink: Quote
Camara Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 [quote name='asher'] [quote name='Ka-ka']a teraz...uwaga, uwaga....ZAGADKA....... co to za piękne stworzenie ???? Brzydki ogon doczepiony do bardzo ładnego rottweilera :evilbat: no właśnie.... wiem, że tak powinno być.... ale muszę przyznać że rotek z ogonem wygląda jakoś... nieszczególnie :roll: Quote
Ka-ka Posted December 15, 2005 Author Posted December 15, 2005 DZIĘKI :calus: PIKA, Słonko, jesteś niesamowita :D ale mam śliczniastego rottkowego Mikołaja :D i uśmiechnięty od ucha do ucha a co do ogonów-powiem Wam, że tak sie przyzwyczaiłam, że już lubię ogony. kocham widok urywającego się ze szczęścia ogona u mordercy :evilbat: Quote
Patka Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 kaka coś w tym jest z tym doczepionym ogonem sporo to kwestia przyzwyczajenia ale niektóre psy, które ;) widziałam nieszczególnie go noszą ... Quote
Ka-ka Posted December 15, 2005 Author Posted December 15, 2005 mój nosi w cały świat. może jak KIEDYŚ wreszcie znajde wolna chwilke-zrobię taki zbiór możliwyvch pozycji ogona. co najlepsze-Preston nosi go zgodnie ze wzorcem-wzorzec sporo przewiduje 8) tylko czasem mam ochote go zastrzelić, jak zrzuca mi tym ogonem szklanki...ale w końcu jest wiele dużych psów, któe mają ogony :wink: poza tym ludzie przyjaxniej reagują, jak widzą rottka, któy tak wachluje ogonem, że aż wiatr sie robi :D:D:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.