Jump to content
Dogomania

PRESTON...ogoniasty rottek z ADHD ;) najwierniejszy z wiernych :)


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

rany, ja za Wami nie nadążam 8) z chęcią, choć musialabym znać DOKŁADNY skład :lol: a właśnie mialam Ci posłać PW z zapytaniem, czy Szpila zgodziłaby się na jakiś spacerek z moim psieniuńciem z gracją słonia :oops:

a na której galerii się dogadujecie ??? :hmmmm:

Posted

Ka-ka napisał(a):
rany, ja za Wami nie nadążam 8) z chęcią, choć musialabym znać DOKŁADNY skład :lol: a właśnie mialam Ci posłać PW z zapytaniem, czy Szpila zgodziłaby się na jakiś spacerek z moim psieniuńciem z gracją słonia :oops:

a na której galerii się dogadujecie ??? :hmmmm:


dogadujemy sie troche tu troche tam ;) wiesz jak jest ostatnio widzialam cos u asher i chyba Magi (ale tu moge klamac HAHAHA)

a co do gracji Prestonka TO CZEGO TY CHCESZ on ma wiecej wdzieku niz moj oszolom ;) :lol:

Szpilka powiedziala ze sie zgodzi pod jednym warunkiem ze idzie z nami EMIL 8) :lol:

Posted

dbsst napisał(a):
Ka-ka napisał(a):
rany, ja za Wami nie nadążam 8) z chęcią, choć musialabym znać DOKŁADNY skład :lol: a właśnie mialam Ci posłać PW z zapytaniem, czy Szpila zgodziłaby się na jakiś spacerek z moim psieniuńciem z gracją słonia :oops:

a na której galerii się dogadujecie ??? :hmmmm:


dogadujemy sie troche tu troche tam ;) wiesz jak jest ostatnio widzialam cos u asher i chyba Magi (ale tu moge klamac HAHAHA)

a co do gracji Prestonka TO CZEGO TY CHCESZ on ma wiecej wdzieku niz moj oszolom ;) :lol:

Szpilka powiedziala ze sie zgodzi pod jednym warunkiem ze idzie z nami EMIL 8) :lol:




Emil tak na mnie działa, że po prostu musisz go zabrać (ale nie mnie focić, tylko psa, bo ja się spasłam ostatnio zdziebko :evilbat: )


ostatnio z tych nerwów zapomniałam mu się bliżej przyjrzeć :lol:

u Magi nie znalazłam, idę szukac dalej info 8)

nie no, taaaak...mój wariat ma mnóstwo gracji....ale to dlaczego tak się wyginałaś w paragraf, jak Cię rozpędzony mijał....bałaś się, że Cię nie ominie????? :o :lol:

Posted

8) pewne obawy mialam ze mozemy sie nie zrozumiec i mnie poniesie

no i w koncu mnie poniosl tylko ze z milosci :oops: :lol:

jak bede cos wiedziec o spotkanku to Ci powiem ;)

a co do focenia Ciebie czemu nie musze udawac ze nie tylko psy mnie interesuje ;) :lol: 8)

a pozatym jakos tak ladnie na fotach wychodzisz :D

Posted

dbsst napisał(a):
8) pewne obawy mialam ze mozemy sie nie zrozumiec i mnie poniesie

no i w koncu mnie poniosl tylko ze z milosci :oops: :lol:

jak bede cos wiedziec o spotkanku to Ci powiem ;)

a co do focenia Ciebie czemu nie musze udawac ze nie tylko psy mnie interesuje ;) :lol: 8)

a pozatym jakos tak ladnie na fotach wychodzisz :D


hihi....przypomina mi się dobra znajoma, właścicielka ukochanej boksereczki Pressa, Pumy..... ile razy próbowałyśmy zejść z tematu, co by Jej TZ niestrawności nie dostał....i tak zawsze wracamy na ten sam temat :lol:

Posted

Ka-ka napisał(a):
dbsst napisał(a):
8) pewne obawy mialam ze mozemy sie nie zrozumiec i mnie poniesie

no i w koncu mnie poniosl tylko ze z milosci :oops: :lol:

jak bede cos wiedziec o spotkanku to Ci powiem ;)

a co do focenia Ciebie czemu nie musze udawac ze nie tylko psy mnie interesuje ;) :lol: 8)

a pozatym jakos tak ladnie na fotach wychodzisz :D


hihi....przypomina mi się dobra znajoma, właścicielka ukochanej boksereczki Pressa, Pumy..... ile razy próbowałyśmy zejść z tematu, co by Jej TZ niestrawności nie dostał....i tak zawsze wracamy na ten sam temat :lol:


hahahahhaha wiesz Twoj to kula armatnia a Puma to taki zapalnik ;) :lol: wiec sie nie dziwie ze Tz cierpiec moze na niestrawnosc ;)

ja sama cierpie jak sobie te galopy przypomne ;)

Posted

dbsst napisał(a):
no dobra Preston gotowy do biegu

http://img395.imageshack.us/img395/3219/img51817az.jpg

1............2..................3.....

http://img395.imageshack.us/img395/657/img51825vf.jpg

start

http://img395.imageshack.us/img395/6061/img51834kk.jpg

START slyszysz

http://img395.imageshack.us/img395/4597/img51843ks.jpg

Prestona ale start dla lap nie dla ogona

http://img395.imageshack.us/img395/8214/img51852iz.jpg

no schowaj wreszcie ten ogon :lol: (iloveyou:)

http://img395.imageshack.us/img395/7141/img51868lu.jpg

no w koncu pobiegl eh ile to mnie nerw kosztowalo ;) (na drugim planie brat Anettki)

http://img395.imageshack.us/img395/585/img50563go.jpg

:laugh2_2: boskie

w krotkim rekawku

Waszka, no patrz, ja juz sie tak do tego przyzwyczailam ze moj brat sie roznie ubiera na rozne pory roku ze mnie to juz nie dziwi :lol: :lol:
ale mial kurtke ze soba ;))

Posted

słusznie, słusznie.......lepiej nosić, niż sie prosić...poza tym, to tak, jak zawsze było z moim starszym bratem:

-masz czapkę?????
-mam :D
-GDZIE???????????????
-w kieszeni :lol:

dbsst, to nie tak....on po prostu się zastanawiał, czy my jesteśmy w stanie gadać o czymś innym, niż wychowywanie, szkolenie, zywienie, wystawianie, leczenie, resocjalizowanie.......PSÓW, PSÓW, PSÓW..... :roll:


wczoraj pozyczyłam aparacik na dwa dni, więc cyknę fotki Presa z kotem....poza tym Preston odwiedził wczoraj akademik, spedził tam ponad dwie godziny i był bardzo, BARDZO szczęśliwy, bo go CAŁY CZAS GŁASKANO...i jemu sie nie znudziło.....potem jeszcze go wygłaskała obsługa sklepu , połowa klienteli, ochrona centrum handlowego (ale się czaili do niego, to myślałam, że ze śmiechu umrę)

ech, żeby on jeszcze taki do psów był milusi :oops: chociaż miał wczoraj szczęście-ogon mu sie prawie urwał (asher by sie ucieszyła :evilbat: ), bo przyszły do sklepu w sumie aż 3 szczeniaczki, w tym śliczniasta młoda sunieczka ASTa :D:D:D która dała mu baaaaaaardzo soczyste buzi 8)

Posted

wczoraj wydarzyło się coś, co po prostu mną wstrząsnęło, gdy uświadomiłam sobie, jak durnych ludzi można spotkac na swej drodze i to tam, gdzie się człowiek nawet by nie spodziewał......

była 17.30......wyszłam z Prestonem na popołudniowy spacer, było juz ciemno.... jest taki dłuuuuuugi i szeroki trawnik, który jest stałą trasą wielu okolicznych psiarzy, jeśli człowiek nie wybiera się na jakiś długi wypad.... z jednej strony idzie chodnik, z drugiej strony jest ogrodzenie strzezonego osiedla i wydeptana wzdłuż ścieżka z kawałkiem chodnika

idę sobie grzecznie z Prestonem, a tu nagle przed nami dojrzałam faceta z dwoma owczarkami niemieckimi. kojarzę go, bo nieraz go już tutaj widziałam, a ciężko nie dostrzec kogoś z DWOMA ONkami naraz :evil:
gość szedł po drugiej stronie trawinka, w kierunku do nas..... nie przepadam za nim, bo zakodowałam sobie, że ma dość agresywne do zwierząt psy, zwłaszcza samca (wyprowadza psa i sukę i pies prawie zawsze się rzuca), a staram się uzdrowić relacje Prestona z psami, więc bliskie spotkania z ostrymi psami mi tego nie ułatwiają


wyobraźcie sobie, że facet nagle skręcił i dawaj, na przełaj przez trawnik.....wylądował naprzeciwko nas, klatę wypiął i powoli się do nas zbliża (psy na smyczach)...nawet nie miałam, gdzie się wycofać ......... zszedł po chwili na trawnik i minął nas dumnym krokiem na jakieś 5 metrów......Preston był spięty, ale siedział cicho....jednakże SAMIEC ON-a rzucił się w kierunku Prestona.....Press nie wytrzymał, odszczeknął się, ale udało mi sie na jedno słowo sprowadzic go do nogi i ustawić w pozycji "siad-zostań" i skupił się na mnie....(czy mnie, nota bene, mile zaskoczył :oops:)

facet wyraźnie się wkurzył...... ale nie dlatego, że jego pies się rzucił....on wyraźnie był niezadowolony z reakcji Prestona :o poszłam dalej i za jakiś czas odwróciłam się....okazało się, że gość powoli idzie za nami....pomyślałam sobie, że mam zwidy, przesadzam i tlyko mi się wydaje.... po dojściu do końca trasy, obeszłam skwer dookoła i skierowałam się w kierunku bloku, w którym obecnie mieszkam, tym razem po przeciwległej stronie trawnika

nagle pojawił się z naprzeciwka jakis golden....zatrzymałam się z Prestonem, żeby przepuścic tamtego do furtki.....gdy golden poszedł, Preston przykleił sie do ogrodzenia, merdając za nim ogonem i obserwując, gdzie idzie.....aż tu nagle......


NADBIEGA SAMIEC ON-a, SPUSZCZONY ZE SMYCZY I BEZ KAGAŃCA. pies, który przez cały czas spaceru był NA SMYCZY, nagle lata bez niej i bez kagańca..... (suka nadal była na smyczy). pies, który parę minut wczesniej rzucał się na mojego, został do niego spuszczony!!!!!!!!!!!!!

nadleciał bardzo gwałtownie a ja zbaraniałam...... Preston gwałtownie się odwrócił, co wyraźnie nieco zaskoczyło ONka, obaj spletli się więc szyjami i miałam wrażenie, że zaraz iskry polecą. sytuacja była potwornie napięta i byłam przekonana, że zaraz dojdzie do walki (wszystko trwało chwilę, ale dla mnie ciągnęło się w całą wieczność ).

zacisnęłam pięści i postanowiłam pokazać Prestonowi, że się nie boję i mogę sprostać sytuacji.....zaczęłam baaardzo powoli, niskim spokojnym głosem mówić do niego, uspokajając i chwaląc za dobre zachowanie (choć serce miałam w gardle)

po chwili ON-ek sprawiał wrażenie, jakby dopiero przy kontakcie "ciało w ciało" z Prestonem uświadomił sobie, że jednak przeciwnik jest potężny.....i zaczął się delikatnie wahać

uchwyciłam ten fakt i tym gorliwiej zaczęłam chwalić i uspokajać Prestona.....po chwili coś pękło, ON zaczął "potulnieć" i się nieco wycofywać a Preston zachowywał się tak, jak wtedy, gdy pokazuje, że nie boi się psa, ale nie chce walki (ostatnio coraz lepiej przypomina sobie CS-y)


sytuacja zaczęła się uspokajać, a w tym czasie nadszedł facet z suką i z mordą na mnie "prosze zabrac swojego psa!!!!!!" suka miała tylko ten nylonowy, opaskowy kaganiec, ale na szczęście Preston fajnie się z nią przywitał i ONki trochę zaczęły się rozluźniać

w tym momencie nie wytrzymałam i podniosłam głos (nie krzyczałam, tylko go obniżyłam i wzmocniłam, a wtedy brzmi bardzo zdecydowanie ;) )

dyskusja wyglądała mniej więcej tak:
-proszę zabrac psa!!!!!!!!!!!
-pan chyba żartuje, szczuje Pan własnego psa na mojego, a potem jeszcze każe mi uciekać????
-proszę zdjąć swojemu psu kaganiec i spuścić go, to zobaczymy, który wygra!!!!!!

:o :o :o :o :o

i o to cały czas chodziło temu debilowi!!!!!!!!!!!!!!

powiedziałam mu, że nie będe odpowiadała na takie prymitywne zaczepki i zniżała się do jego poziomu....
(tu facet zakręcił oczami i zaczął się plątać)
-to pani nie wie, że jak się zbliża ktoś z psami biegającymi luzem, to nalezy ODEJŚĆ ZE SWOIM NA BOK???????????

i ogólnie zaczął gadac takie bzdury, ze po prostu przezyłam szok !!!!!!!!!!! po chwili zrozumiałam, że mam do czynienia (przepraszam adminie za słownictwo), z BOGATYM, UMIĘŚNIONYM, NADĘTYM ..... DOOPKIEM, który ma pieniądze, ale zero klasy, inteligencji i rozumu.......


jak mu powiedziałam, jakie ma prawa wynikające z przepisów miejskich i zagroziłam SM lub Policją, to jeszcze bardziej się zaplątał i zaczął odchodzić

odwróciłam się na pięcie i zaczęłam wracać, przemawiając do Prestona czule i chwaląc go za dobre zachowanie (m.in. za to, że w trakcie mojej "wymiany zdań" z tym palantem, utrzymał nerwy na wodzy )


po chwili coś mnie tknęło.......i odwróciłam się.....wiecie, co zobaczyłam????? ten palant okładał smyczą samca ON-a, choć ten starał się na wszelkie sposoby okazać mu uległość i uspokoić jego gniew :(

i niech ktos mi powie....za co??????? za to, że nie zżarł mojego psa???????? ...... gdyby był mądry, powinien był tego psa pochwalić-że nie wdał się w bójkę, że dał się grzecznie zapiąć itd....

ręce mi opadły i zdołałam tylko głośno wykrztusić, udając opanowanie (jestem pewna, że ten kretyn to usłyszał)
"widzisz Preston...... ciesz się nami....dobrze, że choć niektóre psy mają NORMALNYCH WŁAŚCICIELI"....


jak ma nie być wypadków z psami, jesli tacy idioci chodza po świecie????? :evil:
żal mi tylko tego ON-ka.....tłumaczę sobie, że to...sama nie wiem, co....
nie wiem, dlaczego ten idiota szedł za nami, nie wiem, dalczego spuścił swojego samca bez kagańca (wiedząc, że jest ostry) na mojego psa (Preston był na smyczy i w kagańcu)......chcę wierzyć, że sprawdzał swojego psa i może myślał, że tamten nie pobiegnie......nie chcę pamiętac tekstu o spuszczeniu psów na siebie i sprawdzeniu, kto jest silniejszy i KTO WYGRA......

brak mi słów, naprawdę brak mi słów..... :( jedyna pozytywna strona tego wydarzenia, to taka, że Preston zachował się naprawdę wzorowo i fantastycznie wyciszył tamtego psa, bo naprawdę - panikara nie jestem, nie dostaję zawału od byle warknięcia.....ale byłam PEWNA, że walka się odbedzie....i to ostra..... i nie dziwiłabym się Prestonowi, bo przecież nie będzie stał, jak ciele prowadzone na rzeź...

nie chcę wiedzieć, jaki byłby wynik... ten ON był potężny, nie miał kagańca.....Preston miał zapiętą smycz, założony metalowy kaganiec.......mógłby jedynie próbwac przygnieść masą lub przyłożyć kagańcem, ale nie obroniłby sie przed zębami tamtego, ani sam swoich by nie użył......


naprawdę, GŁUPOTA LUDZKA NIE ZNA GRANIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!


P>S> jestem tylko ciekawa, co pomyślał właściciel goldena.....wczoraj byłam przekonana, że nie widział całego zajścia, ale dziś rano natknęłam się na niego na tej samej trasie.....bardzo nam się intensywnie przyglądał....jestem ciekawa, co myślał....mam tylko nadzieję, że widział wszystko i słyszał...dobrze...i że nie pomyśli, że to my jesteśmy winni , biorąc pod uwagę, że ludzie lubią wszystko zwalać na rottki

Posted

Ka-ka napisał(a):
jestem tylko ciekawa, co pomyślał właściciel goldena.....wczoraj byłam przekonana, że nie widział całego zajścia, ale dziś rano natknęłam się na niego na tej samej trasie.....bardzo nam się intensywnie przyglądał....jestem ciekawa, co myślał....mam tylko nadzieję, że widział wszystko i słyszał...dobrze...i że nie pomyśli, że to my jesteśmy winni , biorąc pod uwagę, że ludzie lubią wszystko zwalać na rottki
Trzeba było z nim zagadać. Nix straconego, zrób to, jak go znowu spotkasz. Może on zna tamtego palanta, może wie, gdzie mieszka :evilbat: Może w razie czego zgodziłby się byc świadkiem, jeśli taka sytuacja jeszcze się zdarzy (tfu, odpukać). ZAWSZE miej przy sobie komórkę! Nawet, jeśli nie będziesz z jakichś powodów chciała zawiadamiac SM, to mając komórkę możesz palanta postraszyć, że właśnie to robisz :evilbat: Kurde, aż się zapieniłam :evil: :evil: :evil:
Chyba bym debilowi nie odpuściła :evil: :evil: :evil:

Posted

no właśnie zapisałam sobie nr od razu do SM :evil:
narazie odpuszczę.....nie wiem, nie chce się z gościem bujać....

ale obiecałam sobie, że jeśli jakimś cudem sytuacja się powtórzy (tfu, tfu....odpukać), to sq..... owi nie odpuszczę :evil: 0X :evil:

Posted

ka-ka to chyba mozna uznać to za duuuuuży sukces, że Preston był tak spokojny i nie doszło do walki :) Gratuluję zimnej krwi i opanowania :)

A ludzie są jacy są... nic nie poradzisz niestety :(

A swoją drogą, widzimy się jutro na fortach? :)

Posted

o Boże, Ka-ka współczuję serdecznie spotkania na swojej drodze tego palanta. Jestem przekonana , że ów palant chciał sobie podnieść ego w związku z agresją i siłą swojego psa, a jeszcze jakby jego ON pogonił Prestona (w co tak czy inaczej wątpię), to poczułby się wielki (facet, nie pies). Niestety, takich idiotów jest wielu. :evil: Ja ostatnio , gdy szłam z Leonem na smyczy, usłyszałam od przechodzącego z na przeciwka łysego z amstaffo-podobnym, ze jego pies zjadłby mojego jednym kłapnięciem :-? Aż mnie ciarki przeszły, chyba zaczne wychodzić na spacery z nożem :-?

a dla Prestona wielki całus za zachowanie zimnej krwi :D

Bedziecie jutro o 13.00??????? Asher, mogie byc na przystanku przed 13.00

Posted

a wiesz, asher, że myślałam o tym...... naprawde sie na idiotę wpieniłam :evil:

Justa, chyba tak.....ale czy na któryms topicu jest "lista" tych, którzy sie ostatecznie wybierają???? bo wiesz, Preston dopiero się uczy.... :wink: jego maniery pozostawiają jeszcze sporo do życzenia (raz mu wychodzi, jak wczoraj wieczorem....innym razem mu "nie wychodzi" :oops: ) :hmmmm: choć może spacerek ze Szpilą go znów pozytywnie nastroi (no i zakładając, że będzie jakaś w miare sensowna pogoda, bo ja go tu nawet nie mam, jak potem umyć :roll: )

wiesz, Maga....szczerze powiedziawszy, bez żebów pies naprawdę jest duuuuzo mniej skuteczny...a ten ON był na tyle duży, że mógłby naprawde zrobić krzywdę Prestonowi :cry: :evil:

Posted

Ka-ka podziwiam Was za opanowanie . Bo wiem że jeśli ja bym się znalazła w takiej sytuacji to chyba po chwili perswazji , rozdarła bym dziób .
Asher ma rację , sprawdź jakie wrażenie ta sytuacja wywarła na właścicielu Goldenka , bo w sumie nie wiadomo co to za ludzie a ty no niestety jesteś tam nowa :-? , no i na dodatek z wiecznie obszkalowanym przez media rottkiem 8)

Posted

nie no zalamka wiesz co za jajabym idiote powiesila i poszczula szczurami :evil: 0X :evil: 0X :evilbat: :evil: 0X :evilbat: :evil: 0X :evilbat:

zal psa i zal innych psow ktore przez niespelnionych impotentow traca zycie w schroniskach lub zostaja uzane za agresywne i wiazane do drzew itd itd.........................


DRAMAT

Posted

Ka-ka napisał(a):
Justa, chyba tak.....ale czy na któryms topicu jest "lista" tych, którzy sie ostatecznie wybierają???? bo wiesz, Preston dopiero się uczy.... :wink: jego maniery pozostawiają jeszcze sporo do życzenia (raz mu wychodzi, jak wczoraj wieczorem....innym razem mu "nie wychodzi" :oops: ) :hmmmm: choć może spacerek ze Szpilą go znów pozytywnie nastroi


yhym... rozumiem... :roll:
ale jak ma się nauczyć jak nie będzie siem spotykał z psiątkami? 8) Trzeba próbować... najwyżej jak coś będzie nie tak, to się ulotnimy :wink: :fadein:

Posted

Hej!!

Az mi szczena opadla :eek2: Miałam swego czasu podobną sytuacje,wlasciciel a'la asta wyskoczyl do mnie z tekstem co bym spuscila Mete"bo on zawsze byl ciekaw czy AST sobie z rottem poradzi?" :evil: A teraz dodatkową atrakcje stanowi u nas "mastiff"(zeby to chociaz koło mastifa stało)w kazdym razie potęzne,wielkie i cholernie agresywne psisko i do tego z ************wlascicielem ostatnio kiedy nas widział powiedział teatralnym szeptem do swojego psa cos w stylu "Chcesz zobaczyc jak szybko przed Toba spierd***rottweiler?"...Brak słów poprostu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...