Filipki Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Kudłacze są cudowne, Jaruś tak się pięknie uczy, musi znależć domek. Murko wysłałam przekaz na Jarka i bazarek. Mam nadzieję, że nie pomyliłam konta. Quote
agusiazet Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Jaruś prezentuje swoje wdzięki na pierwszej!!! Quote
dusje Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Rozmawialam dzisiaj z Panem odpowiedzialnym, jak rozumiem za adopcje Jarusia. Przedstawilam propozycje, Jarus moglby przyjechac do NL , piecze nad nim sprawowalaby holenderska fundacja collie. Pan zapytal mnie, dlaczego Jarus skoro fundacja zajmuje sie collie. Fundacja pomaga collie, ale rowniez szeltikom i mieszankom obu tych ras i w szczegolnych przypadkach - rowniez wszystkim innym psiakom w potrzebie bez wzgledu na rase i wiek,jesli tylko dysponuja wolnymi DT. Krzyczki - kazdy z nas pamieta i nie zapomni do konca zycia. Fundacja wyciaganela pomocna dlon. Gdyby ktos chcial zapytac o los sierot, to z pewnoscia otrzyma odpowiedz. Jesli wiec szanse Jarusia na adopcje w PL okaza sie znikome, nawiazcie prosze kontakt z fundacja w NL / adres emailowy podany/ Quote
Murka Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Witaj dusje, rozmawiałaś z Szermanem, moim TZem ;) Twój mail przesłałam osobom odpowiedzialnym za adopcje Jarusia. Do nich będzie należał decydujący głos. Chciałabym tylko zapytać gdzie dokładnie byłby DT i jakie warunki? Czy nie ma takiej możliwości, aby Jaruś pojechał do DS? To bardzo wrażliwy piesek i każda zmiana będzie dla niego OGROMNYM stresem. Quote
dusje Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Witaj Murko :lol: Ciesze sie, ze wreszcie po dlugim czasie moge znow wejsc ns dogo, jako ze ostastnie dni nie sprzyjaly temu i stad moj telefon do Twojego meza/nawet nie wiedzialam na poczatku naszej rozmowy, ze rozmawiam z Murkowym/. W mailu napisalam, ze fundacja nie powierza psa do adopcji nikomu bez wczesniejszego poznania go. Dlatego zawsze kazdy psiak trafia najpierw na sprawdzony DT/ fundacja pokrywa koszty utrzymania psa, ewentualne koszty weta itd/. Zadaniem DT jest poznanie psa, jego przyzwyczajen, jego zachowania, doszukania sie cech na NIE i na TAK. Zaprzyjaznione DT sa sprawdzone i to dzieki nim psiak odzyskuje poczucie swojej wartosci. Odnajduje sie na nowo. Podobnie jak w naszych polskich tymczasach - Holendrzy wspolpracujacy z fundacja daja z siebie wszystko aby przywrocic psa do zycia, pokazac mu lepszy swiat i nauczyc go ze czlowiek nie jest zlem lecz przyjacielem na dobre i na zle. Psiaki przywiazuja sie do swoich tymczasowych rodzicow, rodzin ale po wyadoptowaniu we wlasciwe rece, juz po kilku, kilkunastu dniach zaczynaja zycie od nowa. Nowa kanapa, ale kanapa, inna miska ale miska, itd.itp. Liczy sie milosc i ta jedna iskra decydujaca o byciu ze soba na dobre i na zle. Fundacja collie nie chce ryzykowac nieprzemyslanych i nieudanych adopcji, stad tez DT sa nieodzowne. To one wiedza najlepiej jaki jest ich podopieczny i to dzieki nim unika sie zwrotow z adopcji. Prosze, zapoznajcie sie z lista pytan/ ankieta fundacji dla potencjalnego wlasciciela psa, ktora udostepnie na zyczenie/. Sa pytania latwe i trudne, sa i takie ktore wprawiaja niejednego w oslupienie i po ktorych niejeden "amator "konczy temat. Fundacja juz niejednokrotnie pomogla naszym psiakom, wszystkie byly w tzw.typie. Przypomne tutaj Kame od Andre, Laosa, nie chodzaca juz prawie Lusie i Lady z Olawy i cuuuuudo miksika miniaturke ze schroniska w Jamrozowiznie k/ Czestochowy, nie wspominajac juz o slicznych sierotach z Krzyczek itd. Powiem Wam, ze rozpiera mnie duma ze moglam poznac tak wspanialych ludzi jakimi sa Teya i Frans z fundacji. Jesli mialabym jeszcze raz sie urodzic, to na pewno chcialabym byc ich dzieckiem. Szlachetni ludzie i z ogromnym sercem dla psiakow. Mozecie zapytac dlaczego akurat collie i ich mixy? Fundacja zostala zalozona na czesc ich zmarlego psa - pieknej collie Jany. Po jej smierci postanowili ratowac futrzaki z kazdego zakatka swiata. Jana byla niezwykla, ale nie mnie o tym pisac. Dzisiaj jest tym dobrym Aniolem czuwajacym nad losem jej braci i siostr. Zatem, jesli Jarus nie znajdzie swojego zlotego lozeczka w PL, dajcie znac. Z reguly zaprzyjaznione rodziny tymczasowe poza dziecmi w roznym wieku i wlasnymi czterolapami, maja rowniez kota lub koty. O dziwo, te zgadzaja sie z ogonami i zycie toczy sie dalej. Ja sama jestem chyba dobrym przykladem, bo kocica Holenderka mojej sasiadki porzucila pania i wprowadzila sie bez pardonu do mnie, a tu psiska z PL schronisk i co? A nic, kotka ma ich w nosie a psy przemykaja po luku coby nie dostaly przypadkowo tu i owdzie. Moze Jarus tez ewentualnie spolegliwy i odpuszcza tygrysom, a moze wrecz uwielbia ich kokieterie? Fundacja czeka na Jarusia, jesli jego szanse na domek w PL okaza sie znikome. Coby chlopaka chronic przed atakami "namolnych"suniek, warto go ciachnac, niech baby dadza mu spokoj i nie maca tymi kokardkami we lbie :evil_lol: On juz i tak przeszedl swoje. Trzymaj sie Jarus. PS. Interpunkcja moja slaba strona. Da sie jednak wybaczyc;) Quote
Filipki Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Miło, że ktoś zauważył nieśmiałego Jarusia. Myślę jednak, że psiaczek nie powinien wyjeżdżać. Jak pisze Murka on jest bardzo wrażliwy. Dopiero po dłuższym pobycie w hoteliku zaczęły go dziewczyny ogłaszać więc powoli powinien znaleźć domek.Jako wirtualni opiekunowie wolelibyśmy, żeby został. Quote
Ulka18 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Mysle, ze tylko DS wchodzilby w gre. Jarus naprawde wiele w zyciu przeszedl i jest nieslychanie wrazliwy i zle znosi wszelkie zmiany. Quote
dusje Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Murka, Filipki,Ulka18:lol: Trzymam kciuki za pomyslnosc Jarusia. Domek, ten najlepszy z najlepszych z pewnoscia sie znajdzie i pokocha Jarusia, a on - swoich ludzi :lol:. Szanuje Wasza decyzje, wiecie najlepiej jak mozna pomoc Jarusiowi. Jarus :lol: ogromniaste buziaki dla Ciebie i Twoich Murkowych opiekunow. Quote
agusiazet Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Proszę, proszę w Jarusiu dopatrzono się potomka collaczka, ale przecież wiedziałyśmy od razu, że z niego przystojniak jest. Wierzę, że on od razu znajdzie u nas swój dom, bo ludzie lubią kudłate pieski! Quote
Filipki Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Też tak myślę. Murko , czy doszła nasza wpłata na Jarka i bazarka? Quote
Murka Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Wpłata doszła a paczuszka bazarkowa została dziś wysłana :p Quote
Ra_dunia Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Też myślę, że w Jareczku jakiś polski domek się zakocha :) ale dobrze wiedzieć, że wzbudzi zainteresowanie nawet za granicami kraju :cool3: Quote
Murka Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 A Jaruś siedzi sobie u nas w domku... :cool3: i jest baaaardzo grzeczny :loveu: Quote
izzie1983 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Ooo to tak chwilowo czy na dłużej? :lol: Quote
Reno2001 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='Murka']A Jaruś siedzi sobie u nas w domku... :cool3: i jest baaaardzo grzeczny :loveu:[/QUOTE] Oooo qrcze, ale fajnie. Podchwytuję pytanie izzie :cool3: Quote
halcia Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Super,to socjalizacja pójdzie jak burza! Quote
Ulka18 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Super, ze Jarus jest w domu :klacz: Jak dlugo tam zostanie? Quote
agusiazet Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Wiedziałam, że Jaruś będzie grzeczny, to jego spojrzenie kota ze Shreka mówi samo za siebie. Jakby nie było jasne, wyjaśniam Jaruś to odpowiedni gościu na odpowiednim miejscu, czyli fajny piesek domowy! Quote
Ra_dunia Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 to ja też się podczepiam :evil_lol: Jak długo zostanie w domku? Quote
yoko100 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 zapraszam wszystkie cioteczki na nowy bazarek:loveu: http://www.dogomania.pl/forum/f99/big-bazar-ciuchy-damskie-dzieciece-itp-itd-na-szydlowiec-mielec-do-11-11-09-a-172827/ Quote
Filipki Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 I jak się Jaruś sprawdza w roli psa domowego , Nie zamęczy was szczekaniem? Quote
halcia Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 MOze w domu mniej,gorzej gdyby to była klatka schodowa na której ciagle sie cos dzieje.A dom bardzo mu w socjalizacji pomoze.:lol: Quote
Ra_dunia Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 A właśnie - skoro z Jarusia taki stróż ;) to czy nadaje się do bloku? Quote
Ulka18 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Moze Mureczka napisze jak Jarus sie ma w roli psa domowego i jakies zdjeci cyknie na kanapie w kuchni :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.