Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzwoniłam parę razy w ciągu całej niedzieli, nikt nie podniósł słuchawki, myślałam więc że Pani dzwoniła z pracy, niestety dzisiaj do tej pory też nikt nie zadzwonił, a miała ta Pani dziś dzwonić, myślę że nie ma co się dalej tym domkiem przejmować

Posted

xmartix napisał(a):
dzwoniłam parę razy w ciągu całej niedzieli, nikt nie podniósł słuchawki, myślałam więc że Pani dzwoniła z pracy, niestety dzisiaj do tej pory też nikt nie zadzwonił, a miała ta Pani dziś dzwonić, myślę że nie ma co się dalej tym domkiem przejmować


Jak ktoś był przy telefonie to mógł odebrać i chociaż powiedzieć - nie.
xmartix byś czasu nie marnował.

Posted

dzwoniłam do Lilu
pokazała rtg dr Bieżyńskiemu, powiedział że raczej da się zrobić operację wyjęcia tych drutów mu z nogi, ale woli zobaczyć jeszcze psa, więc Lilu w pt jedzie z naszym Benkiem na Kliniki na wizytę, schron obiecał dołożyć do operacji

Posted

Już jestem. Mam trochę urwanie głowy, bo piec do centralnego mi pękł, a tu zima, trzeba zorganizować kasę na nowy, pochodzić po sklepach i coś wybrać no i załatwić kogoś kto to zamontuje, a to już graniczy z cudem. Wszyscy chcą zdążyć przed zimą :cool1:.

Jak już martix pisała byłam u doktora, pierwsze co zrobił po zobaczeniu zdjęć krzyknął że o matko to trzeba wyjąć!!! Spieszyło mu się na jakąs obronę, wiec za dużo nie miałam czasu pogadać, ale kazał mi porzyjechać w czwartek lub piątek z psem, to wtedy wszystko dokładnie powie co i jak. Tak więc musimy jeszcze trochę poczekać z jakimkolwiek działaniami.

Posted

Byłam dzisiaj z Benkiem i wiecie co? Wzięliśmy aparat i zapomnieliśmy zrobić zdjęcia, takie gaaaapy!!!! :mad: Lać i nie patrzeć.
Najpierw pojechaliśmy do schronu, trzeba było zobaczyć jego uwielbienie do jego opiekuna p. Krzyśka, patrzył mu w oczy cały szczęśliwy. Od razu skoczył do mnie i capnął mnie w rękę, ale nie ugryzł tylko tak przygryzł, potem jeszcze raz wyskoczył na mnie. Założyliśmy mu kaganiec, bo nic nie wiadomo. Do samochodu wskoczył sam i na początku się pokręcił ale później ładnie się położył i leżał przez całą drogę. Kiedy wychodziłam coś załatwić, mój tz zauważył że jak ktoś przechodził obok samochodu to go obszczekiwał, ale jak ja wracałam do auta to nie szczekał tak jakby poznawał. Kolory ubrania??? Sylwetkę??? Przecież nie zapach.
Dr Bierzyński obejrzał Benia i potwierdził że trzeba tą śrubę i druty wyjąć!!
Operacja 06.11. o godz. 9.00 Dr powiedział że będzie to kosztować 200zł, a schron potwierdził że zapłaci za tą operację. Tak więc wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie wiadomo jak bardzo operacja poprawi komfort chodzenia Beniowi, ale na pewno śruba nie będzie mu wbijać się od środka w nogę.

Posted

[FONT=Arial][FONT=MS Shell Dlg 2]to z tym wyjmowaniam drutów to ostrożnie; zdarza się bowiem,że załóżone druty jako stabilizatory kości po złamaniach, tak obrosną tkanką, że wyjmowanie ich wiąże się z ogromnym ryzykiem dla psa; my też mamy Monię - sukę po skomoplikowantm zlamaniu obu przednich łap ( wypadek samochodowy) zalożono je tzw "druty" po upływie czasu, gdy przyszło do ich wyjęcia, lekarz podjął decyzję o ich pzostawieniu ze wzgl. na to,że wrosły. Wyjaśnił,że ich wyjęcie może trwale okaleczyć psa bądź w ogółe uniemożliwić mu poruszanie się na tych kończynach. Podchodź więc ostrożnie do tych lek.- weterynaryjnych decyzji! Abyś psu bardziej nie zaszkodziła
Podobno już ktoś rzebał mu w tych łapach i co? Tylko pogorszył.
Prosze n ie ekseprymentujcie z życiem i zdrowiem psa. Niech ten lekarz Ci zaręczy na piśmie,że pies nie poniesie uszczerbku na zdrowiu na skutek jego eingerencji medycznej. Eksperymentować to oni lubią; podejmują się nowych wyzwań, aby zdobywać doświadczenie - tylko dlaczego kosztem pies ma za to płacić cierpieniem? [/FONT][/FONT]

Posted

Ogonek to jest dr z dużym doświadczeniem, chyba wie co robi. Trzeba ten gwóźdź wyjąć bo on uszkadza od środka, powodując przetoki. Ja spytałam dokładnie doktora czy te druty przypadkiem nie trzymają tej nogi i czy wyciągnięcie ich nie spowoduje problemów, ale on był przekonany o potrzebie tego zabiegu. W razie czego mogę jeszcze przesłać te zdjęcia do innego specjalisty. No nie wiem. Ja się na tym nie znam. Polegam na specjaliście.

Posted

Mam wpłatę od NEFRETETE30 100zł.
Dziś jadę do Warszawy a od jutra do 05.11. będę po za zasięgiem telefonów i internetu. A 06 wielki dzień naszego chłopaka. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia.

Posted

dzwonił Pan z ok Bydgoszczy (20 km), dom z podwórkiem, pies latałby luzem przez cały czas po podwórku, ewentualnie byłby zamykany w kojcu jakby trzeba było, w nocy w pomieszczeniu gospodarczym by spał, latem pan chce żeby pies na działce był, nie wiem jak daleko ta działka czy co, ale zgadza się na wizytę, więc można to sprawdzić wszystko.
pan nie młody, od 40 lat miał bernardyny, zna rasę, zna się na dużych psach, opowiadał że chciałby naszego Benia adoptować, ale nie jak jest w trakcie leczenia, tylko po, bo powiedział że po operacji trzeba na kontrolę iść, a najlepiej jakby wet przeprowadzający operację był na miejscu specjalista, Pan narzekał na wetów starej daty, bo oni najpierw kalkulują a potem leczą psa wg kalkulacji co im się bardziej opłaca.
tyle.
?

Posted

Troszku jakoś dziwnie, ale chyba lepsze to niż nic?
Zresztą czasami ludzie przez telefon wydają się dziwni a potem w "praniu" wychodzi, że ok. A jeśli się zgadza na wizytę to duży plus...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...