Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 452
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isadora7 napisał(a):
Jamnis zapewne już w domu. Pani Iwona na pewno da znać, ale teraz wiem zę jest z psem-rezydentem u weta. Do wieczora jakoś wytzymamy... chyba. Nie będe teraz ludzi ścigać, bo jedno u lekarza a drugie (Szczepan) w drodze zapewne. Wieczorem jak sami sie nie odezwa to ja zapukam i się dowiem.


leni356 napisał(a):
A może na jamniczą skarpetę wpłacić z dopiskiem że dla Fida?


No to ja czekam na decyzję w takim razie.

Posted

No to gorące relacje. Po prostu za zgodą Pani Iwony przekleję jej maila. Z czasem Pani Iwona zapewne sama napisze.

Nie wiem od czego zacząć. . . ale chyba od początku. Przede wszystkim ze "Szczepanem"to się można na randki umawiać, taki jest punktualny. Równo o 11 zameldował się pod moim adresem. Zgodnie ze wstępnymi uzgodnieniami powitałam Fida i "Szczepana" z jamnikiem-rezydentem. Obyło się bez krwi. Owszem Fido głośno zakomunikował wszystkim, że już jest, ale zrobił to z klasą i od razu przypadł sobie z moim Egonem do gustu. Następną atrakcją dla Fido było zapoznanie się z moją Lenką-azjatką. Ale wiadomo. . . kobieta. Urzekła go od pierwszej chwili.

Kolejnym krokiem było wejście na teren posesji. Fido zaczął obchód, wszystko oglądał, wąchał i . . . podsikiwał. Ale taka jest kolej rzeczy, musiał zaznaczyć swój teren. Dodam, że moje psiaki mu tego nie utrudniały. W ogóle zachowywały się jakby Fido mieszkał tu od zawsze. Potem nastąpiło nieoczekiwane spotkanie z Coco (jeden z kotów). Między bajki schować stwierdzenie, że Fido gania koty. Minął go jakby miał czapkę-niewidkę. Moje koty przyzwyczajone do obecności psów nie mają instynktu uciekania przed nimi, a co za tym idzie Fido nie czuł potrzeby gonienia. (oczywiście dzieje się tak tylko na terenie posesji, poza nią to i moje psy mają chrapkę na kocurki).

Bardzo wdzięczna jestem Panu "Szczepanowi", który pomógł mi w zapoznawaniu się zwierzaków. Martwiłam się, że brakuje mi dodatkowej pary rąk, ale "Szczepan"-doświadczony psiarz, wiedział co trzeba zrobić, żeby pieski się zaprzyjaźniły. Dodam, że przez tą krótką podróż, "Szczepan" nawiązał pewnego rodzaju więź z Fido i dość ciężko było im się rozstać.

Fido to bardzo rezolutny i kontaktowy jamnior. Pomimo swojego wieku i chyba kanapowego stylu życia jest w doskonałej kondycji i ładnie wygląda. Bardzo upodobał sobie moją Mamę (być może przypomina mu jego zmarłą Panią) ale najbardziej zaprzyjaźnił się z taką dużą, szarą skrzynią, która stoi u mnie w kuchni, a ma na imię . . . lodówka. Widać, że wiedział po co się ją otwiera i nieraz dostawał z niej jakiegoś łakocia. Zdał egzamin zostając sam z moim Egonem na podwórku na czas naszej wizyty u weta z Lenką. Potem był dłuższy spacer do lasu, mnóstwo nowych zapachów, duże wrażenie wywarły na nim zaprzyjaźnione krowy na łące, ogólnie super psiak.

Zachowuje się jakby niektóre rzeczy widział po raz pierwszy. I pewnie tak jest. Nie żałuję podjętej decyzji i jeszcze raz uznanie za Waszą działalność! Myślę, że jego Pani wreszcie może być spokojna, na pewno patrząc na niego z "góry" cieszy się jego szczęściem.

P. S. Załączam kila fotek w kolejności chronologicznej, sama wybierz, które wstawić żądnym wrażeń Forumowiczom. Oczywiście zgadzam się na przeklejenie treści maila na "Dogo". Niech cała Polska cieszy się szczęściem Fido i kolejną udaną adopcją.



za chwilę relacja foto



.

Posted

Jejku, jak ja się cieszę:multi::lol::multi:, wiedziałam, że to mądry i rezolutny psiak. Cały dzień sprawdzałam Dogomanię i ...taka super wiadomość na koniec tego dnia. Fido nie zawiódł mnie, jak pokażę takie wieści, tym z mojej rodziny, którzy chcieli oddać psy do schroniska, to ciekawe, jakie będą mieli miny. Bardzo dziękuję, w imieniu Figi i Fida, wszystkim bezpośrednio zaangażowanym w adopcje tych jamniczków i tym, którzy im kibicowali. W szczególności Isadora7 za wyrozumiałość i wielkie serce i Zosi z Tychów i jej rodzinie, którzy dali nowy domek Fidze i Iwonie z Bilczy, która dzisiaj zaprosiła do wspólnego zamieszkania Fidusia :smilecol:.

Posted

Rozmawiałam ze Szczepanem. Kwota jaka mu sie należy (jamniś oidbierany był z Jastrzębia więc doszło trochę kilometrów) to 230 złoty. Ma mi na priva wysłać numer konta. Jak tylko dostanę nuemr konta podam na priva zainteresowanym.

Posted

Powiem szczerze, nie wierzyłam, że im się uda :oops:
Jak Figa znalazła dom to już i tak byłam szczęśliwa. A tu Fido też ma domek! I jak chłopak dobrze się zaprezentował :lol: Ci, którzy mają jamniory to wiedzą, że te psy mają swoje humory i muchy w nosie :cool1: A tu taka niespodzianka! Oby przyniosły swoim nowym Państwu wiele radości. Dziękuję Wam wszystkim :buzi:

Posted

[quote name='__Lara']A może by tak tytuł wątku zmienić? :cool3:

Napisałam do Basia i Barni wczoraj

[quote name='Genesis']Powiem szczerze, nie wierzyłam, że im się uda :oops:
Jak Figa znalazła dom to już i tak byłam szczęśliwa. A tu Fido też ma domek! I jak chłopak dobrze się zaprezentował :lol: Ci, którzy mają jamniory to wiedzą, że te psy mają swoje humory i muchy w nosie :cool1: A tu taka niespodzianka! Oby przyniosły swoim nowym Państwu wiele radości. Dziękuję Wam wszystkim :buzi:

Czyżbym tylko ja wierzyła?

Posted

Dzisiaj chyba ostatnia relacja przeze mnie kopiowana. pani Iwona czeka na aktywację konta na dogo.

Jak minęła pierwsza noc FIDELA w nowym domu. Otóż piesek bardzo się pilnuje, nie opuszcza mnie nawet na krok. Bardzo czujnie drzemie i pilnuje żebym nie oddaliła się za bardzo od niego. Nie wiem jak on to robi, bo po pierwszych obserwacjach zauważyłam, że Fido bardzo źle słyszy. Praktycznie nie reaguje na swoje imię. Z początku myślałam, że za dużo emocji, ale teraz po kilku testach wiem, że on po prostu nie dosłyszy. Reaguje tylko na wysokie tony np. gwizdek czy zwykłe cmoknięcie.

Przez moment zastanawiałyśmy się z Mamą czy jego Pani nie używała jakiegoś innego imienia niż miał wpisane w książeczce. Bo mój Egon (imię po ojcu) reaguje również na Misiu, Yogi, Helmuniu i pewnie wiele innych. Uzbierało się tego przez te 13, 5 roku. Oczywiście niedosłuch FIDELA nie robi żadnej różnicy, jeszcze bardziej go kocham. Jednak dla jego bezpieczeństwa pewnie opóźni to jego luźne spacery (tzn. bez smyczy) . Obawiam się, że trudno by mi było go przywołać, skoro nie słyszy. Ale jamniory będą się uzupełniać bo mój z kolei nie dowidzi.

Wczoraj też Fidelek został odrobaczony i zabawiłam się w kosmetyczkę i zrobiłam mu paznokcie. Zachowywał się spokojnie jakby to robił od zawsze.

A teraz nocka. . . Towarzyszył mi długo w pokoju komputerowym. Długo zalegał u moich stóp. Ale poczuł wreszcie zmęczenie i dziarsko udał się na spoczynek do mojej sypialni (wie gdzie jego miejsce) Trzykrotnie jeszcze sprawdzał, czy aby nigdzie nie poszłam, po czym jak to jamnior zakopał się pod kołdrą i. . . zasnął. Kiedy nadeszła i moja pora, grzecznie się przesunął, westchnął i zasnęliśmy oboje. Jakież było moje zdziwienie, kiedy przebudziłam się w nocy i poczułam na sobie jakiś ciężar? Okazało się, że Fiduś śpi jak zasnął, a po mojej prawicy, pod kołdrą, pod pachą śpi mój . . . Coco (kot) , a na mnie na kołdrze. . mój drugi kot-Forester.

I tak dotrwaliśmy do samego rana, po czym wstaliśmy i poszliśmy na nasz codzienny, poranny spacer do lasu. Fido był przeszczęśliwy, znowu spotkał się z krówkami (tym razem prawie nosek w nosek) i jeszcze mieliśmy szczęście spotkać stado sarenek. Co prawda rozpierzchły się bardzo szybko, ale widać było, że Fido jest podniecony. Aż mu się nosek spocił. Po powrocie było śniadanie. Danie główne jedzone było z osobnych misek, bez żadnych awantur (oczywiście same jamniki) , a deser -odrobinę białego serka od wcześniej spotkanych krówek na łące, już z jednej miski mojego Egonka (nosek w nosek bardzo zgodnie) Cieszę się, że opis charakterku Fida nie do końca się sprawdził, bo to jest znak, że Fido znalazł chyba DS a nie tylko DT. Pozdrawiam wszystkich. Iwona. P. S. Niedługo dalszy ciąg sesji zdjęciowej, ale z tym poczekam jak Fido będzie pełnym LUZAKIEM. Brakuje mi trzeciej ręki dla aparatu. Przesyłam aktualne zdjęcie z okresu "czuwania" kiedy ja w sąsiednim pokoju piszę tego maila. A teraz idziemy do lasu. . . a Wy nam zazdrośćcie.


Posted

Witam, super wiadomości, cieszę się bardzo. Co do opisu zachowań Fida, to był on rzetelnie przygotowany, natomiast to, co Fido "wyrabia" w nowym domu, to już inna sprawa. Zupełnie inna sprawa, zastanawiam się, czy to ten sam pies;):crazyeye:. Może On postanowił przedstawić się z jak najlepszej strony, w końcu schronisko było bardzo realne. Nie wiem, naprawdę nie wiem, czym to wytłumaczyć. Bo przecież nie mogę oskarżyć Figi o prowokowanie Fida do złych zachowań.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...