eloise Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 mój to by zagłodził zwierzynę, jakby mu nie przypominać! ehhhh, z tymi facetami! ;) Jonatanek zdrowy, wyoglądany przez panią doktor dziś dokładnie z każdej strony. Ania złapała jakąś nową infekcję, oskrzela ma czyste, ale gorączkuje i siedzimy w domu do końca tygodnia. Szkoda mi jej, ale co zrobić. Quote
Ulka18 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Eloise, moze kup zurawine kandyzowana do chrupania? Ona ma duzo wit C, nie jest slodka, ani kwasna, a znaczaco podnosi odpornosc organizmu. Tylko czy Ania bedzie chciala jesc. Jesli nie, to Ty zjesz albo Pawel. Moja Ulka tez przynosila ze szkoly megawirusy; leczenie to cebula, czosnek, orzechy, dynia, cytryna i ostatnio zurawina, do tego aspiryna w razie goraczki. Mloda juz kilka tygodni nie choruje. Co do cesarek to nie wiem czy lepsze sa one czy naturalne. Ja tam wolalam miec brzuch rozciety, niz nacinana na zywo i potem szyta doope. I do toalety mozna bylo isc normalnie. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Ooo... Daj więcej przepisów na te choroby, bo ja to od dzieci ciągle coś przynoszę. Cholery małe roznoszą choróbska! ;-) A z tymi porodami, to chyba kwestia anatomii. Bratowa mojego TZ-ta np. nie miała z tym żadnego problemu. W ogóle nie była nacinana, coś-tam pękło, ale już kilka dni po porodzie odpadł pierwszy szew. I ogólnie, to jak sobie przypomnę, to żadna z moich dzieciatych koleżanek nie narzekała na to. Wszystkie normalnie korzystały z toalety. Jedną trochę szwy ciągnęły. Quote
eloise Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Ania je orzechy, ale czy skusi się na żurawinę, to nie wiem. Brała kilka serii ziołowych uodparniających kropli i w sumie niewiele to dało. Cięcie miałam i przysięgam- TO NIC NIE BOLI! :) Quote
Ulka18 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 No nie wiem, Eloise, nie wiem. Mnie dzisiaj kot udrapal i bolalo i pieklo, a tam nieraz ciecie jest na kilka cm. Łeeeeee :lol!: Jelena, dla doroslych to dobrze robi wyciag z jeżowki purpurowej, sok z pokrzywy, najlepszy do kupienia swiezutki na allegro. Ja w sobote i niedziele jem tez cieniutko pokrojona cebule, skropiona oliwa, posolona i popieprzona. Takie cus musi polezec ok. 15 minut po 'naoliwieniu'. Cud miod naprawde. Daje pare z paszczy, ale czlek szybciej zdrowieje. Moj kolega przywlokl z pracy od swojej kobity jakiegos hardkorowego wirusa, zlamalo go, antybiotyki, lekarze ; wyzarażal nas, cos mnie bralo, wiec wczoraj 2 aspirynki z wit.C, zurawiny 20 dkg, goraca herbata z sokiem z dzikiej rozy i that's it. Dzis juz normalnie smigalam do pracy. W schronisku nieraz wymarznę, zmokne i 1-2 dni i wracam do formy fizycznej, gorzej z nerwami ;-) Bardziej mi psychika siada po schronie niestety. Quote
Luna123 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Ło matko ... to ja chyba za dzieci własne podziękuję. Jeszcze mam w pamięci opowieści mamy z moją siostrą :shake: poród był kleszczowy chyba w drugiej dobie, straciła przytomność. Jak się obudziła, nie wiem po jakim czasie, to było po wszystkim i 36 szwów. Wystraszona byłą, bo nie chcieli pokazać jej dziecka. A siostra była w zamartwicy i faktycznie były wklęśnięcia po tych kleszczach na główce :shake: a i jeszcze miała kilka miesięcy poduszka ortopedyczną, bo jedna nóżka była krótsza. w tamtych czasach lądowali jodynę na żywca. Mama do tej pory jęczy czasami, że ją trochę ciągnie i szuka nospy. Quote
eloise Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 wszystko wskazuje na to, ze te czasy minęły :) nie wiem ile mam szwów ale zaledwie kilka, cięcie niewielkie, niebolesne i normalnie korzystam z toalety ;) p.s. przepraszam wszystkich mężczyzn czytających nasz wątek ;) :D Quote
anciaahk Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Eloise takie rzeczy piszecie, że chyba przestanę tu zaglądać :(. Quote
eloise Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 anciaahk, nie przejmuj się! :) to wszystko tylko takie straszne się wydaje, a w rzeczywistości nie jest tak źle! ;) Quote
Luna123 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 hihi, eloise, przepraszać to trzeba po porodzie ;) Koleżanka jest położną i takich rzeczy się TZci podobno nasłuchają...:eviltong: Najczęstszymi tekstami są, że to przez nich pipipi... i że " mu więcej nie dam" :evil_lol: Quote
eloise Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 ja byłam bardzo miła w trakcie obu porodów i dla męża i dla personelu, ale podobno niektóre kobiety nie są ;) zwierzyna mi padła powalona snem- jak miło! wczoraj psy cały dzień darły japy! Quote
anciaahk Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 U mnie zwierzaki śpią po akcji. Przedwczoraj zbity termometr, wczoraj tradycyjnie doniczka ;). Dzisiaj jeszcze nic... sza :). O porodzie jeszcze nie myślę, za daleko, ale czytać o tych przerażających rzeczach nie chcę. Quote
eloise Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Hormony mi chyba szaleją. Jak zobaczyłam się rano w lustrze to miałam ochotę wrócić do łóżka, zakryć głowę poduszką i powiedzieć- mamo, nie idę dziś do szkoły!!!! :D wywietrzyłam pościel, przyniosłam do łóżka, i po co? po to, żeby Ofik i Fox od razu się na nią władowali. eh, z tymi psami! :) Quote
Ulka18 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Masz dola Eloise? Nie wiem jak Cie pocieszyc. Moze jakas herbatka z malinami? Juz mialam napisac pomarancza, ale sie 'skapnelam', ze nie wolno Ci jej jesc. Quote
MagdaNS Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 anciaahk poród naprawdę nie jest bardziej przerażający niż inne dolegliwości zdrowotne. Szczerze - to chyba bym wolała drugą cesarkę niż na przykład gastroskopię czy kolonoskopię :diabloti: Eloise ja miałam okropny baby - blue, wyłam przez kilka dni, łzy same mi leciały ciurkiem, płakałam że jestem najgorszą mama na świecie, nic nie umiem, na niczym się nie znam i na pewno nie potrafię się zając własnym dzieckiem tak jak trzeba, a - i karmić tez jej nie potrafię, bo ona ciągle płacze :loveu:. To minie za dwa - trzy dni. Wszystko przez gwałtowny spadek hormonów. Przytulaj mocno Jonatana i powtarzaj sobie, że jutro będzie na pewno lepiej :loveu: Quote
anciaahk Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Magda przeżyłam 2 operacje ginekologiczne, to i poród muszę przeżyć. Tylko takie opowieści w moim stanie niezbyt dobrze na mnie wpływają, nie mogę tego czytać. Ale akurat operację wspominam strasznie, nie wyobrażam sobie przeżyć cesarkę i potem tak szybko opiekować się dzieckiem, to musi być mega ból. Póki co, to odległy temat, nie myślę o tym. Eloise - przesyłam ciepłe myśli i dobry nastrój! ja pomału zaczynam wyglądać jak słoń, w jakiś miesiąc przybyło mi z 6-7 kg ;). I mam to w nosie! Quote
eloise Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 ale ja mam wyśmienity humor! :D po prostu nigdy w życiu nie miałam naraz tylu krost na twarzy :) baby-blues mnie ominął :) tylko mąż mnie wkurza jak zawsze ;) Wszystko byłoby zupełnie super gdyby Ania nie była chora, szkoda mi jej bardzo! Niby ma humorek i bawi się ładnie i nadal prawie nie je, ale kaszle i taka cała biedniusia się wydaje. Przytyłam 18 kg, a już spadło mi 8 :) Quote
anciaahk Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Eloise nie załamuj mnie, jak Ty w 9 miesięcy 18 kg a ja w miesiąc 6kg, to co to będzie dalej?? Quote
eloise Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 ani przez chwilę! :) i nie szczędziłam sobie cukru, choć daleko mi było do obżerania się. w 1 ciąży przytyłam 19. Ale moje szczupłe koleżanki tyły 25-30 kg i szybciutko po ciąży wszystko z nich schodziło. Quote
anciaahk Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 To mnie pocieszyłaś, bo ja z tych chudzielców raczej :). Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 anciaahk, to Ty jesteś w ciąży? Bo nic nie kumam... Quote
Luna123 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 [quote name='anciaahk']Eloise nie załamuj mnie, jak Ty w 9 miesięcy 18 kg a ja w miesiąc 6kg, to co to będzie dalej?? kochana, dalej to będzie tylko do przodu ;). Może eloise też na poczatku takie tempo miała, a potem to już prawie wcale ;-) żartuję, anciaahk, jak najbardziej poczytaj uwagi, fachowe czasopisma, ale każdy przypadek jest inny :p. A z ciekawości, na kiedy masz termin? Quote
anciaahk Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 A no jestem :). Zapraszam na nasz wątek: http://www.dogomania.pl/threads/131390-PIESEK-ZNALEZIONY-Karmelek-ma-dom Mam nadzieję, że Eloise się nie obrazi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.