malagos Posted January 2 Posted January 2 W grudniu minął rok, odkąd zabraliśmy z gminnego kojca Dorkę- dużą, około 6-letnią sunię, oczywiście na tymczas. Dorka okazałą się trudnym tematem - pełna leków, straszków, ale przekochana, zgodna ze wszystkim , co żyje. Nawet ją ogłaszałam, z nadzieją, ze znajdę kogoś, kto zaakceptuje Dorkę, poprowadzi jej socjalizację. Było kilka telefonów, ale absolutnie nie te. Dorka pokochała nas absolutną miłością, do obcych nadal dystans, nieufność, szczekanie... Została naszą domowniczką. Tym samym zablokował się nasz dom tymczasowy Tymczasem w wigilię dobra kobieta zgłasza do Tomka sunię, prawie identyko jak Dorka. Nieufna, dzikawa, śpi na mrozie pod jej bramą. Pani ma dwie suczki, robią wrzask na sam widok innego psa. Umówiliśmy się, że jak jej się uda złapać sunię, to zabierzemy ją do naszego kojca (od dawna stoi pusty). I faktycznie po kilku dniach sunia weszła ja posesję pani, do jedzenia, i dała się złapać. Daliśmy jej imię Nesca - Nesia, ciepłe jedzonko i .... nawet nie mam jej zdjęcia...na razie tylko nosek z budki widać. Opróżnia miskę jak odejdę od kojca. Szczuplutka, zgrabna, z białym krawatem, podkulonym ogonem. Wpłaty, za które bardzo dziękuję! Agat21 - 30+30 Nesiowata - 20 Limonka80 -50 Poker - 195 Quote
malagos Posted January 2 Author Posted January 2 Nesca. I nasze dotychczasowe stadko w oczekiwaniu na śniadanko 3 Quote
agat21 Posted January 2 Posted January 2 Wasz dom i serce zawsze otwarte na biedy. Dzięki, że jesteście. Pewnie sunia za niedługo nie będzie już takim dzikuskiem i da się zrobić zdjęcie czy coś więcej o niej się dowiedzieć. Na razie ślę Ci grosik na jedzonko dla niej. Pewnie wygłodzone stworzonko.. Quote
malagos Posted January 2 Author Posted January 2 Dzięki, Agat, mam na koncie 30 zł! Sunia podeszła do krat kojca do Tomka wygłaskał po łepetynie, zajrzał w ząbki. Ma niewiele ponad rok, a cycuszki wskazują, że już karmiła. Sierść zaniedbana, ale sunia nie jest chuda, taka tylko szczuplutka. Ma apetyt, i zaczyna brać smaczki z ręki. Kolejny etap, to założenie obróżki, bo nawet nie wiemy, czy kiedyś taką miała (wiele wiejskich psów chodzi po prostu luzem, o ile oczywiście nie dynda na łańcuchu). Wieczorem zaniosę smaczek z tabletkami na odrobaczenie. 3 Quote
Jaaga Posted January 2 Posted January 2 Fajna sunia, miała szczęście. Rzeczywiście obie są do siebie bardzo podobne. 1 Quote
malagos Posted January 3 Author Posted January 3 Dnia 2.01.2026 o 23:20, Jaaga napisał: Fajna sunia, miała szczęście. Rzeczywiście obie są do siebie bardzo podobne. Tylko kolejna lękliwa i czarna Próba obróżkowa - pierwsze niepowodzenie. I jak już podchodziła do ręki ze smaczkiem, dała się pogłaskać po głowie, to teraz znów się boi. Jutro kolejne podejście. Quote
Jaaga Posted January 4 Posted January 4 Dnia 3.01.2026 o 21:08, malagos napisał: Tylko kolejna lękliwa i czarna Próba obróżkowa - pierwsze niepowodzenie. I jak już podchodziła do ręki ze smaczkiem, dała się pogłaskać po głowie, to teraz znów się boi. Jutro kolejne podejście. Tak, to chyba najgorsze że lękliwa, ale może to kwestia czasu. Trzeba być dobrej myśli, bo może akurat coś się zdarzy dobrego. Najważniejsze dla niej, że ma pełna miskę, ciepła budę i bezpieczeństwo i tym trzeba sie pocieszać. I wygląda zdrowo. Mnie tez czeka wkrótce ogłaszanie Grzybka i Elzy i ona też taka do obcych płochliwa. Do tego wątpię czy uda się znaleźć jeden dom dla obojga, a są niesamowicie zżyci ze sobą. Rozdzielenie ich byłoby dla nich straszne. Nesca choć trafiła Wam się jedna 1 Quote
malagos Posted January 5 Author Posted January 5 Nesia daje się pogłaskać przez siatkę, nawet liże po ręku. Ale jak się wejdzie , to ucieka w kącik, ogonek pod brzuszkiem. Ale będzie dobrze, ma dach nad głową i ciepłe jedzonko, i dobre serduszko mojej siostry, która u nas będzie jeszcze kilka dni. Quote
Mayaha Posted January 5 Posted January 5 Jak podchodzi po smaczki to teraz już tylko z górki Ja dalej nie rozumiem, czemu ludzie nie lubią czarnych psów. Czarne to moje ulubione! Piękne stadko 2 Quote
agat21 Posted January 5 Posted January 5 Wspaniałe wieści! Kwestia krótkiego czasu zapewne aż Wam zaufa bez granic. 1 Quote
malagos Posted January 5 Author Posted January 5 Nesiowata, dziękuję za wpłatę 20 zł dla Nesi Dnia 5.01.2026 o 13:19, Mayaha napisał: Jak podchodzi po smaczki to teraz już tylko z górki Ja dalej nie rozumiem, czemu ludzie nie lubią czarnych psów. Czarne to moje ulubione! Piękne stadko Miło Cię widzeć, Kcd! 1 Quote
malagos Posted January 5 Author Posted January 5 A nie wiecie, co z SOWA, Zofią? Bywa na Dogo? Ja jej dawno nie widziałam... Quote
Nesiowata Posted January 5 Posted January 5 Dnia 5.01.2026 o 19:59, malagos napisał: A nie wiecie, co z SOWA, Zofią? Bywa na Dogo? Ja jej dawno nie widziałam... Bardzo dawno nie była. Quote
rozi Posted January 5 Posted January 5 Dnia 5.01.2026 o 19:59, malagos napisał: A nie wiecie, co z SOWA, Zofią? Bywa na Dogo? Ja jej dawno nie widziałam... Może elik będzie coś wiedziała, były chyba w kontakcie. 1 Quote
Mayaha Posted January 6 Posted January 6 I jak tam Nesia dzisiaj? Wybaczyła wam te próby zakładania obroży? Mam nadzieję, że szybko się przekona, że jesteście tak samo niegroźni przez ogrodzenie jak tuż obok 1 Quote
malagos Posted January 6 Author Posted January 6 Niestety, dziś do mnie nie podeszła. Do położonego na ziemi smaczka owszem, ale zaraz wróciła do budki. Bardzo się boję, ze będzie jak z Dorką, rok oswajania... i zero osoby chętnej do kontynuacji. Póki jest u nas moja siostra, praca trwa intensywnie. Ano, zobaczymy. Acha, zadzwoniłam do Zofii Sowy - ma chore oczy, 83 lata, jest sama, jej ukochany piesio odszedł 3 lata temu. No i kocha rozmawiać o polityce, ustawach, ja nie - więc tylko pożyczyłam dobrego roku i się rozłączyłam. Quote
jankamałpa Posted January 6 Posted January 6 Dnia 6.01.2026 o 16:41, malagos napisał: Niestety, dziś do mnie nie podeszła. Do położonego na ziemi smaczka owszem, ale zaraz wróciła do budki. Bardzo się boję, ze będzie jak z Dorką, rok oswajania... i zero osoby chętnej do kontynuacji. Póki jest u nas moja siostra, praca trwa intensywnie. Ano, zobaczymy. Acha, zadzwoniłam do Zofii Sowy - ma chore oczy, 83 lata, jest sama, jej ukochany piesio odszedł 3 lata temu. No i kocha rozmawiać o polityce, ustawach, ja nie - więc tylko pożyczyłam dobrego roku i się rozłączyłam. Sowa to chyba z Krakowa jest może by ktoś się do niej odezwal a może odwiedził. Quote
malagos Posted January 6 Author Posted January 6 Dziś kolejny mroźny dzień, juz -11 stopni, przez kilka dni ma być jeszcze zimniej. Jakbym w Suwałkach mieszkała, he, he! Quote
Mayaha Posted January 6 Posted January 6 Dnia 6.01.2026 o 20:14, malagos napisał: Dziś kolejny mroźny dzień, juz -11 stopni, przez kilka dni ma być jeszcze zimniej. Jakbym w Suwałkach mieszkała, he, he! Dlatego tak się cieszę, że za tydzień wylatuję tam, gdzie ciepło! Martwię się tylko o mojego Tobisia - nasz senior od pół roku jest w takiej mocno sinusoidalnej formie - raz jest lepiej, raz gorzej… boję się, że mu się pogorszy jak mnie nie będzie A jak Nesia znosi takie zimno? Ja to na jej miejscu zakopałabym się w budzie i nie wychodziła nawet na smaczki 1 Quote
malagos Posted January 7 Author Posted January 7 Nesia ma porządną budę, zrobioną na zamówienie 3 lata temu, ocieploną, z podnoszonym dachem. Zrobił ją nasz znajomy stolarz wg projektu Piotra Szczepańskiego, prezesa Fundacji Wspomagania Wsi , prowadził kiedyś warsztaty w Marózie. Stolarz zrobił kilka takich porządnych bud, sprzedawał je na jarmarku po dość przystępnej cenie. Łatwo dołożyć słomę, a ma jej dużo, i codziennie ją wzruszamy i ewentualnie dokładamy. 2 Quote
malagos Posted January 9 Author Posted January 9 Dnia 8.01.2026 o 17:11, Mazowszanka14 napisał: No i ja jestem. Będzie dobrze. Musi Cześć, Mieszczuchu He, he! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.