Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 578
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Verdana]Ogłoszenia[/FONT]
[FONT=Verdana]najpewniej.pl [/FONT]
[FONT=Verdana]aleokazja.pl
olx.pl
[/FONT]
[FONT=Calibri]darmobranie.pl[/FONT]
[FONT=Verdana]eoferty.com.pl[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]animalia.pl[/FONT]
[FONT=Verdana]adopcjapsa.pl [/FONT]
tablica.com
morusek.pl

Posted

__Lara napisał(a):
Dziękujemy za dodatkowe ogłoszenia :loveu::multi:

Ciotki, jakby się sprężyć to może byśmy dla Frani na hotel pozbierały? ;)


Myślę że spokojnie.. Robię banerki, ale oczy mi się już same zamykają

Posted

:loveu::loveu::loveu: bardzo ładne :lol::multi:

Ja najbliższym czasie robię bazarek to część mogłaby pójść na hotel dla Franeczki :lol: tylko przydałoby się zapraszać tu inne ciotki i prosić o wsparcie... ;) pomóżcie!!! Jaszo... ;)

Posted

A może jak Verterek znajdzie dom to na jego miejsce mogłaby pojechać Frania?


A banerki piękniste!
Wielkie dzięki!
Dzisiaj postaram się pospraszać ciotki na wątek Frani!

Posted

Chciałabym jeszcze prosić o wyjaśnienia......
Jeżeli pies trafia do hoteliku, to jaką mamy pewność, że on znajdzie dom?( No wiem, że takiej pewnosci nie ma, ale jak to wyglada w praktyce..)
Czy zdarzyło się tak, że pies który trafił do hotelu nie znalazł domu...co wtedy?
Albo czy jest tak, że taki pobyt trwa wiele miesięcy..albo nawet dłużej...
Jestem na Dogo stosunkowo niedawno, Wy macie doświadczenie, napiszcie jak to wygląda, jeśli możecie...

Posted

Jasza napisał(a):
Chciałabym jeszcze prosić o wyjaśnienia......
Jeżeli pies trafia do hoteliku, to jaką mamy pewność, że on znajdzie dom?( No wiem, że takiej pewnosci nie ma, ale jak to wyglada w praktyce..)
Czy zdarzyło się tak, że pies który trafił do hotelu nie znalazł domu...co wtedy?
Albo czy jest tak, że taki pobyt trwa wiele miesięcy..albo nawet dłużej...
Jestem na Dogo stosunkowo niedawno, Wy macie doświadczenie, napiszcie jak to wygląda, jeśli możecie...


Jak się ją doprowadzi do ładu to nie ma bata - domek się musi znaleźć. Na fryzjerka się też złożymy, Frania będzie cudna :loveu:

Posted

Jeśli tylko uda się uzbierać kasę to jestem za hotelikiem.

Co do Twoich pytań Jaszo - owszem, zdarza się, że pies siedzi w hotelu wiele miesięcy (daleko nie sięgając - nasz katowicki Oskar, który u mosii jest już ponad pól roku). Wtedy pojawia się problem. Z czasem bowiem część wpłacających pieniądze na hotelik się wykrusza (z różnych powodów). Ale oczywiście nie musi tak być :).
Czasami pies jest tak trudno adopcyjny albo po prostu nikt go nie chce, do tego kasa się kończy, że rozważane są (zdarzyło mi się być na takim wątku) opcje powrotu do schroniska albo uśpienia.
Na szczęście najczęściej jednak jest tak, że wcześniej czy później psina znajduje domek :).

Posted

A Maciaszku, jak byłyście w schronisku i miałyście z nią kontakt ( z nią to znaczy z Franią) to jaka ona jest?
Na tyle na ile możecie to stwierdzić po takiej krótkiej obserwacji...
Powarkiwała czy była spokojna?
Nerwus, czy taka raczej flegmatyczna?
Wystraszona, wyobcowana, czy garnąca się do ludzi?
Idzie żwawo, czy raczej tak sobie potuptuje?
Wiem że może Ci się dziwne wydają te pytania:oops:, ale jeśli możesz to napisz, tak jak Ci się wydaje.

Laro, Ty też tam byłaś i widziałaś ją.
Co Ty o niej sądzisz?


Co myślicie o pomyśle, żeby Franię umieścic w hoteliku w miejsce Vertera, jak on tylko znajdzie domek?
Czy taka sytuacja jest w ogóle możliwa?
Czy można się tak z Megii umówić już teraz?

Posted

[quote name='Jasza']A Maciaszku, jak byłyście w schronisku i miałyście z nią kontakt ( z nią to znaczy z Franią) to jaka ona jest?
Na tyle na ile możecie to stwierdzić po takiej krótkiej obserwacji...
Obserwacja była bardzo bardzo krótka, bo już wtedy spieszyłam się do pracy w związku z tą durną kontrolą. Więc tylko cyk fotki i biegiem dalej.
W boksie Frania obszczekuje podchodzących i coś tam nawet powarkuje. Stara się być taka groźna :diabloti:. Wyprowadzona uspokaja się od razu i wycisza. Stała grzecznie, bardzo grzecznie. Nie szarpała się, nie chciała gdzieś iść. Po prostu stała. Wystraszona nie była. Raczej taka zdystansowana. Niezbyt wylewna. Nie garnęła się szczególnie do ludzi (czyli do p.Ani, która ją trzymała). Po prostu sobie stała i patrzyła.

Co myślicie o pomyśle, żeby Franię umieścic w hoteliku w miejsce Vertera, jak on tylko znajdzie domek?
Tak, jak napisałam wcześniej, jestem za, o ile tylko uda się uzbierać kasę.

[quote name='leni356'] ona taka bidulinka - może jej nikt w schronisku nie wypatrzyćDokładnie tak. Nawet ja mam problemy z wypatrzeniem jej, a przecież wiem kogo szukam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...